Archive for Grudzień, 2020

  • świąteczny dom

    Moi Kochani, dziękuję Wam za ten rok. Za to, że ponownie tak pięknie potrafimy być razem.
    Bez hejtu, bez zbędnych złych słów. Potrafimy się różnić pięknie.
    Jesteśmy pełni miłości, zrozumienia, radości.
    Jesteście najwspanialszą ekipą blogową o jakiej można tylko marzyć… 
    A mnie trafiliście się naprawdę.
    Dziękuję.
    Przez te lata życzyłam Wam już wielu rzeczy.
    W tym roku chcę życzyć Wam wdzięczności.
    To był dziwny rok. Dla wielu tragiczny. Jednak bardzo bym chciała, aby każdy z Was przy Wigilijnym stole pomyślał o wdzięczności zamiast pielęgnować w sobie złość.
    Bądźmy wdzięczni za to, co mamy, pomimo tego co nam zabrano.
    Bo tak wiele nam zostało. 
    I jak mawiał Jędrek Połonina
    „że kląć nie trzeba na ten świat,
    bo można leżeć nawet w błocie
    i patrzeć w niebo pełne gwiazd…”
    Zatem Moi Najpiękniejsi Czytelnicy, życzę Wam abyście zawsze widzieli niebo pełne gwiazd.
    Bądźcie w zdrowi, spokoju i wzajenej dobroci na święta i na życie.


    Zostawiam na koniec świąteczny filmik z naszego domu.
    Na kółeczku zębatym najlepiej wybrać jakość HD.

  • dom sąsiadów


    Za każdym razem kiedy pokazuję dom sąsiadów ze swojego kuchennego okna, piszecie mi  –  Jula, pokaż w środku…
    To poleciałam z aparatem i Wam pokazuję 😉
    Jako, że o sąsiadach moich pisałam Wam już wiele razy, tak dziś zostawię tylko zdjęcia.
    I marzę tylko aby mieli w sobie ogromne pokłady cierpliwości by umieli ze mną wytrzymać :).
    Bo żyjemy obok nie tylko przez płot, ale po prostu jak najbliższa rodzina. 
    Sąsiedzi – kocham Was bez zmiennie. Na te święta życzę sobie byśmy byli ze sobą zawsze. Ze swoimi zaletami i wadami. Z lekkością i trudnością. Ze śmiechem i łzami. Po prostu. Zwyczajnie, czyli prawdziwie. I z sercem i z nerwami. I z wdzięcznością i złością.
    Jak ludzie. Jak sąsiedzi. A sąsiad najważniejszy.
    Jeszcze tyle przed nami wspólnych upalnych dni w basenie, wieczorów przy ognisku, urodzin, świąt, sylwestrów… Oby jak najwięcej… Jeśli tylko zdrowie…. Bo jak będzie, to już wiem, że przetrwamy razem wszystko.

  • szczęśliwy człowiek

    Szczęśliwy człowiek nie zazdrości.
    Szczęśliwy człowiek nie pała nienawiścią.
    Nie sypie z rękawa złośliwością.
    Szczęśliwy człowiek nie nosi urazy.
    Szczęśliwy człowiek nie obgaduje.
    Nie jeży się jak lew i nie puszy jak paw.
    Szczęśliwy człowiek nie szuka w drugim wad.
    W trzecim ułomności, a w czwartym winy.
    Szczęśliwy człowiek nie rozpamiętuje cudzych grzechów.
    Nie ocenia, nie karci, nie wydaje osądów.
    Szczęśliwy człowiek nie szuka sposobności by wypomnieć.
    Nie karmi się cudzymi potknięciami.
    Szczęśliwy człowiek nie musi mieć racji.
    Szczęśliwy człowiek nie gardzi innością.
    Nie gardzi innymi wyborami, poglądami i sposobem na życie.
    Nie szydzi.
    Szczęśliwy człowiek nie wie co to uprzedzenia, wzgarda i agresja.
    Jad zna z filmów przyrodniczych.
    Szczęśliwy człowiek nie patrzy z góry. Ani z dołu.
    Patrzy prosto w oczy.
    Szczęśliwy człowiek nie boi się pokory i słabości.
    Niewiedzę czy omylność uznaje za chleb powszedni.
    I bierze po kromce, kiedy potrzebuje.
    Szczęśliwy człowiek nie obwinia świata.
    Sąsiada, przyjaciela, kelnera…
    Szczęśliwy człowiek nie szuka dziury w całym.
    Ani nawet w połowie.
    Szczęśliwy człowiek nie nosi wraz z sobą zawiści.
    Nie traci czasu na zgorzkniałość…
    Szczęśliwy człowiek…

    Zapytasz jak nim zostać…? 
    Gdzie cofnąć się, co zmienić? Co osiągnąć, cóż dokupić? 
    Ile jeszcze przejść i gdzie dojść? 
    Wystarczy zaledwie porzucić to, czego nie robi szczęśliwy człowiek.
    Nic więcej.