Wszystkie posty w kategorii filmy

  • październik 2015.

    za wakacyjne prezenty dziękuję:
    firmie Miss Puppet i najlepszą torbę plażową na świecie – BONJOUR
    Live Beautifully za genialne ręczniki. niezwykle lekkie i chłonne – INSTANBUL
    i Effii za najmodniejszy ręcznik następnego roku. Dorosły, okrągły, gruby. Zmieści całą rodzinę i może służyć jako dywan.
    w sprzedaży od  1 grudnia.

  • Cypr – film

    na Cyprze mieszka moja najlepsza przyjaciółka. mam mnóstwo znajomych, dobrych przyjaciół, ale słowo „najlepszy” jest zarezerwowane tylko dla Niej. od 16 lat niezmiennie… to człowiek za którym w ogień skoczę. nawet gdyby popełniła największe głupstwo świata – będę stać obok Niej. dla mnie jest najpiękniejsza. 
    ale pozwólcie, że o tym napiszę w jakimś innym poście.. bo choć nieraz o Niej pisałam, to mogłabym w nieskończoność..
    i na tym Cyprze zawsze robimy zdjęcia. teraz postanowiłam kręcić krótkie filmy..
    mój pierwszy w życiu film jaki zrobiłam od a do z.
    zapraszam na nasze ruchome kadry..

    włączcie sobie w ustawieniach jakość HD.
    film miał być do piosenki mojego ukochanego Jamesa Blunta, ale w radio leciał wciąż James Bay i córki mojej siostry stwierdziły, że nie może być inaczej..

  • Wnętrzarskie podróże Green Canoe (film)

    No dobra… Publikuje… ale jestem tam minutę przed porodem, wymachuję coś tymi grubymi paluchami, elokwencja na marnym poziomie… normalnie mówię dużo więcej, głośniej, przeklinam i prawie podskakuję jak coś przemawiam.
    wytłumaczenie jednak jest. włączyli kamery, my pogadały i wyłączyli.. bez „cięcie” i „akcja”.. stąd też powstały już komiczne „opary” 🙂 o rany, aż się sama do siebie śmieję jak myślę o tych moich wypowiedziach..
    „może nie jestem jakoś bardzo stara, ale duszą bardzo, bardzo, bardzo” – no cóż za wyszukany dobór słownictwa.
    i te moje miny… no dobra, już nie przeżywam.. oglądajcie.
    pierwszy odcinek cyklu wnętrzarskich programów z green canoe i studiem vcanal.
    film nie kończy się na napisach, można oglądać dalej 🙂
    o rany, i ten bajzel budowlany jeszcze przed domem…