na dachu


Pojechaliśmy na moją rodzinną wieś, bo Tata brał udział w zawodach.
Poplotkowałyśmy z siostrą na tarasie.
Odwiedziliśmy z Dziadkiem nasze pole na odludziu i weszliśmy na dach. 
Dzieci wciągnęliśmy na linie. Dookoła pusto. Cicho. Dziko.
Babcia powoziła rikszą. 
Na chwilę zanurzyliśmy się w kurzu na rajdzie.
A teraz zakatarzeni odnajdujemy rzeczywistość..

Napisz komentarz...
  1. Liwia says:

    Ciocia Ela wiecznie młoda 🙂 tak samo wuja Andrzej 🙂 za rok może wpadniemy z dziećmi na Waszą wieś 🙂 buziaki

    Odpowiedz
  2. Ewelina says:

    Juleńko!
    Dwa słowa przychodzą do głowy: SIELSKOŚĆ, ANIELSKOŚĆ! Te Twoje kadry, to dobroć i miłość w czystym i najlepszym wydaniu!

    Odpowiedz
  3. Monika says:

    To ta wieś to chyba nie tak daleko od Łodzi …??? Magia wsi kocham takie klimaty.

    Odpowiedz
  4. B. says:

    Wspomnienia budzisz niezmiennie! Na dach wejść to był obowiązek! To nic, że jak się ten dach zdobyło to nie za bardzo było na nim co robić i zejść trudniej…
    B.

    Odpowiedz
    • julia says:

      Leniwie się leżało i plotło głupoty..
      Na szczęście Dziadek pamiętał o wszystkim i bez problemu ich ściągnęliśmy na dół 🙂
      A i dach niewysoki był 🙂

      Odpowiedz
  5. I przypomniały mi się wakacje…jak miałam 8lat… aż chciało by się wrócić choć na chwilę do tamtego czasu;) Wspaniała ta Wasza rodzinna wieś. I ten wóz strażacki!!! No jestem zakochana😍 A Ty w nowej fryzurze wyglądasz bosko!!!😘

    Odpowiedz
  6. Maria says:

    Napisz proszę skąd Twój sweterek brązowo-czerwony??

    Odpowiedz
  7. Maria says:

    A jeszcze mi tylko powiedz skąd ten zielony błyszczący?

    Odpowiedz
  8. Marlena1 says:

    Był Dom nad rozlewiskiem wczytywalam się, a potem wgapiałam w te klimatyczne miejsce. Ale To wasze- nie no życie zawsze o dwa kroki z przodu przed wyobraźnią idzie. jest magia w miejscu ludziach nawet w ciuchach

    Odpowiedz
  9. Ela says:

    A czy noge spytac o spodnice Tosi? Moja Nina na jej widok oszaleje!😁

    Odpowiedz
  10. Ela says:

    To znaczy spytac gdzie mozna taka kupic?😉

    Odpowiedz
  11. Ania says:

    Tatuś. .. Mój też miał na imię Andrzej. .. Miał brodę, palił fajkę i też pokazywał mi świat … Już 5 lat nie żyje … Bardzo mi Go brakuje…
    Zdrówka dla Twojego Taty
    Ściskam

    Odpowiedz
  12. Asia says:

    Jak byłam mała wlazlam na dach garażu dziadka potem chyba wyżej i na dach budynku szkoły który był obok i potem chciałam rynną się wdrapać na jeszcze wyższy i wszystko po to żeby piłkę tenisowa ściągnąć, jak babcia przez okno spojrzała prawie zawału dostała. ☺️ale Twoje zdjęcia magiczne. Właśnie czytam Twoja książkę tak a propos, która dostałam od przyjaciółki z karteczką w środku, Dziękuję że jesteś ☺️☺️

    Odpowiedz
  13. Ela says:

    Dzieki Bogu jutro jade do Wroclawia!wszystkie h&m-y moje!! Dzieki😚

    Odpowiedz
  14. Iwona says:

    Moje strony… Znajome pola i łąki. I gniazdo bocianie obserwowane od wiosny… Moje strony…

    Odpowiedz
  15. renata says:

    Tata jak zwykle pomysłowo podszedł do spaceru, na dachu z fajeczką, ale po co mu sekator tam? a jezdziliscie czerwonym autem ? Toska w cekinach , w koncu w gosci pojechaliscie to trzeba sie jakos zaprezentowac. A powiedz Jula czy Ty z tatowego muzeum mozesz sobie cos wziąc do domu, czy wolisz sama grzebac na targach? bo ja jak bym tam wpadła to połowe bym wyniosła. Pozdrawiam Was serdecznie z lubuskiego, u nas ładna juz pod jesien pogoda.

    Odpowiedz
  16. Bożena says:

    Julka-aleś Ty śliczna,że o dzieciach nie wspomnę. Dawno mnie u Was nie było,ale czas wielki to nadrobić. 🙂

    Odpowiedz
  17. magda says:

    widać radość 🙂
    a skąd Twoja spódnica w kropki zapytam ?

    Odpowiedz
  18. aneta says:

    przeglądając zdjęcia przypomniał mi się post o Twoim tacie, jak to wóz strażacki sobie sprawił.. heh od razu mi humor poprawił

    Odpowiedz
  19. jola says:

    Ładnie Ci w tej długości włosów jest 😉

    Odpowiedz

Zostaw komentarz.