Archive for Październik, 2013

  • popołudnia w beretce.

    _DSC0301 _DSC0030 _DSC0013 _DSC0034 _DSC0065 _DSC0081 _DSC0086 _DSC0210 _DSC0248 _DSC0245 _DSC0146 _DSC0101 _DSC0251 _DSC0268 _DSC0143 _DSC0090 _DSC0148 _DSC0336 _DSC0351 _DSC0409 _DSC0436 _DSC0489 _DSC0549 _DSC0548 _DSC0474 _DSC0397 _DSC0363 _DSC0520 _DSC0556 _DSC0611 _DSC0582 _DSC0579 _DSC0558 _DSC0396beretka – TUTAJ
    spódniczka, rajtki, bluzeczka w kwiatki, szare spodnie – ZARA
    szary sweterek, martensy – SH
    rowerek – TUTAJ
    wózek – QUAX
    Mamy sweter – ZARA (dział dziecięcy)
    legginsy – CALZEDONIA
    buty – VENEZIA

     

  • wygrany los..

    z okazji dnia nauczyciela, historia z Jego rąk.
    jest prawdziwa jak wszystkie inne na moim blogu.

    „Alboż kto pielęgnuje polne kwiaty,

    dzikie gruszki i wiśnie, choć niby wiadomo,

    że przy staraniu i z nich byłby większy pożytek?…”

    B. Prus – Antek

     

    Wtorek lekcja j. polskiego klasa 4

    – proszę pani, proszę pani, niech Zosia wiersz powie

    -dobrze kochani za chwilę ją zapytam, tylko temat zapiszemy

    -nie powie, nie powie, bo nie umie, nie nauczyła się, ona nigdy nie umie, wczoraj nie przyszła bo na

    wczoraj był ten wiersz

    – jesteście bardzo niegrzeczni. wczoraj Zosi nie było, bo na pewno miała jakiś ważny powód, dzisiaj

    jest i pięknie nam wyrecytuje wiersz

    -na pewno, no niech mówi, niech mówi, posłuchamy…

    -Zosiu zapraszam do siebie, powiedz nam Kochanie wierszyk

    -…………………………….

    -no, Myszko, zapraszamy na środek

    -……………………………..

    -mówiliśmy przecież pani, że ona nie umij

    -Zosiu, nie umiesz?

    -…………..ni…nie……

    -dlaczego się nie nauczyłaś?

    -…………………………….

    – czy to było powodem wczorajszego nieprzyjścia do szkoły?

    -……………………………….

    -kochanie nie można opuszczać szkoły dlatego, że nie chciało ci się nauczyć wiersza. Tym bardziej, że

    mielicie na niego tydzień czasu. Zosiu czy dlatego nie przyszłaś?

    -………………………………………………….

    – kochanie, kim byś chciała być?

    -……………………….

    -kim chciałabyś zostać w przyszłości? Każdy z was ma jakieś marzenia. Ja chciałam być w waszym

    wieku …

    -proszę pani, proszę pani ja chciałbym zostać drwalem…miałbym siekierę i….

    – Piotrusiu, ja pytam Zosię, ty mi opowiesz później o swoich planach. No wiec, Zosieńko?

    -………………………

    -czy chciałabyś być żoną i mamą? Być w domu, zajmować się tylko nim i nie pracować zawodowo?

    -nie

    – a chciałabyś codziennie rano wstawać, malować się ,skrapiać perfumami, brać laptopa pod pachę,

    całować męża, dzieci na do widzenia, wsiadać do samochodu i jechać do pracy?

    – tak

    -masz jakiś swój autorytet? Osobę ,która bardzo Ci się podoba,? Oglądasz seriale, teledyski, którą z

    tych dziewczyn chciałabyś być ?

    -……………..

    -na pewno po cichu marzysz o tym, aby być jakaś. Powiedz mi chciałabyś być jak kto?

    -………….ni

    -kochanie jeszcze raz, bo nie słyszałam

    -………………pa…….pa-ni

    -jak ja? Taka jak ja?

    -t….ak

    -a dlaczego taka jak ja? Jaka ja jestem twoim zdaniem?

    -ładna

    -i jaka jeszcze?

    -fajna… miła…

    – i co we mnie fajnego?

    -ładność

    -a mój styl podoba ci się mój styl?

    -tak

    -i co jeszcze?

    -dom

    -a fajna czemu jestem?

    -mamą jest pani fajną. I panią

    -chciałabyś wykonywać mój zawód?

    -nie

    -ale chciałabyś być taka jak ja, poza zawodem?

    -tak

    -kochanie…nic w życiu nie przychodzi łatwo. Manna sama nie spada z nieba. Kiedy byłam młodą

    dziewczyną i jeździłam do szkoły średniej, tato odwoził mnie co niedziela na przystanek o 13.30. O

    godz. 20.00 byłam na stancji. Jechałam pół dnia. Śniegi, wiatry, mrozy, deszcze, liście kolorowe i

    piękne słonce. Zawsze. Co niedziela. Było mi baaardzo źle. Kiedy mijaliśmy centrum wsi, moi koledzy

    stali beztrosko roześmiani i pili piwo, zdając sobie relacje z sobotniej wiejskiej zabawy. Mijałam ich ze

    wzrokiem tęsknym myśląc o tym, że tak bardzo im tej niedzieli zazdroszczę. Mijały lata. Ja jeździłam

    do szk. średniej ,na studia jedne, drugie, rodziłam dzieci… A oni stali. Wciąż beztroscy. Kiedy mnie

    zmarszczek i trosk dochodziło coraz więcej. Dziś Zosiu wiem, że moje życie ma sens. Że warto było

    poświęcić każdą niedziele na wyjazd do szkoły. I teraz pytanie do ciebie moja droga – czy chciałabyś

    być mną, czy tymi moimi kolegami?

    -panią

    – dlatego Zosiu ucz się i przychodź do szkoły. Jesteś mądrą i bardzo inteligentną dziewczynką. A do

    tego śliczną. Szkoła to dla ciebie przepustka do Twojego szczęścia. Losu wygranego na loterii. Ale

    musisz grać. Nie możesz nie iść do szkoły, bo ci się nie chce. Bo wtedy świadomie rezygnujesz ze

    swojej wygranej! Masz kupon w rączce i nie zgłaszasz się po nagrodę. A nagrodą w twoim przypadku

    jest szkoła. Żebyś miała zawód, dobrą pracę i była niezależna! Rozumiesz!!! I ty, i ty i każda z was

    dziewczynki! Musicie mieć zawód, żeby nie być na utrzymaniu męża, żeby nigdy przenigdy nie

    prosić i nie całować po stopach za dane 5 zł. Macie być paniami swojego życia! Chcesz być mama

    – bądź, chcesz być żoną– wspaniale! Ale zawsze miej zawód i fach w reku! I dlatego Zośka dajemy

    ci tu wszyscy w klasie wielki kredyt zaufania. Nie postawie ci dziś jedynki, ale jutro na język polski

    nauczysz się wiersza i pięknie nam go wyrecytujesz . Bo chcę, żebyś była kobietą, która ma szkołę

    i zawód. Jeśli chcesz być taka jak ja musisz się uczyć. Zrób to dla mnie. Dla siebie. Dla nas tutaj

    wszystkich. Udowodnisz całej klasie, że potrafisz! Ja bardzo wierze. Uwierz i ty! Nie zawiedziesz

    mnie?

    -…ni…e

     

    Środa język polski klasa 4.

    -Kochani co z ta wycieczką do teatru bo ja musze wiedzieć? Jeśli ktoś jest chętny 15zł.do piątku

    -ja jadę

    -ja też

    -mnie mama kazała

    -ja nie, nie chce mi się

    -mnie też nie, w szkole se pogram w pingla

    -a ty Zosiu?

    -ja może pojadę. Jak zarobię.

    -a jak ty kochanie zarabiasz???

    -sprzątam u księdza. Schody zamiatam z koleżanką, przed weselami np. i ksiądz nam za to płaci.

    cukierki też daje. bardzo dobre.

    …………………………………………………………………………………………………………………………………………………..

    -proszę pani, proszę pani Zosię miała pani spytać

    – Zosiu, jak tam nasza umowa?

    -dobrze. Uczyłam się.

    -to zapraszam. powoli nie spiesz się. Nie stresuj. My wszyscy zamieniamy sie w słuch. ciiiiiii

    -pła…płacze pan..pani słowikowa w gniazd kuna akacji……..(…)

    -proszę pani, proszę pani ona się myliła, ale się nauczyła, ale nie umiała dobrze. Trójkę, trójkę!!!

    -też tak uważam, Zosiu było kilka pomyłek, myślę ,że trójka będzie ok. może małego plusika tutaj

    postawie. Tak na zachętę. I takie było to trudne?

    -nie, łatwe

    -a kolejnym razem będzie na 5, jestem przekonana. Mam racje?

    -taaak!

    Moi drodzy w związku z dzisiejszą lekcją chciałam was się zapytać jaka cechę charakteru w sobie

    najbardziej lubicie?

    -……………………………

    -bo łatwo ocenia nam się innych, a znaleźć u siebie to już trudniej, prawda? Zadajcie sobie

    pytanie „jaka cecha we mnie jest fajna?”

    -………………???

    -stawiam plusa!!!!

    -kreatywność….

    -brawo Zośka, a skąd ty znasz taaakie trudne słowo? A wiesz co ono znaczy? Bo nie sztuka używać

    trzeba jeszcze wiedzieć ,co ono określa

    -no…no to znaczy, że lubię siebie za otwartość…i pomysłowość

    -jestem pod wrażeniem, plus się tu należy jak najbardziej! Posłuchajcie wszyscy jakie Zosia

    powiedziała wam trudne słowo, warte zapamiętania…

    …………………………………………………………………………………………………………………………………………………………

    ….Zosia na lekcji zabierała głos jeszcze kilkakrotnie. Kiedy zadzwonił dzwonek i uczniowie pakowali

    swoje książki Ona podeszła do biurka, wyciągnęła małą łapkę ściśniętą w piąstkę z brudnymi i długimi

    paznokciami i powiedziała cicho i nieśmiało–„mam coś dla pani”

    Była to mała, nierówna, brudna tabliczka białej czekolady…najpiękniejszy prezent jaki dostałam od

    ucznia. Mój los. Wygrany na loterii.

    alpen gold

     

     

  • lovely girl – konkurs Inspiracje Allegro

    Pewnego majowego dnia napisało do mnie Allegro, z zapytaniem o zorganizowanie konkursu na moim blogu.
    Poprosiłam o jak najpóźniejszą datę mając nadzieję, że uda mi się pokazać nowy pokoik Antki. Nie zdążyliśmy, ale mam za to dla Was pewną bajkę..
    Jednak zanim ją opowiem kilka słów o konkursie.. Allegro stworzyło nowy serwis Inspiracje, to miejsce, gdzie możemy zobaczyć wyselekcjonowane aukcje. Każdego dnia wyszukiwane są najciekawsze przedmioty/ubrania/gadżety i prezentowane w owym miejscu.
    Takie Allegro w pigułce. Wisienka na torcie.

    Waszym zadaniem będzie wyszukanie na stronie Inspiracje Allegro czegoś, co uzupełni naszą bajkę. Może to być jedna rzecz, dwie lub góra trzy. Krótko opisać dlaczego te przedmioty wpisują się idealnie w obrazek. Stworzyłam bajkę, by i Wam było łatwiej. Wasza historia może wychodzić poza naszą. Możecie coś dopisywać, dokładać. A może być też krótko, dwa zdania uzasadniające wybór.
    Do wygrania jest bon na kwotę 500zł. Zwycięzca zostanie wybrany przez komisję w skład której wchodzą: ja i Allegro.
    Na zgłoszenia czekamy do 13.10.2013.

    Oto co trzeba zrobić:
    1. Znajdź w serwisie Inspiracje Allegro przedmiot, który wg Ciebie uzupełnia naszą bajkę/zdjęcia.(może to być kategoria dziecko, dom, gadżet, On .. duże pole do popisu)
    2. Wyślij e-mail na adres: konkurs-inspiracje@allegro.pl z uzasadnieniem wyboru oraz linkami do wybranych przedmiotów.
    3. Tą samą treść z linkami wpisz w komentarzu pod tym postem.
    4. do treści maila jak i komentarza pod postem proszę nie zapomnieć dołączyć oświadczenia:
    „Potwierdzam chęć przystąpienia do Konkursu 'Inspiracje Allegro', którego organizatorem jest Grupa Allegro Sp. z o.o. z siedzibą w Poznaniu oraz oświadczam, że zapoznałem/am się z postanowieniami Regulaminu Konkursu 'Inspiracje Allegro', który dostępny jest pod adresem internetowym http://inspiracje.allegro.pl/konkurs/regulamin.pdf oraz że akceptuję jego treść.

    Wyrażam zgodę na przetwarzanie moich danych osobowych przez Grupa Allegro Sp. z o.o. z siedzibą w Poznaniu (60-166 Poznań, ul. Grunwaldzka 182), w celu przyjęcia zgłoszenia konkursowego oraz przeprowadzenia Konkursu 'Inspiracje Allegro' (zgodnie z Ustawą z dnia 29.08.1997 roku o ochronie danych osobowych; Dz. U. z 2002r. Nr 101, poz. 926 z póź. zm.).”

    bajka pod tytułem…

    _DSC0216

    pewnego jesiennego, deszczowego popołudnia, mała księżniczka Antonina popadała w coraz większą tęsknotę za Tatą. nawet słodkie babeczki Jej nie cieszyły. spoglądała wyczekującym wzrokiem za okno…

    _DSC0569

    deszcz siąpił i siąpił. wiatr łamał gałęzie i rzucał liśćmi o szybę. One przyklejały się z impetem, by zaraz ześlizgnąć się na sam dół, aż na parapet.. Wtem Antonina przypomniała sobie o swojej magicznej różdżce..

    _DSC0547

    wypowiedziała zaklęcie.. o tym jak pragnie by Tato wrócił już z pracy… po czym zamkęła oczy i mocno o tym zamarzyła…

    _DSC0568

    a kiedy je otworzyła.. znajdowała się w dziwnym miejscu. nigdy przedtem tutaj nie była. zaglądała za każdy róg, za każde drzwi… aż w końcu, wychodząc zza zaułka…

    _DSC0576

    zobaczyła Tatę… wpadła więc czym prędzej w Jego ramiona!

    _DSC0577

    kiedy już była pewna, że to nie sen, a Tata jest najprawdziwszy na świecie, rozejrzała się dookoła..
    zobaczyła piękną kanapę…

    _DSC0231

    a na niej naszykowane specjalnie dla Nich ciasteczka, babeczki, herbatka i prezent.. pomyślała , że to na pewno dla Niej.. cierpliwie więc wyczekiwała.

    _DSC0223

    wypiła herbatkę..

    _DSC0328

    zjadła babeczki..

    _DSC0333

    i popatrzyła wyczekująco na pudełeczko z kokardką..
    wtedy Tato rzekł – Ach! Tosiu, mam dla Ciebie prezent…

    _DSC0315 _DSC0321

    Tosia była zachwycona.
    Później, Tato rozpalił ogień w kominku..

    _DSC0290

    kiedy ogień trzaskał i zrobiło się przyjemne ciepło.. zasiedli do czytania..

    _DSC0352 _DSC0351

    po krótkim czasie Tosia zapragnęła, by to Tato opowiadał Jej zimową powieść..
    zeszła więc ze swojego fotela..

    _DSC0412

    by być bliżej Taty..

    _DSC0463 _DSC0453_DSC0366

    kiedy dochodził zmierzch, Tato i Tosia postanowili wrócić do domu.. bo tęsknota za mamą była już zbyt wielka..

    zostawili więc puste kąty..

    allegro

    nadgryzione ciastko…

    _DSC0508

    i cisza nastała wielka. ogień powoli dogasał..
    a wszystko to obserwował królik… co mądrym słowem chce się podzielić, i każdemu przechodniowi od tamtego dnia szepcze cicho na uszko „marzenia się spełniają, trzeba tylko zamknąć oczy i mocno uwierzyć…”

    _DSC0252
    podaję linki, bo jak tego nie zrobię, to zasypiecie mnie mailami :), a u mnie z czasem na odpisywanie krucho 🙁
    różdżka i korona – moi mili
    lala – trousselier 
    królik w obrazku – yo-yarn
    książka – Zima na ulicy Czereśniowej (coś wspaniałego! mamy całą serię) 
    koc/narzuta  – effii
    Tosi spódniczka, sweterek – H&M
    bluzeczka, buty – Zara
    ciasteczka – cukiernia Hania
    krzesełeczko kwiatek – TKMaxx
    fotelik bujany – z giełdy Antyków

    zdjęcia, które ułożyły się w bajkę to całkowity przypadek. w domu gdy zobaczyłam je na dużym ekranie, pomyślałam, przecież tu jest historia!