Bauman

Kiedyś wspominałam Wam o filmie dokumentalnym „Szwedzka teoria miłości”..
Mówi on o życiu, jakie powstaje kiedy każdy jest niezależny. 
Kiedy nie potrzebujemy innych ludzi do istnienia. Nawet nie tyle do rozmów czy gościny, ale przede wszystkim do pomocy.
Chodzi o to, że świat opiera się i funkcjonuje dzięki temu, że ludzie coś od siebie potrzebują, oczekują, chcą..
To łączy. Jest fundamentem.

To film, który nie zafascynował mnie na początku, ale mijają lata, a ja mam wciąż go w głowie..
Często o nim myślę, cytuję..
Nasz świętej pamięci, wspaniały Zygmunt Bauman, pięknie mówi tam o szczęściu..
Że dziś, w świecie niewyobrażalnego komfortu popadamy w skrajne nieszczęście..
Gdyż zbudowanie szczęścia jest możliwe tylko wtedy, gdy pokonujemy problemy, przeciwności losu..
Ocieramy się o prawdziwe problemy.
Ten piękny fragment filmu i mądrość Baumana Wam zostawiam. Na weekend. Na przemyślenie.
Warto.
Film w całości warty obejrzenia. Pokazuje funkcjonowanie społeczeństwa Szwedzkiego.
W jakby drugiej części filmu, jest historia Szwedzkiego chirurga, który wyjeżdża do szpitala w Etiopii i pokazuje jak pomaga/leczy w skrajnych warunkach. Bez narzędzi, lekarstw. 

Bauman był Żydem. Gdyby w czasie II wojny nie uciekł z rodziną do Związku Radzieckiego, to bardzo prawdopodobne, że świat nigdy nie poznałby Jego niezwykłych spostrzeżeń, nauk, myśli..
Ile, ile tych niezwykle mądrych głów spłonęło jeszcze w komorach?

Napisz komentarz...
  1. Marlena says:

    Dobrze ze o tym przypomninasz. Mnie np macierzyństwo na nowo nauczyło cieszyć się kawą wypita w ciszy, wyjazdem we dwoje,który jest wielkim świętem i jest możliwy dzięki temu, że mamy wspaniała rodzine, która zaopiekuje się naszymi dziećmi. Ja bardzo ubolewam gdy widzę jak rodzice pozbawiają dzieci całkowicie problemów, dają totalnie wszystko a potem jak taki człowiek ma się odnaleźć w życiu, sprostać mu i w końcu mierzyć się z przeciwnościami i cieszyć. Dobrego weekendu Jula

    Odpowiedz
  2. Sławomira says:

    daje do myślenia… Ale tego własnie było mi trzeba… Dziękuję 🙂

    Odpowiedz
  3. Karolina says:

    Zygmunt Bauman należał do Korpusu Bezpieczeństwa Wewnętrznego. TW Semjon. Był bestią komunistycznego systemu, donoszącą na własnych kolegów i mordującą Żołnierzy Wyklętych. Nie zapominajmy o tym, bo to dość istotne w obliczu takiego autorytetu.

    Odpowiedz
    • julia says:

      A to kwestia sporna.
      Dokładnie tak jak inną prawdę maja politycy i wyznawcy PIS i np WIOSNY.
      Albo inna prawda jednego wydarzenia jest na tvp1 oraz na TVN.

      Odpowiedz
      • Agata says:

        Prawda nie jest kwestią opinii. Bauman był częścią zbrodniczego systemy, donosił na kolegów i inne sprawy za uszami ma. To są fakty, na temat których można mieć różne opinie, różnie oceniać jego motywacje. Ale nie warto dyskutować z udokumentowanymi faktami, żeby jednak się nie zblaznic. OPINIĘ wyrazić można, dlaczego nie.

        PS Komentarz ZB do wspomnianego filmu jednakowoż trafny, z tym nie będę dyskutować.

        Odpowiedz
        • julia says:

          Nikt nie mówi o opinii. Mówię o prawdzie, która bywa różna. Niestety nie ma jednej prawdy.
          A szkoda. Bo świat byłby łatwiejszy.

          Odpowiedz
  4. Ola says:

    W takich zyjemy czasach ze jestesmy samowystarczalni. Nie potrzebujemy innych zeby zaspokoic swoje podstawowe potrzeby. I jest to cholernie smutne. Dlatego nasi rodzice twierdza ze oni mieli latwiej w zyciu. Bo mieli siebie nawzajem, bo sobie pomagali, bo mogli na siebie liczyc, wpadac na kawe bez zapowiedzenia, gotowac zupe w wielkim garze dla polowy podworka, zeby inne matki mogly w tym czasie pojsc cos zalatwic np. Ludzie byli ze sobą. Byli razem w niedoli. Moze jeszcze nie jest za pozno? Moze jeszcze mozna tworzyć małe społeczności, w których bedziemy czuć sie zrozumiani, potrzebni. To wymaga wysilku, ale może warto? Dzieki Julia za udostepnienie tego filmu.

    Odpowiedz
  5. M D says:

    Bardzo madre slowa i cudownie znalezc wspanialego pana profesora Baumana u Ciebie na blogu!

    Odpowiedz
  6. Ania says:

    To film z rodzaju tych prowokujących do dyskusji i to jego niewątpliwa zaleta, ale ukazuje on raczej studium lęków i paranoi autora niż obiektywną analiza współczesnego społeczeństwa szwedzkiego. To co my czy reżyser , który jest Włochem, możemy uważać za dystans w relacjach czy chłodny pragmatyzm, nie jest winą niezależności Szwedów , ale bardziej ich natury. Nie oceniajmy według własnego kodeksu tego czego nie jesteśmy w stanie rozumieć . Osobiście też całym sercem kocham życie w jego najbardziej prostym obliczu, ale to wcale nie wyklucza miłości do wolności 🙂

    Odpowiedz
    • julia says:

      Myślę też, że wolność człowieka pozwala nam właśnie na tworzenie filmów bazujących na naszym zdaniu czy opinii.
      Jeden zrobi film o prawach do aborcji a drugi o bezwzględnym zakazie.
      Tu reżyser zrobił film według tego co mu w duszy i umyśle „gra”.
      Gdyby brała się za niego Ania, zrobiłaby inny. I każdy z nas ma prawo go oglądać lub nie, i też polubić lub być zirytowanym tą opinią.
      Ale nie mamy prawa mówić, że jest zły. Jest tylko opinią inną od naszej. Choć mi akurat bliską.
      Bo ja nie biorę tego filmu tylko jako „szwedzki problem”, a jako myśl o życiu i człowieku.
      Bo wiem, że wszędzie jest różnie. Tak jak Polak za granicą to często złodziej i często bardzo zdolny i pracowity człowiek.
      Ten ma rację i ten.

      Odpowiedz
  7. Paulina says:

    Była taki film „Komuna” który pokazywał problem od drugiej strony. https://www.youtube.com/watch?v=aOaTDzp0rX8
    Pokazywał że nawet w pozornie otwartych głowach i sercach problem samotności również istnieje. Niezależność jest fajna o ile my sami z nią i ze sobą jesteśmy pogodzeni.

    Odpowiedz

Zostaw komentarz.