Archive for Marzec, 2015

  • palmiarnia

    _DSC0002 _DSC0013 _DSC0019 _DSC0010 _DSC0012 _DSC0026 _DSC0006 _DSC0031 _DSC0033 _DSC0036 _DSC0041 _DSC0040 _DSC0052 _DSC0038 _DSC0047 _DSC0056 _DSC0082 _DSC0089 _DSC0092 _DSC0078 _DSC0066 _DSC0069 _DSC0068 _DSC0100 _DSC0112

    palmiarnia w Gliwicach… byłam przekonana, że będzie to jedno pomieszczenie z trzema palmami, dwoma kaktusami, cytryną i grejfrutem.. 
    o jakież było moje zaskoczenie gdy okazało się, że jest pachnąco, czyściutko, niezliczone ilości zieleni, zwierzęta.
    tunel dla mrówek. akwaria… przepiękne… można patrzeć godzinami. Tosia była zachwycona, a Benek zahipnotyzowany przy rybach.. wszystko zadbane, wypielęgnowane. takie parne powietrze do oddychania, a ja takie uwielbiam. 
    polecam każdemu Kto mieszka na Śląsku. cudne miejsce na rodzinne popołudnie.
    i choć kawiarenka nadal jak z czasów PRL-u to nie przeszkadzało w tym, że była przepyszna kawa i jeszcze lepszy serniczek.

    za koszyczek z gwiazdą dziękuję scandiloft.pl. dziś, z okazji dnia kobiet mają rabat 20% na hasło KOBIETA.
    Tosi sukienka z nowej kolekcji miszkomaszko na punkcie, której zwariowałam. 

  • tort Justyś

    _DSC0923 _DSC0806 _DSC0826 _DSC0846 _DSC0873 _DSC0870 _DSC0894 _DSC0907 _DSC0916 _DSC0932 _DSC0953 _DSC0962 _DSC0970

    nie znoszę ciężkich ciast i tortów. takich z kremami, biszkoptami.. lubię lekkie, delikatne, ale słodkie… wiadomo 🙂
    ferie spędzałyśmy  (o nie! spędzaliśmy, bo Benisław też z nami był) w mojej rodzinnej wsi. moja siostra miała wtedy urodziny.
    jest mistrzynią pieczenia chleba na zakwasie (tak, tak dodam w końcu przepis bo mnie już dużo ludzi prosi) i pieczenia ciast pod każdą postacią. już słynie z tego wszędzie, że jak Justyś upiecze, to nie da się odejść od talerzyka. a desery jakie robi warstwowe w kieliszkach wielkich.. no kombinuje cały czas.. a że dzieci ma duże, że dobrze zorganizowana i pracowita to tańczy po tej kuchni.
    tort ten zrobiła ostatnio na Boże Narodzenie mojemu mężowi z okazji imienin (o których nawet On nie pamiętał, a moja siostra jak zawsze zawstydziła wszystkich).
    jak za słodkim nie jestem, tak budziliśmy się z Adasiem rano i robiliśmy bieg „kto pierwszy przy torcie”. nie wspominając bitwy o ostatni kawałek.. tort wygląda niepozornie i gdybym nie jadła go u mojej rodzonej, to bym nie uwierzyła, że to (jak mawiała babcia Adela) – niebo w gębie!!
    ten prażony słonecznik w masie kajmakowej!!!!

    TORT JUSTYŚ (nie wiem czy jest jakaś jego nazwa właściwa)

    Biszkopt:
    7 jaj
    3/4 szklanki cukru
    1/2 szklanki mąki
    1/2 szklanki kakao
    1 łyżeczka proszku do pieczenia

    wykonanie: tak jak tradycyjny ciemny biszkopt. piec ok 40 minut.

    Masa:
    1 puszka masy kajmakowej o smaku krówki z „bakallandu”
    150g słonecznika łuskanego
    1,5 kostki masła
    łyżka cukru
    1/2 l śmietany kremówki 36%
    2 gorzkie czekolady

    wykonanie: rozpuścić pół kostki masła w garnuszku (na kuchence), dodać łyżkę cukru i wsypać słonecznik. wszystko wymieszać, wyłożyć na blachę (na którą można wyłożyć papier do pieczenia) i wstawić do piekarnika na około 15 minut w temperaturze ok 175st.
    Gdy słonecznik jest lekko złotawy, wystawić i wystudzić. uwaga! można łatwo spalić słonecznik. wyłożyć z puszki masę kajamową, dodać kostkę miękkiego masła, dokładnie wymieszać, dodać wystudzony słonecznik i znów wymieszać.

    Ubić na sztywno śmietanę, w trakcie ubijania dodać trochę cukru (mało) i cytryny. rozpuścić tabkliczkę czekolady ( w kąpieli wodnej, do garnuszka czekolada i ten garnuszek do garnka z wodą i podgrzewać), w trakcie rozpuszczania można wlać troszkę mleka. wymieszać i wystudzić. wystudzoną czekoladę zmiksować z ubitą śmietaną.

    Biszkopt przekroić na trzy części – według uznania nasączyć każdą część – woda z cytryną, cukrem i alkoholem. wyłożyć na pierwszą część biszkoptu (spód) wcześniej przygotowaną masę – kajmak ze słonecznikiem, przykryć drugą warstwą biszkoptu.
    na drugą warstwę biszkoptu wyłożyć 2/3 kremu z bitej śmietany i czekolady. przykryć trzecią warstwą biszkoptu.
    posmarować kremem z bitej śmietany, podobnie jak boki ciasta. 
    posypać wierzch i boki pokruszonymi bezami oraz startą gorzką czekoladą.

    (warto przygotować sobie biszkopt i słonecznik dzień wcześniej, żeby sprawnie wykonać całość)

    Smacznego 🙂