sobota

_DSC0009 _DSC0028 _DSC0029 _DSC0035 _DSC0040 _DSC0039 _DSC0050 _DSC0063 _DSC0071 _DSC0078 _DSC0091 _DSC0102 _DSC0106 _DSC0114 _DSC0121 _DSC0124 _DSC0134 _DSC0142 _DSC0144 _DSC0146 _DSC0147 _DSC0148

nie wiem o co się rozchodziło, ale odszedł usatysfakcjonowany… ze swym guzem na czole.

_DSC0159 _DSC0164 _DSC0169 _DSC0178 _DSC0192

jakoś przez zupełny przypadek znalazłam aparat w aucie w tę sobotę.. i z głupoty zdjęcia zrobiłam.
mało go ostatnio przy sobie noszę.
giełdę staroci odwiedziliśmy, rajd i po południu znajomych..

_DSC0195 _DSC0196

przed wylotem na Cypr przyuważyłam, że sójki chcą nam się na belce zagnieździć.
przynoszą tam te gałązki i przynoszą.. nie chce się im to trzymać, bo belka wąska.
jako, że było to centralnie nad hakami na hamak to nie dopomogliśmy Mu w tym, co by na głowę potem nam nie srał.
ale jak z tego Cypru wróciłam, a rodzice moi z dziećmi byli, to Tato mi oznajmia i dumny z siebie taki…
że On to gniazdo.. (w życiu zrobił ich chyba milion dwieście. nawet bocianom robi stelaże).

kilka dni później…

uśpiłam Benka, schodzę i widzę, że dzwonił Tato..
to oddzwaniam. czajnik mi szumi, że nic nie słyszę, Tosia chce mleko, Ktoś do drzwi puka, zbieram jedną ręką z podłogi zabawki, pieluchy, łokciem wciskam guzik od zmywarki. nogą podkopnęłam brudne ciuchy żeby spadły schodami do pralni.
czyli ogólnie wieczorny armagedon…
a w słuchawce… wolno i spokojnie…
– Czy Ty Julisiu te ptaki obserwujesz?
– Tato, ja nie wiem jak się nazywam, no chciałabym ale czasu nie mam..
– A to widzisz źle.. bo ptaki są ważne. ja ptaki lubię bardzo i wydaje mi się, że ptaki lubią mnie.
że nawet jak już umrę, to mi będą śpiewać tam gdzie spocznę.
bo widzisz w Skandynawii ptaka nie uświadczysz, a we Francji robaka w ziemi nie ma..

także, gdyby na blogu, czy gdzieś ciszej było to nic się nie martwcie.. jestem tylko badania ornitologiczne prowadzę..
i to właśnie zdjęcie z niedzieli. zrobiłam kawę, sernika na talerzyk nałożyłam, nogi na ławę i obserwację poczyniłam…
trwało to dosłownie 2 minuty bo goście przyszli.. ale chwalę się Tacie, że patrzyłam..
na co On czy już jajka wysiadują…
żesz jasny pierun! czyli muszę popatrzeć dłużej niż dwie minuty..

___________________________________

Tosi kalosze i Benia roczki – tutaj. (kalosze Hiszpańskie, fajne porządne, wygodne. Tosia nie chce już chodzić w Hunterach od kiedy ma te.  a roczki z Emela, więc chyba nie trzeba zachwalać. można zobaczyć jak one fajnie wyglądają w stylizacjach – tutaj.)
Benia rampers – Coodo
Tosi przybory poszukiwawcze (pojemnik na robaki i lupa) – tutaj 

Napisz komentarz...
  1. Marlena1 says:

    A widzisz! Ja ptaki lubię i podglądam, bażanta co do Asi, bo u niej jeszcze płota nie ma to on tam chodzi jak paw jakiś, wróble co się o resztki z Cleo miski tłuką każdego dnia, gołębie co jak mówi teściowa ” cukru, cukru” wołają, mewy jak drą te dzioby i koski choć te się ostatnio z czereśni wyprowadziły bo im szerszenie chałupę zaanektowały. Toż to ptasi serial jakiś hihi

    Odpowiedz
  2. Roksana says:

    czy mogę prosić o model fotelika Tosi?

    Odpowiedz
  3. Marta says:

    OOOOOjjjjjjjjjj to musiałyśmy się minąć na katowickim rynku 🙂 Super zdjęcia… Uwielbiam wasze lokate energetyczne endorfiny 🙂

    Odpowiedz
  4. I dobrze, żeś ten aparat „odkurzyła”, jak zwykle ujęcia super. A jakie perełki na tej giełdzie staroci, u znajomych też pięknie, Dzieciaczki pełne radości, no i gniazdo niczego sobie. Weekend chyba jak najbardziej udany 🙂 A ja napatrzeć się nie mogę na tą grzywę Beniową, wspominałam już, że u mojego Antka podobna, czy też po zdjęciu czapy nie możecie dojść z nią do ładu ;-):-) Ciągle się zastanawiam, czy lepiej pozostawić te loki samym sobie, czy jednak ostrzyc, hehe, bo z jedej strony byłoby łatwiej, ale i żal jakiś :-)?Buziaki Jula dla Was.

    Odpowiedz
  5. Dwa+Trzy says:

    Ehh matko, matko, na ptaki na patrzysz, dzieci łokciami i nogami spychasz do piwnicy… chyba po MOPS zadzwoni ę 🙂

    Odpowiedz
  6. Kasia says:

    Hehehe pojemnik na robaki 😀 rozczulające

    Odpowiedz
  7. Magda says:

    Fantastyczna rodzinka 🙂 Benio rośnie jak na drożdżach:) wielki buziak :*

    Odpowiedz
  8. lisciasta says:

    Ooo piękne zdjęcia. Ale czy ja mogę się dowiedzieć co to za cudne lampy u znajomych Waszych 😉 Pozdrawiam!

    Odpowiedz
  9. Agata says:

    Julka, ja tez w drewnianej chacie…
    W zeszłym roku sójki zrobiły sobie dokładnie na takiej samej belce gniazdo u nas na tarasie. Obawiałam się bardzo tego srania…:) A tu patrz, dopóki budowały, był bałagan, a po złożeniu jaj, jak ręką odjął!! One są niesamowite! Udawały,że ich nie ma, jedna gałązka nie spadała, nie mówiąc o kupach, a obserwacja była genialna!!! Jak chciały wlecieć do gniazda, to kukały czy ktoś na tarasie siedzi…Moje cztery urwisy tylko czekają na powtórkę w tym roku!!
    Pozdrawiam!!!
    P.S. Polecam książki Kruszewicza „O ptakach” – dla dzieciaków genialna, przerabiana u nas w domu regularnie. Dla starszych tego samego autora dwutomowe „Ptaki” – super pozycja do każdego domu. Dzięki niej przedwczoraj poznaliśmy pleszkę!!

    Odpowiedz
    • julia says:

      kupie. będzie Dziadek miał co studiować z wnukami 🙂
      dalaś mi nadzieję, że się dogadamy z tymi ptakami 🙂

      Odpowiedz
      • Agata says:

        Kup, kup, polecam, zachwycisz się:)
        W tym roku sójki próbują na froncie, ale im spada wszystko, a dziadka brak, co by zrobił konstrukcję…:) Chyba się sama wezmę:)
        Ściskam ciepło!!

        Odpowiedz
  10. Magda says:

    Bardzo Cię proszę zapytaj swojej koleżanki gdzie zakupiła te piękne abażury do lampy sufitowej ?? urzekły mnie całkowicie.
    Dziękuje i miłego dnia ! ❤️

    Odpowiedz
  11. Klaudia says:

    Od niedawna mieszkam na wsi tuż przy lesie (też Śląsk, ale bliżej Jury) i z fascynacją bawię się w ornitologa. Mieszka tu ogromna ilość ptaków, większość widzę po raz pierwszy. Czatuję na nie z lornetką a później sprawdzam z córkami w atlasie ptaków jaki to gatunek. Między innymi dzięki temu osiągam powoli taki duchowy czill jaki opisujesz u swojego Taty. 🙂 To jest piękne doświadczanie. Też mam dwoje dzieci, w podobnym wieku co Twoje 😉 Pozdrawiam
    ps. Julio napisz proszę gdzie kupiłaś Tosi tą musztardową czapkę.

    Odpowiedz
  12. Ewa says:

    Tam gdzie miłość i zgoda panuje, tam szczęście swoje gniazdo buduje 🙂 się wcale, a wcale tym ptaszkom nie dziwię, że Wasz Dom na swój dom wybrały 🙂

    Odpowiedz
  13. Mama mojego Bartka kocha bociany. Czeka na nie od sierpnia do kwietnia. A od kwietnia do sierpnia obserwuje ze swojego okna w kuchni. Czasem, gdy wchodzę do tej kuchni z opowieścią swoją i widzę Jej wzrok skupiony, nieobecny, to milknę. Bo wiem, że Ona czuwa, opiekuje się bocianami przez tą szybę, martwi tym, ile jedzą, że za mało jedzą i za późno do nauki latania się zabierają.
    Tata mojego Bartka zmajstrował bocianie gniazdo. Metalowy słup pomalował na biało czarno o postawił w ogrodzie. Wygląda jak konar brzozy, a na samym szczycie uwite przez niego prawdziwe, domowe bocianie gniazdo. Tata od sierpnia do września czeka na bociany. Od kwietnia do sierpnia uspokaja mamę, że zdążą, że zjedzą, że wrócą.
    Trzymam kciuki za Twoje dwie minuty:)

    Odpowiedz
    • julia says:

      dogadaliby się z moim Tatą. On w niedziele jak ludzie do kosciola idą to On bocianie gniazda umieszcza na słupach 🙂
      pozdrowienia dla Mamy 🙂

      Odpowiedz
  14. Jo! A. says:

    Giełda staroci. Kocham.
    :*

    Odpowiedz
  15. katarynianka says:

    … bo czasem i ornitologiem matkapolka bywa.. piękna sobota!

    Odpowiedz
  16. Karolina says:

    Tośta u Ani rozpierduchę zostawili, hahaha 😉 😉 😉 Ale widać, że Tosia i Zojka świetnie się dogadują i zabawa była przednia. O to chodzi… Super być musiało i zapewne tak było..
    A ptaki, tak jak wyżej napisała Ewa, wybierają te miejsca, które niosą szczęście, ciepło i spokój… Wspaniale mieć takie uznanie w przyrodzie 🙂
    Ściskam!!!

    Odpowiedz
    • julia says:

      o nie, nie… nie zostawili. zawsze przed wyjsciem sprzatam wszystko. robię to co chciałabym by i u mnie goście robili.
      zanim wyjdziemy z mężem i dzecmi od kogoś to idziemy sprzatac to co dzieci narozwalały. 🙂

      Odpowiedz
    • Ania :) says:

      nie, nie zostawili 🙂 wszyściutko posprzątali!!!
      A z drugiej strony… ja właśnie bardzo lubię takie zdjęcia, gdzie taka rozpierducha jest przy okazji spotkań ze znajomymi… Patrząc wtedy na nie mam wrażenie że zabawa była przednia, na luzie i z pełną swobodą :), dokładnie tak jak piszesz 🙂

      Odpowiedz
  17. Magda says:

    Ojjj! Jakim cudownym i mądrym człowiekim jest Twój TATO!

    Odpowiedz
  18. Magdalena says:

    Witam!

    Cudna sobota i Wy piękni:) już kiedyś pisałaś o tych bucikach Emel, zakupiłam i naprawdę świetne tylko ta cena….nie masz jakiś wtyków rabatowych?:)

    Odpowiedz
  19. M S-P says:

    Piękne zdjęcia, już mi zaczęło brakować zdjęć z Twojego domu:)
    Ptaki kocham, mamy trochę drzew koło domu, śpiewają, a ja słucham, słucham i słucham.
    Rano to dają koncert:) M S-P

    Odpowiedz
  20. Renata says:

    No sory Jula ,ale jak przyszliście do gości to było u nich czyściutko a potem….lekki rozgardiasz:} A kupiliście coś na targu? No widzisz Julisiu ptaki są ważne, i drugim razem to rzęsom pralkę włączysz a ptaki obserwuj. Pozdrawiam.

    Odpowiedz
    • julia says:

      o super! dalaś mi pomysł na posta. bo ja zawsze sprzątam przed wyjsciem po swoich dzieciach i uwielbiam gości którzy też to robią.
      nie kupiliśmy nic bo Benio latał jak szalony 🙂

      Odpowiedz
    • Ania :) says:

      wszyściutko pięknie było posprzątane 😉 wszystkie puzzle w swoich pudełkach, pozostałe „graty” w swoich skrzyneczkach 🙂

      Odpowiedz
  21. Agnieszka says:

    Cześć Julia, skąd są te retro czapki pilotki z pomponami ?
    Dziękuje z góry za info!
    Aga

    Odpowiedz
    • julia says:

      ze sklepu http://panpantaloni.com/pl/ ale to była kolekcja zimowa, nie wiem czy jeszcze są..

      Odpowiedz
      • markdottir says:

        Uwielbiam te czapki. Odkąd kupiłam, Madame żadnej innej nie chce nosić. Chyba wszystkie dzieci wyglądają w nich przesłodko. Aż żałuję, że dopiero teraz się zdecydowałam. Dla mnie absolutny „masthew”, mogę się pozbyć wszystkich innych czapek. 🙂 (no prawie, została jedna pod kask bez pompona i jedna super-ciepła zimowa).
        Piękny reportaż z (nie)zwykłego życia. 🙂
        Jak Tosi w foteliku na pas samochodowy? Na czaka zaraz przesiadka i boje się, ze jak madame odkryje, że już nie jest przypięta na sztywno, to zacznie mi wyłazić z fotela.

        Odpowiedz
  22. mamaludinka says:

    Lubię i targi staroci i Twoją znajomą (to jeden z moich ulubionych profili ig ?) i tez mam gniazdo na belce 🙂

    Odpowiedz
  23. Ania says:

    Hej obserwowanie ptaków cudne- też czasem się zapatrzę zapatrzenie trwa 10 sekund zazwyczaj 🙂 Chciałam spytać o spacerówkę Bena -mam 2- latkę w domu i bez wózka na dłuższe wypady to tak ciężko. Do jakiego wieku ta spacerówka czy starczy na dłużej i czy siedzisko jest dość szerokie. Z góry dziękuję 🙂

    Odpowiedz
  24. Marta says:

    skąd taki piękny domek dla dzieci ze zjeżdżalnią itd.??? 🙂 cudo!!!

    Odpowiedz
  25. o matko! dla mnie numerem jeden jest to zdjęcie z zajęć tanecznych! najpierw uśmiałam się, widząc znudzoną minę pana akompaniatora (a może natchnioną, daj boże 😉 a potem rozkrok beniaczka! i padłam! 😀 jak balansuje ciałem! jak rączki trzyma razem! jakoś bardziej go widzę jako b boya, ale może baletmistrzem też będzie nie lada… 😉 no szacun wielki! 😀

    Odpowiedz
  26. Kasia says:

    Dzień dobry ,
    Mam pytanie trochę z innej bajki niż post, nie do końca na temat albo właściwie w ogóle nie na temat:-) Biorę się powoli za ogarnianie tematu prezentów na Dzień Dziecka, a wydaje mi się, że Ty wspominałaś kiedyś o jakiś kultowych resorakach, co zadowolą i tatusia i synka. No i przeszukałam posty, ale znaleźć rzeczonych aut nie mogę, pomożesz?
    Z góry dziękuję i gorąco ściskam,
    Kasia
    p.s. Z niecierpliwością czekam na Twoją książkę, póki co w oczekiwaniu, polecam nową Grzegorzewską, bo wiem, że z Ciebie podobnie jak ze mnie maniaczka książkowo-sukienkowa:-) .

    Odpowiedz
  27. Kasia says:

    A i zapomniałabym, zdjęcia jak zawsze cudne, piękne i prześliczne:-)

    Odpowiedz
  28. AniaS. says:

    hej,

    u nas też sójki uwiły gniazdo – na drzewie koło domu 🙂 Mąż zaglądał – 7 jajek. Codziennie patrzymy co tam u nich słychać – ostatnio przeganiają ciekawską srokę.

    Takie rzeczy nie tylko na wsi – my mieszkamy w centrum miasta! Warto się czasem wokół rozejrzeć…

    Pozdrawiam!

    Odpowiedz
  29. GOKKA says:

    Zazdroszczę Ci Julio takiego taty 🙂 myślę że dla córki to bardzo ważna postać w życiu. Uwielbiam „Ciebie czytać” pozdrawiam

    Odpowiedz
    • julia says:

      o tak, moja znajoma kiedyś powiedziała (choć chyba nie do końca się zgadzam), że po kobietach widać jakiego miły tatę.
      wiele zachowań jakie ma ma również mój Adaś.. to chyba trochę prawda, że męża na wzór ojca..
      ściskam mocno

      Odpowiedz
  30. Kasia says:

    Kurcze Julka opisałam się jak głupia i znowu mi telefon komentarz skasował 😛 Odpiszę Ci jutro z pracy, ale powiem Ci, że tekst o tym, że daleko na śniadanie jest, zdziwił mnie;-)

    Odpowiedz

Zostaw komentarz.