Wszystkie posty w kategorii podarunki

  • zadbaj o siebie – podarunki 53



    Ach, dawno nie było podarunków.

    Jestem więc! 🙂
    I to z matą, na którą wielu z Was miało ochotę. 
    Ale ja dziś mam dla Was matę i poduszkę – na zawsze, w prezencie od firmy Pranamat
    Pytanie konkursowe jest proste jak i również ciekawe dla czytelników, którzy poszukują takowych odpowiedzi.
    Jakim domowym sposobem, radzisz sobie ze stresem albo bólem głowy?
    (odpowiedź zostaw w komentarzach pod tym postem)
    Dla pierwszego miejsca przewidziana mata, dla drugiego poduszka. 
    Wyniki konkursu w tym poście, dnia 17.02.2020

    Tym którzy nie pamiętają, przypomnę że pranamat używam już od kilku miesięcy i jestem z niego bardzo zadowolona. Szybko przekonała się, że to nie trend ale masaż pomaga zdrowotnie. Odsyłam Was więc do mojego wcześniejszego tekstu o pranamat (tutaj i tutaj) oraz na ich stronę a jeżeli ktoś nadal ma wątpliwości to przypomnę, że matę można kupić i wypróbować przez 30 dni. Jeśli nie spełni oczekiwań – odesłać i odebrać pieniądze. 

    Moi Drodzy, jak zawsze było trudno jeśli chodzi o wygraną. 
    Z bezsilności i braku jednoznacznych zwycięzców, wybrałam pięć komentarzy, które najbardziej wpadły nam w oko i  wysłałam do moich przyjaciółek. Im też nie było łatwo i miały różne typy. Ale wspólnymi siłami wybrałyśmy.
    I tak zapraszam do kontaktu ze mną (julia.rozumek@gmail.com) 
    Izę, do której wędruje mata (tekst o krzyku),
    i Małgosię, która sprząta. Dostanie poduszkę.
    Niestety nie mamy więcej nagród, ale o krok od wygranej była też Nuta i Jej makrama, Patrycja z samym sobą i Agata z Babcią. 
    Dziękuję za jak zwykle tak liczną obecność :*


  • pojazdy 🚜🚚🚍 – podarunki 52


    Zacznę od pewnej historii…
    Moi znajomi mieli domek na Warmii. Wiadomo jak na Wschodzie. Wszędzie daleko, pusto. Odludzie.
    W okolicy był jeden jedyny sklep. W Lidzbarku. W którym były poidła dla koni, łańcuchy, lizadła do krów, sznurek do prasy i miotły. I w tym sklepie, nie wiedzieć czemu były pojazdy Bruder.
    Mając przed sobą daleką drogę, obiecali synowi, że jak całą podróż nie będzie jęczał i marudził to coś z tego Brudera mu kupią.
    Jakoś te drogę przetrwał. Wchodzą do sklepu i Pan Sprzedawca pyta, co sobie wybrał?
    Pokazuje i wymienia trzy modele jakie aktualnie mieli na stanie… Traktor, kombajn, tir…
    Na co kilkuletni Kacper mówi, że on to by chciał agregat podorywkowo-ścierniskowy do jesiennego siewu rzepaku.
    I Panom buzie opadły. Mówią, że nie ma. Kacper wyciągnął katalog, poszukał i pokazuje, że jest. 
    A ten traktor, co pokazywali to na pewno nie jest jesienny, bo ma za wąskie opony i się w błocie i marasie zatopi.
    Było to lat temu może dziesięć.
    Dziś, gdyby Ktoś powiedział mi, że mogę mojemu synowi zostawić w domu jedną markę zabawek (pomijając Lego) to byłby to bez dwóch zdań Bruder.
    Nie ma gości, którzy nie pytają skąd te pojazdy. Nie ma dzieci, które nie bawiłyby się nimi najintensywniej. Mamy siedem pojazdów. Siedem wspaniałych. Już mieszkają z nami od kilku lat.
    Jeden to nawet rok w trawie stał na deszczu i mrozie. Nie dolega mu nic.
    Ilość razy kiedy spadły, zderzyły się… Ilość otwieranych i zamykanych drzwi, wyciąganych lin holowniczych, zapinanych haków… Do tego cena do tej jakości, wytrzymałości  i estetyki wykonania jest jak na dzisiejsze czasy niezwykle mała. 
    W tym roku postanowiłam poświęcić grudzień na celebrację, pisanie książki „sierpień”, zbieranie w całość trzeciej części książki „blog” i mam mały pomysł na opowieść dla dzieci (nawet już wybrałam ilustratorkę), dlatego nie będzie miesiąca zachwalania co najlepiej zakupić na prezenty…
    Zostawiam Wam dziś z pełną odpowiedzialnością kod rabatowy 8% na Brudera i wózki Knorr oraz lalki Asi i Antonio Juan. Kod ważny jest do końca grudnia 2019.
    A brzmi on zaskakująco, bo „Julia” 🙂
    I gwarantuje Wam, że każdy z Was będzie tym pojazdem zachwycony. 
    U nas największym zainteresowaniem cieszy się Dodge Ram (02502), tir (03550), dźwig(03570) i śmieciarka (03560).
    Choć moim ukochanym jest Defender (02592)….
    Ach, holownicze auto (02535) ostatnio wróciło na tapetę….
    No jak pisałam, z ręką na sercu. Polecam. Najlepsze co można dziecku kupić w obecnych czasach wszystkiego. Ja od zawsze jestem zwolennikiem porządnych zabawek niż plastiku, który łamie się po trzech miesiącach i zanieczyszcza świat. Myślę, że nasz Bruder wychowa jeszcze następne pokolenie.

    _________________________________________________

    Sklep TODLER zostawia także w prezencie dla Was wózek z lalą.
    Wózek Ruby Knorr i Lala marki Antonio Juan.
    Wyniki konkursu 29.11, tak aby zdążyło dojść przed Mikołajem.
    Zostawcie w komentarzach odpowiedź na pytanie, jakie jest Wasze wspomnienie z dzieciństwa związane z lalką…

    Moi Drodzy, bardzo przepraszam za opóźnione wyniki, ale te Wasze historie o lalkach były piękne!
    Wybór jednego jest dla mnie koszmarem. Nie potrafię się pogodzić z tym, że mogę wybrać tylko jeden.
    Chciałaby każdemu z Was napisać „przepraszam”. Ale nie umiem załatwić tylu wózków 🙂
    Jesteście Najlepsi!! Wasze opisy, przygody, wspomnienia. Mam najlepszych czytelników świata.
    Dziękuję, dziękuję, dziękuję…
    Poprosiłam kilka osób o pomoc w wydaniu werdyktu, bo ja się poddałam po tym, jak przeczytałam wszystko kilka razy i kolejny raz rozłożyłam ręce…
    Nagroda pojedzie do „Mama Córek”.
    Gdyby zależało to ode mnie, dostałby ją każdy z Was.

  • „Milczenie Aniołów” J.Jax – podarunki 51


    Kiedy siadałam do pierwszego tomu „Zemsty i przebaczenia” myślałam sobie, że to niemożliwe, aby jedna pisarka nie znudziła mnie jedną powieścią, która będzie tyle trwać…
    Okazało się, że trwała nad wyraz krótko, bo te sześć tomów połknęłam w dwa tygodnie i do tego w najgorętszym okresie roku, bo w grudniu…
    Pamiętam dokładnie gdzie byli bohaterowie gdy u nas gościł Mikołaj i z czym się borykali, gdy my ubieraliśmy choinkę…
    A kiedy opowieść dobiegła końca i nie mogłam żyć nią dalej, postanowiłam mówić wszystkim o tym, aby potem móc z nimi o tym rozmawiać, debatować i czuć, jakbym się z tymi bohaterami nie rozstawała.
    Wielka była moja radość gdy mogłam na nowo utonąć w tomach Joasi. Tym razem trzech, o tytule „Zanim nadejdzie jutro”.
    Kiedy usiadłam do pierwszych stron, myślałam, że tamta historia jest tą, której nic nie dorówna…
    O jakże szybko zmieniłam zdanie. Na nowo zaczęłam żyć życiem równoległym.
    Kto czyta ten wie, że podczas pasjonującej książki posiada się dwa życia. 
    Czasami nawet odbiera się dzieci wraz z bohaterami i czeka w sklepowej kolejce, będąc w środku akcji jaka aktualnie toczy się na stronach powieści.
    Pustka jaka ogarnęła mój czytelniczy świat była ogromna, gdy wyczytałam Jax’owej każdą opowieść…
    Z niecierpliwością wyglądam każdej kolejnej. 
    I tym razem moją rozpacz i tęsknotę za ukochanymi bohaterami, Joanna ukoiła.
    W „Milczeniu Aniołów” wracamy do ulubionych postaci, jakbyśmy witali ulubioną rodzinę na progu domu. Dawno niewidzianą, wytęsknioną, bliską sercu… 
    Spotykamy bohaterów z dwóch różnych powieści, którzy pojawiają się dekadę po wojnie, i muszą odnaleźć się w szarej rzeczywistości. Jakże nieraz trudnej i zaskakującej.
    Jaoanna, jak mało Kto potrafi ukazać piękno postaci jak ich słabości, czarne charaktery jak ich przejawy dobra… Pokazuje świat w którym żyjemy i z którym zmagamy się nie tylko w i z towarzystwem, ale również w i z samym sobą.. 
    Mnie oczywiście najbardziej cieszą ukochane postacie, jak Błażej oraz Sergiusz wraz z Alicją.
    Ale jest coś za co kocham Joasię najbardziej..
    Bo wiadomo, że prawda o życiu, człowieczeństwo, prawo karmy, płynność słowa, wielka wyobraźnia są u autorki niezwykłe. Ale nikt tak jak Joanna Jax, nie rozkochał mnie w  historii, o której poprzez wymyślonych bohaterów potrafi opowiadać w sposób fascynująco ciekawy.
    Jesteś Joanno Jax moją częścią życia, gdy odchodzę w krainę Twojej wyobraźni, ale błagam Cię, daj mi spędzić święta z rodziną i nic w postaci siedmiu tomów na grudzień nie szykuj… 🙂

    Mam dziś dla Was do rozdania, dwie najnowsze książki Joanny pt „Milczenie Aniołów” – wydawnictwa Videograf.
    Zostawcie proszę w komentarzu kilka słów na temat Waszej ulubionej książki Joanny, lub ukochanego bohatera z Jej powieści…
    Jeżeli jeszcze nie czytaliście nic tej autorki, zostawcie kilka słów na temat tego, czego najbardziej oczekujecie od książek, które czytacie.
    Wyniki 08.10 (wtorek).

    Po nagrodę zapraszam Agnieszkę (Książki Joanny Jax są niecodzienne, bo codzienne, że aż człowieka boli, tak, jak bolało bohaterów, że uśmiech był tak piękny, jak uśmiechał się bohater…)
    Oraz Jadzię (Ja mam jedno podstawowe oczekiwanie… Żeby te książki w moim życiu pojawiły się na nowo…)
    (proszę o kontakt ze mną na julia.rozumek@gmail.com)

    Dla chętnych do zakupu, widzę, że na stronie wydawnictwa jest wysyłka gratis, rabaty i autografy autorki. TUTAJ.