Napisz komentarz...
    • zwania says:

      Tak, taki mały zwykły czerwony sznureczek a tyle treści, poryczałam się , boże przecież to o każdym z nas, niesamowite, proszę więcej takich historii – chyba powiem mężowi przepraszam … po raz kolejny pierwsza … może tak trzeba aby być troszeczkę szczęśliwym – znowu . . .

      Odpowiedz
      • julia says:

        o gdyby tylko było na świecie choć ciut więcej takich książeczek…
        czasami my mówimy przepraszam żeby dobrze było, a ta druga strona naprwde żałuje, tylko jakoś tak przez gardo cięzko…

        Odpowiedz
  1. bistro mama says:

    Skąd Ty takie cuda bierzesz? 🙂 Fantastyczna historia, całe prawdziwe życie… opowiedziane za pomocą czerwonego sznurka 🙂

    Odpowiedz
  2. kama says:

    ojej, tak prosto a tak dosłownie- jaka cudna książka
    taki przekaz i jeszcze ten sznurek taki symbol…
    skąd znasz tą książkę?

    Odpowiedz
    • julia says:

      znalazłam przez przypadek przy moim maratonie przez empik. a tytuł mnie zaciekawił bo w liceum pisałam wypracowanie pod tym tytułem. i to było jedyne wypracowanie z jakiego dostałam 2. bo przez cztery lata dostawałam 1. zawsze. czasami 1+

      Odpowiedz
      • Agula says:

        Z tymi 1, to chyba jakaś ściema, co? 😉

        Odpowiedz
        • julia says:

          Przez całe długie cztery lata poprawiałam polski na koniec roku, bo na półrocze zawsze miałam 1. Mój Tato aż raz przyjechał do tego Krakowa pogadac z Panią Polonistką, ale po rozmowie podszedł do mnie i powiedział „coż dziecko, musisz się jakoś przemęczyć”… Nienawidziła mojego pisania.

          Odpowiedz
          • Karina says:

            Wierzę, że są takie polonistki. W podstawówce miałam taką, u której jako pierwsza z klasy zarobiłam 4, a potem 5. Zadawała nam po 3-4 wypracowania tygodniowo. Potem gimnazjum bez j.polskiego, czyli totalna porażka reformy edukacji, która pozwala aby uczniowie wykańczali nauczycieli ( 7 ich chyba było przez 3 lata). Aż przyszło liceum i znowu pisanie, raczej dla siebie, bo przez 3 lata sprawdzone miałam 2 wypracowania. Dużo więcej zadanych. Ale nad każdym siedziałam co najmniej tydzień ocierając się nieraz o poszukiwanie literatury w bibliotece narodowej;-). Byłam dumna jak dostałam 4=. Tak w ogóle to byłam przez to nieszczęsne gimnazjum w LO w klasie o profilu matematyczno-fizycznym.
            A ta książeczka rzeczywiście cudowna… Poruszająca i taka inna. To porusza, nie Coelho;-)

          • julia says:

            „To porusza, nie Coelho” – rozbawiało mnie to ogromnie 🙂 choć nie mam nic do Coelho 🙂

  3. Beata says:

    Echh tez się cała zaryczałam. 2 razy obejrzałam, za drugim razem ryczalam jeszcze bardziej….Niesamowita ksiązka, tak prosta a jak przemawiająca

    Odpowiedz
    • julia says:

      ja czytałam ją milion razy. wiadomo. i za każdym razem płacze. nawet jak przed opublikowaniem sprawdzałam czy wszystkie zdjęcia dobrze ułożyłam to sie rozryczałam i stwierdziłam, że nie wytrzymam do jutra by ją pokazać…

      Odpowiedz
  4. Przecudna! teraz nie zasnę tak bardzo ją chcę! a do Empiku najwcześniej dotrę jutro 😉

    Odpowiedz
  5. Agnieszka says:

    Człowiek jest bardzo niecierpliwy, przy czym bardzo boi się końca..
    Tak się go boi, że nie potrafi się cieszyć zyciem..
    Ja to bym chciała żeby te moje Dzieci nie rosły…
    Super książka:)

    Odpowiedz
  6. maryś says:

    a ja…. Czekałam co to za książka, a teraz. Teraz mi szkoda, żeś nie przerwałaś w połowie, że nie biegnę jutro do księgarni szukać jej! Nie wiedząc jakie to niesie za sobą zakończenie 😛
    ale wybaczam, bo CUDNA 😉

    Odpowiedz
  7. Edyta says:

    absolutnie cudowna.. i ten sznurek…
    i tak bardzo pasuje do ksiazki „Kiedyś” autorów Alison Mcghee i Peter Reynolds – która, juz to kiedyś pisałam u Julitty jest cudownym prezentem-piamiatka jaka matka moze dac córce – cos niesamowitego – za pierwszym razem ryczałam jak bóbr… ryczał mój twardy_100_precent_maz… teraz juz nie ma lez, raczej nostalgia… polecam, poecam, polecam z pełna odpowiedzialnoscia… a na książkę o czekaniu juz poluję:-)

    Odpowiedz
  8. Fiufiuandulala says:

    Tak niewiele napisane a zawiera wszystko co najważniejsze!!!! Cudowne dzięki 🙂

    Odpowiedz
  9. N. says:

    Cudowna książka, taka prosta, a oddaje cały sens życia. I ten sznurek. Ah, chyba musimy udać się do empiku ! Uwielbiam takie rzeczy :):)

    Odpowiedz
  10. anna ch says:

    hmmmmm…wzruszające .

    Odpowiedz
  11. paula says:

    i rano i wieczorem kocham Twoje posty… niezwykła książka. I dziękuję Ci za to zakończenie dnia.

    Odpowiedz
  12. ewelajna says:

    Tosiaku, w tej książce jest WSZYSTKO…!
    Dawno nie byłam tak zauroczona…:)
    Masz nosa…:)
    Dziękuję, że ją pokazałaś:)

    Odpowiedz
  13. Gabriela says:

    mam z tej serii bardzo podobną:) co prawda nie z czerwonym sznurkiem ale jest równie cudna i magiczna 🙂 http://merlin.pl/Kiedys_Egmont-Polska/browse/product/1,543582.html
    dostałam ją od mamy z dedykacją – ryczałam strasznie, zarówno jak czytałam dedykacje jak i książeczkę… polecam:)

    Odpowiedz
    • julia says:

      Już właśnie jej szukam na internecie i nie mogę znaleźć 🙁 A tak bym chciała już ją czytać… nie mogę się doczekać ;(

      Odpowiedz
      • Agat says:

        Tez polowałam na ta książkę niestety nie ma jej obecnie w druku. Gdyby jednak ktoś wiedział gdzie jakimś cudem można ja dostać bedę wdzięczna.. „A ja czekam” tez widzę ze niedostępna:( Wielka szkoda:(

        Odpowiedz
        • julia says:

          jak to nie ma…? :(( musi być.. nie wierzę. znajdę, choćbym miała wykraść 🙂

          Odpowiedz
          • Agat says:

            Czytalam gdzieś że wycofali z druku a caly wcześniejszy naklad sprzedał się jak ciepłe bułeczki. Widziałąm tez ze pewna dziewczyna pisala nawet do wydawnictwa w tej sprawie ale niestety odprawili ja z kwitkiem.. Zostaja antykwariaty i polowanie na używane na allegro . .coż zrobić coż zrobic!

          • julia says:

            rozpacz! ;(

          • Kasia says:

            W maju na targach książki dopadłam jedną z wydawczyń Egmontu, obiecała sprawdzić i odpisała „Sprawdziłam w naszych zasobach w wydawnictwie i w magazynie, ale niestety oprócz jednego „żelaznego” egzemplarza w archiwum nie mamy już ani jednej kopii tej książki.” – możesz wykraść „żelazny egzemplarz” 🙂

  14. Malinka says:

    Jak zaluje ,ze to nie ja kucalam tam i ,ze nie ja dostrzeglam te opowiesc.Uwielbiam typografie,autorska ksiazke… wszelkie podobne eksperymenty.Perelka.Przy okazji prosto opowiesz kiedys Tosi tym wydaniem o bardzo niezwyklej relacji…

    Julio z wieloma slabosciami…jestes niezwykla celebrytka!Celebrytka zycia,co mi sie w Tobie podoba:)

    Odpowiedz
    • julia says:

      Ta moja, choć ma kilka lat to już jest taka pożółkła.. i zawsze leży na samej górze na książkach, bym mogła po nią w każdej chwili sięgnąć.
      Staram się celebrować bo nie chcę żałować w gorszych dniach, że nie nacieszyłam się nim gdy był na to czas..
      Dziękuję.

      Odpowiedz
      • Malinka says:

        Slusznie,staram sie podobnie lecz wciaz mam poczucie ,ze za malo mnie dla innych ,za malo dla siebie….ze czas coraz krotszy…

        Odpowiedz
  15. szafeczka says:

    Rewelacja!! Już widzę jak Nikola się cieszy oglądając ta książeczkę ;)) Jutro jej pokaże u Ciebie a pewnie niedługo kupimy ;))

    Odpowiedz
  16. Evie says:

    Obie zachwycające… i niedostępne (!) nigdzie tam, gdzie się internetowo zaopatruję. Czas wybrać się na łowy księgarniane. Pewnie gdzieś „zalegają” na półkach 😉

    Odpowiedz
  17. gosik says:

    czekalam ale w zadnym ze snow nieliczylam na cos tak wspanialego tak malo a daje tak wiele 🙂
    czlowiek na tyle roznych chwil czeka a one czasmi w najmniej spodziewanym momencie przychodza!
    Julka jestes boska!!!

    Odpowiedz
    • julia says:

      tak chciałam Wam ją pokazać, że sfotografowałam ją cztery razy i za każdym wyszło niewyraźnie bo obiektyw miałam nie ten, ale stwierdziłam, że się nie poddam. że muszę się tym z Wami podzielić.. bo to tak jest, że jak się np obejrzy cudowny film to potem tak się chce żeby Ci, których kochamy też go zobaczyli, zeby przeżyli to razem z nami… no a ja Was darzę wielkim uczucie.

      Odpowiedz
  18. Ewa says:

    czy można prościej opowiedzieć historię życia..historię, sagę kilkutomową..nie mam slów

    Odpowiedz
  19. mysophie.pl says:

    nawet nie mialam w planie dzisiaj nic czytac, tylko tak szybko przeglandnac zdjecia…. zobaczyc co u Was slychac! a teraz siedzie i lzy mi kapią! piekna, taka wzruszajaca, wszsytko w niej jest… już wołam męża, żeby mu pokazać:)
    Pozdrawiam! i zaczne zaraz w necie szukac tego….

    Odpowiedz
    • julia says:

      ja już setki razy na niej płakałam… kilka zwykłych kartek papieru, kilka obrazków, kilka słów… a jakby tomy to były wielkich ksiąg o życiu, świecie..aż niewiarygodne, prawda?

      Odpowiedz
  20. Emilia says:

    Tak czekalam na ten wpis o tej ksiazce i nie moglam sie bardziej zachwycic. CUDO. Musze ja miec w swojej bibliotece. KOniecznie.

    A co do ksiazki ‚kiedys’ to widze, ze ciezko ja znalesc w PL, ale jezeli chcialabyc angielska wersje to chetnie Ci sprezentuje, za to wszystko co wnosisz w moje zycie swoim blogiem. Tylko podaj adres 🙂

    Odpowiedz
  21. Kasia says:

    tak, po prostu… wzruszające…

    Odpowiedz
  22. alicja says:

    no i tak jak napisałas ja też już chcę się nią dzielić i żałuję, że Małż w pracy…i na angielski mu tłumaczyć będe…choć tłumaczenia tu niewiele…to mówi samo przez się;)dziękuję!

    a z tymi 1 z polskiego to aż uwierzyć ciężko…nasz „cudny” system nauczania….

    Odpowiedz
  23. ania says:

    Książka rzeczywiście ujmuje – z podobnych klimatów polecam „Drzewo, które umiało dawać”. Dostałam tę książkę od mojego wykładowcy na studiach (jak zresztą i cała grupa). Ot taki niezwykły gest:). Posyłam linka – ktoś zeskanował -http://www.pp.org.pl/wojtek/forum/drzewo/ i pozdrawiam:)

    Odpowiedz
  24. awx2 says:

    Coś pięknego ! Jestem tu po raz pierwszy i już poruszona do głębi ! Coś mi się zdaje, że rozsiądę się tu ja dłużej 😉

    Odpowiedz
  25. Eliza says:

    Julka piekne i prawdziwe. Dziekuje.

    Odpowiedz
  26. Katarzyna says:

    Ładne. Tylko jedno razi w oczy. Czemu jest „Czy to będzie chłopak…” powinno być CHŁOPIEC.

    Odpowiedz
    • julia says:

      ładne? słowo ładne to bardzo mało jak na tą opowieść.. choć przecież dla kogoś możee być jedynie ładne.. a już sobą mierze jak głupia.

      Odpowiedz
  27. Olga says:

    taka prosta i nie czerwona linia … linia życia ….

    Odpowiedz
  28. Monika says:

    strasznie fajne , bardzo życiowe a opowiedziane prostymi slowami i obrazkami .Jestem tu po raz pierwszy i na pewno nie ostatni 🙂 Pozdrawiam

    Odpowiedz
  29. Julitta says:

    Julia wiesz ! Serce mi zabiło mocniej bo taka forma książeczki jest moja ukochana formą !!! Mało słów i obrazków.A zawiera w sobie…no chyba wszystko. Strasznie mnie wzruszyła ona !!
    Pokazywałam podobna w formie książkę na moim blogu w poście gift of nothing. Nie wiem czy widziałaś? No ale po angielsku ja mam;) I tez musiałam pokazać bo jest cudem dla mnie. Mimo, ze ja po polsku czytam dziewczynom ale te książkę znalazłam w księgarni czekając, aż one sobie wybiorą książki i po prostu kupić MUSIAŁAM.Ryczałam w księgarni i ryczę jak ja czytamy za każdym razem!! Mam jeszcze inna cudowna tego typu:) No ale tez po angielsku;)

    Odpowiedz
  30. Kiedyś cały Klub Trójki był poświęcony tej książeczce. Kupiłam ją mężowi na urodziny. I zapomniałam o niej – aż do teraz. Pozdrawiam!

    Odpowiedz
  31. helena says:

    popłakałam się…, jakie to cudne…
    parę etapów już przeszłam, teraz czekam na przyjazd ukochanego wnuka… Dziekuję, to jest piekne!!!

    Odpowiedz
  32. helena says:

    Wlaśnie sprawdziłam, książka jest ponoć osiągalna w księgarniach wysyłkowych, ale spróbuje jeszcze u nas na miejscu! Jestem pod wrazeniem, muszę ją kupić dla moich dziewczyn! Dostaną na Dzień Dziecka! Czegoś tak pięknego już dawno nie widziałam i nie czytałam, och już powtarzam się…

    Odpowiedz
  33. Mira says:

    Wzruszyłam się. Jak to dobrze, że jeszcze oka nie pomalowałam…

    Odpowiedz
  34. Agacina says:

    Ty jesteś naprawdę niesamowita. Potrafisz zmienić dzień…

    Odpowiedz
  35. Kinga says:

    Przyszłam ‚po sznurku’ od znajomego i zostałam zaczarowana…Jest pięknie, wzruszająco i tak bardzo pozytywnie:)

    Odpowiedz
  36. effii says:

    ale smutno…. ale prawdziwie…. cudne!

    Odpowiedz
  37. chrosia says:

    spotkałam tę przepiekną książeczkę w empiku podobnie jak Ty kilka lat temu i też płakałam jak bóbr siedząc na podłodze przytulona do regału…

    Odpowiedz
  38. Emilia says:

    Julka dawaj adres i nie marudz, a nuz ta ksiazka Cie zmobilizuje do nauki 😉 a zreszta jestem pewna, ze Tosik po angielsku bedzie smigac wiec to prezent na przyszlosc dla niej 😉 tak jak pisze Edyta niekiedy tlumaczenia ‚psuja’ ksiazke i taki orginal warto miec!

    Odpowiedz
  39. Gabi says:

    Julia- dziękuję :*
    Książeczka piękna…taka prawdziwa i przypadkiem opowiada historię mojej Rodziny… 🙁
    Jedyne, co się nie zgadza, to ja nie mam rodzeństwa.

    Odpowiedz
  40. ewelina says:

    dziewczyny, a gdzie można kupić w wersji ang? Książka jest przecudna.

    Odpowiedz
  41. monina says:

    mhm…mhm…mhm…a ja ciągle zastanawiam się nad tą książką……smutna na pewno, walory estetyczne na pewno, tylko to czekanie mnie irytuje….ale czy nasze życie nie jest w zasadzie ciągłym oczekiwaniem?! pzdr:)

    Odpowiedz
  42. Bożena says:

    Własnie przed chwila rozmawiałam z siostra,która też jest fanką szafy i Ona mówi”Byłas już w szafie”,”no nie”-odpowiedziałam Jej. „no to szybko,tam jest coś dla nas,cudna ksiazka”.To prawda. całe piękno i prawda o życiu ujęta w proste,wręcz lakoniczne słowa… i ten motek nici.Książka dla kazdego. I podarują ją swoim synom. Dzięki Julka za tę perełkę.
    Bożena.

    Odpowiedz
  43. Bożena says:

    Chyba wywołałas lawinę,bo na razie nigdzie nie można jej kupic… 🙁
    Bożena.

    Odpowiedz
  44. Magda says:

    Szukam i szukam i nigdzie jej nie ma!! A cudna jest!!!

    Odpowiedz
  45. Magda says:

    pięknie posiałaś ziarenko i zobacz co z niego wykiełkowało – każdy z nas chce więcej 🙂 musze tą książkę mieć !!! dziurę do Chin przekopie ale znajdę :)))) Dziekuję z całego serca za piękno którym sie dzielisz…..

    Odpowiedz
  46. Paula W ! :) says:

    jesteś niemożliwa Julia!!!
    gdy pisałaś mi o tej książce zupełnie inaczej ją sobie wyobrażałam,sama nie wiem jak…
    ale ta książka takie niby nic,tak mnie powaliło na kolana że to niby nic to ja muszę mieć!
    KOCHANA TY MOJA :*

    Odpowiedz
  47. kasia*kasia says:

    bardzo się ucieszyłam, gdy napisałaś, że chcesz się podzielić swoją książką. to już jak przyjaźń biec sobie z kubkiem parującym wieczorem i o wzruszeniach literackich „pogadać”. to ja też się podzielę wzruszeniem – oto link do cyklu fotografii, na które natknęłam się przypadkiem, choć fotografa tegoż miałam okazję spotkać. mnie bardzo poruszyły:

    http://www.lukaszsokol.pl/nr.html

    ps. nie możesz żyć bez bloga? a co Ty teraz biedna poczniesz gdy po każdym nowym poście będziesz miała tyle komentarzy do przeczytania

    Odpowiedz
    • julia says:

      Kasiu, żyć nie mogę, ale mam rygorystyczny plan w związku z nim. tzn.. nie otwieram go gdy Tosia nie śpi. Jak nie śpi to sie bawimy, składamy pranie itp… Czytam, piszę jak ma drzemkę w południe, jak spi wieczorem albo jak jest u Babci.. A co do komentarzy.. o marzyłoby mi się tyle zawsze.. to w końcu tak jak wynagrodzenie za prace. Cieszy niezwykle. To ja lecę po herbatkę co mi Adaś zrobił i wchodzę na Łukasza.
      Dobrej nocki. Spokojnej.

      Odpowiedz
  48. Oj, dobrze, że nie przeczytałam do kawy, że nie zdążyłam… miałabym cały dzień jakiś taki nie ten teges chyba. Straaasznie smutna książeczka! Piękna i smutna. Tak się tylko zastanawiam, czy to wszystkie karty? Nie wiem, może już ktoś o to pytał, ale ja w przeciwieństwie do Ciebie nie muszę czytać wszystkich komentarzy 😛 Lecę odpisywać na te u mnie.

    Ja na tym etapie mojego życia, od pewnego czasu już nie czekam. Biorę każdy dzień w garść, a na czekanie nie zostaje ani minuty. Chociaż w sumie, kiedy Twórca wyjeżdża, wtedy czekam…

    Pozdrawiam Cię serdecznie, Kochana. Bardzo się cieszę, że trafiłam do Was 😉

    Odpowiedz
  49. Kinga says:

    Oniemiałam… i łzy do oczu napłynęły…

    Odpowiedz
  50. Edyta says:

    Przekopałam internet, alelgro, Empika i nic… niedostępna… az tu nagle, przed chwila jdna jedyna na allegro była… na mnie czekała… starsznie sie cieszę i mam nadzieje ze z „Kiedyś” tez tak bedziecie miały…

    Odpowiedz
  51. lilu says:

    Piękne! Julia, jest taka książka (może ją znasz) napisana i zilustrowana przez Jimmy Liao, który zainspirował się wierszem Wisławy Szymborskiej. Jej tytuł to „Jak bawi się nami miłość” (wyd. Mireki) Poszukaj koniecznie, spodoba Ci się! 🙂

    Odpowiedz
  52. Ewamaison says:

    w życiu piękne są tylko CHWILE !

    Odpowiedz
  53. Magda says:

    Niestety książeczka póki co na wagę złota i jest niedostępna. Wiem, że kosztowała ok 20zl, rozeszła się w zawrotnym tempie i na allegro osiągała nawet cene 100zl. U mnie jest prezentem dla mojej Córeczki – kiedyś ją dostanie ode mnie, jak już Koło Życia zatoczy krąg…

    Odpowiedz
  54. Cały czas powtarzam, że magia tkwi w prostocie!:) Przepiękna to książka, dzięki Julka za fotoprezentację:)

    Odpowiedz
  55. Madzikred says:

    W tak rótkim czasie przeleciało mi przed oczami całe moje życie: przeszłość, teraźniejszość i przyszłość. Uczucia niesamowite.

    Odpowiedz
  56. Lula says:

    Popłakałam się… nie wiem czy to taki dzień „nadwrażliwy” czy może kilka obrazków, które pokazują co jest w życiu ważne. Dziękuję 🙂

    Odpowiedz
  57. carolin says:

    Aj mam ogromny apetyt na te książki jednak faktycznie ciężko je znaleźć ale może ktoś ma ochotę na „Kiedyś” w języku niemieckim http://www.empik.com/wenn-du-einmal-gross-bist-mcghee-alison,prod1547690,ksiazka-p?reko=quartic

    Odpowiedz
  58. Emma says:

    Ta ksiazke tez znalazlam we Francji, bez problemu!! a takze inne pozycje autorow, ktore goraco sa polecane, szkoda ze nie mozna dostac w wersji polskiej, mimo wszystko jest to wazne!

    Odpowiedz
  59. Teo says:

    wzruszające
    piękne
    prawdziwe

    bardzo dosadne

    siedze i sobie płaczę

    Odpowiedz
  60. asia3city says:

    Wspaniała pozycja książkowa, nie miałam pojęcia o istnieniu takowej. Szczera i jak mądra w swej prostocie, wzruszająca, zmuszająca do przemyśleń. Pokazałam mężowi i nie uwierzycie co na koniec powiedział: przepraszam…

    Odpowiedz
  61. Krystyna says:

    Bajka z mojego życia

    Odpowiedz
  62. Marta says:

    Płakałam, piękne, Marta

    Odpowiedz
  63. Rinka says:

    Boziu, ja zawsze czekam 🙁 no zawsze no

    Odpowiedz
  64. Kasia says:

    Pięknie bo proste, piękne bo prawdziwe, piękne…

    Odpowiedz
  65. Powaliło mnie… Po prostu… Pozwolę sobie udostępnić na fb…

    Odpowiedz

Zostaw komentarz.