Archive for Kwiecień, 2020

  • Takiego żartu już nie ma…

    Tytuł oczywiście jest z mrugnięciem oka. Ale prawdą jest, że bohema artystyczna jaka była jeszcze chwilę temu, odeszła mam wrażenie na zawsze. Kabaret w wykonaniu Bronisława Maja stanowi dla mnie największą lotność umysłu, dzięki któremu stworzył żart oparty na historii literatury, poezji i artystycznej twórczości bohaterów jego opowieści. Myślę, że słowo „niezwykłe” nie oddaje uczucia i przemyśleń jakie towarzyszą po seansie. Przyznam się, że słuchałam kilka razy. Wczoraj siedząc na podłodze w garderobie, składałam pranie i włączyłam sobie ponownie. Ponownie też uśmiałam się jednako. Cieszę się, bo już dużo pamiętam. A chciałabym te fragmenty dobrze zapamiętać.

  • dzień czosnku 🧄🍋🍯


    Moje dzieci karmię syropem z czosnku. Od wczesnej jesieni do początku wiosny. Moje dzieci są okropnymi niejadkami. Nie tak, że nie jedzą warzyw. One nie jedzą praktycznie nic. Nigdy za to nie brały antybiotyków i chorują mi raz w roku. Takie lekkie przeziębienie jakie każdy z nas gdzieś tam zimą powinien mieć 😉 
    Przepis na syrop dostałam kilka lat temu od znajomej. Latami jednak go zmieniałam tak, aby moim dzieciom smakował. Powiem Wam jedno, słoik starcza mi na tydzień. Piją po dwa kieliszki dziennie, a gdybym pozwoliła to z chęcią wypiłyby wszystko. Uwielbiają go i gdy sama smakuję to wcale się nie dziwię. Zatem dawkowanie najlepiej jeden kieliszeczek dziennie. Pora obojętna. Niby teraz powinnam skończyć im go robić, ale odporność teraz ważna, więc przedłużę ten naturalny smakołyk.
    Potrzebujemy:
    20-25 ząbków czosnku (koniecznie polskiego, najlepiej od kobitki z targu)
    pól litra wody o temperaturze pokojowej.
    duża cytryna albo dwie małe.
    miód wedle potrzeby. (kilka dużych łyżek na oko)
    Obrany czosnek zalewamy wodą i odstawiamy na 24 godziny w ciemne, chłodne miejsce. Po tym czasie przecedzamy. Do wody dodajemy wyciśniętą cytrynę i miód do smaku. Ja daję akacjowy, wielokwiatowy, malinowy. Jakiś płynny, pachnący. Oczywiście tylko prawdziwy. Tego miodu to duże łychy dodaję. Tyle żeby dzieci miały słodkie. Mieszam i gotowe. Przetrzymujemy tak zrobiony w lodówce. 
    Czosnek to najlepsze lekarstwo jakie może sobie człowiek wyhodować i sam podać.
    Robiłam też kiedyś z cebuli, ale nie przeszło…
    19 kwietnia obchodzimy dzień czosnku. Zatem na obchody świąteczne jak znalazł.
    Czosnek dodaję prawię do każdego dania. Jeśli w przepisie są dwa ząbki, to ja dam na pewno pięć.
    Ostatnio dużo robię też langoszy, które smaruję śmietaną z czosnkiem i posypuję żółtym serem.
    Może to też czas aby zrobić kulinarny wpis blogowy. Lubię, a wręcz kocham stać przy kuchni. Obiady, pieczenie… Jednak nie może przygotowanie jednej potrawy trwać zbyt długo…
    Ostatnio znalazłam fajną zakładkę na stronie przepisy.pl na której są dania z trzech składników. To też genialna sprawa na czas, w którym nasze wizyty w sklepie są dosyć mocno okrojone. Możemy kierować się w poszukiwaniu, produktem który posiadamy. 
    Mam nadzieję, że w zdrowiu kuchcicie w swoich garnkach. Uważam to za duży dar od losu – móc stać przy kuchni na zdrowych nogach i zdrowymi rękoma kroić, siekać, mieszać…