• samo nie przychodzi…

    Było mi niezwykle miło odpowiedzieć na przepiękne pytania Pana Bogusława Wilka, do naszych Gminnych Wieści na Święta…  
    Wsparcie bliskich czy to ludzi, czy też wsi, jest jednym z najcieplejszych doznań jakie udaje mi się w tej mojej drodze napotkać.
    We wszystkich naszych gminnych bibliotekach można wypożyczyć moje książki te dla dzieci jak i dorosłych.
    Z tego miejsca kłaniam się nisko w podziękowaniu za to sąsiedzkie wsparcie i kibicowanie temu co robię.

  • świąteczny dom

    Moi Kochani, dziękuję Wam za ten rok. Za to, że ponownie tak pięknie potrafimy być razem.
    Bez hejtu, bez zbędnych złych słów. Potrafimy się różnić pięknie.
    Jesteśmy pełni miłości, zrozumienia, radości.
    Jesteście najwspanialszą ekipą blogową o jakiej można tylko marzyć… 
    A mnie trafiliście się naprawdę.
    Dziękuję.
    Przez te lata życzyłam Wam już wielu rzeczy.
    W tym roku chcę życzyć Wam wdzięczności.
    To był dziwny rok. Dla wielu tragiczny. Jednak bardzo bym chciała, aby każdy z Was przy Wigilijnym stole pomyślał o wdzięczności zamiast pielęgnować w sobie złość.
    Bądźmy wdzięczni za to, co mamy, pomimo tego co nam zabrano.
    Bo tak wiele nam zostało. 
    I jak mawiał Jędrek Połonina
    „że kląć nie trzeba na ten świat,
    bo można leżeć nawet w błocie
    i patrzeć w niebo pełne gwiazd…”
    Zatem Moi Najpiękniejsi Czytelnicy, życzę Wam abyście zawsze widzieli niebo pełne gwiazd.
    Bądźcie w zdrowi, spokoju i wzajenej dobroci na święta i na życie.


    Zostawiam na koniec świąteczny filmik z naszego domu.
    Na kółeczku zębatym najlepiej wybrać jakość HD.

  • dom sąsiadów


    Za każdym razem kiedy pokazuję dom sąsiadów ze swojego kuchennego okna, piszecie mi  –  Jula, pokaż w środku…
    To poleciałam z aparatem i Wam pokazuję 😉
    Jako, że o sąsiadach moich pisałam Wam już wiele razy, tak dziś zostawię tylko zdjęcia.
    I marzę tylko aby mieli w sobie ogromne pokłady cierpliwości by umieli ze mną wytrzymać :).
    Bo żyjemy obok nie tylko przez płot, ale po prostu jak najbliższa rodzina. 
    Sąsiedzi – kocham Was bez zmiennie. Na te święta życzę sobie byśmy byli ze sobą zawsze. Ze swoimi zaletami i wadami. Z lekkością i trudnością. Ze śmiechem i łzami. Po prostu. Zwyczajnie, czyli prawdziwie. I z sercem i z nerwami. I z wdzięcznością i złością.
    Jak ludzie. Jak sąsiedzi. A sąsiad najważniejszy.
    Jeszcze tyle przed nami wspólnych upalnych dni w basenie, wieczorów przy ognisku, urodzin, świąt, sylwestrów… Oby jak najwięcej… Jeśli tylko zdrowie…. Bo jak będzie, to już wiem, że przetrwamy razem wszystko.