El Mundo

oczywiście żadnego filmu nie kocham tak jak Ani z Zielonego Wzgórza, Nocy i dni, Dumy i Uprzedzenia (z Keira Knightley) i Ogrodu Luizy.. ale ten „about time”  jest w pierwszej dwudziestce..
rano wpadłam na ten fragment  to i z Wami się dzielę..

Napisz komentarz...
  1. ula says:

    Bo to jest najlepszy fragment z tego filmu 🙂 zawsze mnie rozśmiesza w ten sam sposób nawet po 20 obejrzeniach a wzrusza tak samo po 20-stu 🙂 jakoś to tak jest, a z tych swoich dwudziestu ulubionych moich to mam jeszcze The Pursuit of Happyness , a ostatnio dołączył po trzecim podejściu Larry Crownie, ze smutnych ale głebokich to polecam Things We Lost in the Fire jeśli nie znasz.
    miłego dnia !

    Odpowiedz
  2. Renata says:

    Uwielbiam te filmy, to są też „moje perełki”. Chyba urodziłam się w nieodpowiednich czasach…
    Pozdrowionka dla Waszej cudnej rodzinki…

    Odpowiedz
  3. Renata says:

    No i zapomniałam dorzucić to tego szacownego grona „Annę Kareninę” zarówno książka jak i film (też z Keirą)…cudo…

    Odpowiedz
  4. Uwielbiam ten film! To ostatni na jakim byliśmy z M. w kinie- potem Bobo zmieniło nasze życie i jak już się udaje nam urwać z domu to wolimy romantyczną kolację i rozmowy, niż milczenie przed filmem. Ale musimy w końcu wybrać się do kina! A mój nr 1 to apartament, widziałaś? 🙂

    Odpowiedz
  5. Marysia says:

    Urzekł mnie ten film 🙂 też go bardzo lubię.

    Odpowiedz
  6. Karolina says:

    Samo życie :))) Rozbrajający fragment!
    UWIELBIAM Rachel McAdams!!!! A tak naprawdę pokochałam Ją za rolę w „Pamiętniku” (jeden z moich ukochanych filmów… Zawsze ryczę jak bóbr…). Dla mnie prawie każdy projekt z Jej udziałem jest świetny!

    Odpowiedz
  7. Ania says:

    Ja jeszcze kocham Dirty Dancing ! I Między słowami. A ten film jest czarodziejsko czarujący…

    Odpowiedz
  8. Marta says:

    Hihihihi boski jest ten fragment..i film.piekna panna mloda!!!! Uwielbiam wiekszosc filmow z Rachel McAdams.. A jeden z ulubionych to notebook/ pamietnik!!
    Anie z zielonego tez lubie!!! Julus usciski dla Ciebie!

    Odpowiedz
  9. B. says:

    Uwielbiam… te ze wstępy, a AT uważam za jeden z piękniejszych filmów ostatnich czasów. Często oglądam chociaż fragmenty i nie lubię jak ktoś mi przeszkadza. Chłonę każdy dialog….Cudowny film! A ten dzień mogli powtórzyć, a nie chcieli, bo był najpiękniejszy:) Dobrego dnia wszystkim.

    B.

    Odpowiedz
  10. Magda says:

    Rewelacyjny fragment-ale jakoś nie moge sobie wyobrazic takiej sytuacji na polskim weselu>juz sobie wyobrażam jakie „urwy” by leciały;)

    a ja ostatno oglądałam naprawde fantastyczny film”ostatnia miłość na ziemi”Pomysł na świat w którym ludzie tracą zmysły niby prosty,choc ja sama nigdy sie nad tym nie zastanawiałm,a po obejrzeniu filmu dało mi do myslenia.

    Odpowiedz
  11. Anula says:

    To polecam Ci również z Keira Knightley „Atonement” z 2007 dla mnie absolutnie najlepszy :-)) You must see it!
    Pozdrawiam

    Odpowiedz
  12. MamaEm says:

    a ja musze sie przyznać ze nie znam tego filmu,ale dzieki Tobie wpisuje na liste do obejrzenia!dzieki!PS.fragment filmu superowy

    Odpowiedz
  13. kinderkieu says:

    Kocham wszystkie filmy, które wymieniłaś ja od siebie dodam jeszcze 3 moje perełki.
    PS. Kocham Cię, Dirty Dancing, Pretty Woman 🙂

    Odpowiedz
  14. oh ! ale mi radości / śmiechu / dobrego humoru przysporzyłaś tym filmikiem !!!
    filmu nie oglądałam, ale nadrobię, może w weekend.
    ale dziwie się, że lubisz ekranizację Ani z Zielonego Wzgórza… dla mnie film porażka, w przeciwieństwie do książki którą pochłonęłam wraz z wszystkimi tomami jako mała dziewczynka.
    a wspomniany w komentarzu dirty dancing – dla mnie the best, zakochana byłam w nim jako nastolatka, a i do tej pory mile wspominam, i chętnie do niego wracam – nieziszczone spełnienie o wakacyjnej miłości 😉

    Odpowiedz
    • julia says:

      Ekranizacja Ani to najlpeiej zrobiony film na podstawie książki. a naewet nie wiem czy nie lepiej. Aktorzy dobrani tak, że j¨ż nigdy nikt lepiej nie dobierze.. a Mateusz.. no dlamnie aż nie do uwierzenia, że Ktoś mógł tak dobrze, a nawet lepiej to zrobić. cudna.
      mówimy o tej z Megan Follows?

      Odpowiedz
      • tak o tej samej, ale wiesz… może dlatego , że często jak przeczytam książkę to mam swoje wyobrażenie, swój obrazek, a kiedy obejrzę film wszystko się zmienia. I gdyby nawet ekranizacja była świetna, z rzadka jestem usatysfakcjonowana. Ale oczywiście są wyjątki, jak chociażby najprostszy przykład – Bridgett Jones w tym genialny Colin Firth.

        Odpowiedz
      • Marta says:

        Absolutnie sie zgadzam, ze film lepszy od ksiazki…a Ona, Megan niesamowicie ‚gra’.

        Odpowiedz
      • wiesz… zerknełam na youtube czy mówimy o tym samym, i teraz nie wiem czy jest to ta sama ekranizacja sprzed lat, która mnie kompletnie rozczarowała, bo ogladam…

        https://www.youtube.com/watch?v=YhG35F9YxWw

        i jestem … ZACHWYCONA juz samym początkiem.
        Kurcze… muszę całośc obejrzec…
        ech jak człowiek szybko może zmienic zdanie tzn nie tak szybko, bo poprzednie, wyraziłam do moich wątpliwości co do filmu, które miałam jako mała dziewczynka 🙂
        a teraz juz jestem tylko „dziewczynką” bez przymiotnika „młoda” 😉

        Odpowiedz
      • emila says:

        oooo tak!!!! zgadzam się!!! uwielbiam Anię film, a bohaterowie Ani książkowej mają twarze Ani filmowej!!! jej!!! czasu mi trzeba żeby spokojnie obejrzeć Anię 🙂 szkoda, że na dvd nie ma…

        a z „dzisiejszych” filmów to NIETYKALNI… ostatni obejrzany przed porodem dwa lata temu… i to jest film, który pomógł mi odbudować siebie w relacji wtedy trudnej z mężem moim kochanym 🙂 bardzo mnie uspokoił i rozluźnił 🙂

        Odpowiedz
        • julia says:

          ja mam Anię na dvd. jest normalnie do kupienia 🙂
          Nietykalni to fil po którym wszystko wydaje się możliwe, chce się latać.. 🙂

          Odpowiedz
          • emila says:

            łooooj bo ja się na tej nowoczesności to tak znam jak widać na powyższym 😉 też mam na dvd, ale nie mam na tym nowoczesnym bardziej nośniku i dlatego nie bardzo mam jak obejrzeć bo to „ustrojstwo” co nam teraz filmy odtwarza nie obsługuje płyt dvd… hihi się rozpisałam 😉

          • emila says:

            a jeśli chodzi o Nietykalnych to ten moment w teatrze gdy Driss wybucha śmiechem :)))))))))))) no rewelka pomagająca mi czasem żyć 😉

  15. Iki2007 says:

    KOCHAM ten FILM!!!
    A tydzien temu skończyłam czytać ostatnia część Ani z Zielonego Wzgórza, zakupiłam sobie właśnie cały zestaw i pochłonęłam w tydzień. Ostatnio czytałam w liceum i nadal jestem w tej książce zakochana.

    Polecam jeszcze film „Pamiętnik”, tylko trzeba się do niego zaopatrzyć w stos chusteczek….

    Odpowiedz
  16. Lorka says:

    Uwielbiam ten film.. a ostatnio dołączył do grona ulubionych ” długi wrześniowy weekend”

    Odpowiedz
  17. Joanna says:

    Cudny fragment… Filmu nie widziałam i już rezerwuje wieczór żeby to nadrobić…

    Odpowiedz
  18. ewelina says:

    Filmu nie widzialam ale napewno obejrze bo czuje ze mi sie spodoba, a tak wogole to ta pogoda to zupelnie jak u mnie nie wiem czy on w irlandii byl krecony ale jak patrze to czuje sie jak w domu hahahahah slonce, wiatr, descz i snieg 4 pory w jednym dniu, takie rzeczy dzieja sie tylko na zielonej wyspie 🙂

    Odpowiedz
  19. Justyna says:

    Moje ulubione filmy 🙂 Dorzucam jeszcze ,,Zaklęcie w czasie” <3
    Już niedługo, to mnie czeka ale mam nadzieję że będzie lepsza pogoda 🙂

    Odpowiedz
  20. anna says:

    Uwielbiam… to mało powiedziane!

    Odpowiedz
  21. Kinga W. says:

    Haha, znowu ten film, to w końcu opowiem tą Ci moją historię :).
    Jakiś rok temu, no trochę ponad trafiłam na Twój blog Julio i przepadłam, a miałam do nadrobienia coś około 60 stron chyba. Zaczytywałam się wieczorami, niektóre historie przejęta opowiadałam mojemu :).
    Mówię mu raz, może obejrzymy dzisiaj taki film „about time”. On na to, jasne. A ktoś Ci polecał? Ja – banan na twarzy. A ten kochany: czyżby Szafa Tosi?
    Film pokochaliśmy i ja i on. Ostatnio widziałam na facebooku, jak znajoma pytała o film do popłakania, wzruszający, piękny, a on tam właśnie jej go polecał, z dopiskiem oczywiście, że to ja płakałam :D. ale mnie łatwo do łez doprowadzić :).
    Buziaki, miłego dnia. U nas słonko takie piękne, że aż chce się żyć! No, wszystko się chce!

    Odpowiedz
    • julia says:

      nic się nie martw , ja płaczę na reklamie tego trivago czy coś, jak w pierwszej części reklamy spotkali się na basenie, a potem w windzie. Ona taka punkówa a On w garniturze. kojarzysz? no a potem , jakiś czas później reklama jak Oni razem są w hotelu. i ja się popłakałam, że Oni są razem.
      rozumiesz? na reklamie wymyślonej ja płaczę, że Oni razem jednak są… debil ze mnie niewyjęty…
      a historia Twoja cudna. fajnie, że tak w czyichś historiach życiowych jestem obecna..

      Odpowiedz
      • Kinga W. says:

        Nawet nie znałam tej reklamy, bo my z wyboru nietelewizyjni jesteśmy. Rodzina się ze mnie śmieje, bo wszyscy odruchowo, na reklamach przełączają, a ja im zawsze, żeby zostawili, bo tej reklamy nie znam i tej jeszcze nie widziałam. Znalazłam już ją sobie za to na youtube.
        Uwierz mi, rozumiem doskonale, bo mi się zdarzyło łzę uronić nawet na reklamie nutelli, tej co to córka facetowi dorosła, ale pewne rzeczy pozostają bez zmian. Czyli to, że jedzą razem nutellę. Myślę, że to był szczyt szczytów. Do dzisiaj tego nie ogarnęłam i jako ciekawostkę o sobie opowiadam, jaka to ja jestem dziwna :D.

        Odpowiedz
  22. ewa says:

    „about time”……kto nie widzial musi obejzec.najzwyczajniej w swiecie-musi.sama ogladalam jakis czas temu i mnie rozwalil-zgniotl-oczarowal-lzy lecialy jak grochy.kiedys do niego wroce,bo ja musze zawsze dluzej”odetchnac”po takim ladunku emocji.fajnie,ze tyle babeczek ma podobne gusta filmowe,szkoda ze z mezem nie moge nic obejzec…on nie lubi moich obyczajowek,ja jego „pierscieni”,”potterow” i calej reszty „mordobicia”….. 🙂
    pozdrawiam wszystkie lovestorowe dusze:)

    Odpowiedz
  23. Magda says:

    O, tego filmu nie widziałam! Ale uwielbiam filmy jego twórcy, takie jak „Noting Hill” czy „Love Actually”. Do tego „Był sobie chłopiec”, „Cztery wesela…” – generalnie brytyjskie komedie, ale takie nie do końca, bo nieco smutku też, refleksji też się przewija.

    Odpowiedz
  24. D M says:

    Smazone zielone pomidory – i ksiazka i film – nie wiadomo co lepsze

    Odpowiedz
  25. MamaFullTime says:

    tak! i ja ten film uwielbiam!

    Odpowiedz
  26. Uwielbiam ten film! Chociaż rzeczywiście Ani z Zielonego Wzgórza nic nie pobije;) Polecam też Pamiętnik, to mój taki najukochańszy film, który widziałam już chyba z kilkanaście razy jak nie więcej, i za każdym razem wzrusza mnie tak samo:) Uściski!

    Odpowiedz
  27. Izabela says:

    A ja do listy dopisalabym ps. I love you.
    Uwielbiam.

    Odpowiedz
  28. Marlena1 says:

    A ja wielbiłam swym nastoletnim sercem Tristiana z ”Wichrów namiętności” do teraz wielbię choć inaczej już.

    Odpowiedz
  29. andzia says:

    Podzielam zauroczenie reklama trivago! Mam to samo! Nawet moja pięcioletnia córa mówi, że to jej ulubiona! Mowi-mamo on ją chyba pokochał 😉

    Odpowiedz
  30. paula says:

    Ja kocham Trzy metry nad niebem w wersji hiszpańskiej… Jak mawia Krysia z pracy „bajka dla starych bab”, ale w nocy „śnił jej się Acze”…

    Odpowiedz
  31. iki2007 says:

    o matko, a ja nawet nie skojarzyłam, że w tej reklamie to oni są z tej poprzedniej, hm. Ale jak ja oglądam to zawsze robi mi się ciepło na serce jak on ją niesie tym korytarzem, ech…

    Odpowiedz
  32. aneta says:

    Still Alice polecam ja plakalam

    Odpowiedz
  33. Ania says:

    Julia kocham cie ja tez uwielbiam ten film , Anie oczywiście i Dumę i uprzedzenie z Keirą znów nas coś łączy a ten film na górze jest tak cudny bardzo mnie buduje i jak ma zły humor to go oglądam

    Odpowiedz
  34. Magda says:

    Taaaaki wzruszający wpis, że aż pierwszy raz wpisuję się na listę obecności 🙂

    Odpowiedz
  35. ewelina says:

    Julio Ja Cię po prostu uwielbiam 🙂

    Odpowiedz
  36. miniqa says:

    Właśnie ostatnio marudziłam mężowi, że jakąś komedię romantyczną bym chciała i On ten film znalazł. No i przepadlimy oboje, świeyny film, fantastyczny!

    Aaa Keirę też uwielbiam, ma w sobie coś, że można patrzeć i patrzeć 🙂

    No i odetchnęłam z ulgą bo myślałam, że tylko ja taka nienormalna, że na reklamie się poryczeć potrafię 😉

    Odpowiedz
  37. Muszę obejrzeć, koniecznie jak najszybciej. Uwielbiam ją z „Pamiętnika”, który owszem też jest moim ulubionym filmem. Polecam Dear John, ryczałam na nim jak głupia.

    Odpowiedz

Zostaw komentarz.