14 odcieni niebieskiego.

_DSC0067 _DSC0070

1 odcień – autko pchacz/chodzik. ja nie mogłam się oprzeć ze względu na miłość do VW Bulika, zwanego też autem hippisów.
sprawdzona, znana marka Plan Toys.

_DSC0086

2 odcień – dywan House Doctor

_DSC0089

3 odcień (choć kiedy ściągnęłam zdjęcie na aparat to bardziej zielony niż niebieski) – po przeczytaniu trylogii Jeźdźca, historii Jego rodziców sięgnęłam po inne pozycje Simons. Chyba nie ma nic lepszego na takie wieczory po całym dniu z dwójką dzieci. Skończyłam ostatnio Jej „pieśń o poranku”.. i choć czytałam z zapartym tchem to myślałam, że wejdę w książkę i pacnę w łeb głównej bohaterce..
podobno „dziewczyna na times square” jest boska.. zobaczymy, zaczynam..
ja kupuję książki na allegro. najczęściej w „aros” bo pewnie, tanio i strasznie szybko.

_DSC0091

4 odcień – kto raz zobaczył, pograł w gry Djeco zrozumie moją miłość do tych gier. dostaliśmy na urodziny (znaczy Tosia, ale gramy wszyscy) kolejne lotto. ostatnie lotto dotykowe to były sierści zwierząt, teraz mamy gumowe przedmioty. najpierw losujesz a potem wkładasz rękę do czerwonego woreczka i za pomocą dotyku musisz wylosować przedmiot jaki wskazała Ci strzałka. Lotto tutaj.
a ten zestaw trzech suuuper. jak Ktoś nie ma jeszcze memo i domino to zestaw genialny. jest tam jeszcze takie lotto kształtów. takie pudełko na wakacje do dziadków, na weekend na wyjazd, albo zwyczajnie na zimowe wieczory. gra 3w1 tutaj. fajna cena jak na 3 gry w pudełku.


_DSC0141
_DSC0153

5 odcień – ja wiem, że wiele z Was już wie Kto jest sprawcą tych ubranek… Mama Kasi z Radosnej Fabryki, która chowa się pod pseudonimem „Baba Gaba”.. robi cuda.. ja mam to szczęście te cuda od Niej dostawać. Gaba kryje się na instagramie (klik) albo często można zobaczyć Jej dzieła na FB Radosnej.
a o króliki to w ogóle często dostaje maile skąd są… ja mam swoje z krainyekozabawek i bokado.


_DSC0112

6 odcień – myślę, że w każdym domu powinna być ta książka. dla mnie coś fantastycznego. można wielu pozycji książkowych nie mieć, obyć się bez nich.. ale ta.. ja w niej przepadam na długi czas. Mapy.

_DSC0104

7 odcień – choć po drugiej stronie książki jest ognisto czerwony i napis „pod ziemią”. i tu mam tak samo. to niby książka dla dzieci, dla młodzieży, a ja się tam za głowę łapię jakich dowiaduję się sekretów świata. ile można odkryć, zobaczyć.. na półce stoi z mapami i zastanawiam się czemu tak długo zwlekałam.. bo przecież o tych książkach już wszędzie głośno.. „pod wodą, pod ziemią”
biurko – Universo Positivo.

_DSC0158 _DSC0154

8 odcień –  kiedy jeszcze nie miałam bloga kupiłam mojej nowo narodzonej córce spineczki. był to sklep kollale. wtedy to nawet nie był sklep.. i do dziś uważam, że są najpiękniejsze na rynku. no ten liść.. ten domek na kurzej nóżce.. teraz na jesień. kollale tutaj.

_DSC0098

9 odcień – dywanik LIV

_DSC0143

10 odcień – Charlie i Lola. i jedna z moich ulubionych części. te dialogi Ich są tak zabawne i kochane, że muszą być też na papierze.

_DSC0136

11 odcień – to kolejna świetna pozycja jaką Tosia dostała na urodziny. Dlaczego oczy kota świecą w nocy.

_DSC0119

12 odcień – napisała do mnie marka z butami z prośbą o testy butów. polecając ten model. ja stwierdziłam, że nie! i wybrałam dwa inne. dla Tosi i dla Benia. przyszła paczka a tam też te co ich nie chciałam… jaki człowiek jest Wam powiem czasami głupiutki..
one nie podobały mi się na początku z wyglądu. a teraz.. nie wyobrażam sobie bez nich dnia. serio maiłam dużo butów dla moich dzieci. niechodzących, chodzących… i żadne, ale żadne, nawet te super zachwalane gucie nie sprawdziły się tak jak te. 
tego buta się praktycznie rozkłada do zakładania. w sekundę się ubiera. i Benio jakby chodził na bosaka albo w skarpetkach.
jak mam być szczera, najlepsze buty dla dzieciaków jakie w życiu miałam. i pomyśleć, że by się nie uparli i nie dołożyli ich..
Bobux tutaj.

_DSC0147

13 odcień – Kto nie zna, Kto nie pamięta… ? 🙂 Poczytaj mi Mamo
plecak Mueslii.

_DSC0117 _DSC0160

14 odcień – kupowałam ostatnio ręczniki plażowe, bo może jeszcze coś z plaży się w tym roku nadarzy..
i między innymi ten.. ale kiedy przyszedł stwierdziłam, że to będzie idealny obrus!
przepiękne mają ręczniki. Flower Power.

Napisz komentarz...
  1. Marysia says:

    „Dziewczyna. z Time Sqare” jest super, mi bardzo się podobała, zresztą po przeczytaniu „Jeźdźca” i reszty trylogii przeczytałam większość książek P. Simmons, „Dziewczyna” jest jedną z lepszych pozycji jak dla mnie. Polecam też „11 godzin” bardzo wzruszająca i trzymająca w napięciu, przeczytałam w jeden wieczór 🙂
    Pozdrawiam

    Odpowiedz
    • julia says:

      ok, to kupuję jeszcze 11 godzin 🙂

      Odpowiedz
      • M S-P says:

        Dla mnie „11 godzin” jest okropna, przerażająca, w napięciu trzyma i to mocno ale jest o czymś co dla kobiety jest potworną rzeczą! M S-P

        Odpowiedz
        • julia says:

          o rany, to mnie przeraziłaś… i co teraz mam zrobić.. 🙂

          Odpowiedz
          • Ashka says:

            KUPIĆ 🙂 Dasz radę Julio 😉
            Przeczytałam wszystkie dostępne w Polsce książki P. Simons i każda jest inna. Niektóre mnie rozczarowały, inne zachwyciły, wciągały albo wręcz nudziły. A „11 godzin” akurat należy do tych, które wciągnęły tak, że ciężko było się oderwać. Kwestia gustu. pzdr

          • julia says:

            a które rozczarowały?
            a może masz jakieś fajne tytuły do polecenia?

          • Ashka says:

            „Pieśń o poranku” czytałam zaraz po „Bellagrand” (która rozbiła mnie maksymalnie i otrząsnąć się nie mogłam tą kobietą i ślepą miłością i w zasadzie to się wkurzyłam tylko). tak więc pieśń jakoś mnie odmużdżyła tak trochę po tamtej która maksymalnie wyczerpała emocjonalnie i wszelako chyba. szlag mnie trafiał po prostu!!!
            „Droga do raju”- zaaaaaaanudziła bardzo. Gdyby to nie Simons nie przebrnęłabym pierwszych 200 stron chyba. Jak dla mnie najgorsza.
            „Czerwone liście” jak dla mnie rewelacja. Wciągnęła mnie bardzo. Oderwać się nie mogłam!!! Nie koniecznie ze względu na fabułę ale taki styl odmienny trochę niż zwykle
            „Dzieci wolności” nie podlegają komentarzowi- przecież to rodzicie Aleksandra…… 😉
            „Dziewczyna” czytałam bardzo dawno temu ale całkiem niezła była z tego co pamiętam
            „6 dni w Leningradzie” ach 😉 …….. tak samo jak „Trylogia jeźdźca” ach ohhhhh 😉
            „tully” oderwać się nie mogłam. Jak dla mnie odddddloooootttttt!
            „Przepisy Tatiany” kupiłam 6 lat temu po przeczytaniu trylogii i jak się już trochę otrząsnęłam. i cóż- pielmienie mnie wykończyły robotą hahaha. Chciałam być taka dobra i 3 godziny gniotłam takie mini uszka aż pod koniec zrobiłam pierogi i zastanawiałam się dlaczego 3h wcześniej na to nie wpadłam hahaha. Ale kiedy nie było dzieci, był czas……. i wyszły super. Miałam plany jeszcze coś pogotować ale…… urodziłam i……… cóż……..hm……..każde wytłumaczenie niby jest dobra……hahaha……… no cóż-nic już nie zrobiłam. Ale może dziś tam zajrzę w końcu 🙂
            to by na tyle było z Simons. daj znać jak swoje pokończysz Julia jak Ci z nimi było 😉

          • Ashka says:

            a ostatnio czytałam książki Masy- o porachunkach, pieniądzach i kobietach polskiej mafii pruszkowskiej. Czy polecam- cóż, trochę to wszystko szokujące że w Polsce i tak niedawno temu było. Czytałam z racji wykonywanego zawodu i własnych zainteresowań tymi klimatami. Czy bym poleciła- jeśli już to może o kobietach polskiej mafii ale to są specyficzne książki, jak dla mnie tak naprawdę pisane pewnie też dla nabicia mafijnej kobzy, bo nie wierzę, że się skończyło wszystko i chłopcy są ugrzecznieni nagle. Nie mieli wyjścia i są świadkami koronnymi, ale i tak sądzę, że to 1/100 tego co wyjawił. Ale tak żeby się przekonać nawet o tej 1/100 i że to w Polsce to czemu nie. Mam na stanie wszystkie 3 części- mogę Ci podesłać jak zechcesz zabrnąć to te klimaty 🙂

          • Ashka says:

            A „Igrzyska śmierci” i 2 następne części czytałaś? też niezłe jak ktoś lubi taki rodzaj 🙂 Dla mnie ok

  2. marta says:

    Wszystko fajnie ale teskno za postami o duszy 😉

    Odpowiedz
  3. M S-P says:

    Witaj Julio. Bardzo fajne rzeczy pokazałaś. Podoba mi się dywanik ten pierwszy i to bardzo.
    Chmurka ze spineczkami jest świetna, szkoda, że nie mam córki. Niestety moje dziecię jest już za duże na większość tych rzeczy, szkoda:( Julio czy czajniczek z ostatniego zdjęcia to jest z Bolesławca? Dostałaś może maila ode mnie? Same pytania.M S-P

    Odpowiedz
  4. Monika says:

    A coz to za kocyk szary w gwiazdki? Piekny, taki poszukuje, poprosze o nazwe firmy. Pozdrawiam 🙂

    Odpowiedz
  5. Julka jak ja kocham te fotki Twoje 🙂 Taki klimat boski 🙂 „Poczytaj mi mamo” no pewnie, że pamiętam 🙂 I ta książka Charlie i Lola super, szukam też jakichś fajnych publikacji o tym w jaki sposób rozmawiać z dzieckiem o nieufaniu obcym, wiesz pedofilia i te sprawy…. Misia moja ma 5 lat i chciałabym aby wiedziała co robić w razie W… jakby Ci się przypomniały takie publikacje to będę wdzięczna. Pozdrawiam ciepło 🙂

    Odpowiedz
  6. Bozena B. says:

    Pęknie z tymi odcieniami niebieskiego…
    A ten dywanik z frędzlami, na którym jest książka ‚Dlaczego oczy kota świecą w nocy’ skąd jest?
    Pozdrawiam
    http://wikulinka.pl/

    Odpowiedz
  7. kamila says:

    podoba mi się sposób w jaki łapiesz kadry:)

    Odpowiedz
  8. Anka 1 says:

    Kolejny raz żałuję, że mam starsze dzieci ;).
    Takiego samochodzika szukałam rok temu a teraz mój kawaler już za duży na takie pojazdy :). Wszystkie odcienie niebieskiego bardzo fajne.
    Pozdrawiam.

    Odpowiedz
  9. Ania says:

    Kurcze Julia gdzies ty wlazla zeby zrobic to zdjecie gdzie leza te cztery ksiazeczki na dywaniku?! 🙂 😉

    Odpowiedz
  10. kamalach.pl says:

    A! strzał w 10! od tygodnia szukam prezentu dla 3-latka. Zaraz kupuję grę! wydaje się być świetna. Dziękuję za pomysł 🙂

    Odpowiedz
  11. kasia says:

    Kiedyś w liceum musiałam napisać wypracowanie na temat „Najpiękniejszy odcień niebieskiego”. Opisałam oczy swojej mamy. Pamiętam, że pisałam o tym, jak ten kolor zmienia się w zależności od jej nastroju. Że kiedy pochyla się nade mną by mi podać lekarstwo, jej oczy są jak niebo przed burzą. Kiedy wracam z dyskoteki o obiecanej porze, stają się błękitne i szkliste jak tafla lodu. Kiedy się w nią wtulam, widzę w tych niebieskich oczach tańczące iskierki, które rozświetlają je na różne sposoby. Tak, tak wtedy napisałam.
    Dziś do tego „najpiękniejszego niebieskiego” dodałabym oczy swojego syna.

    Twoje odcienie piękne również, bo kojarzą się z tym, co kochasz, z tymi, których kochasz, z domem i rodziną a tutaj każdy odcień nabiera magicznej mocy 🙂

    Odpowiedz
  12. Ania* says:

    Nie zdążyłam dopisać bo dziecię me wstało, ja też tęsknię za postami o duszy :).
    Dobrze, że wszystko jest w historii i można wracać i czytać i czytać i czytać i czytać….
    Napisałam kiedyś e-maila, jak możesz to sprawdź czy doszedł w ogóle bo to w lipcu (chyba) było. Nie to , że ponaglam czy coś, ale nie mam w wysłanych i za chol.. nie wiem czy poszło czy nie, bo jak to ja późnym wieczorem pisałam :).
    A Atlas pierwsza klasa, czegoś takiego szukałam dla córci, także i dla moich pociech coś się znajdzie mimo, że starsze o rok od Twoich 🙂 Córka ma 5, chociaz bliżej jej do 6 bo ze stycznia a synek 28 września 2 kończy.
    Ale się rozpisałam, a miało być krótko.
    Pozdrawiam.

    Odpowiedz
  13. Dzieciakiija says:

    OJ. Rodzę chłopaków, cudni oni, przecudni i bez spineczek. Co nie zmienia faktu, że chcę takie spiiiiiiineczki. No, chcę. I klops. Ciekawe czy mają coś dla dorosłej baby.

    Odpowiedz
  14. Ania* says:

    kurka pieczona to nie poszło, szkoda. Może jeszcze kiedyś mnie natchnie :). Dzięki, że sprawdziłaś.

    Odpowiedz
  15. mitra says:

    U Ciebie zawsze same perełki. Cudownie.

    Odpowiedz
  16. Aga says:

    świetne zdjęcia:) Zaraz wyruszam do księgarni po książeczki dla młodej:) Czy te buciki bobux , które masz dla Tosi mają usztywniony zapiętek?

    Odpowiedz
  17. Noemi says:

    Ateistom mówię: kocham was bez względu na to jak mnie obrażacie. W waszych wysiłkach, aby wszystko wyjaśniać rozumowo widać po prostu inny rodzaj wiary, wiary w to, że człowiek ma wszystko pod kontrolą. Tak nie jest. Moje kochane dzieci, o które walczę są zachęcane aby podążać za szatanem, zwodzicielem i wrogiem ludzkości. Zapytajcie ateistę, który robi wszystko, aby piętnować wiarę w Boga, dlaczego to robi? Czy nie wystarczy, aby po prostu nie wierzyć we Mnie? Dlaczego ci ludzie kłamią? Wiele grup ateistów ma swoje agendy, służące do sprowadzania Moich dzieci na złą drogę. Ich wiara, że Ja nie istnieje to po prostu inny rodzaj religii. Religii, która wychwala potęgę rozumu, inteligencję i pychę. Naśladują w tym szatana. W swojej ślepocie podążają za innym rodzajem wiary-uwielbieniem ciemności, gdzie nie istnieje miłość. Tak zapalczywi, tak dumni ze swych przekonań są ateiści, że nie rozumieją, że ich postawa to religia-religia Kusiciela, który śmieje sie z ich głupoty.
    Ateiści, posłuchajcie Mnie ostatni raz. Powróccie do czytania Pisma Świętego. Popatrzcie na Ksiegę Jana i rozważcie tę prawdę, która się teraz realizuje. Nie wydaje się wam to prawdą, skoro jesteście świadkami tych zdarzeń dzien po dniu? Czy nie widzicie, że Moje słowo, Moje proroctwo przepowiedziane dawno temu może być prawdą? Otwórzcie oczy i powiedzcie mi jeszcze raz:„Boże, jeżeli naprawdę istniejesz, daj mi znak swojej miłości. Otwórz moje serce na Twoje prowadzenie. Jeżeli jesteś, daj mi odczuć Twoją miłość, abym poznał prawdę. Módl się za mnie.” Wzywam was i jeszcze raz wam powtarzam. Miłość nie jest wytworem człowieka. Nie zobaczysz tego, ale możesz to odczuć. Miłość pochodzi od Przedwiecznego Ojca, to dar dla ludzkości. Nie pochodzi od ciemności. Ciemność jaką odczuwacie jest pozbawiona miłości. Bez prawdziwej miłości nie możecie poczuć ani zobaczyć światła. Ani przyszłości . Ja jestem Światłem, Ja jestem przyszłością. Wciąż przynoszę wam życie i chwałę. Zwróccie sie do Mnie o pomoc. Zróbcie to, a Ja odpowiem i obejme was Moimi ramionami. Moje łzy radości ocalą was, odkąd staniecie sie na nowo Moimi ukochanymi dziećmi.
    Przyjdźcie do Mnie teraz, a spotkamy się w Niebie.
    Wasz Kochający Zbawiciel Jezus Chrystus

    Odpowiedz
    • julia says:

      Okej. Ale o co chodzi? Bo nie kumam… W związku z czym o Jezusie? 🙂

      Odpowiedz
    • Nadia says:

      O jacie…a dlaczego podpisywać Pana Jezusa pod czymś czego nie powiedział ani nie napisał?
      Myślę, że zamiast poruszyć, te słowa mogą po prostu odstraszyć 🙁 Smutne.. ale doceniam chęci Noemi 🙂

      Odpowiedz
      • julia says:

        dużo ludzi wiedząc, że jestem ateistką próbuje mnie nawrócić. czasami piszą mi baaaardzo długie maile.
        nie mam Im tego za złe. robią to w dobrej wierze. uważają swoją drogę za jedyną słuszną i chcą by inni również po niej szli.
        ale tak to niestety nie działa…
        ale fakt, w żaden sposób ten tekst mnie nie poruszył, nie wzruszył..
        nie wierzę w Boga, ale wiele historii z Nim związanych mnie porusza, poucza.. jako sama historia.

        Odpowiedz
  18. Wszystkie książki Mizielińskich są warte posiadania. Ale prawda, Mapy są wyjątkowe. Kto miał okazję przejrzeć wie dlaczego a jeśli ktoś jeszcze nie miał okazji to nie sposób opowiedzieć- trzeba zobaczyć! W zasadzie ta książka mocno odmieniła moje życie 😉 Odkąd się pojawiła nie mam problemu z prezentami dla dzieci 🙂 solo lub jako dodatek do czegoś „grubszego”.
    pozdrawiam, Ania

    Odpowiedz
  19. Dagmara says:

    Świetny pomysł na post!!! Czekam na inne kolory! Uściski!

    Odpowiedz
  20. Gosia says:

    A u Tosiulki jakie zmiany! Nowe półki, nowe biurko… Dawaj zdjęcia z pokoju bo mnie ciekawi 😉

    Odpowiedz
  21. Sylwia says:

    I jak Ci sie podoba „Dziewczyna na Times Square”? Ja przeczytalam 3/4 i mecze, mecze niestety… Historia jak i postaci (a raczej zbior postaci i ich historii) jak dla mnie mega niewiarygodny. A szkoda bo trylogie „Jezdzca” pozarlam (a po mnie i babcia i mama) i nie moge uwierzyc ze to ta sama autorka. Pozdrowienia!

    Odpowiedz
  22. Marta says:

    Z serii Mądra Mysz jest pozycja „Maks nie rozmawia z obcymi” i „Zuzia…”cos tam, tez o obcych. Tak na początek tematu polecam☺

    Odpowiedz

Zostaw komentarz.