grease…

no kocham nad życie.. film obejrzałam milion razy, a piosenek wysłuchałam dwa miliony…
na szkolnych przedstawieniach byłam Travoltą, a teksty z filmu znam z siostrą na pamięć…
jest szaleństwo… 

 

Napisz komentarz...
  1. andzia... says:

    OŁŁŁŁŁŁŁŁŁŁŁŁŁŁŁŁŁŁŁŁŁŁ YEAAAAAAAAHHHHHHHHHHHHHHHH!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

    Odpowiedz
  2. Maryś says:

    No to ja już wiem jakie te nasze „letnie noce” będą – Tutu na stole. Oj, nooooooooooo 🙂 🙂 🙂

    Odpowiedz
  3. Alcydło says:

    o tak, zgadzam się z Tobą w 100%:)
    film świetny, a Travolta tutaj prosto do schrupania:))

    Odpowiedz
  4. Marta says:

    Życzenia na blogu wszystkim Kobietom składam ale tutaj napiszę raz jeszcze bo sentyment do Ciebie wielki mam. Bądź jaka jesteś, ciesz się życiem i marz co chwila!
    Grease mam na kasecie VHS, piosenki znam na pamięć, na dancingach bansuje w ich rytm i tak jak ty świetnie wspominam ten film. pozdrawiam i życzę udanego weekendu!

    Odpowiedz
  5. Olga W. says:

    Uwielbiam !!!
    Pamiętam kiedyś urodziny koleżanki przy tej właśnie muzyce, to chyba była najfajniejsza impreza … jak to się cudnie tańczy … 🙂

    Odpowiedz
  6. Emma says:

    Jeah!! 😀

    Odpowiedz
  7. Mamusia says:

    tez bardzo lubię ten film 🙂

    Odpowiedz
  8. sllonecznik says:

    Uh well-a well-a well-a huh, tell me more, tell me more …
    oł jeeee grease rządzi!

    Odpowiedz
  9. też uwielbiam ten film, taka klasyka 🙂
    a znasz taki film Beksa, też musical, z Johnny Deep. Sam film, taki prosty, dialogi często niezrozumiałe, ale za to muzyka w wykonaniu Deepa – cudo. Jak sie kocha tego aktora (ja tak!) to polecam 🙂

    Odpowiedz
  10. Magda says:

    kocham ten film od wielu, wielu lat!!!! Od razu mam retrospekcję… więc tak: lata 90-te liceum, szalone dziewczyny, kasety wideo i oglądanie naszych ukochanych filmów (w bardzo marnej jakości) dużo, nieskończenie dużo razy!!!! Więc tak to szło: „Grease” i boski John, idąc za ciosem”Gorączka sobotniej nocy”, „Dirty dancing”, ” Hair”, „Na fali” i wiele innych….oj pięknie było:) Dzisiaj wszystkie te filmy mam na dvd i dalej oglądam z uporem maniaka:)
    PS. Julia widziałaś już najnowszą wersję „Anny Kareniny”?

    Odpowiedz
    • julia says:

      byłam na tej Annie w kinie. bo ja kocham takie filmy. i Keire kocham.. ae powiem Ci, że mocno nie odobał mi się ten styl teatralny tego filmu. jakoś czegoś innego się spodziewałam.. wiesz, drugiej dumy i uprzedzenia..

      Odpowiedz
  11. kasia*kasia says:

    wracam po tygodniu walki z chorobami, z zachwytem pochłonęłam poprzedni wpis, oszalałam na punkcie ball – lights, ale sanie tatowe ….zawsze zazdroszczę dziewczynom takich ojców…a odnośnie bieżącego, aż się uśmiechnęłam bo przypomniałam sobie jak razem z dziewuszyskami ćwiczyłyśmy układy z dirty dancing i jeszcze ten film z piosenką „girls just wanna have fun” – obejrzany miliony razy…

    Odpowiedz
    • julia says:

      układy to były konieczne! układ do grease miałam w jednym paluszku 🙂 i do dirty dancing też…
      kule świecące polecam. ja oszalałam. jaki One dają klimat! nie powstrzymałam się i kupiłam drugie do kuchni 🙂
      powiem Ci, że właśnie mi się za Tobą zatęskniło.. no barkowało mi tutaj Ciebie :*

      Odpowiedz
  12. Mysophie says:

    No ja już pisalam kiedyś, ze ten kulowy film ubostwiam. Kaseta na honorowym miejscu nadal lezy. Spodnie kupilam ciemne, szukalam trampoli jak Travolta… Najlepiej czerwonych, z kółeczkiem, ale to byly u nas czasyokrytne i nie mogłam ich nigdzie znalezc. To bylo straszne. A na wakacjach we wloszech znalazlam czerwone, wymarzone, ale za male… I t o kilka rozmiarow. Byl dramat!

    Odpowiedz
  13. mysophie.pl says:

    Opisałam si komentarza i mi coś nie wyszło z dodaniem:/ ale złość!
    No ale ja już kiedyś pisałam do Ciebie jak ja uwielbiam ten film, szalalam na jegp punkcie, szalałam za muzyką, za Travoltą. Kupiłam ciemne,wąskie jeansy… idealne były! podwinięte! ale brakowało mi trampek, za kostkę, czerwonych, z kółeczkiem. I szukałam, szukałam i nie mogłam zlaeźć, takie były czasy w naszym kraju. Az znalazlam idealne, do tych moich jeansow! w wloszech nawakacjach, ale rozmiar byl o 3 numery za maly. to bylo straszne, to byl wielki dramat!
    pozdrawiam i mocno Tosie calujemy z Zosią:)

    Odpowiedz
    • julia says:

      dodało się Kochana , ae do niezatwierdzonych wpadło.. Już wyłowiłam..
      ten szał za ciuchami idoli był fantastyczny. a jak się dorwało jeansy dzwony w ciucholandzie.. co to był za szał. 🙂
      o trampkach z kółkiem to nawet nie marzyłam.. 🙂
      cieszę się, że to nie tylko ja szalałam za tym filmem.. bo już myślałam, że coś ze mną nie tak 🙂
      buziaki dla Was.

      Odpowiedz
  14. Kasia says:

    Uwielbiam! <3
    Te czasy… te fryzury… ta muzyka.
    Chyba powinnam się urodzić kilkadziesiąt lat wcześniej 🙂
    pozdrawiam
    K.

    Odpowiedz

Odpowiedz Kasia