Archive for Marzec, 2014

  • kolor wiosny.

    Kolaże1533 Kolaże1532 tulipany Kolaże1535 Kolaże1536 Kolaże1538 Kolaże1531 Kolaże1537 Kolaże1529 Kolaże1530 Kolaże1539 Kolaże1534 _DSC0345_2 _DSC0362 _DSC0122 _DSC0301 _DSC0168początek marca rozpieszcza nas wiosenną aurą.
    otwieramy szeroko okna, kupujemy kwiaty do wazonów, gromadzimy już nasiona.
    ja czuję w kościach zbliżającą się Wielkanoc. rozglądam się za żonkilami, za rzeżuchą.
    chodzę po domu i myślę, gdzie by tutaj coś jeszcze udekorować, wiosennie przystroić..
    to słońce uczyniło, że rodzą się jakieś nowe chęci, siły..
    pochłonęła mnie ta wiosna całkowicie.
    jestem osobą, która mogłaby 27go grudnia czekać na wielkanoc, a w lany poniedziałek wypatrywać bożego narodzenia.
    Gabrysia dolała mi oliwy do ognia z tym niedoczekaniem na święta przysyłając nam paczkę niespodziankę.
    świąteczne króliczki, kwiatuszki.. które były strzałem w dziesiątkę, bo pomogły zmienić dekoracje nad stołem.
    króliki Maileg skradły nasze serca. dostaliśmy całą rodzinę.. i uśmiecham się tu teraz do Gabrysi, bo ja dopiero po dłuższej chwili zorientowałam się, że to my. Mała Tosia, ja i Tosi Tata ze swoją ciemną karnacją. idelanie. teraz czekamy na płeć by dokupić króliczka niemowlaczka. 
    to jest bardzo miłe gdy Ktoś zna nas tak dobrze, że do królików przysyła motocykl z koszem z boku, bo co może do nas bardziej pasować? 
    nie miałam pojęcia o tej paczce i niespodziance, a trafiona bezbłędnie. 
    zanim więc przyjdą śnieżne dni na weekend, zostawiam kilka kolorowych wiosennych zdjęć.

    króliczek ja – tutaj
    króliczek Tata – tutaj
    króliczek Tosia – tutaj
    motocykl – tutaj
    zajączki wielkanocne – tutaj
    kwiatuszki – tutaj

  • a Ty?

    „Gdybyś miał pozwolenie na to, żeby robić to co chcesz, to co byś robił? Co jest wpisane w Twoje serce?
    Co sprawia , że naprawdę żyjesz? Gdybyś mógł robić to co zawsze chciałeś, co by to było?”
                                                                                        J. Eldredge

    rzeka. nawet rwąca. kamienie na dnie. na brzegu również. niektóre dosyć duże, nawet na tyle, że można na jednym rozłożyć koc i swobodnie się położyć. lato. słońce zaczyna przechodzić ze wschodu na południe. na skraju mąż ze szwagarem rozpalają ognisko pod kociołek. starsze dzieci grają w badmintona. jest bezwietrznie. czasami delikatnie zawieje, ale w grze nie przeszkadza.
    dookoła las. wysoki, stary. 
    mniejsze dziatwy na brzegu przesiewają kamienie i szukają złota. jest płytko. w najgłębszym miejscu może do kolan.
    postawiłam leżak na środku rzeki. stopy mam zanurzone w wodzie. krótkie spodenki i kapelusz z wielkim rondem.
    leżak ma drewniane podłokietniki i materiał w bordowo kremowe paski. czytam książkę. musi być naprawdę dobra, bo niesłyszę siostry, która podobno mówi do mnie od kilku minut.
    zebrał się delikatny wiatr. ściągam więc gumkę z włosów i pozwalam im oplatać moją twarz i ramiona.
    zamykam oczy i nastawiam buzię prosto do słońca. zwiewa mi kapelusz. mój mąż widząc to z daleka, krzyczy – „zostaw, to zadanie dla bohatera!” – i rzuca się w pogoń. kibicujemy mu wszyscy dosyć głośno. 
    kto chce kawy? a kto zimnego piwa? dla dzieci są lody. lodówka chyba w bagażniku, albo pod nogi z przodu Ktoś przełożył.
    podaje siostrze olejek do opalania, a Ona śpiewa piosenkę z radio. cały dzień chodzi za Nią.
    dziecie me przyszło się wtulić i zasypia mi na kolanach. zanim przełożę Je na koc, do cienia, delektuję się tym widokiem.
    rzeka pod nami wciąż wartko płynie. słońce nie zachodzi nawet na moment. chłopaki robią tamę. dzieci dzielnie im towarzyszą.
    a my na tych leżakach plotkujemy o ciotkach. 
    z papierowych talerzyków znikają pieczonki popijane maślanką. 
    popołudnie jest leniwe. nikomu się nie spieszy. dzieci nie są absorbujące. ktoś przechodził z psem i zagadał. najprawdopodobniej jest to niedziela.
    szczyty najwyższych drzew falują ponad lasem. ktoś zdeptał moje okulary. pal licho, i tak krzywo na nosie leżały.
    składamy koce, zbieramy śmieci, gasimy ognisko. dzieci pakują się do auta i wygodnie sadowią.
    ja z Adamem postanawiam wrócić do domu na nogach. dopinam lepiej sandałki, narzucam lekki sweter na ramiona.
    idziemy.
    mąż bierze mnie za rękę.

    a Ty? gdybyś mógł robić to co chcesz? gdzie byś wtedy był?

  • podarunki 16

    sonny_angel_animal_series_figure_v1_20(1)_original 4fdf7a56a4b95207c6e40c1fbd4c52bf

    6454576dd7fec9034e2fc0f48b323234 1f9aa3337846377ef099fcdcf8058506

    w dzisiejszych podarunkach do wygrania są kultowe już aniołki golaski – Sonny Angel.
    konkurs sponsoruje firma lots of dots (jak Ktoś jest gadżeciarzem to radzę nie wchodzić).
    zadanie konkursowe jest proste. prosze wejść TUTAJ i wybrać golaska jaki najardziej Wam się podoba.
    odpowiedź zostaw w komentarzu. zwycięzca otrzyma 6 sztuk uroczych aniołków.

    ostatnie podarunki, koszyczek z przyborami firmy Beaba wygrywa komentarz numer 14. gratuluję.
    Obrazek 9 Obrazek 10