z krową i psem w podróży..

 Pamiętam, jak będąc nastolatką przeczytałam pewien wywiad, z psycholog w

„Wysokich Obcasach”…

Czytałam ich potem wiele, i do dnia dzisiejszego czytam od deski do deski dodatki Gazety. Ale tylko z tamtego, pamiętam coś, co tak bardzo odnajdywałam w sobie.

Teraz pragnę zapewnić to mojemu dziecku..

Dziś, zupełnie nie pamiętam czego owy dialog dotyczył, lecz pamiętam pewną wypowiedź… Może niedokładnie, jednak pamiętam sens..

Jak dzieci widzą spokój, bezpieczeństwo i błogość ?

Podono dla dzieci ten stan istnieje wtedy, gdy jadą autem z rodzicami,w swoim miękkim foteliku.

Za oknem noc.

One zasypiają, a z przodu słychać cichą rozmowę rodziców, ich śmiech i muzykę z radio. 

Chyba dlatego wciąż gdzieś w pamięci mam te słowa, bo dane mi było tak wiele razy doświadczyć tego błogostanu… 

Dbam, by Tosia każdą chwile przeżywała właśnie tak, bo powroty do takich wspomnień są wartością bezwzględną.

 

 

Pies… jak to pies… wielki, mięciutki i zabawny jestWallaboo

Krowa… jak to krowa… przebojowa Romer 

fotografia i opracowanie graficzne :  szafatosi.pl

Napisz komentarz...
  1. Agnieszka says:

    jestem w was zakochana!!! Żałuję,że dopiero dziś was odkryłam,ale nic straconego 😉 Karmię swoje oczy i duszę pięknymi obrazami, czytam z zapartym tchem i ciągle mi mało 😉 Gratuluję wspaniałego bloga, cudownej rodziny, oczu otwartych na piękno…i nieco zazdroszczę 😉 ale tylko trochę 😉 tego piękna które roztaczacie i którym się otaczacie.pozdrawiam

    Odpowiedz
  2. Grażyna says:

    A ja dopiero dziś Was odkryłam dziewczyny i powiem nie inaczej jak: jestem zachwycona…będę tu zaglądać,a to dzięki Frankowi:))) Miłość, ciepło i blask,które od Was bija dały mi tyle pozytywnej energii, że całą swoją rodzinkę będę oblewać.Na początek pędzę im coś pysznego upichcić.Pozdrawiam gorąco.

    Odpowiedz

Zostaw komentarz.