Wszystkie posty w kategorii zdjęcia

  • odetchnij…


    Nie dalej jak dziś rano, rozmawialiśmy o naszym znajomym, którego córka miała atopowe zapalenie skóry i przeróżne alergie skórne. Kilka lat temu przeprowadzili się na Sardynię i jak ręką odjął. 
    Minęło wszystko. Samo. Od czasu kiedy tam wyjechali, Polskę odwiedziła raz. Na dwa tygodnie. Przez te dwa tygodnie powróciły wszystkie dolegliwości. Nie jest to historia przekazywana z ust do ust, a nasza namacalna, bo to kolega mojego męża.
    Podobno dziecko, które oddycha polskim smogiem zanieczyszcza płuca tak, jakby wypalał paczkę papierosów dziennie. Jest tragicznie. Umówmy się, kiedy patrzę na kominy w naszej wsi i na to co się z nich wydobywa jestem przerażona. Nikt nic z tym nie robi. A już na pewno nie Ci na górze, którzy mają na to największy wpływ. Jest źle. Jest bardzo źle. To jeden z powodów przez który myślimy o wyprowadzce z tego kraju. Uciec od koszmarnego powietrza. 
    Nasz dom, jako, że stoi pod lasem, gdzie są nowe domy ogrzewane pompami ciepła oraz gazem, trochę się broni przed tym smogiem. Jednak wycieczka do centrum wsi jest zabójcza.
    A co dopiero Kraków?! Ostatnio byłam wieczorową porą w mieście, nie dało się oddychać.
    Brak świadomości, zepchnie nas z tego świata i nawet nie zapyta.
    Od jakiegoś czasu mocno się temu przypatruję, uczę, czytam, dociekam..
    Wchodząc z dworu do domu, nabieramy powietrza, nie dusi nas już ten wszechobecny smog.
    Jednak to w domu przebywamy większość czasu i w nim jest nie inne, jak właśnie to z zewnątrz powietrze, które często jest o wiele gorsze. Posiadamy rekuperację. Jednak filtry te przepuszczają PM 2,5 oraz PM 10. 
    Aby rekuperacja oczyszczała powietrze, a nie tylko wymieniała, trzeba dokupić i zamontować specjalne urządzenia dodatkowe.
    Miałam w tę zimę kilka propozycji w związku z urządzeniami oczyszczającymi powietrze.
    Zanim coś wezmę do testowania – czytam i oglądam. Świadomość.
    Stadler Form zaskarbił sobie moje zaufanie już z nawilżaczami oraz wentylatorami. 
    Postanowiłam iść w to, co mnie jeszcze nie zawiodło.
    Testujemy je od miesiąca. Są bardzo lekkie dzięki czemu można szybciutko je przenosić. Robią to też moje dzieci. Oczyszczenie powietrza trwa u nas dosłownie kilkanaście minut. Choć ustawiam czas na trzy godziny przed pójściem spać. Wyłącza się samo po czasie jaki mu zaprogramujemy.
    W ciągu dnia, rano, oczyszczam salon i kuchnię w której jesteśmy najwięcej. Wieczorem pokoiki dzieci i sypialnię. Ja mam ich trzy, jednak myślę, że jedno urządzenie zdecydowanie wystarczy.
    Większy Roger przeznaczony jest do pomieszczeń o powierzchni do 74m2.
    Do mieszkania w bloku ta wersja będzie idealna, na oczyszczenie w ciągu godziny całego mieszkania, Wskaźnik jakości powietrza sygnalizuje nam poziom jego zanieczyszczenia.
    Zaczynamy od czerwonego, potem pomarańczowy, aż niebieski daje znać, że możemy oddychać pełną piersią.
    Bardzo łatwo wyciągalny filtr. Filtr, który czyści nam powietrze również z wirusów, bakterii, roztoczy (ważne dla alergików) i wielu innych.
    Wymiana filtra powinna być dokonana co około 12 miesięcy. Jako, że zamierzam czyścić powietrze jedynie zimą, myślę że dwa lata będzie spokojnie nam służył.
    Mała wersja oczyszczacza Roger jest wydajna na pomieszczenie 35m2/90m3. Idealnie sprawdzi się w sypialni dziecka.
    Stawiając je kolejno w pomieszczeniach, w ciągu godziny wymieni i oczyści powietrze 3 razy.
    Wyświetlacz pozwala nam wybrać tryb dzienny i nocny. Ustawić czas pracy i jego siłę.
    Co ważne, to Roger jest cichym urządzeniem i może spokojnie pracować podczas naszego snu.
    Te szwajcarskie urządzenia można zobaczyć TUTAJ.
    Bardzo porządnie wykonany, elegancki, nowoczesny, pasujący do każdego wnętrza pomocnik dobrego oddychania.
    Ja jestem zadowolona bardzo. Nie mam po miesiącu użytkowania żadnych zastrzeżeń.

    (Kiedyś pokazywałam Wam nawilżacze tej firmy. Mamy też model Robert, który jest nawilżaczem i oczyszczaczem w jednym. Sprzęt z najwyższej półki. Piszę o nim teraz dla przypomnienia, bo gdyby Ktoś potrzebował dwa w jednym to ma mega promocję. TUTAJ.)

  • 28 finał WOŚP


    Moi Drodzy,
    w tym roku mam przyjemność wystawić na aukcję WOŚP sześć książek, plakat i kolację. 
    Na kolację oczywiście zapraszam ja.
    Czas i miejsce do uzgodnienia 🙂
    Link do „Książki na kolację” – TUTAJ.
    Do zobaczenia :*

  • W Izbie Literata Rzemieślnik Słowa przyjmuje… #rebuildtheworld

    Każdego dnia nasz świat się zmienia. Mnogość nowości w świecie techniki, medycyny, budownictwa…
    A przy tym cały szereg przedmiotów i umiejętności odchodzące do lamusa…
    Niektóre z nich wychodzą na dobre, innych tak bardzo szkoda…
    Świat przyszłości i tego co nadejdzie, będzie dobry i piękny, jeżeli stanie za tym mądrość i serce człowieka. Jego rozum, brak egoizmu, myślenie globalne…

    Na konferencji grupy LEGO #RebuildTheWorld wylosowałam „zawód”. Był to temat, który miałam podjąć w swojej budowli…
    Marka LEGO to zabawa poprzez precyzję, pracując z instrukcją, ale też przede wszystkim świat wyobraźni. Mnogość możliwości.
    Z kilku zaledwie klocków można zbudować cały świat. Dlaczego cały i dlaczego świat?
    Bo każde z dzieci zbuduje coś całkiem innego. Tak jak jesteśmy zupełnie różnymi ludźmi, tak i nasza wyobraźnia pracuje u każdego inaczej.
    Niezwykle lubię przypatrywać się, piekąc ciasto, jak w tym czasie dzieci moje z Tatą tworzą wieże, budowle, miejsca…
    A każdy z nich przy nowym pomyśle, potrafi uczcić to wielkim okrzykiem zwycięstwa. Zwycięstwa swojej wyobraźni.
    I choć kocham drewniane klocki, tak marka LEGO jak nic innego, idąc już tyle lat przez pokolenia jest częścią, znaczącą częścią, rozwoju dzieci i przy okazji bliskości z rodzicami… bo któż z nas, dorosłych potrafi się im oprzeć?

    Dziś przenieśliśmy tę budowlę i zabawę do domu.
    Przenieśliśmy się w zawód przyszłości.
    Jako autorka książek i miłośniczka słowa nie mogłam wybrać inaczej… 🙂
    Nasza wyobraźnia poniosła nas do zawodu przyszłości jakim miałby być – Rzemieślnik Słowa.
    Komunikując się dziś za pomocą emotikonek, skrótów słownych (typu LOL, WOW), nagrywanych wiadomości, gifów, może się okazać, że z dnia na dzień, słowo będzie nam coraz bardziej obce… A przez to coraz bardziej cenne.
    Czyż nie jest rozchwytywany dziś Zdun, który buduje piece kaflowe czy ten, który kładzie dachy ze słomy..?
    Nasze biurko na poddaszu zmieniło się w siedzibę firmową Rzemieślnika Słowa.
    A miejsce owej pracy, to Izba Literata.
    Nasze pomagiery LEGO odnalazły się w temacie doskonale..
    Aby nauczyć się od nowa słowa, tego słowa najcenniejszego, pochodzącego od Dziada i Pradziada, należy te litery odczyścić, zmyć wodą lepiący się kurz.
    Wdrapać się na szczyt machiny tworzącej zapiski i popatrzeć na sztukę pisania z góry. Docenić mechanizm tworzący zdanie. Zapisujący myśl i uczucie w słowie.
    A to nie będzie łatwe, zamienić emotikonę z serduszkiem na „Dziękuję, to dla mnie bardzo ważne. Doceniam to co dla mnie zrobiłeś.”
    Aby nauczyć się od nowa słowa, musimy odnowić nie tylko zdolność tworzenia z liter, ale też sprawność dłoni. Składania jej w dzióbek, aby złapać pióro. Wygodnie i zwinnie. Praca ze stalówką i atramentem będzie wymagała od nas dużo cierpliwości.
    Lecz zanim atrament zostanie użyty, nasza zdolna ekipa musi wziąć go do swojego laboratorium. Zbadać i ocenić. Pobrać próbki.
    Potem wraz z lupą, miernikami, laserami, atrament owy już na papierze – „prześwietlić”. Okiem i maszyną.
    Zanim usiądziemy z klientami do nauki i pracy, o świcie duży pickup z przyczepą, przywozi nowe litery. Nasi pomagierzy przez duże okulary, z wielką dokładnością, sprawdzają ich jakość i wykonanie. Dopiero później, odważnie, możemy odbić je w tuszu i nadać im życie na czerpanym papierze.
    Gdy w szkolnych klasach nadejdzie powrót do tablic i pisania kredą – jesteśmy gotowi.
    Dostawa kredy, tablice z liniami…
    Wielkim dźwigiem maczamy stalówkę w kałamarzu. Temperujemy ołówki na maszynie. Tam też jest chwila relaksu i miejsce na orzeźwienie czyli lody.
    Wiadomo, aby praca była wydajna i twórcza, musi być i wypoczynek, bo zanim nauczymy się na nowo pisać na maszynie, piórem, kredą, stemplami – musimy nauczyć się wyrażać uczucia. Budować i łączyć w zdania słowa odzwierciedlające nasze pragnienia, podziękowania, troski czy radości… Tego z naszą ekipą LEGO też możemy się podjąć…
    Bo jesteśmy Rzemieślnikami Słowa, ale w pomieszczeniu obok możemy stworzyć Rekonstrukcje Uczuć…

    _____________________________

    Na facebooku czeka na Was konkurs który nosi nazwe #20BricksChallenge – polega na pokazaniu swojej kreatywności. Pierwszy tydzień budowle z pojazdami, drugi ze zwierzątkami, trzeci ze statkami kosmicznymi, czwarty z bohaterami.
    Link do konkursu TUTAJ.