palmiarnia

_DSC0002 _DSC0013 _DSC0019 _DSC0010 _DSC0012 _DSC0026 _DSC0006 _DSC0031 _DSC0033 _DSC0036 _DSC0041 _DSC0040 _DSC0052 _DSC0038 _DSC0047 _DSC0056 _DSC0082 _DSC0089 _DSC0092 _DSC0078 _DSC0066 _DSC0069 _DSC0068 _DSC0100 _DSC0112

palmiarnia w Gliwicach… byłam przekonana, że będzie to jedno pomieszczenie z trzema palmami, dwoma kaktusami, cytryną i grejfrutem.. 
o jakież było moje zaskoczenie gdy okazało się, że jest pachnąco, czyściutko, niezliczone ilości zieleni, zwierzęta.
tunel dla mrówek. akwaria… przepiękne… można patrzeć godzinami. Tosia była zachwycona, a Benek zahipnotyzowany przy rybach.. wszystko zadbane, wypielęgnowane. takie parne powietrze do oddychania, a ja takie uwielbiam. 
polecam każdemu Kto mieszka na Śląsku. cudne miejsce na rodzinne popołudnie.
i choć kawiarenka nadal jak z czasów PRL-u to nie przeszkadzało w tym, że była przepyszna kawa i jeszcze lepszy serniczek.

za koszyczek z gwiazdą dziękuję scandiloft.pl. dziś, z okazji dnia kobiet mają rabat 20% na hasło KOBIETA.
Tosi sukienka z nowej kolekcji miszkomaszko na punkcie, której zwariowałam. 

Napisz komentarz...
  1. Lu says:

    szkoda, że u nas na Podlasiu nie ma takich atrakcji… no, ale my zbieramy się do… lasu! i na mały take a ride 🙂
    ps. Tosi sukieneczka rzeczywiście cudna, ale Twój sweter Jula boski!!! coto, skądto? 😉

    Odpowiedz
  2. Ola says:

    O niedawno też tam byłam i też przeżyłam bardzo miłe zaskoczenie. Szczególnie w zimę cudne miejsce, żeby się wygrzać, nasłonecznić:) Mam nadzieję, że może kiedyś się tam spotkamy:)

    Odpowiedz
  3. marta says:

    Byliśmy tydzień temu – z Katowic to rzut beretem… Jaś też zachwycony, rybami w szczególności… miłej niedzieli 🙂

    Odpowiedz
    • julia says:

      te wielkie cudne! i tak czyściutko w tych akwariach. no super.

      Odpowiedz
      • marta says:

        Gdyby ktoś szukał atrakcji w tym kierunku to polecam Oceanarium w Wiedniu – jeżeli wybieracie się z dziećmi to wyprawa na cały dzień… 9 pięter akwariów, małpy, ptaki egzotyczne – magia za przystępną jak na Wiedeń cenę…

        Odpowiedz
  4. Melania says:

    Tosia ma cudowne loki :)!

    Odpowiedz
  5. Magda says:

    Ale super tam!:) a skąd Twoje cudne ogrodniczki???:D

    Odpowiedz
  6. eh, im dłużej się na ten wózek patrzę tym bardziej mi się nie podoba, ale to nie mnie ma się – na szczęście – podobać. Wolę jednak klasyki.
    pozdrawiam

    Odpowiedz
    • julia says:

      A ja mam odwrotnie 🙂 im dłużej go mam to tym bardziej utwierdzam się w przekonaniu, że jeden z najładniejszych jakie widziałam.

      Odpowiedz
  7. Ewelina says:

    taak… byliśmy w zeszłym roku… faktycznie cudnie… My jesteśmy z Wielkopolski, ale dzięki gościnności naszego kuzynostwa z Gliwic mieliśmy tę niewątpliwą przyjemność, żeby to wszystko zobaczyć i na pewno jeszcze tam wrócimy…

    Odpowiedz
  8. emila says:

    Ależ macie suuuper, że jesteście zdrowi i że taką suuuper atrakcję mieliście:-))) My dzielnie z wirusami i bakteriami walczymy 🙂

    Odpowiedz
  9. Myosotis says:

    O! W Gliwicach jestem średnio raz na tydzień, a jakoś nigdy nie pomyślałam o tej palmiarni… Kolejne miejsce na liście do odwiedzenia. Serdecznie dziękuję! 🙂
    PS Tosia jest najsłodszym dzieciątkiem, jakie w życiu widziałam. Cudną bajkę animowaną można byłoby o niej nakręcić, albo książeczkę, coś w stylu Mikołajka. Chociaż… na dobrą sprawę – szafatosi.pl – to też taka książeczka, bardzo przyjemna…

    Serdeczności! 🙂

    Odpowiedz
  10. Sabina says:

    Uwielbiam to miejsce, często tam wpadamy z mężem 😉

    Odpowiedz
  11. Magda says:

    Super! Będę wdzięczna za inf, bo szukam i szukam tez ogrodniczek i ni mogem znalesc…:) no a z tymi włosami, to tez jestem zaskoczona!:) masz kręcone? I chce Ci się prostowac??:D hehe

    Odpowiedz
    • julia says:

      Ogrodniczki na wyprzedaży za 50zł w new yorker. Jestem w szoku, ale serio mozna tam znaleźć fajne rzeczy.
      Prostuje od 15 lat. Mycie głowy u mnie to dwie godziny bo tyle zachodu 🙂

      Odpowiedz
      • Magda says:

        Dzięki!:) noo tosz to szok, ze takie cuda dziwy można w new yorker znaleźć…:) fajnie. Poka poka Twoje loki, tez jestem ciekawa:) a naturalny kolor włosów to tez nie czarny???:))

        Odpowiedz
        • julia says:

          naturalny mam ciemny blond, taki beznadziejny mysi kolor. w lokach nie wyszłam nigdzie od 15 lat 🙂
          ale powoli zaczynam za nimi znowu tesknić i znudziłam się prostymi więc wszystko może się zdarzyć 🙂

          Odpowiedz
          • wiola says:

            Ahhh to czekam z niecierpliwością ♡ Julka w lokach! No szał 🙂 będziecie z Tosią wyglądać jak siostry 🙂

  12. dosia says:

    Wózek świetny,ładniejszego nie widziałam:)
    Super wycieczka!i Wy fajni:)
    nie wierzę że masz loki!pokaż:))))

    pozdrawiam serdecznie

    Odpowiedz
  13. Magda G. says:

    Julia wow skoro na zdjęciach tak to wygląda, żałuję że z Śląska nie jestem. Świetnie wyglądacie,sukienka Tosi prześliczna.

    Odpowiedz
  14. domino says:

    Julia, czyżby dzidzi nr3 w drodze? :))) (gratuluję jeśli tak)

    Odpowiedz
  15. Maja says:

    Julia powiesz jaki rozmiar sukienki ma Tosia i ile ma mniej więcej wzrostu? Na stronie miszko nie dali wymiarow …. 🙁

    Odpowiedz
  16. MamaEm says:

    Benio „zdobyty”przez rybki hahah.usmiecham sie,bo moj maly pierwszy raz zwrocil uwage wlasnie na rybki. musialam mu uszyc.mial tez na karuzeli nad lozeczkiem.rybie szalenstwo.juz mu przeszlo,ale fascynacja byla:))))))))))))

    Odpowiedz
  17. Ruby Soho says:

    Wiesz, mieszkam na Śląsku i nikt mnie nigdy nie zachęcił do odwiedzenia Palmiarni tak przekonywująco jak Ty dzisiaj 🙂 Wystarczył ten jeden post, by wykreować mi potrzebę pojechania tam w najbliższym możliwym terminie. Powiem więcej – nawet nie dotarłam do tekstu, przeglądnięcie tych kilku zdjęć już zrobiło cały efekt 🙂

    Odpowiedz
  18. Dzieciakiija says:

    Tosia pewnie była zachwycona :)! A my dziś robiliśmy babki z piasku! 😀

    Odpowiedz
  19. Marlena1 says:

    My też ofkorz byliśmy i bomby miały Tosikowe miny, patrząc na te superanckie akwaria, bardzo się cieszę, że Wam tam dobrze było:)

    Odpowiedz
  20. Apaczowa says:

    Zafascynowana mina Tosi na jednym ze zdjęć mówi sama za siebie 🙂
    My do tej pory byliśmy w palmiarni w Poznaniu i oceanarium w Gdyni. Polecamy, gdyby ktoś był w pobliżu.

    Odpowiedz
  21. Patrycja says:

    zaraz, zaraz to Wy ze Slaska???? Skad?? Ja z Taciszowa 😛 z tekiej meeeegggaaa wiochy!!!!jacie krece nie wiedzialam!!!! aaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaa, normalnie nie moge uwierzyc 😀

    Odpowiedz
  22. Edith says:

    Julko,nawet własny,prywatny kawałek tęczy macie 🙂 Cudnie !

    Odpowiedz
  23. Mania says:

    Fajni jesteście 🙂

    Odpowiedz
  24. Bardzo fajne miejsce. Kiedyś się wybierzemy 🙂
    p.s. Aż się cofnęłam, żeby jeszcze raz zerknąć na zdjęcia, gdzie ta rzekoma trzecia ciąża i kurka… no nie widzę 🙂 Wyglądasz świetnie. Reszta ekipy też 🙂

    Odpowiedz
    • julia says:

      ja znalazłam jedno zdjęcia na którym ta góra od spodni tak wisi i wygląda jakbym tam miała brzuch 🙂
      trzecia ciąża może tak, nie wykluczam.. ale za jakieś może 4 lata.. 🙂

      Odpowiedz
      • stokrotka.a says:

        Palmiarnia jest super…tez lubimy!
        * boski swecior! a ja wlasnie czukam takiego cobym mogla schowac sie w nim przed wiosennym wiatrem.
        gdzie go dorwalas? 🙂

        Odpowiedz
  25. kasia says:

    o tak, po gruntownym remoncie jest jeszcze lepsza niż za czasów mojego dzieciństwa…a jej szkielet projektował wujek mojego taty 🙂

    Odpowiedz
  26. mitra says:

    Bardzo lubię to miejsce.

    Odpowiedz
  27. jagna says:

    Piękna wycieczka 🙂 Wciągam na listę podróżniczą, bo liczę na to, że i na Śląsk w końcu uda nam się trafić.
    My w każdy słoneczny dzień (a tych na szczęście coraz więcej) zwiedzamy ruiny zamków w naszej okolicy. Staramy się zaszczepić uwielbienie dla nich Fiołkowi i póki co jesteśmy chyba na dobrej drodze (nie ma to jak usłyszeć do Dziecięcia okrzyk zachwytu: Mamo! spójrz, znów ruina! 🙂
    Pozdrawiamy ciepło.

    Odpowiedz
  28. Dwa+Trzy says:

    Bożeeeee jaka sukienka!!!!! zaraz wchodzę i ją szukam! chce taką i to x 3 🙂
    Miejsce piękne, może na wakacjach uda się pojechać, bo marzy mi się jeszcze Wrocław …
    Pozdrawiamy cudowną rodzinkę!!! :*

    Odpowiedz
  29. Agnieszka says:

    Najlepszy jest tata trzymający Benka 🙂 No mistrzostwo świata, napewno sie tata naczytał książek Pana Zawitkowskiego 🙂 🙂 🙂

    Odpowiedz
  30. krollewna says:

    Julia, napiszesz coś kiedyś o swoich kosmetykach do pielęgnacji i makijażu? Jak Ci się udaje przy dwójce dzieci mieć taką adbaną skórę i makijaż delikatny? I paznokcie pomalowane? Kiedy Ty to robisz? 🙂

    Odpowiedz
    • julia says:

      nie ma o czym chyba pisać 🙂 nakładam pierwszy lepszy krem jaki szybko zbiorę z półki rossmana 🙂
      loreal albo tołpa. zmywam makijaż pierwszym lepszym żelem do mycia twarzy.
      ok, to móże zrobię post z kosmetykami do makijażu 🙂 ale to loreal i maxfactor. choć są to kosmetyki których uzywam od lat, tych samych, zwyczajnych.
      a paznokcie maluję jak dzieci zasną, poogarniam dom, coś zjem to padam na kanapie by odpisać na zaległe maile z dnia i wtedy malnę coś na szybko. 🙂

      Odpowiedz
  31. Bea says:

    Cuuudnie! Zdjęcie mrówki niosącej liść przecudne!!!
    Loki??? Jakim cudem tak je poskromiłaś?:)

    Odpowiedz
    • julia says:

      prostuję co kilka dni od 15 lat 🙂
      te mrowki są tam boskie, bo normalnie trudno to dostrzec na ciemnym podłożu, tam z racji białego tła tak wszystko dobrze widać.

      Odpowiedz
  32. aa says:

    Cudnie, zielono, spokojnie. Benek w rękach Ojca swego, pierwszy odruch przewrażliwionej matki – że on mu się nie wymsknął. Zdjęcie genialne – emocje wzbudziło, niepokój poczułam:-).
    Dzięki za scandi, koszyki kupiłam, dzisiaj bedą 🙂

    Odpowiedz
  33. miniqa says:

    Też byliśmy, na Walentynki i też się zachwycilismy. Zuzkę akwaria wciagnęły oczywiscie, nas z resztą też. No pieknie tam jest. A i cena za bilet rodzinny śmiesznie niska no chyba jakieś 10 zl, więc warto z dzieciakami 🙂

    Odpowiedz
  34. Magda says:

    Tak tak tak! Ja też poproszę post o kosmetykach Julii :***

    Odpowiedz
  35. Asia says:

    Cześć. O jak miło, że odwiedziliście moje miasto:) (moje od jakiegoś czasu, bo pochodzę z okolic gdzie Wy mieszkacie). Palmiarnia to przyjemne miejsce na zimę. Ale nie tylko, więc wpadajcie częściej. A oprócz Palmiarni mamy także w Gliwicach najlepszą kawiarnię na Śląsku więc następnym razem koniecznie spróbujcie, Kawiarnia Kafo. Spacerkiem niedaleko od Parku Chopina.
    Pozdrawiam.

    Odpowiedz
  36. 5000lib says:

    Piąte zdjęcie mnie zatrzymało, gratuluję uważności.

    Odpowiedz
  37. minka ninki says:

    o proszę jakie cuda mają po sąsiedzku! a to się dobrze składa bo moja siostra akurat się do Gliwic przeniosła 🙂

    też kocham miszkomaszko, no po prostu ich kolekcja jest przepiękna w tym sezonie!

    pozdrawiam ciepło!

    Odpowiedz

Zostaw komentarz.