ot człowiek.

Kolaże52 Kolaże44

Człowiek jest tym co przeżył. Niczym więcej. I nikim więcej.

I choćby setki pięknych… najpiękniejszych słów jego wypowiedź budowały..

Choćby sterty mądrych ksiąg, pomagały wiarygodne tezy składać.

Choćby predyspozycje do bycia mentorem, przewodnikiem miał..

I choćby wąsy długie Jego wiek podeszły zdradzały…

To… człowiek jest tym, co przeżył. I niczym więcej.

Bo skąd ja, postać XXI wieku, żyjąca w dobrobycie, mogę wiedzieć, czy nie podjęłabym się szycia mundurów dla SS, zapewniając tym byt dla rodziny, chleb dla dzieci i w miarę spokojny sen.

Skąd ja, z pięknym dzieciństwem, niezwykłymi rodzicami, wakacjami w ciepłym kraju  i pełną lodówką mogę wiedzieć, czy żyjąc w innej historii nie zabijałabym swoich dzieci, wkłądając kolejno do beczek.

Skąd ja, z mężem zapewniającym mi błogi byt, zaradnym, ciepłym, troskliwym, pełnym pasji, mądrym i dowcipnym mogę wiedzieć, czy będąc z innym Nim, nie dopuściłabym się zdrady. Tajemnych spotkań, wiadomości w telefonie i ukradkowych spojrzeń.

I skąd ja, będąca pewną siebie, przebojową, zaradną, otwartą kobietą mogę wiedzieć czy mając inny charakter nie siedziałabym bezrobotna, nie popadłabym w depresję poporodową…

Skąd…? Skąd dane by mi było wiedzieć?

A nierzadko przeżyjemy, przecierpimy, przedumamy a i tak wiedzy zostaje mało..

Ileż to razy, stoję na czele i najgłośniej krzyczę „ja bym zrobiła”, „ja bym nie ukradła”, „ja bym nie porzuciła”…

Ale uczę się wciąż. Staram. Gryzę w język. Ale jeszcze wciąż, najczęściej niestety po czasie żałuję wykrzyczanych wypowiedzi.

Może i przeżyć swoje trzeba, by pokory się nauczyć większej. Milczenia większego, gdy  każdy do gardeł sobie skacze, mądrości swe wykrzykując. Wyobrażone zachowania.

A człowiek.. cóż człowiek..

Wiedzieć chciałby wiele, innych uczyć, światu doskonałość swoją prężyć dumnie..

A on mały…  Taki mały, że aż zamilkłby z przerażenia, gdyby z góry przyjrzał się uważnie.

Bo człowiek jak przeżył, to niech ludzi pouczy, a jak nie przeżył i w chałupie cicho siedzi to niech mówi, że jemu się wydaję, a nie że On wie najlepiej.

A czasami to i ten co w chałupie cicho siedzi, to więcej w głowie rozumu, niż u tego co przeżył za szeregi całe..

Taki ot człowiek.

Kolaże54 Kolaże47 Kolaże49 Kolaże66 Kolaże73 Kolaże72 Kolaże46 Kolaże48

Ręcznik widoczny na zdjęciu podpatrzony u Miss Eleanor a zakupiony tutaj.

Napisz komentarz...
  1. Jak Ty to robisz, że myśli mi z głowy wyciągasz i w takie piękne słowa ubierasz? Napisałabym to, co w mailu, tu na forum raz jeszcze… Dobrej nocy, Julia, spokojnej!

    Odpowiedz
  2. Olga says:

    ot i taki nasz człowieczy żywot … słowem swym pomóc, a nie pouczać … dobrym gestem, zachowaniem pocieszyć … dodać otuchy, bo nigdy nie wiadomo kiedy nam samym to będzie tak bardzo potrzebne …
    Ps. zdjęcia … mniam; 😉
    a ta filcowa gumeczka …ech

    Odpowiedz
  3. Asia says:

    ach no właśnie tak…na nic czasami mądrości, lata, stanowiska i to co sobie myślimy że wiemy, rozumiemy, bo są sytuacje i chwile w życiu kiedy okazuje się że tak naprawdę nie wiemy nic. A z kolei osoby które byśmy nie podejrzewali i to potrafią się w danej sytuacji znaleźć doskonale. i to jest właśnie mądrość życiowa :-)))

    Odpowiedz
  4. AggBchy says:

    no kocham to Twoje pisanie! i moge czytac tak bez reszty! dziekuje, ze piszesz, ze jestes i ze po kazdym Twoim napisanym slowie w mojej glowie nowe mysli powstaja, motywujac do dzialania! buziak dla Antki :*

    Odpowiedz
    • julia says:

      moment, moment.. a to nie ja powinnam dziękować.. że jest dla kogo pisać. że te ugrdulone zdania sie podobają..?
      Pewnie, że ja! więc dziękuję Ci moja Droga za obecność niezwykłą.

      Odpowiedz
  5. Mama Julika says:

    Julio dzięki tobie mój zwykły matczyny dzień spędzony z dzieckiem staje się czymś niezwykłym. Inspirujesz mnie by cieszyć się tym co tu i teraz. Trafiłam na Twojego bloga niedawno, zupełnie przypadkiem, a może nie…może to nie był przypadek…może dzięki Tobie miałam zrozumieć jak wielkim szczęsciem jest macierzyństwo, szczęściem o które trzeba walczyć, szanować i czerpać ile się da pomimo tego, że dzień nas czasem zmęczy strasznie i siły na zabawę z dzieckiem brak…dziękuję ci za wszystkie posty, zdięcia i tą zwyczajność, którą dzielisz się z innymi.Pisz, pisz, pisz bo nawet za granicami Polski twoje słowa niosą się echem:)

    Odpowiedz
    • julia says:

      Zawsze piszę, że takie wpisy od nowych czytelników niezwykle cieszą.. tak ładują akumulatory..
      To takie wciąż dla mnie dziwne, że jak coś się urodzi w tej mojej głowie niezbyt mądrej, a potem te litery skleje, że to może pomagać, dawac coś do przemyślenia.. i to jeszcze tyle innych o ktorych piszesz..
      póki jako tako będą czytać to pisac nie przestanę.. taką mam nadzieję i marzenie.. że życie pozwoli mi wciąż pisać.
      dziękuję, że jesteś 🙂

      Odpowiedz
  6. Hiena says:

    No wlasnie. Patrzac na piatoklasistke, ktora oferuje sie koledze w zamian za pieniadze, na siodmoklasiste, ktory kazde zdanie odbiera jako atak na siebie i ktory wszczyna coraz to nowe awantury i bijatyki, zastanawiam sie, jakimi byliby dziecmi, gdyby rodzice poswiecili im czas… I tak patrze na nich czasami przez pryzmat tych ich doswiadczen i usprawiedliwiam, ze przeciez nic na to nie poradza, ze tyle w nich agresji, desperacji, nienawisci wzgledem siebie i swiata… Nie znaja nic innego. Nikt ich nie nauczyl ufac, kochac, zachowywac sie „normalnie”… Wiec karam ich ciagle za bledy ich rodzicow. Karam za niestosowne zachowanie, agresje… chwale za kazdy najmniejszy sukces. A w srodku wiem, ze w 99% przypadku niestety nic to nie da… Dzieci przeznaczone z gory „na straty”. I tylko silna wola zycia jest jakas iskierka nadziei…

    Odpowiedz
    • julia says:

      Moja siostra właśnie dużo takich dzieci ma w szkole.. to jest tak różnie. czasami widac jak sie coś w nich zmienia.. ale to jedno na milion.. najczęściej tylko się łudzi, że jej sie udało..
      często myślę o tym jak dobrze, ze urodziłam się w tej właśnie rodzinie..

      Odpowiedz
  7. Moi Mili says:

    piękne słowa… myślę podobnie, ba też się gryzę w jezyk ale najważniejsze mieć chęci i starać się by byc lepszym i bogatszym człowiekiem aż do końca

    ps. ciekawostka odnośnie mundurów SS Hugo Boss je szył 🙂

    Odpowiedz
    • julia says:

      stąd się to wzięło.. bo biorę prysznic, przychodzi Adaś i mi mówi, że ogląda program o Hugo Bossie, że szył mundury dla SS.. i zniesmaczony.. a ja sie go pytam czy on by nie szył gdyby dzięki temu mogłoby mu być lepiej? ano.. może by i szył… 🙂

      Odpowiedz
  8. gosik says:

    ach jestesmy tylko ludzmi,czasem uczymy sie na wlasnych bledach a czasem u innych widzimy a u siebie juz nie…czesto w mojej glowie klebia sierozne przemyslenia „jakby to bylo” pewnie inaczej moze lepiej a moze gorzej??mamy to co mamy i powinnismy sie cieszyc,ze jest nam dane istnienie!a to co nas spotyka pewnie ma jakis sens
    pozdrawaimy 🙂

    Odpowiedz
    • julia says:

      ja mam łagodne póki co życie i łatwo mi sie z niego cieszyć, ale chyba słabym jestem człowiekiem.. myślę, że porażek, potyczek, biedy, chorób nie mogłabym znieść. nie umem sobie wyobrazić jak silnym wtedy tzreba być.. ale tego pewnie dowiadujemy się wtedy gdy w owym miejscu się znajdujemy…

      Odpowiedz
  9. Marta says:

    Ja mam na to swój ulubiony cytat „Ile razy masz ochotę kogoś krytykować przypomnij sobie że nie wszyscy ludzie na tym świecie mieli takie możliwości jak Ty” F.Scott Fitzgerald – staram sie mieć go zawsze w głowie

    Odpowiedz
  10. Piękna refleksja wręcz psychologiczna…Nic więcej nie powiem, bo nie trzeba. Czasem mniej słów wypowiedzianych znaczy więcej. Cudnie to ujęłaś…

    PS. Ccccccccuowne robisz zdjęcia! Tematyka to jedno cudo, a technika-drugie. co ja bym dała, żeby tak umieć. Aparat niezły mężu zakupił i na tym się skończyło…

    Odpowiedz
    • julia says:

      żeby robić zdjęcia to trzeba je robić moja Kochana. bierz aparat w ręce i pstrykaj. wszędzie, wszystkiemu a z czasem bedziesz z siebie zadowolona. bo co to ja tu mam za zdjęcia. jakieś zwykłe, wyrwane kadry.
      A refleksja to taka troche jak u W. Myśliwskiego 🙂 tak mi się skojarzyło

      Odpowiedz
  11. To tak jak z dziećmi.. co do tych dzieciątek włożymy to z nich potem wyjmiemy .. z ludźmi jest podobnie.. to co przeżyli zmienia ich sposób postrzegania .. tak pięknie to napisałaś 🙂 kocham i uwielbiam i ubóstwiam tu zaglądać! bo mogę uczyć się tutaj i pogłębiać myśli własne. uwielbiam dyskutować sama ze sobą potem a potem jeszcze z Julitką moją czasem 🙂 Dajesz mi coś w życiu Julka! Dajesz wielu z nas ja myślę! I żadne opinie niefajne tego nie zmienią 🙂

    Odpowiedz
    • julia says:

      Bo to tak jest chyba , że swój do swojego ciągnie. bo nawet jak sie wydaje czasami, że swój a nie jest swój to z czasem sie rozchodzą. czasami głośno, czasami cicho, że nawet ami nie zauważą kiedy… a z nami to tak jest, że ja dostaje wszystko to samo od Ciebie. że ide tam do Was.. i choc tylko nową zakładkę otwieram to tak jakbym tym samolotem leciała do znudzenia i na tym lotnisku późną nocą Cie szukała.. by w końcu zasiąść i podzielić się sobą..

      Odpowiedz
  12. zapomniałam dodać, że strasznie mi się podoba charakter pisma na tej karteczce haha :-))

    Odpowiedz
  13. alicja says:

    napisłam się i mi znikło…więc tylko takie dwa hasła z moich przemysleń napiszę….” empatia” i „czlowiek powinien pracować nad sobą całe życie”….hasło numer dwa, niegdyś bardzo nielubiane przeze mnie zdanie, powtarzane przez Mamę , zbuntowanej nastolatce;)a najłatwiej powiedzieć ” bo już taka jestem” 🙂

    Odpowiedz
    • julia says:

      o tak.. jak ja to hasło nr 2 słyszałam to mną telepało 🙂 ale niestety prawda to wielka! no i być mistrzem empati to jest skarb…
      a jak sie człowiek napisze a zniknie to jest okropnie! 🙁

      Odpowiedz
  14. Magda says:

    Piękne myśli, słowa, zdjęcia…. czego więcej trzeba w zimowy wieczór czy poranek żeby zatrzymać się na chwile w biegu i zadumać…. dzięki!!

    Odpowiedz
  15. Agacina says:

    i znowu mądrze. Znowu zmuszasz do refleksji, do przemyśleń i znowu Twoje słowa wędrować po głowie będą cały dzień i zasypiać będę wspominając, dodając, odejmując, sumując, wnioskując … Wnosisz dobro w serca ludzi…

    Odpowiedz
    • julia says:

      a ja zwsze właśnie myślę jak te literki tu składam, że tak bym chciała by było mądrze, by było choć w połowie „jakieś”. takie co by chciało się chociaż 3/4 przeczytać..a jak do końca to już miód na moje serce.. a Ty dodajesz, sumujesz.. radość moja wielka.

      Odpowiedz
  16. effii says:

    uśmiechnij się…. 😉

    Odpowiedz
  17. maryś says:

    Empatia i zmysł obserwacji, oraz potrzeba polepszania siebie, tez umiejętność słuchania i WIDZENIA tworzą Ciebie znacznie bardziej niż sama jeszcze potrafisz to docenić. Srebrem żywym jesteś. Twoje błyszczące, jak krople rosy w promykach wschodzącego słońca myśli ubrane w słowa są kruche i wrażliwe. A to jak się wnikliwie przyglądasz światu, jak się nim umiejętnie zachwycasz jest zapachem nadającym Ci kolejnych przymiotników. Jeszcze ich z czasem poznam więcej, odkryję…
    Dziś podzielę się na miejscu „cytatem” (takim samym jak u Julitki
    „Cały kłopot polega na tym, że głupcy są pewni siebie, a mądrzy pełni wątpliwości”
    Helmut Schmidt

    Odpowiedz
    • no i ja się tu poryczałam rzewną łzą! Boże Maryś .. jaki ten cytat jest mądry.. jak on bardzo dotyczy spraw dziejących się ostatnio wokół mnie.. jak bardzo mi był potrzebny teraz w tej chwili! Ja ja kocham czytać Twoje komentarze.. wiesz, że ty mogłabyś je zacząć zapisywać! I potem tylko złożyć w całość i do druku oddać! MOże ty i na zawołanie pisać nie umiesz.. bo piszesz najpiękniej w momentach w których czujesz. Ale może czas te momenty zapisywać. W jakimś może fajnym notesie 😉 Z literką M :-)))

      Odpowiedz
      • julia says:

        ja na Maryśi stronę wchodzę czytać jej komentarze :)) a wiesz, że Ona na żywo jak w tych komentarzach. bo ja ją znam, ja ją znam!! ha ha ha!! jest duma , nie? 🙂 ale widać ją nie? 🙂 i jeszcze gadamz nią godzinami przez telefon 🙂

        Odpowiedz
    • julia says:

      no Maryś.. tak mi napisałaś, że ja to w ramkę dam. No zawsze mi tak piszesz, ale tu mi tak..muszę zapytac informatyków jak przefiltrować komentarze Maryś i je wydrukuje a w przyszłym domu zrobię taką ścianę z Twoimi komentarzami w ramce. i tak zrobię. to nie jest czcze gadanie.
      a co do cytatu to… wątpie w to.. 😉

      Odpowiedz
      • maryś says:

        ahahaha – poryczałam się z radości i ze śmiechu – WĄTP, to dowodzi prawdziwości tych słów (hahaha)
        Jak to dobrze, że Ty masz w sobie tyle wątpliwości MIMO WSZYSTKO! ♥
        A ten charakter pisma to ma „cholera” jedna – PIĘKNY

        Odpowiedz
  18. szafeczka says:

    Pięknie Jula pięknie… ale się zamyśliłam przy tym Twoim teksie… idę czytać jeszcze raz 😉

    A tak na marginesie czy Ty masz pojęcie jakie Ty nam tu cuda tworzysz??? Kocham Twoje wpisy! Niepowtarzalne!

    Odpowiedz
  19. kasia*kasia says:

    Julia, Ty powinnaś nową kategorię stworzyć na blogu: Julia filozofuje. jakoś to Twoje filozofowanie polubiłam. bo aż się biłam z myślami od wczorajszego wieczora, co ja mam do powiedzenia w Tych poruszanych przez Ciebie kwestiach.

    Mały zasnął, więc kilka słów zdołam napisać. Choć zasnął z miną udręczonej baryłki, więc pewnie do kilku słów muszę się ograniczyć.

    Bo ja to się z Tobą i zgadzam i nie. Zgadzam się z tym, że najłatwiej sobie poprawić humor myśląc – inni to tacy źli, a ja taki dobry. a to przecież płytkie i dość (uwaga epitet biblijny 🙂 ) faryzejskie. a trudniej już w drugim człowieku znaleźć coś dobrego. to moje postanowienie noworoczne – skupiać się na tym co w innych dobre i kurczowo się tego trzymać.

    ale znasz mnie już trochę co nieco i wiesz co robię. i tu jest druga strona medalu. bo są ludzie, którzy takiego kopniaka od innych potrzebują. potrzebują żeby nimi potrząsnąć. potrzebują, żeby im powiedzieć: owszem, może i są tacy, którzy mają łatwiej od Ciebie, ale każdy jest kowalem swojego losu i ma na ten swój los wpływ. każdy może wybierać pomiędzy dobrem a złem. to piękne, że starasz się usprawiedliwiać tych co to nazwijmy ładnie „błądzą”. ale uwierz mi, niektórzy z nich są mistrzami takiego samousprawiedliwiania się i wcale nie trzeba im w tym pomagać: bo jak ja mogłem być dobrym ojcem i nie pić, skoro mój pił i bił…, jak ja mogłem iść do pracy za 1000 zł skoro wszyscy wokół mnie kradną i ile z tego mają, a że trzeba przy okazji kobietę w parku wieczorem pięścią w twarz uderzyć bo nie chciała sobie dać torebki wyrwać, to była konieczność…

    czasem to aż siedzę i ryczę, że są tacy ludzie, którym się po prostu nie chce, którzy są – pewnie to zabrzmi trywialnie – źli i czasem nie mogę zrozumieć dlaczego tak jest

    ale wtedy myślę sobie, że ważne, by „naprawianie świata” zacząć od siebie, samemu starać się o to dobro, pomimo wszystko, żeby się nie odczłowieczyć …

    całuję kasia*kasia

    Odpowiedz
    • julia says:

      a o tak Kasieńko! ja sie zgadzam z Tobią w stu procentach!! na pęczki znam tych co nie mieli żadnego przykładu a jacy ludzie wyrośli z nich. jak pracują, jacy rodzice, jacy przyjaciele. no wzór. nie do wyobrażenia wręcz, że z takiej rodziny. znam też takich co z dobrych domów i niby wszystko a nic z nich nie wyrosło. to jest kwestia charakteru jaki się dostanie. jaki nam przypadnie. bo to tzrba mieć mocno wbite w głowe, że ja moge coś zmienić, nie musze tak jak rodzice, nie musze tak jak koledzy z osiedla, chce inaczej.. ale tak mało jest takich ludzi.. ja też czasami mam ochotę tak kogoś kopnąc w dupsko i powiedzieć, weź się człowieku do roboty! ale czasami Ci ludzi nie dość, że dostają straszne życie to jeszcze nic a nic u nich zaparcia, chęci, mądrości życiowej… no różnie to jest z tymi ludźmi,różnie.. ale mnie bardziej chodziło też o to, że jak człowiek nie przeżyje to nie wie jak by to było.. gdyby na niego trafiło.. jak to często słyszymy od znajomych, koleżanek, że ona to sie rozwiedzie, pójdzie w cholere, ale jak przychodzi do pakowania walizek to już inaczej myśli.. już jej sie odechciewa.. i widzisz zabrałam się za odpisywanie na komentarze, odpisałam Tobie i mi się mięso pali! lece! buźka Kasiulek
      p.s już kończe z filozofowaniem a biore sie za wspomnienia i codzienności bo naciski są 😉 choć kurde jeszcze post na piątek mam filozoficzny 🙂 do diaska 🙂

      Odpowiedz
  20. Przyglądam się od jakiegoś czasu, śledzę co piszesz i podziwiam. Ja u siebie zazwyczaj trochę się chowam za słowami a Ty kładziesz je sobie na otwartej dłoni i śmiało wyrażasz co czujesz, co myślisz… Wielka w tym siła.
    Ten wpis jest bardzo sugestywny. I niezwykły.
    Pozdrawiam.

    Odpowiedz
    • julia says:

      żadna w tym siła, bo ja to bym więcej chciała na otwartej dłoni 🙂 a sobie myśle. a może nie wypada, a może to, a może tamto.. a ile razy mam ochotę zakląć 🙂
      po obiadku wejdę i do Ciebie zobaczyć jak to się chowasz 😉
      pozdraiwam ciepło 🙂

      Odpowiedz
  21. Paula W ! :) says:

    Julia chyba nie ma takiego postu który by mnie na najdlużej nie zatrzymał,nie kazał odłożyć wszystkich innych spraw na bok i czytać raz po razie!nie ma:)
    ba ja nawet niektóre to już na pamięć znam!
    zdjęcia piękne żebyś Ty wiedziała ile ja je razy dziennie oglądam;)

    Odpowiedz
    • julia says:

      naprawde? a ja czasami tak mam, że napisze i se myśle.. co ja tu nabazgrałam. no nagrduliłam jak nienormalna.. 🙂 przecież lepiej potrafię.. a Ty mówisz, że może być…? no to uff.. odetchnęłam 🙂
      no przeprowadz sie bliżej to będziemy razem te zdjeica robić..

      Odpowiedz
  22. Bożena says:

    Oj Julia! Te madrości swoje wydaj w osobnej książce.Masz rację,pisząc,że w trudnych sytuacjach moglibyśmy dopuścić się czynów,o których teraz nie odważymy sie nawet pomyśleć.Ze gdybyś nie urodziła się się w TAKIEJ rodzinie,nie znalazła TAKIEGO faceta,byłabys innym człowiekiem.Fakty jednak są inne i to,że Masz obraz swojego Taty w głowie,było przyczynkiem do tego,że spotkałaś Adasia.Wierzę,że tak wyposażona dałabys sobie radę w wielu sutuacjach (nawet jak byś sobie najpierw ulżyła i rzuciła parę bluzgów).Lubię Twojego bloga za to,że jest taki różnorodny,taki refleksyjny i że tyle fajnych rzeczy mogę sie z niego dowiedzieć ,a czasem nauczyć.Tak,lubię się uczyc od tych,co więcej ode mnie wiedzą i więcej przeżyli,ale też lubię się uczyć od młodszych-również od swoich dzieci.Ktoś, kto zapewne dużo w życiu przeżył i dużo wiedział,powiedział kiedyś,że „głupiemu wydaje się,że wie wszystko,tylko mądry ma ciągłe watpliwosci” Dziękuję Ci Julka za te Twoje madrości. 🙂

    Odpowiedz
  23. Bożena says:

    Wiedziałam,że gdzieś ten,lub podobny cytat wpadł mi ostatnio w oko. No i dojszłam-przeczytałam w komentarzu Maryś na blogu Julitki (który czasem podczytuję),a teraz też u Ciebie.Strasznie mi się spodobał i musze go gdzieś zapisać z nazwiskiem autora,żeby nigdy o nim nie zapomnieć. 😉

    Odpowiedz
  24. Magda says:

    Jak pięknie to napisałaś…chciałoby się powiedzieć święte słowa ;)Tak łatwo jest oceniać…oj zbyt łatwo… Wciąga mnie to Twoje pisanie coraz bardziej…jak tyko wolną chwilkę znajdę jedną,nie ważne dzień czy noc,to zaglądam tu do Ciebie,żeby zaległości moje nadrabiać i karmić duszę 🙂 I tak się cieszę,że te zaległości jednak mam bo nie muszę czekać z niecierpliwością na nowy wpis…tylko co otworzę to coś nowego czytam 🙂 Pozdrawiam Cię cieplutko 🙂

    Odpowiedz
    • julia says:

      Pamiętam jak znalazłam blog Tazy i całe wieczory tam siedziałam i nadrabiałam zaległości… i jak Ty mi tak piszesz o moim blogu to ja mam ochotę ryczeć ze wzruszenia.. Dziękuję

      Odpowiedz

Zostaw komentarz.