podwórko

_DSC0621 _DSC0625 _DSC0630 _DSC0635 _DSC0642 _DSC0644 _DSC0645 _DSC0654 _DSC0659
_DSC0671 _DSC0677 _DSC0695 _DSC0701 _DSC0723 _DSC0711 _DSC0690 _DSC0735 _DSC0739 _DSC0754 _DSC0744 _DSC0726 _DSC0692 _DSC0759 _DSC0728

tak przez przypadek znalazłam się z aparatem na dworze, bo ostatnio mało już co go noszę.
wrzucam więc na szybko te zdjęcia co zrobiłam na naszym „zapłotowym” podwórku.
tak w biegu bo wczoraj byliśmy cały dzień w Energylandii (specjalnie szukaliśmy dni by było mało ludzi, a wczoraj wycieczek szkolnych już nie było, a wakacyjnych jeszcze nie było), a dziś prujemy w rodzinne strony..
dobrego weekendu Moi Drodzy :*

Napisz komentarz...
  1. Renia says:

    jak super, że możecie tak na bosaka po podwórku latać, no cudo! a jak wrazenia po energy? Beniu chyba nie miał tam wiele do roboty, co? a jak sie bawila Tosia?

    Odpowiedz
    • julia says:

      byliśmy bez Benia, ze zgrają starszych dzieci 🙂
      Dla Benia byłoby za mało atrakcji a i On jest bardzo nerwowy gdy są takie tłumy i hałas.
      Został z Babcią.
      Wrażenia super bo trafiliśmy na dzień bez kolejek.. z tego co wiem, ludzie tam czasami, a raczej często czekają po 40 minut w jednej kolejce..
      Tosia zachwycona! Bajkolandia jest cudna!! ten samolot co wychodzi z chatki w chmurach mnie rozkochał.

      Odpowiedz
  2. Asia says:

    Tak samo brudne nogi miałam za dzieciaka 🙂 , cudowne wspomnienia… przynajmniej częściowo. Fantastyczne zdjęcia, Benio, moja najulubieńsza Antonina <3 i zaczarowany dom, Twoją… Waszą miłością zaczarowany <3.

    Odpowiedz
  3. Ula says:

    Ale macie cudnie że możecie tak bez butów! U mnie są żmije i większość czasu mam kalosze na nogach :-/

    Odpowiedz
  4. Ula says:

    To zdjęcie, na którym widać wasz dom wyszło tak jakbyście nad samiutkim morzem mieszkal 🙂
    Cudne zapłotowe podwórko, przypomina mi to, na którym szalałam z całą zgrają kuzynostwa gdy byliśmy w Tosi wieku. Podwórko u babci, nad rzeką….

    Odpowiedz
  5. kW says:

    Dzieci dzielą się na te czyste i te szczęśliwe!
    Pozdrowienia dla całej Waszej Rodzinki 🙂

    Odpowiedz
  6. Dwa+Trzy says:

    Juluś, cudnie tam za tym płotem u Was. Ostatnio mały włosy a wpadłabym na kawę, ale plany się nam z Pati pozmieniały i trzeba było odłożyć odwiedziny.
    Ściskam Was słodziaki :*

    Odpowiedz
  7. MONIKA says:

    Na tych zdjęciach widać że fajnie mieć brata , pomoże popchnąć rower i poda spódniczkę . Jest boski a jak leży na piachu to jakby przed chwilą rzucił się na piłkę bo gra w siatkę. Wiadomo brudne dzieci to szczęśliwe dzieci. A tata i mama ach co tu gadać jesteście fajną sielską rodzinką. Pozdrawiam z upalnej Łodzi. czekam na książkę z niecierpliwością . Buziak.

    Odpowiedz
    • julia says:

      och, fajnie, fajnie, ale ile trzeba mieć do tego brata cierpliwości to szok.. 🙂
      niewiarygodne. to jest taki mały łobuz.. że aż brak słów. tylko włosy ma aniołka, nic więcej 🙂
      fajny ten Twój komentarz Monia, taki ciepły..
      ściskam mocno.

      Odpowiedz
      • MONIKA says:

        Dzięki za miłe słowa ale to tak z Aniołkami bywa że mają czarną dupkę. Moja Anielica podobnie tylko włosy i oczy aniołka i aż dziwne bo w wieku Tosi jest. Ściskam również.

        Odpowiedz
  8. jak tam benio pruje juz na hulajnodze? nasz franek w pazdzieniku skonczy dwa lata, ale dorwal hani hulajnoge (zdecydowanie za duza dla niego) i po prostu smiga jak szalony! jestem w szoku! ale to zasluga starszego rodzenstwa, maluchy tyle sie od nich ucza 😉

    Odpowiedz
    • julia says:

      Benek w ogóle nie chce tej dziecięcej podstawki. bo też ma swoją tą hulajnogę pomarańczową. i śmiga na tej z dużą rączką.
      to prawda, że to młodsze rodzeństwo szybciej dorasta, szybciej się uczy..

      Odpowiedz
  9. Magda says:

    Piekne, szczesliwe dziecinstwo maja Twoje dzieci. Az sie lza kreci w oku bo przypominaja mi sie moje wakacje u dziadkow jak bylam mala. Szkoda ze moje dziecko tego nie bedzie mialo 🙁

    Odpowiedz
  10. AnaG says:

    Julia,
    jaka boska piaskownica -naturalna. super klimat

    Odpowiedz
  11. Sylwia Ś says:

    Kurcze Julka, będziesz się śmiać ze mnie, że taki głupol jestem, ale patrząc na te zdjęcia to sobie pomyślałam, że niczym Teksas te widoki za waszym płotem hehehe Piasek, chaszcze i wasz dom no i te linie wysokiego napięcia, robią mega klimat. A Wy to taka wisienka na torcie 🙂

    Ja z moimi chłopcami to ciągle na boso latam, po tej naszej wiosce, ale mąż narzeka, że z brudnymi girami, to wstępu do domu nie ma, a co ja mam zrobić, jak ja cały rok na to czekam, co by bez butów po piachu i trawie biegać? Jak na plac zabaw idziemy to synek starszy 2,5 letni pierwsze co robi to buty ściąg, ma ten zew natury po matce hehe
    Udanego wypoczynku i dla Was!

    Odpowiedz
    • GosiaSkrajna says:

      To o mnie też tak pomyśli…:PPP
      te same odczucia miałam patrząc na dom , płot , podwórko.
      Niesamowicie klimatyczne zdjęcia 🙂

      Odpowiedz
    • julia says:

      my tych butów nawet nie zakładamy 🙂
      myślę, że mój mąż też chętnie by z brudnymi stopami nie wpuszczał, ale nie ma w tym temacie nic do powiedzenia bo to ja myję podłogi 🙂
      teksas.. ale by było fajnie tam mieszkać. marzy mi się jechać..
      ahoj bose stopy :*

      Odpowiedz
  12. Kinga says:

    Rety… cudna… Piaskownica ??? Tyle lat cię już podglądam, jeszcze z przed przeprowadzki.. a nigdy nie przyszło mi do głowy pomyśleć, gdzie w ogóle jest ten wasz raj… aż do dziś…. gdy zobaczyłam ten piasek… Morze ? Pustynia Błędowska ? 🙂
    Czy to naturalny teren ? Czy to wy stworzyliście tak boską piaskownicę bez końca…

    Odpowiedz
    • julia says:

      to jest boisko do siatkówki, które nam zarosło 🙂
      i daleko od morza, choć bliżej pustyni 🙂
      jednak piach jest przywieziony przez nas a może bardziej przez tiro-wywrotki 🙂
      pozdrawiam ciepło :*

      Odpowiedz
  13. markdottir says:

    Jakie piękne, jak to teraz modnie nazywa się ;), dzieciństwo unplugged. Po prostu najLOW. A najbardziej te słodkie brudaski, zgodnie z zasadą, że dzieci są albo czyste albo szczęśliwe. 😉
    Napiszesz parę słów recenzji rowerka Tosi, bo okrutnie mi się podoba. 🙂

    Odpowiedz
    • julia says:

      wiesz, jest trwały, piękny, ale ciężki dosyć. musi to być dziecko dopiero koło 5go roku życia.
      ja na nim jeżdżę i Adaś 🙂 i jest niezniszczalny.
      Tosia go lubi, jeździ dużo na nim. myślę, że chyba wszystkie tego typu rowerki są ciężkie jak nie są plastikowe.
      ja polecam. oprócz ciężaru który jest oczywisty nie widzę wad.
      buziak

      Odpowiedz
      • markdottir says:

        Dziękuję bardzo. Córa moja trochę młodsza od Tosi (chyba z pół roku), wiec przyjrzę się wadze i porównam, z tym na którym próbowała jeździć i nie dała rady.

        Odpowiedz
      • Ola says:

        Hej, właśnie chciałam kupić mojej 5-latce rowerek LeGranda, ale zastanawiam się czy lepszy 16 (taki jak ma Tosia) czy 20. Z tego co widzę to Tosia ma 16 – a mogę wiedzieć ile ma wzrostu? Pozdrawiam serdecznie Ola
        Ps. cudny ten Twój blog – czytam już od dawna 🙂

        Odpowiedz
        • julia says:

          Zdecydowanie 16.
          Tosia ma 5 lat za 2 miesiące. Kupuję Jej ciuszki na 122cm.
          myślę, że starczy jeszcze na 3 lata ten rowerek.
          pozdrawiam ciepło :*

          Odpowiedz
  14. Aga says:

    Jak dobrze widzieć że są jeszcze mamuśki które nie są wyczulone na punkcie czystości:)bose nóżki ,brudne buźki,to mi się właśnie kojarzy z dzieciństwem:)bo teraz najczęściej się słyszy uważaj na to bo się ubrudzisz tam nie idź bo nie jest czysto,uważaj bo pobrudzisz sukienkę.A u Ciebie kochana Julko widać że dzieciaki szczęśliwe i mają takie prawdziwe dzieciństwo.Pozdrawiam Ps.Ja nie neguje inne mamuśki bo każdy wychowuje swoje dzieci jak chce,ale czasami warto jest czasami wyluzować:)

    Odpowiedz
  15. Świetne to miejsce piaszczyste, wygląda jak prywatna plaża:)
    I uwielbiam takie brudne stópki u dzieciaków:)

    Odpowiedz
  16. Kasia says:

    Piegus 😀
    jako i ja, i moja starsza Rita 🙂 Róży jeszcze słońce nie całuje, ale za to ja w nieskończoność 😉

    Odpowiedz
  17. B. says:

    Pozdrawiam Benia i jego hulajnogę….
    Uwielbiam niezmiennie.

    B.

    Odpowiedz
  18. Brudasy słodkie! 😉

    Odpowiedz
  19. M S-P says:

    Bardzo lubię Twoje zdjęcia Julio:) Gdzie kupiłaś bluzkę, podoba mi się:) M S-P

    Odpowiedz
  20. Limonka says:

    Aaaaa dlaczego aparatu nie nosisz???? A jaki to aparat tak cudne zdjęcia robi??? A jak to robisz że nawet najzwyczajniej najcudniej brudne dzieciaki tak cudnie na zdjęciach wychodzą????
    Hehe pozdrawiam bardzo mocno z mojego bardzo mocno pokręconego mózgu 😉

    Odpowiedz
  21. Magda says:

    Juleńko te zdjęcia są tak ciepłe i klimatyczne, że mam ochotę wziąć mojego czterolatka iść tam do Was do tej wielkiej piaskownicy a z Tobą napić się kawki …tyko trochę daleko mam 🙁 miłego weekendu kochani :* love

    Odpowiedz
  22. Ziolo says:

    Beniu z hulajnoga „zamiata” wszystko!

    Odpowiedz
  23. Dagmara says:

    Cudne podwórko, cudni Wy! Uwielbiam te Twoje zdjęcia przypadkiem zrobione. Jak niewiele człowiekowi potrzeba do szczęścia, prawda? Tak sobie posiedzieć na tym piachu, ręką w nim pogrzebać… Nic nie musieć, choć przez chwilę. Po prostu siedzieć i twarz wystawiać ku słońcu… Też bym się chciała z moją Rózką do Energylandii wybrać. Ale ona to taki dudek bojący, nie wiem, czy dałaby się tam na coś namówić. Może musi jeszcze trochę podrosnąć. Karuzela, którą wrzuciłaś na Insta, jak z bajki!

    Odpowiedz
    • julia says:

      myślę, że energylandia to tak od conajmniej od 4 lat. dopiero wtedy dziecko jest w stanie chyba zażyć tam dużej przyjemności.
      jest taki obszar – bajkolandia i są cudowne dziecięce karuzele.
      a w tym naszym piachu faktycznie zabawy dużo, choć przenieśliśmy się na drugą stronę domu z piaskownicą bo tam Benio na ulice może wyjść.
      buziaki Daga :*

      Odpowiedz
  24. il says:

    Jaka szkoda, że nie wiedzialam bo byśmy się spotkali w ene!!!:) i jak wrażenia? To rzut beretem od nas. A zdjęcia a przede wszystkim loki Benia fantastyczne…!
    pozdrawiam serdecznie

    Odpowiedz
    • julia says:

      wrażenia super, ale to też chyba dlatego, że był to dzień z małymi kolejkami. jak są duże to musi to być dramat.
      do tego mieliśmy super pogodę a tam wiesz, ciągle jest się mokrym. ciągle wpadasz do wody, strzelasz nią, oblewa Cie.
      ale najbardziej jestem zachwycona tymi samolotami co z domku chmurowego wylatują.
      pozdrawiam

      Odpowiedz
  25. Julka właśnie to w Tobie lubię najbardziej 🙂 Zawsze coś mądrego masz do powiedzenia , nie pokazujesz sztucznie wysprzątanych wnętrz , czyściutkich i grzecznych dzieci 🙂 A to Tosia w umywalce się myje ( moje ulubione ujęcie ) , a to Benio na piasku wyłożony 🙂 Dziś to już w ogóle fantastyczne zdjęcia . Kochana Ty nie musisz pisać tyle o szczęściu 😉 wystarczy spojrzeć na buzie Twoich dzieci 🙂 Życzę Wam by zawsze tak już było !!!! Uśmiech na Twarzy mam do tej pory . Pozdrawiam

    Odpowiedz
  26. ela says:

    Julia , czy mieszkacie nad morzem?:)

    Odpowiedz
  27. Doris says:

    Piękne zdjęcia 🙂 Jak na Dzikim Zachodzie hehe. A Maluch ma cudne Loki.
    Zapraszam do mnie na mamy malucha.blogspot.com.

    Odpowiedz
  28. nela says:

    Skad tak cudne spodenki?

    Odpowiedz
  29. Agnieszka says:

    A skąd hulajnoga i czy nadaje się dla dwulatka?

    Odpowiedz

Zostaw komentarz.