wiejski festyn

_DSC0533
jak to na wsi.. wiejski festyn, w parku przy kościele też się znajdzie..
są dmuchane zamki, balony z helem, wiatraki, bańki, plastikowe zabawki.
można kupić kawkę i ciasto domowej roboty. są lody z pobliskiego sklepu, (bo udało Im się podłączyć zamrażrkę), grill i okoliczny didżej na scenie, który zabawia przybyłych.
jest słońce, śmiech dzieci, kilka zdań zamienionych z sąsiadem i nadchodzący zapach lata..
_DSC0489 _DSC0468 _DSC0464 _DSC0477 _DSC0406 _DSC0510
wracając mijamy piękne domy, urocze stodoły..
_DSC0501 _DSC0460
i koniecznie lody w taki dzień..
_DSC0566

 

Napisz komentarz...
  1. Elwira says:

    Tosia jak zawsze urocza! U nas jeszcze wata cukrowa do atrakcji dołącza;-)

    Odpowiedz
  2. patita says:

    fajne są takie festyny. 🙂

    Odpowiedz
  3. Karolina says:

    Swojskie klimaty 😉 Bo niby to obciach taki festyn… a swój klimat ma 🙂
    Pozdrawiam Was Ludziki Kochane :*

    Odpowiedz
  4. Aaaa… Super! Uwielbiamy takie festyny!
    my choć jeszcze na nowym miejscu nie mieszkamy to juz w zeszlym roku pilnie uczestniczyliśmy a po z grupa znajomych na budowie dokończyliśmy grillowaniem:)

    w tym roku podobnie będzie a za rok to juz myślę ze jako mieszkancy „tej wioski” pojdziemy:)

    Odpowiedz
  5. Magda says:

    Nie byle jaki ten festyn! Dmuchane zamki i lody, super! A ten czerwony dom piękny!!

    Odpowiedz
  6. Adulka says:

    ohhh jaka cudna Tolina 🙂
    A festyny wiejskie mają swój urok 🙂
    Benio? cudnie!!!!!!!!!!!

    Odpowiedz
  7. Rinka says:

    Cześć, festyn na obrazkach po prostu świetny, od razu przypomniały mi się festyny u mojej babci, chlip chlip (nostalgia).
    mam pytanie, bo często widzę u Tosi pomalowane paznokcie, czy macie jakiś specjalny lakier dla dzieci?

    Odpowiedz
  8. marta says:

    czy dobrze poznaje,ze tym razem to Twoja zenska polowa odwiedzila was na majowke?:)jak ten czas szybko leci….rok temu post o przyjazni,wydrukowany zostal w wieluuuuuuuu egzemplarzach…
    pozdrawiam

    Odpowiedz
  9. Hiena says:

    Uwielbiam te festyny polskie z ich całym ramszem. Im więcej kiczu, tym lepiej! 😀
    To pisałam ja – wielbicielka kiczu 😀
    No i na koniec zażalenie: Wszystkim zdjęcia porobiłaś, a gdzie Ty? Z wielkim brzuchem? He? 😀

    Odpowiedz
  10. Ola says:

    Znam to , lubię i moje dziewczynki też 😉
    http://wszystkodlamamidzieci.blogspot.com/

    Odpowiedz
  11. kalipso says:

    Takie festyny są świetne. A jaka radocha dla dzieci!

    Odpowiedz
  12. Abby says:

    Swojsko i przyjemnie!

    POZDRAWIAM 🙂

    Odpowiedz
  13. dorotka.eu says:

    U nas też jest co roku taki festyn przy kościele, ale jeszcze na nim nie byliśmy. Jakoś nie było nam po drodze. W tym roku… będzie mam nadzieję!

    Odpowiedz
  14. Magda K says:

    Pamietam jak za dzieciaka siostra mojej babci zabrała nas na dozynki, na Kaszuby 🙂 To były czasy 🙂 wszystko było takie kolorowe i zachęcające. Julia, przy każdym Twoim wpisie ozywaja wspomnienia, dziękuje!

    Odpowiedz
  15. skakAnka says:

    Wiatraki i balony! I lody i wata cukrowa! I im bardziej usmarowani cukrem, tym bardziej udany festyn 🙂 wiosna idzie jak nic

    Odpowiedz

Zostaw komentarz.