Archive for Sierpień, 2015

  • u Moni.

    _DSC1031 _DSC1001 _DSC1003 _DSC1006 _DSC0800 _DSC0815 _DSC0785 _DSC0795 _DSC0771 _DSC0755 _DSC0756 _DSC0971 _DSC0972 _DSC0977 _DSC0958 _DSC0761 _DSC0763 _DSC0969 _DSC0852 _DSC0832 _DSC0843 _DSC0845 _DSC0846 _DSC0817 _DSC0818 _DSC0822 _DSC0827 _DSC0824 _DSC0812 _DSC0858 _DSC0862 _DSC0860 _DSC0864 _DSC0936 _DSC0944 _DSC0947 _DSC0950 _DSC0966 _DSC0895 _DSC0915 _DSC0908 _DSC0995 _DSC1022 _DSC1028 _DSC1009 _DSC1042 _DSC1107 _DSC1105 _DSC1101 _DSC1097 F44A7523 F44A7501 F44A7519 _DSC1019 _DSC1033 F44A7541 F44A7556 F44A7559


    bardzo łatwo nawiązuję kontakty z ludźmi. ze wszystkimi. w sklepie, na ulicy, w kolejce, w windzie. gadam ze wszystkimi i zawsze mam o co zagadać. lubię tę cechę bo ułatwia mi życie. przy milionie moich wad dobre i to 😉

    jednak zanim zdecyduję się poznać Kogoś Kogo znam jedynie wirtualnie, mija dużo czasu.
    Monikę znałam dwa lata. przez facebooka, telefon, sms-y.. dopiero po dwóch latach się spotkałyśmy. świat jest mały, bo świetnie znam Jej brata. od lat ośmiu. 
    spotkanie na żywo nie rozczarowało mnie ani odrobinę. to człowiek z ogromnym sercem, z wręcz niespotykaną zdolnością odczuwania empatii. zawsze na miejscu, z klasą. z kobiecą czułością, ciepłem. spokojna i zarazem charakterna. z cudowną Mamą i mężem, który na powitanie pocałował mnie w rękę.. jakie to było ujmujące.. rany, kiedy mężczyzna przy powitaniu pocałował mnie w rękę..
    Monika jest pracowita, dokładna, prędka… zupełnie tak jak lubię. Ktoś skroił Ją na najlepszą miarę..
    spędziliśmy ostatnio u Moni uroczy dzień. z obiadkiem Maminym, z tortem małej Tośki..
    pozwoliłam sobie pokazać Wam kawałek Ich pachnącego i błogiego domu..

    Historia pięciu zdjęć.

    _DSC1144

    – słuchaj Benek, ja tu mieszkam i mam to już opracowane. otworzę Ci. 
    – weź przestań! wielki problem szafkę otworzyć.. to męska sprawa.

    _DSC1145

    -nie to nie.. radź sobie sam – odpowiedziała i odchodząc pomyślała  “ach Ci mężczyźni…”

    _DSC1096

    – wielki mi problem! szafkę otworzyć. ile te kobity się nagadają niepotrzebnie. pięć bab i ja jeden, to mi szafkę będą pomagać… 

    _DSC1090

    – ło pierun! mam coś! luknę czy nie patrzą. każda baba zajęta sobą. jest git!

    _DSC1098

    – zostawiła to Jej strata.. jak se Peppy wyrwała to niech se zje ten swój tort!

    Koniec.

    linki:
    domek dla lalek i huśtawka – nasza Kochana Arte Aria Artesania. strona tutaj, facebook tutaj.
    świat królików, myszy i zająców – Maileg. duży wybór tutaj.
    lale – Muc Muc
    plakaty i rysunki – @kasiags
    dywaniki – DaWanda, wózki – Allegro
    okrągłe obrazki – kalaluszek.pl
    pólki białe – bambooko
    Benia body – lotiekids. (mało gdzie można spotkać a są genialne. mamy body, sukienki, spodenki. materiał jest rewelacja)

    Kilka zdjęć jest autorstwa Moniki  @takaja1980

  • 32

    _DSC0642
    w dzień moich trzydziestych drugich urodzin, o piątej nad ranem skrzypiała podłoga.

    tam skrzypi zawsze. w przedpokoju, kiedy idę od łóżeczka Benia do pokoiku Tosi.  w tej idealnej ciszy.
    jadłam mój ulubiony chleb z żurawiną na śniadanie.
    dostałam kwiaty z tych małych łapek, które rozdał Im Tata.
    Tosia nadawała ton do “sto lat”. dałam Jej jeden kwiat z bukietu.
    mąż mój zamówił ulubiony nasz tort. czekoladowo malinowy.
    w szarej papierowej torbie dostałam od Niego wymarzony prezent.
    rodzina zapewniająca mnie telefonicznie, że będą wszędzie, ale na pewno nie tu, byli tu.
    kiedy usypiałam Benka na tarasie. i to był chyba ten dokładnie moment gdy zasnął.
    stanęli za moimi plecami i z torcikami bezowymi w dłoniach śpiewali głośno.
    Bena nawet to zaciekawiło na tyle, że postanowił już nie spać i łypać wielkimi oczyskami.
    wzruszyli mnie do łez. najprawdziwszych na świecie, mokrych łez.
    chowałam twarz w dłonie.
    na kolację zamówiłam żeberka. sałatkę w słoiku podali. On jak zwykle kluski i roladę.
    po kinie rozmawialiśmy długo.
    o tym, że tak wielkie znaczenie w naszym życiu mają nasi rodzice.
    jak kształtuje się człowiek, ktory uwielbia swoich rodziców.
    pomyślałam, że koniecznie w wolniejszej chwili muszę napisać o tym posta..
    a potem zaczęłam się zastanawiać na tym słowem “wolniejsza chwila”..
    dzień moich urodzin trwał dni trzy..
    miałam babski wieczór w Krakowie i mogłam spać do woli..
    i mój mąż mi to wszystko poplanował i dopilnował.
    w dzień moich urodzin miałam trzy życzenia..
    byśmy byli zdrowi, by nie było wojny i…
    niech skrzypi podłoga.
    niech skrzypi.

  • urodzinowa lista życzeń/marzeń

    Jutro kończę 32 lata…
    Zanim napiszę Wam jak się z tym czuję, pokażę co bym chciała w prezencie. o czym marzę.
    są rzeczy, które mogę jutro kupić, ale są też takie o jakich marzę. może spełnię je za lat 5, 10, 20 a może nigdy..
    jednak jak każdy mam marzenia. te drugoplanowe, bo tych najważniejszych kupić się nie da.
    pomyślałam, że zbiorę 15 rzeczy jakie przyjdą mi do głowy. bez przebierania i segregowania.
    pierwszych piętnaście jakie mam w głowie.
    taka lista w przestrzeń… 
    ciekawa jestem też Waszych marzeń i zwykłych pragnień prezetowych – takich realnych..
    bo wiadomo, że dodge chellenger  to marzenie raczej nierealne, albo taka przyczepa..
    ale jak mój mąż mawia “nigdy Puszku nie przestawaj marzyć, tylko marząc dojdziesz daleko..”

    1 2

    1. jeden z największych nałogów. koce. niezliczona ilość i nigdy dosyć. te piękne wzory w jakich teraz odnajduję się najbardziej. to firma House of Rym. znalazłam w Scandishop.pl albo np. Livebeautyfully.pl

    2. na punkcie tych mebli oszalałam już rok temu. ciągle chodzą mi po głowie. już czuję w sobie potrzebę zmian w naszych wnętrzach i bardzo je w tej głowie widzę..  Meblomoda.pl dział mebli Kolonialnych. Najpiękniejsze kolekcje to Arizona, Lima i Brema.

    3. ciuchów Riska mam już mnóstwo i za każdym razem jestem zadowolona. niby zwykły dresowy materiał, już tak dawno przebrzmiały.
    a ja wciąż mam tam nową rzecz na którą choruję.. tym razem chodzi za mną koszula Safariska

    4. jestem w tym najlepsza!! no może ex aequo z moją Mamą. jak gramy to jak w transie.. i gdzieś nam pionki poginęły więc mi się zamarzyło.. znalazłam takie ładne. Mastermind. najlepsza gra na świecie!

    5. ostatnio znalazł tę przyczepę gdzieś mój mąż. jest tak piękna. taka delikatna, stylowa, słodka.. no oczy mi się śmieją gdy na nią patrzę.
    Happiercamper.

    6. kiedyś te kosmetyki pokazywała Aga z bloga “klocek i kredka”. i nie, że jakiś post sponsorowany tylko znalazła sama i była baaardzo zadowolona.. a ja, jak to ja zakochałam się w grafice, w ich wyglądzie.. Phenome.

    7. zbiór reportaży. ja rozkochuję się w reportażach. a jak wybrał je Mariusz Szczygieł to musi być najlepiej.. można znaleźć na allegro, np na mojej ulubionej wysyłkowej księgarni Aros.

    8. na punkcie dywanów też mam hopla.. i już za mną chodzi jakiś nowy.. ten znalazłam kilka dni temu na allegro i tak koło niego się kręcę.. gdzieś na allegro. ale fajne też są u tego Scandishop.pl

    9. od lat moje ulubione. choć mija moda, choć są nowe, choć zmieniam się ja… wciąż uwielbiam. a akurat mi się skończyły..
    halooo, mężu mój… bo to akurat takie dla facetów najłatwiejsze.. kupić perfumy :).  np iperfumy.

    10. tak realnie marzy mi się Mercedes 124 Coupe. wiecie, taki co nie ma tego słupka pomiędzy oknami. no i już kiedyś mi Tato takiego kupował, ale okazał się felerny, a że potrzebowałam już, to kupiliśmy coś innego. do dnia dzisiejszego ciągle mi się ten Merc marzy..
    tak nierealnie marzy mi się dodge chellenger.

    11. kiedyś przypadkiem znalazłam na Dawandzie.. już nawet ją kupowałam na jakieś wesele.. ciągle mnie ta cena odstrasza… poszam w starej a wydałam na fryzjera 🙂
    ale od roku  pamiętam o tej sukience. KOKOworld. mają też super spodnie (te już tańsze) takie baggy z Nepalu.

    12. na motocyklu jeżdżę od 8go roku życia. przez 8 lat pracowałam w tej branży. pasję mam po Tacie. zabrał mnie na pierwszy zlot motocyklowy, wsadził na simsona gdy miałam 8 lat i na Dniepra z przyczepą gdy miałam 11..
    potem był NSU 251OSL i Marauder, Shadowa… a teraz marzy mi się taki Oldschool… Triumph na przykład..

    13. no a buty Zdar to już powinny być moje.. już drugą zimę o nich rozmyślam.. 

    14. o jeny!!! zwariowałam jak ujrzałam te pufy, krzesła, lampy… i to w Polsce produkują! Gie-el.pl

    15. pamiętam jak chodziłam do liceum. na piątek zawsze miałam wyliczone na pociąg do domu i na… dwa pączki w Dunkin Donuts, bo były koło dworca.. nie mogę nawet pisać bo mi ślinka cieknie.. a potem zniknęło… ale chodzą słuchy, że wraca… przy pierwszym nowo otwartym oddzialę, będę koczować już w nocy w śpiworze..