podarunki 23

bambino_last2_ró?ne wersje kolorystyczne
dzisiejsze podarunki sponsoruje firma St. Majewski i Ich produkty Bambino.
do wygrania są trzy zestawy wyprawki szkolnej, w skład której wchodzą:
plecak, blok rysunkowy, blok z kolorowymi kartkami, blok z kartkami samoprzylepnymi, zeszyt papierów kolorowych, farby, plastelina, kredki drewniane 18szt, kredki 24szt.
aby wziąć udział w konkursie, proszę zostawić komentarz z pomysłem na zabawę z dzieckiem.
może być z użyciem wyżej wyminionych produktów.

poprzednie podarunki, czyli wózek marki Navington wygrywa komentarz numer 54.
proszę o kontakt mailowy. w razie braku kontaktu przez 7 dni, losowanie odbędzie się po raz drugi.
Obrazek 1 Obrazek 2

 

Napisz komentarz...
  1. marta says:

    Nadchodzi jesień, zatem czas na jesienne wariacje plastyczne, wystarczy zebrać trochę liści, położyć je pod kartkę o kolorować kartkę, kształty i faktura liścia będą widoczne, co daje bardzo ciekawy efekt. Następnie liście można wyciąć i zrobić z nich girlandę, ozdobę na okno lub przykleić na formę koła by stworzyć wianek na drzwi. Z powstałych liście można również stworzyć jesienne ludziki. A to dopiero wstęp do jesiennych szaleństw:)

    Odpowiedz
  2. Irena says:

    Moim pomysłem na zabawę z dzieckiem w pochmurne dni jest wyciągnięcie wielu kolorowych i różnorodnych farb plastycznych. Gdy usiądziemy w małym pokoju gdzie będzie przytulnie jak i dla dziecka jak i dla mnie, to możemy zapaść w świat kolorowych barw i zabaw….
    Zawsze będzie to dla dziecka dobra zabawa i, wspaniały pomysł na nudę. Dziecko będzie miało totalną swobodę, a ja pozwolę mu, aby robiło co tylko sobie wymarzy z farbami. Ubiorę go w ubrania, które mogło by poplamić i, które nie nadają się do codziennego użytkowania. Jest to również świetny sposób aby odciągnąć, naszą małą pociechę od całodziennego przesiadywania przed telewizorem. Możemy mu dzięki takiej zabawie udowodnić, że na zabicie nudy nie jest tylko telewizor, ale jednak też dobra i kreatywna zabawa np. z farbami.
    Mogę zapewnić, że dziecko nie będzie się nudzić i spędzi więcej czasu z rodzicami :):)

    Odpowiedz
  3. Mania says:

    bierzemy farby, dużo farbek, ogromny karton i malujemy. kto chce niech używa pędzelków, kto nie chce może użyć swojej ręki, a nawet nogi i nosa 😉 zabawa murowana

    Odpowiedz
  4. patitolubi says:

    Proponuję wykonać wspólnie z dzieckiem latawiec. Dni coraz bardziej wietrzne. Idealna rozrywka dla całej rodziny.

    Pozdrawiam ♥

    Odpowiedz
  5. mjakmama says:

    My ostatnio bawimy się w wycinanki – biorę duży kawałek papieru maluje misia z wielkim brzuszkiem, a córka wycina z gazet kolorowych różne produkty i wkleja je na brzuszku misia. Rozmawiamy sobie co misio zjadł 😉 Jeśli misio zjadł jogurt to wycinamy z gazetki jogurt i naklejamy go w brzuszku, jeśli jadł banany to wycinamy banany itp 🙂
    Zabawę można urozmaicić i zamiast jedzonka można ubierać misia, z resztek materiału można wycinać ubranka dla misia i naklejać na niego – pięknie wygląda miś w atłasowych spodenkach czy spódniczce ze starej firanki 🙂

    Inna super zabawą którą lubimy jest malowanie rurek makaronu farbami (Bambino są super bo nie schodzą tak szybko i mają piękne żywe kolorki) i nawlekanie ich na grubsze nitki i robienie korali lub bransoletek 🙂 Fajna zabawa a przy okazji super prezent dla pań przedszkolanek na dzień nauczyciela 🙂

    Odpowiedz
  6. Piękny zestaw do wygrania 🙂
    My z synkiem na pewno wykonalibyśmy zestaw kukiełek i stworzyli własny teatrzyk 🙂 Zabawa idealna na jesienne, deszczowe i chodne dni 🙂

    Odpowiedz
  7. MatkaPolki says:

    Polka ma 2 lata, więc razem rysujemy. Najczęściej nalepiamy jakąś nalepkę na kartkę i do niej dorysowujemy obrazek. Fajna zabawa w naklejanie. Czasem coś wytniemy z gazety i też nakleimy.
    Bawimy się razem też przy zajęciach domowych. Dzisiaj z polciową babcią robiłyśmy ciasto. Polka z przejęciem wsypywała do miski kolejne składniki, cukier, mąkę. Zabawa w odmierzanie i mieszanie. Co wyjdzie z tych wszystkich rzeczy?
    A przy takiej pogodzie w kratkę, świetną zabawą jest skakanie po kałużach. Kalosze i w drogę!

    Odpowiedz
  8. Basia says:

    A ja najchętniej pobawiłabym się z synkiem w malowanie paluszkami! Taka zabawa rozwija wszystkie zmysły, pobudza wyobraźnię no i pozwala na zrobienie kolorowego bałaganu – a które dziecko tego nie lubi? 😉 Warto jednak dodać że do tego celu powinno się używać specjalnych farb posiadają atest i mogą mieć bezpośredni kontakt ze skórą dziecka. Dnie są jeszcze ciepłe więc wielkie malowanie można urządzić na balkonie czy w ogrodzie, żeby nie było potem kłopotu ze zmywaniem farby z mebli i dywanów 😉

    Odpowiedz
  9. Martuś says:

    Jest taka jedna zabawa plastyczna którą trzymamy w zanadrzu – na dłuższe wieczory. Już wkrótce i na nią przyjdzie odpowiedni czas. Trzymamy w szafce kuchennej białe porcelanowe filiżanki – nie pijemy z nich – czekają … aż weźmiemy pisaki do porcelany lub farbki do szkła i ozdobimy je w sposób bardzo osobisty. Mama – dla córki, a córka – dla mamy. Do kompletu powycinamy z papieru ozdobne podstawki i pomalujemy kredkami we wzory stylistycznie dopasowane do ozdobnych filiżanek. To będą nasze osobiste filiżanki z dedykacją … i z podstawką. Na specjalne (tylko nasze) wieczory i poranki. Na chwile mamy i córki 🙂
    P.s. Taka wyprawka szkolna – idealna … właśnie dziś spisałam podobną listę ‚kup teraz’ 😉

    Odpowiedz
  10. AnetaNatalia says:

    Mając w zanadrzu tyle fantastycznych przyborów plastycznych można wykonać laurki dla całej rodziny 🙂

    Odpowiedz
  11. Daria says:

    A ja kolejny raz przytargałam z Józkiem kamienie znad morza.Rozgrzejemy je w piekarniku i gorące pomalujemy kredkami świecowymi,które tęczowo sie rozpłyną.Prezent dla kumpli z przedszkola .Pozdrawiam rodzinnie.

    Odpowiedz
  12. Gonia says:

    U nas malowanie też jest szalenie zajmujące. Ale nie tylko! Starszak ma lat już 7 i „konstruuje” z wszystkiego. Np z butelki plastikowej po napoju, patyczków po lodach i kółek wycietych z tektury falistej- oczywiście przy użyciu tony taśmy klejącej i kleju magicznego zbudował samolot. Niedługo zacznie się sezon na żołędzie i kasztany- do tego zapałki i/lub plastelina i krowa/ludzik/dinozaur gotowe. A jak już się będzie w lesie to kawałek kory zabrać do domu i z patyczków od szaszłyków i kawałka szmatki machnąć z dzieckiem żagloweczkę i w wannie popuszczać. Albo z amsy solnej ulepić warzywa i owoce i po wysuszeniu pokolorować np takimi plakatowymi farbami.

    Odpowiedz
  13. Karolina says:

    Zabawa w spostrzegawczosc, bardzo rozwija pamiec. Ukladamy rozne przedmioty w roznych miejscach np u dziecka w pokoju i prosimy dziecko o ich zapamietanie. Pozniej ogranicza nas juz tylko wyobraznia. Mozna pozamieniac miejscami pochowac czesc tych rzeczy w zaleznosci od wiekh dziecka. Super pomysl na zabawe w domu w deszczowe ponure dni.

    Odpowiedz
  14. Magda says:

    Ja z moim 5-letnim synkiem zaczęliśmy robić sami karty do gry, coś w rodzaju Piotrusia Pana. Na dużej kartce papieru każdy robi pary różnych rzeczy, przedmiotów, np. statków, samolotów i na koniec robimy wspólnie ostatnią 13 kartę „Piotrusia Pana” . Gra w takie karty jest przednia i polecam każdemu. Radość i zabawa przy tworzeniu kart a potem gra nimi.

    Odpowiedz
  15. Ola says:

    a my lubimy zabawę w teatrzyk 🙂
    najpierw z bloku wycinamy postacie, kolorujemy je kredkami albo farbami, można się też pokusić o wyklejenie ich z kolorowego papieru (choć to raczej z moim 3,5 letnim „starszakiem”)
    jak już bohaterzy teatrzyku są gotowi przyklejamy je do ołówków taśmą lub plasteliną
    jeszcze tylko scena, kurtyna z kawałka materiału i zabawa gotowa 😀
    przygotowań całe mnóstwo, wspólnego czasu ogrom, rozmów nieskończoność (etap: a dlaczego? 🙂 ) a śmiechu, z dialogów układanych przez moje bąble (2 i 3,5), bez końca 😀
    polecam tym bardziej, że idzie jesień więc dni spędzonych w domu pewnie więcej…

    Odpowiedz
  16. kinga says:

    A ja z moim synkiem w deszczowe dni zbuduje na dużym tekturowym papierze tor wyścigowy dla resorakow.Z wycinanek zrobimy mosty i zabudowania a resztę pokolorujemy kredkami i farbami.

    Odpowiedz
  17. AsiaBK says:

    Ośmioletnie dziewczynki uwielbiają malować. Zwłaszcza kredkami Bambino – niedoścignionymi od lat. W zasadzie u nas inne nie wchodzą w grę. Dziecięcą grę 🙂
    Ostatnio malujemy tematycznie. Wspólnie. Na wymyślone tematy. Jeden z najlepszych? „ZWIERZĘTA KTÓRYCH NIE MA”. Rezultaty znakomite. Smoko-kot. Żółwio-żyrafa. Motylo-wąż. Nie wystarczy samo zwierzę. Trzeba wymyślić całą historię. Gdzie mieszka. Czym się żywi. Jakich ma przyjaciół, jakich nieprzyjaciół. Co lubi robić. Gdzie lubi chodzić. Jakie ma marzenia.
    Z rysunków wychodzi komiks, wyobraźnia pracuje na najwyższych obrotach, a czas, jak zawsze w dobrych momentach, przelatuje niepostrzeżenie.

    Odpowiedz
  18. Paulina says:

    Witam u nas powraca stara moda, na podwórku w ruch idzie kreda do malowania, rysujemy trasy i bawimy sie w „kapsle”, duże dzieci uczą się wygrywania i przegrywania, konsentracji i precyzji ruchu, a małe mogą się ponieść fantazji rysowania na szerokim polu, w dodatku cały „bałagan” sprzątnie sie sam co cieszy wszystkie mamy dookoła

    Odpowiedz
  19. KasiaD says:

    Witam serdecznie. Moj dwuletni synek ostatnio upodobał sobie dinozaury. I np. Dzisiaj rano w drodze do żłobka bawiliśmy się że jesteśmy dinozaurami i biegniemy przez tropikalny las. Naszym celem była oaza pełna radości, słodkości, przyjaciół i zabawek. Było naprawdę bardzo miło. Ponadto wracając do produktów bambino-zdecydowanie malowanie farbami. Robimy to często w składzie 3 osobowym na 1 kartce papieru. Nasz synuś każdemu daje coś do namalowania. Tata rysuje ciuchcię, mama drzewa i domy, a on słoneczko, autka, tęcze i dzieci. Nasze ostatnie takie arcydzieło wisi w kuchni na lodówce. Zachęcam wszystkich do wspólnego spędzania czasu. Radości są nie wyczerpywalne pokłady. Pozdrawiamy.

    Odpowiedz
  20. agnieszka says:

    Moja córka w grudniu skończy 3 latka, i to typ co ma adhd 😉 najbardziej lubi zabawy ruchowe, ciężko jej usiedzieć w miejscu, zwykłe kolorowanie ją szybko nudzi,

    ale bardzo lubi wysypać z pudełek na podłogę wszystkie rodzaje kredek i mazaków jakie mamy i wtedy układamy sobie z kredek domki, wzorki , literki, pociąg itp.

    dajemy też ,,drugie życie” nieskończonej ilości kolorowanek w naszym domu – mianowicie gdy dziecko już wymaluje całą malowankę i nie wykazuje nią już zainteresowania z tekturowych okładek tych malowanek ( lub różnych innych niepotrzebnych opakowań i pudełek )
    wycinamy postaci, zwierzątka i przyczepiamy taśmą do zepsutych (wyschnietych lub wciśniętych) flamastrów i mazaków. i mamy takie lalki na patyku, można robić teatrzyk itp. mamy już kilka bukietów w słoikach z takimi kukiełkami 🙂

    Pozdrawiam!

    Odpowiedz
  21. Aska says:

    A my zagramy w wielki wyścig!
    Już zbieramy kapsle, potem namalujemy różne flagi, wytniemy, za pomocą plasteliny umocujemy do kapsli. Następnie narysujemy wielki tor i będziemy pstrykać kapsle.
    Kto pierwszy ten lepszy.
    Pamięta to ktoś jeszcze?:)

    Odpowiedz
  22. AgaS says:

    Moje dzieci bardzo lubią prace ręczne , malowanie farbami i rysowanie kredkami obrazków to mamy na codzień, lepienie z plasteliny ludzików i zwierzątek też, więc niedawno wymyślaliśmy co można jeszcze zrobić i między innymi zrobiliśmy takie prace ,
    Z synem zrobiliśmy statek 🙂
    Z wytłaczanki po jajkach wycinamy prostokąt, malujemy go na kolorowo farbami. z kolorowego bloku wycinamy kwadracik na maszt, ozdabiamy go kredkami, papierem kolorowym. Na dużej wykałaczce moctujemy nasz maszt, wbijamy go do naszej wytłaczanki, a z plasteliny lepimy ludziki, pirata, kapitana, zwierzątka itp. 🙂
    Statek można zapakować w plecak i iść puszczać go na kałużach 🙂
    A z córką wykonałyśmy kwiaty 🙂
    Z papieru kolorowego i z bloku z kolorowymi kartkami wycinamy kółeczka na kwiatki, przyklejamy je do dużej wykałaczki, wycinamy listki z kolorowego bloku i przyklejamy niżej na wykałaczkę, z plasteliny robimy biedroneczki, motylki i przyklejamy je na kwiatuszki . Kwiatki wstawiamy do wazoniku lub dajemy babci 🙂

    Pozdrawiam
    Agnieszka

    Odpowiedz
  23. Agnieszka says:

    Naszą ulubioną zabawą jest dekoracja naszego kartonowego domku. Tatus zrobił go dla swojej córeczki, z kartonu po wózku, już jakiś czas temu. Od tej pory domek jest nieustannie dekorowany. Najpierw malowała go kredkami, później farbami a teraz obklejamy go wydzieranką z papieru kolorowego. Nasz domek stanowi bardzo tęczowa dekoracje 🙂 PS kredki BAMBINO są suuuuper 🙂

    Odpowiedz
  24. DŚcigany says:

    Działamy wspólnie i „wsiam” z moim dwuletnim Synkiem i tworzymy wszelakie”kolorowidła” , drogi zakręcone dla pojazdów, schronienia dla zwierząt, uśmiechnięte słoneczka i kolorowy deszcz. Beztrosko, kreatywnie, kolorowo i w dużym rozmiarze.

    Odpowiedz
  25. Anabel says:

    Co tutaj dużo pisać. Potrzebne są farby plakatowe (oczywiście zawsze i wszędzie St. Majewski), kartka z bloku i rączki. I w ten sposób oto, bawimy się w impresjonistów, malując opuszkami palców. Tak można zatracić się cały dzień. A nie wiem kto bardziej szczęśliwy; dziecko, czy dorosły;)

    Odpowiedz
  26. Grazyna says:

    Pomyslow jest wiele, zwlaszcza jesli dzieciaki lubia malowac, rysowac, lepic ( a chyba nie ma takich, ktore nie lubia )!
    My ostatnio zakupilismy torebke ruchomych oczek, ktore mozna przyklejac namalowanym postaciom, ale zastosowanie znalezlismy dla nich troche inne. Zbieramy na placu zabaw i na spacerze kamyki i patyki, w domu je malujemy lub kolorujemy, przyklejamy oczka i potem na kolejnym wypadzie, wkomponowujemy je w miejsca, gdzie je znalezlismy lub jakies inne ciekawe miejsca pod chmurka, a nastepnie robimy im zabawne zdjecia! Smiechu jest przy tym co niemiara, zdarza sie tez, ze lawka, albo kosz na smieci, tudziez listek, nagle ozywaja dzieki oczkom…

    Odpowiedz
  27. mama Dusi says:

    -Mamo, narysujemy kotka? Nieeeeeeeeeee tak! Nie niebieskim! Mamooooo widziałaś kiedyś niebieskiego kota! Czarną kredkę weź, a tego zielonego ja wezmę. Spróbuję zrobić z niego auto, żeby się rysunek nie zmarnował.
    Polecam takie eco rysowanie, po prostu!. Żaden rysunek się nie zmarnuje! Im więcej kolorowych kredek tym lepiej! Mama/Dusia/Bambino/

    Odpowiedz
  28. Marta says:

    Długie wieczory jesienne przed nami, a więc najprostszy sposób to kamienie zebrane podczas spaceu i malowanie ( farbami czy kredkami) na różne kolory lub malowanie na nich postaci z kreskówek. Kolorowa jesień to jest to! Po wyschnięciu jako dekoracja w ogródku czy w pokoiku na parapecie jest genialna.

    Odpowiedz
  29. Karolina says:

    Ostatnio świetnie bawiłam się z córkami, rysując ulice, trawniki, domy i mosty na ogromnym kartonie. Rozłożony w dużym pokoju zajmował prawie cały dywan, więc dzieci mogły na nim siedzieć. A potem po narysowanym mieście jeździły samochody. Jak już „miejskie zabawy” przestały bawić, zgięłam karton wpół i zrobiłam z niego namiot. A po skończonej zabawie złożyłam na płasko i wyniosłam do garażu. Nie zajmuje dużo miejsca a jeszcze nie raz będę go mogła wyciągnąć, kiedy zacznie nam doskwierać nuda.

    Odpowiedz
  30. Justyna says:

    W głowie pomysłów na zabawę z dzieckiem jest wiele,
    kreatywnie z bambino bawimy się weselej,
    to malujemy to rysujemy, to wycinamy i plasteliną lepimy,
    chętnie szkrab wyjmuje farbki i duży arkusz papieru malujemy gąbką, pędzlem, a najlepiej palcami i nóżkami bo brudne dziecko to szczęśliwe dziecko 🙂

    Odpowiedz
  31. Emilka says:

    A my z kartonu takiego olbrzymiego wycinamy słonia Elmera i kolorujemy go ( najlepiej pastelami) jak w książce. Jest piękny kolorowy i zdobi pokój Ulki 🙂

    Odpowiedz
  32. Ela says:

    Z moim synkiem bardzo lubimy malować farbami, choć trochę si przy tym brudzi, zabawy jest co niemiara. Lubimy się bawić w stempelki z ziemniaków, potrzebna jest duża kartka, kilka ziemniaków i farby, a zabawy jest na dobrą godzinę. Lubimy też lepić z masy solnej, potem wysuszone figurki malujemy farbami. Kupujemy styropianowe jajka i bombki, Michaś maluje je i ozdabia wg własnych pomysłów, z każdego takiego dzieła jest niesamowicie dumny 🙂 Mój synek uwielbia też różnego rodzaju wyklejanki, ostatnio robiliśmy pocztówkę z wakacji, w całości wyklejaną przez Michałka.. kulkami z bibuły, efekt był świetny.

    Odpowiedz
  33. danuta says:

    Bardzo lubię się bawić z wnuczką klockami. Z drewnianych elementów powstają zagrody dla figur zwierzątek, tory przeszkód dla samochodów, wieże dla uwięzionych księżniczek i więzienia dla groźnych smoków. Kupiłam jej ostatnio zestaw dość małych tanich drewnianych klocków naturalnych i zamierzamy je w jakiś ciekawy sposób ozdobić. Może farbami, może flamastrami. W kropki, śmieszne minki, figury geometrycze… co tylko przyjdzie nam do głowy! A może namalujemy drzwi i okna i nasze budowle będą jeszcze bardziej realistyczne? 🙂

    Odpowiedz
  34. justyna says:

    Moj synek jest bardzo energiczny pomyslow przy nim czasem brakuje ,ale naszczescie jestem mama ,ktora stara sie nimi sypac z rekawa. Najbardziej przypadl mu do gustu pomysl na zabawe kiedy to mama cos robi a on chce przeszkadzac jedyna najlepsza metoda jest to ze padam na kolana goniąc go i udając , ze go zjem i tak ok czasem 50 razy .Nic mi nie poprawia humoru jak usmiechnieta i rozwrzeszczana ze strachu buzka malego kiedy ucieka i krzyczy ała , ojoj, naaajn , juś nie bede. Kolejną zabawa jest malowanie farbkami ziemniakow i odbijanie ich na kartce ,lubi tez kiedy przed domem narysuje mu kolo kreda i skacze wykazujac sie jak najlepiej potrafi . Pomaga scielac łózka rzucajac sie na koc i demolując wszystko wkolo ,budujemy domki z krzeseł i robimy BAZIE . Nie wiem jak wczesniej mogłam bez niego zyć 🙂

    Odpowiedz
  35. Monika says:

    Z takim asortymentem jesień i zima nie będą nam straszne! W pochmurne dni, tym, co najbardziej cieszy moje dzieci, jest kreatywna zabawa. Młodsze rodzeństwo głównie maluje. Kredkami, farbami, po kartkach, po ścianach …

    Starsza, Roksanka, już zaczyna tworzyć, kufry na skarby, pojemniki na kredki, przyborniki, ludziki – co dzień to inny pomysł, a wyobraźnię ma bujną. Wczoraj stworzyła piękny latawiec, dziś już od rana zbiera kubeczki … Jak się bawić? Wesoło! Jaki pomysł? Nada się każdy! Wystarczy wsłuchać się w to, co mówią dzieci, wystarczy otworzyć umysł na ich koncepcje, pomysły, wystarczy spróbować pobawić się z nimi. My dziś w planach mamy robota!

    Odpowiedz
  36. Dominika says:

    My z córą zawsze odrysowujemy dłonie i malujemy je na kolorowo. Dzięki temu rok w rok mamy pamiątkę i rozmiar aktualny dłoni.
    czasem też odciskamy stopy i dłonie pomalowane farbami i robimy tęczę z nóżek i rączek na takim wielkim arkuszu.
    W tym roku będzie nas już więcej do robienia tęczy, na razie ćwiczymy malowanie kredą po chodniku albo tablicy!
    nie mogę się doczekać wspólnego budowania domku dla lalek z kartonu i ozdabiania go!
    Ale to zarezerwowałam na następny rok!

    Odpowiedz
  37. kinga says:

    moja coreczka ( lat 4) sama sobie ostatnio wymyslila zabawe, tworzy stroje i ubranka z plasteliny dla swoich lalek ( typu Barbie albo Lego), czasami tworzy godzinami!

    Odpowiedz
  38. Dominika says:

    wyczarujemy „hand made” zaproszenia na urodziny…bo te już niebawem 🙂

    Odpowiedz
  39. Basia says:

    Moje dzieci kochają zbierać liście. Z liści robimy bukiety ale też na dużych kartkach z bloku odrysowujemy kształty różnych liści, a dzieci je kolorują albo dorysowują z wyobraźni twarze, rączki, nóżki tworząc listkowe stworzonka

    Odpowiedz
  40. a my z moją 4 letnią Nikolką bierzemy dużą kartkę papieru i przyczepiamy ją do tapety za pomocą szpilek. Ubieramy się w fartuszki i rozkładamy farby. Wycinamy z kartek samoprzylepnych różne kształty i uzupełniamy farbami za pomocą pędzelków a nawet i samych rąk. Zabawa jest wspaniała. Tworzymy różnokolorowe drzewa, domki i to tylko co nam przyjdzie do głowy i tak powstaje piękny obraz gotowy do pokazywania kuzynkom. Często prace Nikoli (m.in. z przedszkola) ozdabiają ściany pokoju.

    Odpowiedz
  41. agnieszka says:

    obecne jesteśmy na etapie zabaw plastycznych gdyż pogoda nie rozpieszcza. na początek proponuję zabawę z kredkami świecowymi. mocujemy je na taśmie dwustronnej do płótna i ogrzewany suszarką. Kredki będą się topić tworząc piękne kolorowe ściekające wzory. Można zabawę urozmaicić i przekręcać płótno – do tego jest potrzebna pomoc mamy 🙂 powstają w ten sposób przepiękne obrazy.
    Na drugi dzień w ruch u nas poszły kredki bambino właśnie. wydrukowaliśmy obrazki z internetu, takie najmniej skomplikowane i cieniowaliśmy je. całym bokiem kredki, koniuszkiem itd. później robiliśmy tak tęczę na kartce z bloku technicznego i kawałkiem chusteczki próbowałyśmy cieniować linie.
    Innym razem wzięłyśmy blok duży techniczny i cienie do oczu. brałyśmy gąbeczki i malowałyśmy nimi różne kształty. na drugiej kartce to samo robiłyśmy kredą.
    kolejnego dnia wzięłyśmy te same obrazki i wyklejałyśmy je obierkami z kredek które dzień wcześniej temperowałam.
    innego dnia wyklejałyśmy papierem kolorowym
    następnego zwierzątka robiłyśmy z wyciętych z papieru kolorowego kształtów geometrycznych,

    tak naprawdę zabaw mamy wiele, wyklejanie tego samego obrazka plasteliną, wydzieranką, kulkami z bibuły,pomponikami. w ten sposób w domu może powstać piękna galeria różnych technik plastycznych. Jest ich niezliczona ilość a na ścianie prezentuje się taka galeria wspaniale. na jesieni mamy własnie w planie zrobić tak ze słonikiem. potem powiesimy prace w ramkach na ścianie w jednym rzędzie. będą nam te prace rozweselać zimowe wieczory.

    Odpowiedz
  42. Iwona says:

    Ile mamusiek tyle pomysłów na zabawe…. każda, choć podobna, to jednak inna – wyjątkowa, bo NASZA 🙂 Wiki ma 2 latka (no i 2 miesiące już) i ma starszą siostrę Justyśkę – 9 lat 🙂 i razem z mamą uwielbiają kleić wszystko i do wszystkiego 🙂 na początku były same naklejki, następnie tony książeczek z naklejkami, później starszak rysował, mama wycinała, a najmłodsza kleiła. Teraz dziurkujemy ozdobnym dziurkaczem i dalej kleimy 🙂 Najlepszą zabawe mają dziewczynki jak same siebie obkleją, a następnie mame i tate dorwą „do wyklejenia”.
    Szkoda, że konkurs ten tak późno został ogłoszony, gdyż pewnie wszyscy co potrzebowali wyprawki już kupili, ale mama – niczym chomik, jak wygra to wyciągnie z szafy w odpowiednim momencie 🙂

    Odpowiedz
  43. Tak tak, produkty Bambino najlepsze… U nas korzystamy od jakiegoś czasu. Młody uwielbia rysowanie, kolorowanie, kreślenie, malowanie farbami czy pisakami. Najlepsza zabawa jaka może być to malowanie historyjki. Zaangażowanie dziecka w taką zabawę jest niesamowite i ogromne. Synek, już 3 latek uwielbia kreatywnie podchodzić do zadań. Co dzień tracimy dużo kartek choć, traceniem ich nazwać nie można. Każdy rysunek jest śliczny i niepowtarzalny. Historyjkę można układać w formie bajki, rodzic opowiada bajkę a dziecko maluje do niej obrazki. Później razem mogą opowiadać co się dzieje i co się działo. U nas takie zabawy to codzienność.

    Odpowiedz
  44. Joanna says:

    Jak dla mnie i mojej córeczki najlepszą zabawą w deszczowe jesienne dni jest cz tanie książeczek. Czytamy wszystko co nam w rękę wpadnie. A przy użyciu takich kredek może byśmy stworzyły swój własny komiks, kto wie?

    Odpowiedz
  45. Ola says:

    My jesteśmy maniakami samochodowymi i na kartkach malujemy ulice, skrzyżowania, przejścia dla pieszych, parki, sklepy i parkingi. Rozklejamy to później w kształcie wielkiej mapy na podłodze i jeździmy po tym kolorowym mieście wszystkimi posiadanymi resorakami. Po parkach przechadzają się plastelinowe ludziki, a w sklepach kupić można plastelinowe owoce i warzywa 🙂

    Odpowiedz
  46. McK says:

    Mój sześciolatek idzie do szkoły… W ostatni weekend urządziliśmy rodzinną zabawę w malowanie jego pokoju 🙂 Tata z dużym wałkiem, mama z pędzlem i Syn z małym wałeczkiem i pędzlem na zmianę… Pomalował wnękę okienną, kąty – na drabinie, po czym z dumą oświadczył: no nieźle nam to wyszło :)))) Na koniec odbił (tradycyjnie) łapkę na ścianie. A teraz czekamy już na kasztany.

    Odpowiedz
  47. Iwona F. says:

    W deszczowe dni malujemy nie tylko pędzelkiem, ale też rączkami – z odcisków rączek można tworzyć fantazyjne kompozycje – bukiety kwiatów, motyle, ptaki… Ostatnio robiłyśmy też korale z makaronu, który potem można pomalować na różne kolory (najlepiej sprayem). Teraz czekamy na kasztany i pierwsze kolorowe liście, będzie się działo 😉

    Odpowiedz
  48. Tyle komentarzy i jak tu być kreatywnym i wybrać zestw Bambino, a tu z pomocą przychodzi mój synek:”Mamo kończy mi się plastelina do zabawy z Lego”.
    Tak mój syn tworzy z Lego i plasteliny.
    Są to różne dziwne historie a przede wszystkim bitwy. Większość klocków a szczególnie ludziki są całe w plastelinie. To nic nie szkodzi wieczorem i tak ukratkiem wszystko oczyszczę. Taka już rola mamy:-)). Tak poza tym ostatnio w sklepie widzieliśmy w zestawie Bambino Złotą Kredkę. Mój syn bardzo zapragnął ją mieć-przecież złoto to bogactwo:-)).

    Pozdrawiamy

    Odpowiedz
  49. Kinga says:

    my zazwyczaj bawimy się w różnego rodzaju robótki ..łączymy różne elementy i robimy np piórniki z papieru,albo wycinamy różne kształty … 🙂 robimy domki dla psa naszego,lańcuchy do ozdobienia pokoju 🙂

    Odpowiedz
  50. Magda says:

    U nas tylko samochody są rysowane, w koło i w koło, więc pewnie mimo wielu innych propozycji z mojej strony, narysowalibysmy parking a na nim samochody 😉

    Odpowiedz
  51. Jagienka says:

    Najfajniejsza zabawa z dzieckiem? Opiszę własne doświadczenie… Kiedy byłam małą dziewczynką w blond kucykach, zachorowałam na ospę. Leżałam w szpitalu Mój Tato wówczas wymyślił niesamowitą zabawę… Każdą krostkę zakreślaliśmy w kółeczko, innym kolorem pisaka, następnie łączyliśmy wspomniane kółeczka. Wyszło nam dzieło sztuki po prostu. Magiczne labirynty i zamek na twarzy… Księżniczka na ramieniu,… Fosy i jeziora na nogach… Czarodziejski Staw na brzuszku 🙂
    Kiedy mama weszła do sali wraz z pielęgniarką i zobaczyły mnie w takim porysowanym stanie :)… Nie było wyjścia… Tata wziął swe dziecię pod pachę i zniknął w otchłaniach szpitalnych korytarzy…
    Pamiętam, że jakiś czas chowaliśmy się w poczekalni na parterze 🙂

    Odpowiedz
  52. Kinga says:

    U nas najlepsze zabawy to:
    -wyprawa do lasu i poszukiwanie skarbów (liscie, szyszki, patyczki, muszelki ślimaków), a potem w domu coś z tego tworzymy :D,
    -malowanie farbami,
    -pieczenie ciasteczek 🙂

    Odpowiedz
  53. Anka eS says:

    Moje dziecko zafascynowało się światem nauki, zatem nasze dni wypełnia ostatnio zabawa w naukę. Lenka rozwiązuje z pasją zadania z książeczki i broń boże ja do niczego jej nie zmuszam ona sama z własnej woli chce… na dodatek dziś jeszcze nie zdążyłam oderwać głowy od poduszki, a ona z tą książką do mnie przychodzi bo chce zadania rozwiązywać… tak więc publikacja miała nam starczyć na miesiąc a tym czasem za kilka dni muszę nowa kupić, bo my po kilka stron dziennie 🙂
    Po za tym nowa miłość Lenki to rower, ma już prawie 5 lat ale wcześniej za nic w świecie nie chciała na rower wsiąść i pedałować, w te wakacje odmieniło się to całkowicie…i teraz jeździ podwójnie z okrzykiem „ale to fantastyczne uczucie”
    A tak bardziej manualnie to nożyczki często idą u nas w ruch… koloruje, maluje, wycina, przykleja- ku mojej uciesze gdy pomyśle jak to wszystko będę potem sprzątać

    Odpowiedz
  54. Gosia says:

    Mam 2 córeczki: Pola (lat 8) i Lenę (lat 6) i obie pasjami uwielbiają pisać książki..:-) mają nawet swoje własne wydawnictwo : O.I.A. ( od imion bohaterek pierwszej książki starszej córki Poli … ;-)) powyższy zestaw byłby bardzo przydatny do stworzenia okładek i ilustracji…:-), a z bloku bierzemy kartki, zszywamy zszywaczem i baza do książki gotowa…:-)

    Odpowiedz
  55. naati75 says:

    My dzis bylysmy w lesie na poszukiwaniu grzybow…niestety obiektow poszukiwan nie znaleziono ale po drzemce czeka na nas cala torba szyszek, żołędzi i przeroznych lisci. Czekaja rowniez farby, pisaki, plastelina i wykalaczki. Z szyszek powstana kolorowe ozdoby (stroikowe lub choinkowe-to rowniez pomysl na super zabawe), z żołędzi ludziki i przerozne kosmiczne stworki a z lisci oczywiscie przepiekne plakaty. Zabawa z 3latkiem jest dla nas powrotem do przeszłości, wystarczy siegnac pamiecia wstecz i przypomniec sobie w co my jako dzieci lubilismy sie bawic. Nas w domu byla piątka. Rodzice nie mieli czasu na zabawy z nami dlatego ja chce, aby moja corka miala to, czego mi troszeczke brakowalo. Dzis pokazalam jej to co daje las. Wczesniej byl warzywniak. Najpierw wysiew nasion, podlewanie i codzienne sprawdzanie czy juz cos wyroslo a teraz przyszedl czas na zabawe z warzywami (wspolne gotowanie jak i ludziki z ziemniakow, burakow, marchewki itd). Wystarczy spojrzec wokol siebie i zabawa gotowa! Pozdrawiam

    Odpowiedz
  56. anna says:

    Prace plastyczne to dla dziecka najlepsza zabawa i już nie ma znaczenia czy dziecko uzdolnione manualnie (czami dla rodzica odpoczynek , niech robią co chca)
    Jak jeszcze moja córcia była trzylenią dziewczynka wystawiałam na taras ogromny karton farby pędzle stemple z ziemniaków i mówiłam dziecko rób co chcesz, a ja miałam w tym czasie chwile wolnego i cisze w domu dla śpąego synka,
    Teraz mam dzieci w wieku szkolnym i przedszkolnym jedna ścianę w naszym garażu mamy wymalowana w tęcze, słonka , domki ,ogrody, kwiaty , cała nasza rodzina widziana oczami dzieci , auta (zygzak maniek ) –taki sposób aby dzieci sie nie nudziły jak tatus kosi trawę te malowidła ścienne będa mam przypominały ich dzieciństwo .
    Plastelina oczywiście jak mamy deszczowy dzień nuda nie straszna można zrobić z niej wszystko co wyobraźnia podpowiada np. ulepszyć zestawy lego zbudowacć statki i pływać nimi po morzu z bibuły , ulepić ulubione postacie z gier lub bajek. Wspólnie z córką robiłyśmy makietę na konkurs organizowany w szkole pt. ,,dary jesieni ,, oczywiście przy użyciu darów jesieni i farb plasteliny kolorowych papierów. Chciała bym się pochwalić zdobyłyśmy 2 miejsce w szkole klas 1-3 to był nasz wspólna praca i satysfakcja z wygranej . a przy tym dużooooooooooo spędzonego czasu razem podczas wykonywania tego dzieła .

    Odpowiedz
  57. agnieszka says:

    Mój starszak idzie do szkoły jako 6 latek, a ponieważ nie do końca zdaje sobie sprawę z tego co Go czeka jest pełen zapału i entuzjazmu( jak wiele dzieci pod koniec wakacji ). Każda wyprawa do sklepu to dokładny przegląd wszelkich przyborów szkolnych jakie są w ofercie i okrzyki pełne zachwytu! Pewnie z tego powodu nie udało nam się jeszcze wybrać plecaka, każdy kolejny jest fajniejszy! Bloki, kredki, wycinanki to teraz numer jeden przy każdej zabawie. Chcąc połączyć przyjemne z pożytecznym zaproponowałam, żebyśmy przygotowali zaproszenia na urodzinki młodszego szkraba przypadające za tydzień. Tak więc od rana tworzymy dziś zaproszenia dla wszystkich członków rodziny, kartki z życzeniami oraz projekty tęczowych tortów, które na papierze pięknie wyszły, oby były takie również kiedy już je upieczemy! Jutro robimy wiatraki, projekt powstał już w sobotę, ale kolorowej tekturki zabrakło.

    Odpowiedz
  58. Marlena1 says:

    z życia wzięte, padał deszcz wiec choć były wakacje dzieciaki siedziały w domu, kręciły się jak muchy to matka wyjęła im pudło z plastycznymi przyborami i powiedziała ot ” zróbcie coś fajnego”. Siedzieli cichutko, co chwile z pokoju dobiegały tylko chichoty i szepty, zaniepokojona bądź co bądź niestandardowym zachowaniem mama wkroczyła do pokoju i jej oczom ukazała się postać od stóp do głów pokryta malunkami, ta mała osóbka stała w jeszcze niedawno białych majtasach, na twarzy miała chyba maskę klauna zrobioną flamastrami na głowowie z papieru kolorowego raczej koronę, brzuch wymalowany farbami w kształcie tarczy do strzelania, reszta ciała pokryta malunkami wszelkimi technikami. Nie wiem czy to fajna zabawa w sensie edukacyjnym ale ich śmiech podczas a także gdy zobaczyli moja minę był bezcenny

    Odpowiedz
  59. edyta says:

    Moja corka Tosia ma w sobote 4 urodziny.i wlasnie z tej okazji będziemy przygotowywaly gry i zabawy dla jej gości. Jedna z nich to:rysujemy na dużym bloku osiolka bez ogona….a na mniejszych kartkach ogonki dla kazdego gościa. Bedziemy im zakladac opaske ma oczy i zakrecimy kilka razy wkolo i postawimy przed obrazkiem osiolka i bedzie musiala ta osoba dokleic osiolkowi ogon.taadaam;)

    Odpowiedz
  60. Gosia says:

    Moje dzieciaki bardzo lubią zabawy plastyczne. Stół w pokoju gdzie mieszkamy zawsze jest do dyspozycji dzieciaczków. Kredy i farby to najlepsza zabawa zwłaszacza na drodze dojazdowej o co awanturują się sąsiedzi choć zazwyczaj rysunki są nietrwałe bo deszcz je zmywa. Ścian w pokoju narazie nie remontuje bo inicjatywa moich dzieciaków nie zna granic. Ale czyż uśmiech i szcześliwe twarze dzieciaków nie są tego warte. Moje dzieciństwo miao mało kredek i farb czy plasteliny , bo rodzice ciągle oszczędzali ale moim dzieciakom tego nie odmówię. Wole kupić ubrania na pchlim targu byle dzieci miały czym malować,wyklejać i być szczęśliwe

    Odpowiedz
  61. grzes says:

    a my bierzemy książkę ze smerfami i cały popołudniowy czas przeznaczamy na smerfowanie…..smerf tu i smerf tam ….

    Odpowiedz
  62. Mamaot says:

    Moja czterolatka uwielbia wszelkie zajęcia plastyczne . W szczególności upodobała sobie rysowanie i kolorowanie a co mnie najbardziej rozczula to fakt ,że jej rysunki są baaardzo staranne mimo małych rączek. Idzie jesień więc czas na zielniki i tym z pewnością się niebawem zajmiemy, choć bliżej naszej pracy będzie do dziennika z ” Rok z Linnea” niż do zwykłego albumu z suszkami.

    Odpowiedz
  63. Małgoś says:

    Synek uwielbia malować farbami, jesienią bedziemy malować liście i odciskać je na kartkach, albo kłaść liść pod kartkę i zamalowywać ją kredką- oczywiście bambino ;). Pozdrawiam Cię Julio! Mi i mojej Julci w brzuszku mija 32 tydzień! :*

    Odpowiedz
  64. Sylwia says:

    Hej. My robimy wycinanko-wyklejanko-rysowanki. Wycinamy obrazki bądź literki z gazet kolorowych i tworzymy, co w duszy gra… Taki nasz scrapbooking…:)

    Odpowiedz
  65. Lena says:

    Nasz czteroletni Julian osobowością niezwykle dynamiczną i żywą jest, zatem zaplanowanie szaroburej niedzieli jaką przyszło nam (z powodów katarowo-kaszlowych) spędzić w domku jest nie lada wyzwaniem. Julek uwielbia „bawić się” w całkiem poważne i dorosłe przedsięwzięcia zatem plan jego zajęć na wczoraj wyglądał następująco:
    1. Julko w roli cukiernika – zaczęło się od wspólnego wsypywania, wlewania, mieszania… i mieszania i mieszania (bo to przecież najfajniejsze jest), aż w końcu lepienia ciasteczek. Chociaż formowanie drugiej połowy przyszło mi kończyć samej bowiem Jul został zaangażowany przez tatę swego do…
    2. Julko-serwisant (taki od rowerów) – …pompowania opon, przykręcania i odkręcania serii śrubek, a na koniec (z inicjatywy J.) wypucowania i wyglancowania na błysk jego „strzały”
    3. Julko-dekorator – po konsumpcji kilku upieczonych ciasteczek spłynęła na nas artystyczna wena, która zaowocowała (dzięki farbom-plakatówkom, wycinanko-wydzierankom, kredkom i mazakom) nową odsłoną biurka i krzesełka w pokoju Juliana (szkoda, że nie mogę tu załączyć zdjęć). Główną zaletą takiej aranżacji dziecięcymi przyborami plastycznymi jest to, że można ją całkiem łatwo usunąć, zmienić bądź przerobić.

    Każde z tych zajęć niezwykle pracochłonne i czasochłonne jest dla dwóch małych łapek. Zatem po uprzątnięciu resztek wycinanek, mazaków, kredek i farb (aaa, zapomniałam! Był przecież jeszcze: 4. Julko-grzybiarz – no bo te pozostałości po ozdabianiu mebelków to przecież grzyby kurki były i on je do tych koszyczków zbierał na jajecznicę śniadaniową) usłyszałam upragnione dla mnie: „Mamusiu, to może już poczytasz mi książeczkę?”

    Odpowiedz
  66. Pani Rolnik says:

    http://panirolnik.blogspot.com/2014/08/recyklingowa-zabawa-i-odzysk.html
    Na moim blogu jest więcej takich zabaw jeśli kogoś by interesowało. Ta jest zaczerpnięta, a mój pomysł to ta zabawa: http://panirolnik.blogspot.com/2014/08/alfabetyczny-miszmasz.html

    Odpowiedz
  67. Magdalena says:

    Mój a raczej moich dzieci pomysł na zabawę: robienie perfumow z wody, kolorowych farbek, kwiatków! Ostatnio ich ulubiona.

    Odpowiedz
  68. gloria says:

    Klej, brokat i kamienie z ogródka wystarczą by w kreatywny sposób spędzić popołudnie. A powstałe działa cieszą oko jeszcze długo.

    Odpowiedz
  69. Beata says:

    Nasz pomysł na zabawę: rozkladamy na balkonie folie malarską, przygotowujemy farby, rozbieramy się do bokserek i kostiumu kąpielowego, popuszczamy wodze fantazji i malujemy nasze ciała 🙂

    Odpowiedz
  70. aga says:

    Wczesno-jesienna zabawa:
    1. kalosze, kurtki i mimo deszczu na spacer do lasu, np. wypatrywanie i zbieranie roslin, my posilkujemy sie ‚Zielnikiem’ wyd. Arkady
    2. Chlodno ale bez deszczu – ‚plener’ malarski, mala artystka niesie swoje farby i przybory w plecaku a pozniej piknik i malowanie /rysowanie.
    3. W domu: Nasza ostatnio ulubiona zabawa + nauka. Mloda dostaje codziennie pudeleczko z zadaniami, kolorowanka, puzzle, materialy ‚artystyczne’, typu wstazeczki, sznurki, wycinanki a dodatkowo realistyczna figurka zwierzaka. Zwierzaka trzeba odszukac w ksiazce ‚1000 Animals’ Usborne a nastepnie narysowac. I ta czesc zabawy jest nasza ulubiona, a rozmowa wychodzi poza ramy codziennej zwyklej rozmowy, przenosi sie do dzungli, arktyki tub oceanu 😉

    Odpowiedz
  71. Bierzemy kartkę papieru.Białą ,czystą kartkę papieru którą zaraz zapełnią wytwory naszej wyobraźni.Rysujemy pięknymi kolorowymi kredkami paletę,dokładnie taką jak miał Picasso. Na naszej palecie ,każdym kolorem kredki z osobna wysujemy kółko.Każde innego koloru.Klej buty czapka i poszedł na dwór.Bo zabawa w domu jest dla mięczaków. Szukamy w przyrodzie naszych kolorów.CZarne kółko-bierzemy mały kamyk żużlu z ulicy sąsiada i przyklejamy klejem do naszej palety,tylko w odpowiednie kółeczko.Zielony liść,białe piórko od przelatującej turkawki.Śliwka, piasek, trawka.To wszystko tworzy naszą paletę barw.Nawet Picasso by się nie powstydził tylu kolorów. Zabieramy ją do domu żeby pochwalić się tatusiowi-jak pięknie nauczyliśmy się kolorów.

    Odpowiedz
  72. Ania says:

    Najczęściej z moją 2 letnią córką robimy laurki dla całej rodzinki :)) Są one tworzone na różne sposoby: rysujemy kredkami,malujemy farbami, wycinamy kwiatki, serduszka z kolorowego papieru, robimy kwiatuszki z bibuly, naklejamy naklejki z myszką minnie (oczywiście). Możemy tak całymi godzinami… :))
    Polecam naprawdę świetna zabawa i przypominam sobie swoje stare czasy jak robiło się laurki. A córka jest zachwycona samą zabawą, a dodatkowo może obdarować innych swoimi pracami.

    Odpowiedz
  73. Mama Aneta says:

    BAMBINO, BAMBINO,
    WSPANIAŁOŚCI TY KRAINO,
    USZCZĘŚLIWIASZ NAS OD LAT,
    Z TOBĄ JEST WESELSZY ŚWIAT:)

    Zabawy plastyczne sprawdzają się również u nas. Niektóre z nich to:
    1.Wycinanko-rysowanko-wyklejanki:)
    wycinamy proste szablony np., zwierząt: ptak, motyl, dżdżownica. Rysujemy kredkami np. łąkę, przykładamy szablony (koniecznie wycięte również w srodku), smarujemy klejem i wysypujemy np. kaszą gryczaną, jaglaną, makiem (tym co znajdziemy aktualnie w kuchni:) powstają naprawdę świetne prace.

    2. Wyklejamy na kartce papieru kolorową włóczką przeróżne wzory: kwiaty, słonko itp. itd:) pochłaniająca zabawa.

    3. Robimy z papieru przeróżne maski, korony, różdzki, ozdabiamy, je farbami, kredkami, wycietymi z kolorowego papieru kształtami. Z takimi przyborami bawimy sie w teatr, bal maskowy:).

    Pozdrawiamy gorąco:)

    Odpowiedz
  74. gosia says:

    my ostatnio pasjami odrysowujemy. Co się da i jak się da, szablonem może być wszystko, począwszy od kubka, foremek do ciastek i dziurek w nożyczkach, poprzez wszelkie zabawki, narzędzia taty, części ciała – własne i cudze, a skończywszy ostatnio na butach (trochę brudnych, ale co tam, dodatkowy walor artystyczny). Szukamy kształtów prostych, tradycyjnych i tych zupełnie niekonwencjonalnych, porównujemy wielkości, sprawdzamy co się da zrobić z poszczególnych odrysowanych kształtów, z jednych tworzymy inne, złożone. Potem je nazywamy, bywa śmiesznie i cudacznie. Ta zabawa nie ma końca! Dzieciaki są niesamowicie kreatywne i prześcigają się w pomysłach. Polecam!

    Odpowiedz
  75. Ania says:

    A ja właśnie rzuciłam okiem na komentarze powyżej i mam jeszcze większe wyrzuty sumienia ,że moje dziecko dostało swój własny stoliczek i krzesełka do kreatywnej zabawy tak późno. Maja ma 2,5 roku, niedawno się przeprowadzaliśmy i w całym tym zamieszaniu ciągle powtarzałam że bardzo by się jej przydał swój własny art corner.
    W końcu jest!!! Od jakichś dwóch miesięcy spędzamy tam mnóstwo czasu! Uwielbiamy wycinać kształty nożyczkami, potem kolorujemy je wszystkim co znajduje się w zasięgu ręki- pastele, kredki, farbki, pisaki- a potem przyklejamy to wszystko na ogromny karton … powstają farmy, domy, ogrody botaniczne, drzewa genealogiczne, place zabaw etc! To nasza ulubiona zabawa jedna z wielu wielu. Pobudza wyobraźnię, ćwiczy koncentrację, jest najlepszą okazja do wspólnego spędzania czasu, czasem wyjaśnienia sobie dlaczego mama wczoraj nie pozwoliła na to, gdzie pójdziemy jutro, dlaczego tatuś pracuje i wszystkiego tego co pozwoli Mai lepiej rozumieć świat <3 A i bez tego konkursu bazujemy głownie na BAMBINO! To moje kredki z dzieciństwa, zawsze będą nam towarzyszyć 🙂

    Odpowiedz
  76. Anna Kopik says:

    Mój Franek ma nie całe dwa latka ale kredki zna już od długiego czasu.Za każdym razem jak otrzymuje czystą kartkę papieru zaczyna tworzyć swoje picassowe rysunki przechodząc tym samym z papieru na ławę,z ławy na podłogę,z podłogi na ściany.To najlepsza zabawa jaka do tej pory sprawia mu ogrom radości 🙂

    Odpowiedz
  77. Joanna says:

    Fajną zabawą jest temperowanie kredek świecowych i cieniowanie na kartce tymi strużynami 😉 Polecam a paluszki dziecka pracują 🙂

    Odpowiedz
  78. martka says:

    My lubimy powrót do PRL i ostatnio z moim 3latkiem robimy domki z pudełek po butach: w środku mebelki, firanki i z gazet o wnętrzach wycinamy i wklejamy: zegary, dywany a mieszkają w nich ludziki lego i inne. Albo malujemy na kartce wzór, rysunek świeczki, który widać dopiero jak Młody pomaluj ją farbami.

    Odpowiedz
  79. kama says:

    Najlepsza zabawa dla dzieci to farby…odbijamy rączki na brystolu i robimy pamiątkowy obraz. Zachęcam aby cała rodzinka zrobiła sobie pamiątkowy obraz:-) Oczywiście nie zapominamy podpisać,ważna jest też data. Wkładamy w ramę i szukamy miejsca na ścianie 🙂 pozdrawiam

    Odpowiedz
  80. Jedną z ciekawszych zabaw wymyśliłam siedząc bladym świtem na gruzińskiej plaży z 6-latkiem i prawie 3-latką. Ja mówiłam: „Proszę mi przynieść kamień, który wygląda jak…” i tu następowała lista życzeń: jajko, Afryka, zebra, biedronka. Plaża była kamienista (otoczaki), a zabawa wciągnęła dzieciaki bez reszty. Najlepsze, gdy padła prośba „jak tata”! Franek przyniósł 5 kamyków i ułożył figurę (głowa, brzuch, ręce, nogi), a L. – wielkiego kamlota o nieregularnym kształcie. Pytam: „Lila, a w czym to jest podobne do taty?” A Lila niewzruszona – „w głowie…” Zabawa z niczego, a tyle radości 🙂

    Odpowiedz
  81. ewamaison says:

    Bardzo lubie kredki bambino! Dziewięć lat temu kupowałam je mojemu synkowi,teraz kupuje je mojej trzyletniej córeczce. A jak sie bawimy? Z córeczką kolorujemy stempelki,z moim synem wyznaczaliśmy za pomocą kredek bambino trasę dla samochodów! Bo rysowanie malo go interesowało. Pozdrawiam

    Odpowiedz
  82. she says:

    Najlepszym pomysłem na zabawę w naszym domu to farby i duuuuuże kartki papieru, tektury na których synek może sie połozyć a ja go obrysuje, później można tworzyć swój portret lub wymyślić nowego kolegę :), można namalować nowe ubranko, jakieś śmieszne przebranie. To lubimy.

    pozdrawiamy

    Odpowiedz
  83. U nas w domu młodsze dzieciaki lubią bawić w rysowanki-zgadywanki. Siadają z mamą lub babcią przy stole i odgadują narysowane najczęściej owoce, warzywa lub zwierzęta. Każdy rysunek jest unikatowy, czasami trudny do odgadnięcia, wtedy pomagają małe podpowiedzi.
    Starsze dzieciaki lubią się bawić w tor przeszkód z zagadkami. Chodzą po całym domu ustawiają różne przeszkody, chowają wymyślone zagadki (z drobną pomocą mamy najczęściej), by po poprawnym przejściu przez tor i odgadnięciu wszystkiego odnaleźć na kuchennym stole skarb. Zdrowy, owocowy, kolorowy 🙂

    Odpowiedz
  84. marlena says:

    Jesteśmy na etapie nie nudzących się ani trochę zabaw w sklep. Te przybory posłużyły by nam do odgrywania scen z przeróżnych miejsc jak targ, mały sklepik osiedlowy czy supermarket. Mnóstwo produktów, etykiet, monet z plasteliny…

    Odpowiedz
  85. Magdalenka says:

    Chowamy sie pod kołdrę i bawimy się w krety przekopując się z jednej sttrony na drugą. Rzucamy się na tatusia i ujeżdżamy go. Urządzamy proszone herbatki na które zapraszamy psa:)

    Odpowiedz
  86. Martita says:

    Oj przydałby się taki zestaw do… Wykonania naszych teatralnych aktorów. Teatr juz zyobilysmy tydzien temu, dopracowany do szczegółu:) teraz czas na postacie! Wykonalybysmy z córeczką koniecznie księżniczkę Hanię i jej małego przyjaciela królika. Wycięłybyśmy z kartonu i ożywiły barwami, korzystając np. Z palety bambino:) udana zabawa gwarantowana, dla córki, jak i mamy… Któż nie chciałby być znowu dzieckiem?:)

    Odpowiedz
  87. Alicja says:

    bierzemy kartki i po prostu malujemy

    Odpowiedz
  88. Daniela says:

    Ach, blok z kolorowymi kartkami oraz blok z kartkami samoprzylepnymi to bardzo pożądane akcesoria. Z takich „ingrediencji” można zrobić koronę, a każdka nieletnia księżniczka musi mieć parę tego typu „nakryć głowy”;) Choć bywa, że robimy pióropusz (też genialnie proste, a do tego przy okazji nacinania tekturowych piórek do przyklejenia ćwiczy się umiejętność posługiwania się nożyczkami) czy uszka jakiegoś zwierzątka. Jedyny problem – gdzie potem przechowywać te „skarby”;)

    Odpowiedz
  89. Moja Córeńka dopiero uczy się jak złapać kredkę i jeśli uda się zostawić ślad jest wielce uradowana 🙂 ale ile radości mam przy tym ja, kiedy łapie się na tym, że na tym etapie rysowanie z córcia sprawia mi większą frajdę niż jej 😉

    Odpowiedz
  90. Moja Julka, dziś dziewięcioletnia spryciula rok temu, kiedy jej mały, nowo narodzony braciszek spał grzecznie w wózku, wyciągała plakatówki, szukała kamyków i malowana swój własny świat. Motyle i biedronki, dziewczynkę i mamę. Gąsienicę. . Siedziała obok nas na ławce w parku i wtedy poczułam, że strasznie ją kocham! Dziś, kiedy jej brat ma już półtora roku, mamy dla siebie wieczory. Bo trudno o takie chwile jak kiedyś. Ale staramy się. Aktualnie uczymy się robić papierowe żurawie. .

    Odpowiedz
  91. kasia says:

    Z moja niespełna 1,5 roczna córeczka malujemy farbami rączki i odciskamy je potem na kartonie. Cudowna pamiątka. Odciski można robić co jakiś czas i potem porównywać i sprawdzać jak rośnie raczka:-)

    Odpowiedz
  92. Nasz sposób na nudę to wspomnienia z wakacji. Na kartce z bloku technicznego rysujemy,zachód słońca nad morzem a następnie przyklejamy muszelki znalezione w morzu.Smarujemy klejem kartkę tam gdzie ma być plaża i wysypujemy piasek z plaży (lub piaskownicy). Wychodzi nam piękna wspólna praca przy której wspominamy nasze wakacje.

    Odpowiedz
  93. Ania says:

    My jesteśmy na etapie ubierania lalek/dziewczynek/księżniczek. Nawet tych rysowanych na kartkach. Mimo, że mają narysowane lub namalowane stroje, dodatkowo muszą mieć wycięte z papieru kolorowego/gazety/materiału suknie balowe. Koniecznie czerwone (ulubiony kolor). Dodatki na szczęście mogą być różnokolorowe 🙂

    Odpowiedz
  94. Kasia says:

    Miś usiadł dziś koło zamyslonego Taty, który właśnie patrzył na pusta kartkę papieru zastanawiając sie jak namalowac to, co mu w duszy zagrało…wziął swoją dwuletnia łapka jedna z kredek, popatrzył…nieeee to za mało, trzeba jeszcze wziąć zielona, pomarańczowa i niebieska…
    Przesunął do siebie pusta kartkę i usiadł jak tata. Spoglądając na tatę wziął jego dłoń w swoją mała rączkę i położył na swojej pustej kartce. Z ogromna dwuletnia niecierpliwością odrysowywal dłoń taty a gdy skończył Podał mu jedna z kredek pokazując ze potrzebuje jego wsparcia w odrysowaniu swojej maleńkiej dłoni… 🙂

    Odpowiedz
  95. Ewelina says:

    Moje dziewczyny uwielbiają malowanie, najbardziej farbami, choć ostatnio odkryły cud mazakow. Młodsza córcia chowa się tak, żebym jej nie widziała i maluje całą siebie, od stóp do prawie że samej głowy. Później jest też świetna zabawa podczas kąpieli, kiedy to wszystko trzeba umyć. A kiedy otworzę te kolorowe tubki, natychmiast chwytają pędzelki i tworzą piękne historie na jeszcze przed chwilą zwykłej białej kartce. Starsza córcia, niewiele jednak od tej młodszej, kiedy kończy malowanie obrazka takiego tylko dla mnie, wreczajac go mówi: „proszę mamo jak tylko będziesz miała dzień zły to spójrz na to co ci namalowałam”.

    Odpowiedz
  96. MamoDziecko says:

    Moim pomysłem na zabawę z dzieckiem jest zrobienie latawca z kolorowych papierów i pomalowanie do kredkami oraz farbami. A po zakończeniu puszczanie pięknego latawca na łące – najpierw spokojna zabawa w domu, a później wyładowanie energii na dworze. Dla mamy dwulatka ważne jest i jedno i drugie.

    Odpowiedz
  97. Magda says:

    Wieczorami po prostu malujemy i malujemy – farbami, kredkami. Sprawdza nam się malowanie po niedokończonych kolorowankach i oczywiście po czystych kartkach – tych zużywamy mnóstwo. A ostatnio Synek odkrył plastelinę – lepi się o wiele lepiej niż ciastolinka i Syn ją uwielbia. Tak, że mimo iż jest rozbrykanym trzylatkiem to z plasteliny potrafi lepić nawet godzinę.

    Odpowiedz
  98. marta. says:

    Biorę udział, szkolne akcesoria zawsze się przydadzą 🙂 Zabawa ? Julia nie uwierzysz ale my uwielbiamy temperować kredki, by wszystkie w całym domu ostre były jak igiełki 🙂

    Odpowiedz
  99. Kuku says:

    Kredki są Julio naj-lep-sze! Przynajmniej u nas. Mamy dokładnie takie same 🙂
    A nasze pomysły na super zabawę i efekty rysowania pokazywałam ostatnio tutaj: http://petitbonton.blogspot.com/2014/08/lets-play.html
    Pozdrawiam 🙂

    Odpowiedz
  100. Leo says:

    My proponujemy następujące zabawy, należy wziąć duży arkusz papieru i odrysować sylwetkę dziecka, a następnie odwzorować za pomocą różnych technik jego wygląd (farby, kredki, papier kolorowy). Fajną zabawą jest również wycięcie z papieru kolorowego różnych kształtów i naklejanie na kartkę wg pomysłów dziecka, zabawa na długie godziny już od najmłodszych lat 🙂 starsze dzieci mogą w ten sposób tworzyć różne obrazki, pocztówki, laurki itp.

    Odpowiedz
  101. Nadia says:

    Moja trzyletnia córeczka uwielbia robić pieczątki z ziemniaków.Zabawa dobrze wszystkim znana, polega na tworzeniu pieczątek z ziemniaków, zanurzaniu ich w farbie i stemplowaniu. Przy tej zabawie można się pokusić o wykonanie pieczątkowych cyfr lub liter. W ten sposób można zachęcić dzieci do pisania prostych słów lub układania liczb w określonej kolejności przy okazji świetnie się bawić 🙂

    Odpowiedz
  102. Agnieszka says:

    Zuza i ja lubimy lepić z plasteliny małe warzywa , owoce , ciasteczka itp. aby najmniejsi mieszkańcy pokoju nie byli głodni ! Pozdrawiam !

    Odpowiedz
  103. Agnieszka says:

    Świetny konkurs-skarbnica pomysłów, których mi czasem brakuje. My, czyli ja mama, Janek, Zosia i Jakubek, nie jesteśmy specjalnie oryginalni ale jedną z ciekawszych zabaw jest zabawa w sklep. Rysujemy produkty, wycinamy, umieszczamy w sklepie. Potem rysujemy listę zakupów, każdy swoją. I dalej według tego co akurat ktoś wymyśli i na co się uprze:)
    Pozdrawiam,
    Agnieszka
    P.s. Macie przepiękny dom!

    Odpowiedz
  104. Ella says:

    Zestaw w sam raz dla mojego 3latka. Rysowałby,malował, wyklejał,kleił,wycinał.A później obdarowałby całą rodzinę swoimi arcydziłąmi:)

    Odpowiedz
  105. Mnóstwo jest zabaw w które można się bawić z dzieckiem. W sumie najważniejsze jest to aby robić to razem 🙂 I nie ważne co to będzie, najważniejsze, że spędzamy razem czas, czy to zamiatając podłogę z Małą pomocą, malując po raz drugi w życiu paznokcie czy układając klocki. Moja Zuzia uwielbia robić wszystko to co mama 🙂

    Odpowiedz
  106. domi says:

    u nas kredki w ciągłym użyciu… ostatnio rysujemy syrenki a na kolorowych kartkach królowe śniegu
    albo pegazy

    zwykle córka rysuje sama, czasem prosi mnie, żebym dorysowała zamek.
    albo ja rysuję, a ona koloruje… ale to dość niebezpieczne. zwykle kończy się krzykiem, że „tak syrenki nie wyglądają”. lepiej się nie wychylać. od zamków jestem już specjalistką

    Odpowiedz
  107. Kinga says:

    Najlepsza zabawa to robienie jesiennych bukietow, malowanie farbkami na lisciach i odbijanie wzorow, skakanie po kaluzach i lapanie deszczu. 😀

    Odpowiedz
  108. Nadia says:

    Plastelina, farby, pędzle, kredki, klej, kolorowy papier plus nożyczki- to obowiązkowy zestaw na zbliżające się nieuchronnie chłodniejsze i bardziej ponure dni. Moje dzieci uwielbiają różnego rodzaju wydzieranki, malowanki, rysowanki, wycinanki, wyklejanki..cokolwiek przyjdzie nam do głowy 🙂
    Fajną zabawą jest malowanie starego kartonu przerabiając go na domek jednorodzinny czy kolorowy blok 🙂

    Odpowiedz
  109. Sylwia says:

    Moim pomyslem jest malowanie kartonów i tworzenie kartonowych „samochodów”, „domkow”, itp., dzieci uwielbiaja tworzyc i moga bawic sie w swoich dzielach godzinami.
    pozdrawiam

    Odpowiedz
  110. Fiku Miku says:

    Ja ostatnio żyję ćwiczeniami motoryki małej mojego dziecka, więc z zestawem Bambino miałabym pole do popisu – wydzieranki z papieru kolorowego, wycinanki, rysowanie, malowanie, lepienie z plasteliny! Wszystko to fajna zabawa i pozwala się wyżyć dziecku artystycznie, a ono nawet nie wie, że przy okazji rozwija motorykę małą, a co za tym idzie swoje umiejętności logopedyczne i myślenie 🙂

    Odpowiedz
  111. anka says:

    Nasza ulubiona zabawa to moda…bambino to super zestaw, który mogłybyśmy z córeczką wykorzystać do ubierania tekturowych postaci. Z bloku, papieru kolorowego,starych gazet można stworzyć całą kolekcję ubrań. Farby,kredki,flamastry pozwolą zabawić się w prawdziwego projektanta mody.

    Odpowiedz
  112. Kasia W. says:

    W dzieciństwie, razem z bratem uwielbialiśmy robić wydzieranki z kolorowego papieru i gazet, maczać wydarte skrawki w wodzie i naklejać na szybę tworząc piękne witraże i zabawne kolaże. Jeszcze dziś wypróbuję tą zabawę z moimi maluchami. Jestem pewna, że będą zachwycone! 🙂

    Odpowiedz
  113. Kriss says:

    CZesto tak bawię się zwe swoją córeczką,ostatnio coraz częściej.Dni stają się krótsze a i czasu na wspólnie spędzonego jest mniej i mniej….
    Zaczynamy od tęperowania kredek.Najpierw temperujemy kredki bambino świecowe.potem całymi dłońmi rysujemy po kartonie.Palce sa brudne ale radości co nie miara.Rysujemy kolorową tęczę.Mazanie małymi okruszkami kredki to świetne ćwiczenie dla małych paluszków. Potem temperujemy długie drewniane kredki.Z tego co zwykle sie wyrzuca tworzymy kwiaty,bużki,słoneczniki.Ukłądamy na kartonie i przylepiany klejem.Potem wystarczy tylko domalowac oczy. Z plasteliny doklejamy rączki,nóżki.Świetnie się spędza czas razem.

    Odpowiedz
  114. Tośka says:

    My z Kacperkiem w większości zadowalamy się ‚recyklingowymi’ zabawami. Kilka kartonów, w tym jeden MEGA stworzyło nam wielki zamek. Oczywiscie mama była księżniczką do uratowania a Kacper dzielnym Rycerzem na koniku z kija i przyczepionej, szmacianej głowy :). Zabawa przednia a koszt 0zł. 🙂

    Odpowiedz
  115. Angelika says:

    Ja z moim starszym synem bawimy się najczęściej tworząc przestrzenne modele autobusów. Norbert (lat 9) jest pomysłowym, niepełnosprawnym chłopcem. Znajduje na internecie model autobusu, każdą część wycina z bloku, wspólnie kolorujemy lub malujemy farbami i następnie ja sklejam taśmą klejącą każdą część, aż powstaje nam przestrzenny model autobusu. Norbert jest miłośnikiem autobusów, więc ta zabawa sprawia Mu najwięcej radości 🙂

    Odpowiedz
  116. Adi says:

    Moja Klara to jeszcze maluch półtora roczny więc w grę wchodzą :
    Klocki
    Lalki
    Misie
    Książki
    Piłki
    Tańce
    I dużo dużo przytulania

    Odpowiedz
  117. ulubioną zabawą mojego synka, którą mogę polecić nazywamy „malowaniem totalnym”. Zaczął się w nią bawić mając ok. 1,5 roku i nadal ją lubi, choć z biegiem czasu trochę ewoluowała. Na początku wyglądało to tak: kupiłam farbki do malowania paluszkami (świetna rzecz dla dziecka w wieku przed-przedszkolnym), sadzałam synka w samym pampersie (bo jak się okazało, wbrew zapewnieniom producenta, farbki się nie spierają z ubranek) na arkuszu papieru 1,5 x 1,5 m rozłożonym na podłodze wraz z farbkami i malował – na papierze wokół siebie, malował sobie stopki, nóżki, rączki (z wielką fascynacją pokrywając ciałko farbkami) aż w końcu wszystko było totalnie zamalowane 🙂 – a zabawę kończyła kąpiel. Obecnie maluje na arkuszu rozłożonym na blacie w ogródku używając najróżniejszych technik (pędzle, paluszki, szpatułki, „a la Pollock” i ciągle odkrywa nowe). Obrazy powstają z tego niesamowite, a i frajda wielka. Polecam!

    Odpowiedz
  118. MilenaBieda says:

    Po śniadaniu rysujemy, tzn rysuję ja…wciąż traktor, samochód i słońce, ogromne! A Szymuś się cieszy, pokazuje paluszkiem puste miejsce na kartce i woła „mamuniu jece tu, bum bum i pah pah” i tak w nieskończoność….

    Odpowiedz
  119. A Maryś namiętnie wykleja swój notesik naklejkami maści wszelakiej a później cudnie ozdabia je kredkowymi cudako-bazgrołkami. :):):)

    Odpowiedz
  120. Bożena says:

    Moja córeczka jest teraz na etapie zbierania kamieni 🙂
    Aby te kamienie nie były takie szare możemy je ułożyć na folii aluminiowej i włożyć do gorącego piekarnika na kilka minut. Później wyciągamy, mówimy dziecku, że są gorące żeby ich nie dotykało, a jedynie aby przyłożyło do nich woskowe kredki, które pięknie się roztapiają na gorących kamieniach tworząc przepiękne wzory i barwy.

    Odpowiedz

Zostaw komentarz.