Wszystkie posty w kategorii filmy

  • kiedy byliśmy tacy mali… (film)

    Za każdym razem gdy publikuję film, piszecie do mnie z zapytaniem o możliwość nagrania takiego dla Was, u Was.
    To miłe. Dziękuję.
    Ale po filmie Oli w ciąży, to w tym miesiącu jestem operatorem :). 
    Myślę, że jak kiedyś zakończę blogowanie, to zajmę się robieniem filmów właśnie. Nie dlatego, że czuję się w tym temacie dobra, a dlatego, że robienie ich przynosi mi mnóstwo satysfakcji.

    Do końca października piszę książkę dla dzieci. I kradnę każdy moment na pisanie pomiędzy innymi zleceniami. Dlatego musicie wybaczyć mi, że piszę ostatnio na blogu trochę mniej. 
    Za chwil parę książka idzie do korekty i druku, wtedy powracam z pisanymi postami. Obiecuję.

    Dziś zostawiam Wam film z niezwykle piękną rodziną.
    Pełną miłości. Nie tylko do dzieci, ale przede wszystkim do siebie nawzajem.
    Zawsze kiedy złożę filmik, wysyłam do kilku moich najbliższych osób z zapytaniem o uwagi.
    Moja siostra napisała wtedy „Piękny film, aż się popłakałam. Super! Ale ta rodzina przepiękna!!! Dom, życie. Tacy fajni i Ona bez sztucznych paznokci! No wcale Mu się nie dziwię, że się w Niej zakochał.”
    Kiedy nagrywam taki film mówię zawsze „żyjcie normalnie, funkcjonujcie jak na co dzień, a ja sobie będę sama coś nagrywać.” 
    I nagrałam…

  • dwa filmy na środę.

    Taki oto filmik ostatnio zrobiłam, na zamówienie pięknej rodziny, oczekującej na Biankę.

    ach, a pod koniec wakacji, moim siostrzenicom i Ich przyjaciółce, na pół godziny przed zachodem słońca.
    Nagrany w dosłownie pół godziny.

  • sierpień – film

    Chciałabym Wam napisać o tym filmiku.
    Ale przecież ten film, to wszystko to co napisałam w swoich książkach.
    O moich rodzicach, siostrze i Jej rodzinie. O muzeum Taty, Jego warsztacie. Naszym Dnieprze i Straży Pożarnej.
    O mojej ziemi na Janowie, gdzie dzieci robią sobie pikniki na dachu ruin domu, patrząc na hektary pól i łąk.
    O mojej gruszy na Cegielni… i to był pierwszy wpis pisany na blogu.
    O domu moich rodziców i tamtejszej kuchni, przedpokoju i otwartych zawsze drzwiach dla każdego..
    O tym właśnie najpiękniej pachnącym i obdarzonym w najpiękniejsze słońce Sierpniu
    O chlebie mojej siostry.
    I o tym , jak będąc tam świat staje się rajem… Tak, mój rodzinny dom to inny świat , który jeśli mam w sobie coś dobrego, to zostało zbudowane właśnie tam. 

    Żal mi wielce, że piosenka ma pięć minut, gdyż materiału miałabym na godzinny film.
    A wszystko tam kocham i wycinanie tego, czy brak możliwości dołożenia łamało mi serducho.
    Ach, no i przez tydzień wszyscy myśleliśmy nad piosenką do filmiku…
    Oparło się o wszystkich z ostatnich 60 lat sceny muzycznej… a stanęło jak zawsze na poczciwym, dobrym Jamesie Bluncie…