Archive for Listopad, 2016

  • alfabet.

    A.
    A w nosie z tym. A pal licho. A mniejsza o to.
    Pamiętaj by na to, co…
    -należy do przeszłości,
    -czego zmienić nie jesteśmy w stanie
    -sytuacje, ludzi oraz słowa które nie mają wpływu na najistotniejsze kwestie w naszym życiu,
    mówić po prostu – A w nosie z tym. Do tego machnąć ręką, by zapomnieć szybciej.
    B.
    Buduj. Każdego dnia buduj pewność siebie.

    Nie ilość i jakość sukienek czyni Ciebie piękną, a Twoje zadowolenie z własnej osoby.
    I choć wydaje Ci się, że owy ciuch zakryje niedoskonałość w Twojej głowie – mylisz się.
    Pracuj nad sobą, wtedy każdy nawet jutowy worek będzie leżał idealnie.
    C.
    Czytaj. Książki, gazety, artykuły w internecie. Czytaj na papierze, monitorze..

    Tylko po prostu czytaj.. Wtedy możesz dojść o wiele dalej.
    W życiu, relacjach międzyludzkich, biznesie,  świadomości, pragnieniach, spełnianiu marzeń..
    D.
    Dom. Dbaj o dom. Nie jako miejsce. Dom jako przystań, ukojenie.

    Taki podróżnik ma swój dom w sercu najbliższych, którzy czekają.
    Dbaj zatem o dom, który daje Ci ukojenie, spokój, poczucie bezpieczeństwa.
    „Oby każda droga, dokądkolwiek by nie wiodła, zawsze prowadziła do domu”
    Dbaj o niego, by zawsze było gdzie wrócić. 
    E.
    Energia. Tylko energia daje siłę, sprawia, że organizm żyje.

    Kiedy Jej zabraknie, usiądź. Odpocznij. Nie zapomnij jednak do niej powrócić. To ona czyni Twoje życie pełnym.
    F.
    Fantazja. Nigdy nie przestawaj fantazjować. To fantazja tworzy obrazy, które stają się marzeniami.

    A kiedy człowiek przestaje marzyć – umiera.
    G.
    Galopuj. Kiedy trzeba zwyczajnie galopuj. Są takie chwile w życiu kiedy trzeba biec przed siebie.

    Pamiętaj, że na wszystko jest w życiu miejsce i czas. Nie bój się zatem dni, miesięcy, lat w których musisz galopować. One też czegoś uczą. Nie zapomnij tylko kiedyś w końcu zwolnić…
    H.
    Harmider. Naucz się go doceniać. Tylko dzięki niemu jesteśmy w stanie szanować ciszę i spokój.

    Harmider to część naszego świata, który najczęściej mówi o tym, że dobre mamy życie.
    Te wartości to pokoje pełne ludzi w akademikach i internatach, małe dzieci, rodzinne zjazdy, sąsiedzkie schadzki. Kiedy jest harmider to znaczy, że jest życie.
    I.
    i. Pomiędzy górą i dołem, pomiędzy białym i czarnym, pomiędzy dobrym i złym… zawsze jest – i.
    Nigdy o tym nie zapomnij.
    J.
    Jutro. Jutro będzie jutro, a dziś zupełnie o nim nie myśl. Może się zdarzyć, że nie nadejdzie i zmarnujesz dziś. 
    K.
    Klnij. Klnij kiedy przyjdzie ku temu potrzeba. Uspokaja skołatane nerwy a czasem dosypuje barwy do opowieści.
    L.
    Lubić. Polub tego Kogo kochasz, inaczej się nie uda. 

    M.
    Możliwości. Pamiętaj, że masz je nieograniczone. Jeżeli wydaje Ci się, że czegoś zrobić nie możesz lub nie potrafisz, to granica jest tylko w Twojej głowie. Należy otworzyć okna i pozwolić by wpadło świeże powietrze. To powietrze to Twoje umiejętności.

    N.
    Nic. Zawsze lepiej nie powiedzieć nic. Człowiek targany złymi emocjami najczęściej nic mądrego nie ma do powiedzenia. Przeczekaj i nie mów nic. Czasami mówiąc w złości coś wygramy, milcząc wygrywamy zawsze. 

    O.
    Ocena. Pamiętaj by nie oceniać ludzi, nikt z nas nie wie jaki bagaż wraz z sobą niosą.

    A jeżeli wydaje Ci się, że wiesz (i opinie negatywne wystawiasz), to może znaczyć, że Twój bagaż jest dość pusty.
    P.
    Parasol. Gdy pada weź pod swój parasol ludzi. Będzie Wam cieplej i nigdy nie wiadomo, kiedy to Ty o nim zapomnisz gdy oberwie chmurę. Może Ktoś weźmie Cię pod swój. Tylko pamiętaj, zawsze miejsce pod parasolem znajduj z potrzeby serca nie wyrachowania.

    R.
    Reanimuj. Reanimuj własne serce ilekroć zostanie złamane. Nigdy nie wiesz, Kto w tej chwili reanimuje swoje dla Ciebie. Pozwól im się spotkać. Może dopiero wtedy dowiesz się co tak naprawdę znaczy Kochać..
    S.
    Spróbuj. Zawsze lepiej żałować nieudanej próby, niż całe życie wracać myślami i analizować co stać by się mogło gdybyśmy spróbowali. Wbrew pozorom więcej tracą Ci, którzy próby nie podejmują.

    Nie marnuj czasu i spróbuj. A nieudanego nie żałuj, tylko bądź dumna ze swojej odwagi.
    T.
    Tobołki. Pozwól czasami by Ktoś pomógł Ci je nieść. Poproś o to. Tak żyje się łatwiej. 

    Nic Ci nie da kiedy będziesz udowadniał światu i sobie, że dasz sobie rade i nikogo o nic prosić nie musisz. Świat jest piękny dzięki temu, że pomagając sobie nawzajem może nam się lżej żyć. Poproś o pomoc w niesieniu tobołków.
    U.
    Ucinaj. Ucinaj głupie gadki. Nie ciągnij, nie wywlekaj, nie roztrząsaj. 

    Ucinaj. Najlepiej mówiąc – no,no… i jeszcze przytaknij.
    W.
    Wybaczaj. To uczyni Twą duszę lekką i spokojną. A życie beztroskie.

    Wybaczenie oczyszcza Twoją przestrzeń i umysł.
    Y.
    Yyyyyyy…. Pozwól sobie czasami na niewiedzę. I powiedź dumnie – nie wiem. Nie musisz wiedzieć wszystkiego. Nigdy nie udawaj, że wiesz, może być tak, że pogrążysz się jeszcze bardziej.

    A jak Ktoś ma Cię polubić – to polubi właśnie to, że zwyczajnie nie wiesz.. 
    Z.
    Zemsta. Nigdy jej nie stosuj, bo jeżeli jesteś dobrym człowiekiem to zawsze przegrasz.

  • krem

    unnamed
    Jedno z najczęstszych pytań jakie dostaję od Was jest o kosmetykach.
    Jaka odżywka do włosów, jaki krem..
    Nigdy takiego wpisu nie czyniłam, gdyż ja naprawdę nie mam jakiegoś hopla na tym punkcie.
    Szampon i odżywkę mam taki jaki akurat jest w sklepie. Czyli, że różne. I jakoś nie widzę specjalnie różnicy pomiędzy nimi… Różny mam też balsam do ciała i krem do rąk… 
    Ale postanowiłam tego posta napisać, bo jest kilka rzeczy które używam od lat/dawna i nie wyobrażam sobie zmienić czy wymienić na inne..

    1. To po prostu moje ulubione perfumy od zawsze. Tutaj gust mi się nie zmienia od 18 lat.
    Issey Miyake L’Eau D’Issey, Cacharel Amor Amor, Calvin Klein Euphoria.
    2. Pasta do zębów Blanx. Ta w złotym opakowaniu. Mam wrażenie, że jest jedyną działającą i wybielającą.
    3. Pomadki Inglot HD. Kocham!!!! Mogłabym malować usta codziennie od kiedy je mam. 
    Nakład się cudnie, po sekundzie zasycha, i możesz chodzić w niej 24 godziny. Nie zostawia śladów, nie zmazuje się, nie ściera. Jest genialna! Tylko wiadomo, ciężko się zmywa, trzeba mieć dobry specyfik do zmywania makijażu. Ja mam ulubiony kolor nr 12 i 13.
    4. Płatki kosmetyczne nasączone tonikiem. Są do kupienia w Rossmanie. Można też kupić do zmywania oka i zmywacz do paznokci w płatkach. Te płatki nie wysychają nawet jak masz je długo.
    Są niezwykle wygodne. I cenowo genialne! (jakieś 4 zł) Kiedyś poleciła mi je Kasia i od tamtej pory – uwielbiam.
    5. Krem do twarzy. Choć miałam kremów sporo. Dobrych, drogich, francuskich, ręcznie robionych.. No cuda na kiju.. to okazuje się, że żaden, ale to żaden nawet w połowie nie satysfakcjonuje mnie jak ten z Tołpy (nawilżający), który kupuję w Biedronce za 12 zł! I choć mam już jakiś nowy, posmaruję się dwa razy to wracam do Biedry i kupuję ten. a najlepsze jest to, że miałam kiedyś taki piękny krem.. on był piękny z wyglądu, ale beznadziejny w konsystencji itp… wyrzuciłam zawartość i do tego słoiczka ładuję ten za 12 zł.
    Teraz mam doskonały krem w pięknym opakowaniu. Wiecie jak wygląda cudnie na półce łazienkowej? Lux! Jakbym była wielką damą!
    6. Tusz do rzęs Lancome Grandiose. O! Tusze akurat lubię i chcę mieć dobry. Ale ten nie ja odkryłam, a dostałam od Iwonki w prezencie. I okazał się być doskonałym. Już nie chce innego. 
    7. O farbę pytacie często. Jako że trudno mi odpowiedzieć bo nigdy nie pamiętam jaką kupowałam ostatnio to zawsze biorę kolor na oko i potem mam obojętnie co. Ale już kilka razy pamiętałam i zdecydowanie podoba mi się ten odcień najbardziej. Kolor 535 Czekolada. Loreal Casting Creme Gloss.
    8. Vichy. Antyperspirant. Tylko ja zdecydowanie wolę ten w sprayu. Nie chcę innego.
    9. Puder w kamieniu Max Factor Creme Puff. Używam od 18 lat. Niezniszczalny. Najlepszy. 
    10. Fluid Max Factor Miracle Touch.. Tutaj jest dziwna sprawa, bo całkowicie po 20 latach malowania się znalazłam najlepszy podkład i go wycofali ze sklepów. Chyba chodziło o cenę do ilości.
    Ale ja kupuję od zawsze na allegro. I jest połowę taniej niż w drogerii. Ja akurat nakładam mało więc starcza na bardzo długo. Pięknie kryje, nie daje efektu maski, jest naturalny. Super się nakłada. Wygodny w użyciu. Chyba bym się zapłakała gdyby go całkiem zabrakło i nie mogłabym kupić. Ja mam kolor nr 45.
    11. Peeling Barwa. Kiedyś współpracowałam z tą firmą i miałam mnóstwo w domu rzeczy tej marki. Coś używałam, coś leżało.. I przyszedł czas na peeling. Wzięłam z głupoty bo ja nigdy nie mam czasu na jakieś smarowania i pielęgnacje.. I okazał się cudem!! Ja mam bardzo, ale to bardzo suchą skórę. I On nie dość że pod prysznicem ją cudnie spilingował to tak nawilżył, że ja się wytarłam ręcznikiem a miałam wrażenie jakbym miała grubą warstwę balsamu na sobie. I miałam ich w życiu wiele, ale ten pobił wszystko.
    Konsystencją, zapachem i tym nawilżeniem. a do tego w pięknym pudełeczku. 
    12. Żel do mycia twarzy również z Tołpy. Z Biedronki. I również nic nie jest w stanie go pobić i mu dorównać. Żadne żele, pianki, pompki i cuda na kiju. 

    To są rzeczy, którymi jestem zachwycona całkowicie, każdą polecam z ręką na sercu bo używam już bardzo długo. Wiadomo każdy ma inną twarz, cerę itp…
    A Was bardzo proszę o Wasze hity kosmetyczne, bo ja szukam mocno kremu do rąk. Może być nawet maść. Cokolwiek. Przychodzi jesień/zima i mi pęka skóra. Nie daje z nimi rady, nic nie pomaga. Nawet maść tranowa, która leczy wszystko.
    Szukam też fajnego różu do policzków bo używam od lat ale jakoś nie mogę trafić na ulubiony..
    No i każda rada będzie cenna. Dla mnie jak i dla wszystkich dziewczyn które tutaj się ze mną spotykają na babskich klachach. (ze śląskiego: klachać -plotkować).

  • ja to mam szczęście..

    Czasami coś piszę, czasami dodam zdjęcia, jakiś film.. Coś zacytuję, coś zareklamuję..
    A dziś podzielę się muzyką.
    I choć będzie to jedna piosenka, to zwyczajnie muszę…
    Różnie jest z tymi dźwiękami.. Czasami wpada nam coś w ucho i słuchamy w kółko i w kółko..
    Potem jakoś w głowie ucichnie, wraca po latach, wciąż wzrusza, ale już nie tak mocno..
    Czasami się osłucha i nie wzrusza wcale..
    Ale są też takie, które bez zmiennie wywołują ciarki na ciele.
    Ja jestem zwolennikiem słuchania takich piosenek głośno, w samotności i spokoju. Inaczej tracą sens.
    Odtworzona na szybko nie trafia w nas tak jak powinna, tracimy zatem zapał by do niej wrócić..
    Ja wsiadam najczęściej w auto. Puszczam i przeżywam. Ale tak!! Śpiewam, płaczę, gestykuluję..
    To ta piosenka, która powoduje we mnie wszystko. Całą barwę uczuć jaką w sobie posiadam..
    Może dziś w ten jesienny wieczór kiedy położycie dzieci spać.. Założycie słuchawki i posłuchacie..