podarunki 33 – nowa marka na rynku.

562-516-511-65062-8717329326156 544-516-511-65061-8717329326149 610-025-814-65062-8717329326095 620-010-870-00026-8717329315334 418-caloroczny-koc-cable-bezowy 392-90-diamond-check-szary
tych firm, które do mnie piszą jest dużo i coraz więcej, jednak tych, które trafiają w moje gusta nie bywa wiele..
a nawet bardzo mało. marka Jollein pisała do mnie na początku grudnia, jako, że byłam mocno zajęta przenieśliśmy wspólne pomysły na styczeń. 
piękne kolory, tkaniny, wzory. delikatne, zmysłowe, eleganckie.
ja zakochałam się tam w melanżowych kocach. z tej samej wełenki są też śpiworki do fotelików. i jako, że otaczam się tymi dziecięcymi nowościami to już mi przykro, że Benio z takich cudów wyrósł. swoim krojem podobny do marki Fresk. boski.
materiał w środku, na zewnątrz. i może też służyć doskonale w gondoli i w domu. piękny!
ta Holenderska marka, która jest już na rynku 40 lat posiada w swoim asortymencie ogromny wybór śpiworków.
z długim rękawem, krótkim, cienkie, grube, małe , duże, z wzorami, bez…
maty, śliniaki, torby, sofki (ta jeansowa super!)…

a dziś można wygrać jeden z 6 produktów, które są na obrazkach powyżej (będzie można wybrać rozmiar i kolor).
trzeba wejść na stronę Jollein, poszperać, i w komentarzu zostawić kilka słów o produkcie który najbardziej Was zauroczył.

jolleinDSC_5711-copy-938x441

ostatnie podarunki, zestaw muzyczny I’m Toy, ze sklepu krainaekozabawek.pl wygrywa:
(proszę o kontakt na maila)
Zrzut ekranu 2016-02-01 o 10.11.28

Napisz komentarz...
  1. MartynaZ says:

    Mnie najbardziej zauroczył pikowany całoroczny śpiworek (uwielbiam pikowane dodatki, akcesoria,wszystko :P) o ten ooo…. http://jollein.pl/caloroczny-spiworek-do-spania-z-odpinanymi-rekawami-ciemny-szary-0-6-miesiecy
    Szkoda, że mój Stanisławjan już ciutkę przyduży na takie wspanialości 🙁
    Za to melanżowy kocyk na dziecia w każdym wieku będzie odpowiedni…. i kropka.

    Odpowiedz
  2. aneta says:

    Cała kolekcja „Stonewashed canvas” jest fajna bo jest taka męska bez pasteli, co bardzo mi się podoba. A najbardziej sofa dżinsowa maluchowi do pokoju na wieczorne czytanki lub mamie jak się nie zgrzebie do swojego pokoju po całym dniu 😉

    Odpowiedz
  3. Irena says:

    Super Kocyki! zakochałam sie w melanżowych! myślę że super się nadadzą na wieczory zimne koło kominka zeby usiać i utulić sie w nie 🙂

    Odpowiedz
  4. justyna says:

    Sofka dziecięca Stonewashed – takiego siedzonka od dawna szukam dla Jagody.Widziałam coś podobnego u znajomych , ale oni dostali to w prezencie od cioci z Kanady.
    przewertowałam cały internet i nie mogłam nic ciekawego znaleźć.
    Jak tylko uzbieram pieniążki , zamówię ja.
    Wygląda super do siedzenia i oglądania książek:)).
    Dzięki za polecenie producenta. Naprawdę nic nie mogłam znaleźć sama:)

    Odpowiedz
  5. Ola says:

    Wszystko fajne, Pufka i śpiworek do fotelika ekstra ale…. ŻÓŁTA ŻYRAFA Chunky wymiata. To ulubiony kolor mojej córki. No i wygląda trochę jak Sebra a cena nie jest kosmiczna. Słonie też fajne…

    Odpowiedz
  6. Salusiowo says:

    Mi podoba się śpiworek jasny szary 0-12
    Piękny! Wygląda na bardzo mięciutki i puszysty.. A do tego wyróżnia go szyk i elegancja!

    Odpowiedz
    • Iwona says:

      Najchętniej widziałabym wokół siebie całą kolekcję i to tak dalece , że oczami duszy widzę poszczególne rzeczy w konkretnej domowej scenografii – z wyjątkiem zająca , którego miejsce byłoby w samochodzie . Najbardziej jednak kusi mnie duży , szary melanżowy koc . Nieważne , że choćbym nie wiem jak naciągała , i tak będzie za krótki . Wystarczy , że otulę nim ramiona , wcisnę w niego nos i odpłynę chociaż na kwadransik , pozwalając sobie na luksus zapomnienia , że jestem niezastąpiona… 😉

      Odpowiedz
  7. witam 🙂
    ojoj.. kocyki, śpiworki, ręczniczki, pieluszki, rożki, maskotki.. to temat niebezpieczny dla mnie 🙂 mogłabym mieć setki kocyków w różnych rozmiarach, wzorach, kolorach. Mojemu Synkowi jest jeszcze raczej obojętne czym jest przykryty 🙂 natomiast Jego Mamusi nie jest to obojętne 🙂 oczywiście spośród wszystkich cudnych nagród chciałabym szary kocyk 🙂 natomiast buszując po stronie jollein_polska znalazłam piękny śpiworek diamond check w kolorze szarym – idealny dla mojego pierworodnego, który rozkopuje się w nocy częściej niż zwykły śmiertelnik 🙂 – niestety mój Syn zanim zaśnie wstaje setki razy w łóżeczku, pozycję do spania również zmienia milion trzysta razy 🙂 i dlatego musiałam odpuścić sobie zakup tego produktu w obawie, że Syn delikatnie mówiąc nie doceni piękna i funkcji tegoż śpiworka 🙂 sama natomiast raczej się w niego nie zmieszczę 🙂 ale kocyk to już inna sprawa 🙂 nim przykryję Młodego w każdej chiwlii 🙂
    Pozdrawiam ciepło 🙂
    aga

    Odpowiedz
  8. Magda says:

    Melanżowy kocyk …. Zdecydowanie uwiódł moje serce. Pięknie wyglada i wydaje sie niesamowicie przyjemny w dotyku. Mało tego ! Wpisałby sie doskonale w konwencje mojego domu

    Odpowiedz
  9. Agnesss says:

    Ależżżż, zakochałam się w tych kolorach, są taakie moje i jednocześnie unisex – co jest bardzo przydatne, jeśli jeszcze nie zna się płci maleństwa, na które się oczekuje, tak jak oczekuję ja 🙂

    Przewertowałam stronę i podoba mi się wieeeele rzeczy, ale jako hit nr 1 wybieram matę:
    http://jollein.pl/mata-playpen-stonewashed-granatowa

    oraz ten cudny śpiworek do fotelika: http://jollein.pl/spiworek-zimowy-melanzowy-granatowy-0-12

    moją uwagę przykuł również ten kocyk: http://jollein.pl/szary-melanzowy-kocyk-stonewashed
    – tylko który kolor wybrać skoro wszystkie takie piękne?

    Dobrego tygodnia Julia, mam nadzieję, że szpital w Waszym domku dobiegł końca, bom stęskniona za Wami tutaj 🙂

    Uściski,
    A.

    Odpowiedz
  10. Dorota says:

    Zauroczyl mnie „Granatowy melanzowy kocyk Stonewashed”. Bardzo podoba mi sie kolor, sklad, a jeszcze, jesli zgodnie z opisem jest niesamowicie przytulny i lekki, to nie moglabym chciec nic wiecej 🙂 Moze szczescie sie do mnie usmiechnie 😉

    Odpowiedz
  11. Iza says:

    W kocyku Cię przywiozę ze szpitala, do naszego świata, który teraz będzie i Twoim światem. Do domu. Cały Ty mój świecie!!

    W kocyku Cię utulę do snu. Spokojnego. Ciepłego. Moje ramiona niezastąpione jeszcze dla Ciebie, ale w kocyku czujesz że też może być bezpiecznie. Że mama czuwa i że blisko. Że kuchnia tuż za ścianą.

    Do kocyka przytulasz policzek i czujesz jak jest błogo i przyjemnie. To nie policzek mamy. Taki niezastąpiony. Taki najcieplejszy, najmilszy. Ale ten kocyk też tak blisko i taki miękki. Można spać dalej.

    Figle, psoty i fikołki. Chowam się, chowam. Koc na głowie. Mama nie ma mnie!

    Mama, piknik! Zróbmy piknik. Koc jest. Miśki są. Piknik mama!

    Małe nogi w cichą noc tup tup. Mała piąstka zaciśnięta. Pod pachą przyjaciel. A kocyk cichutko się ciągnie po podłodze za małymi stopami. Jak to fajnie przytulić się do mamy. Pełnia szczęścia!

    Do babci na noc! Hura, hura. Ja gotowy, spakowany. Guciu, kocyk. Wszystko jest. Papa mama. Kocham Cię!

    Całoroczny kocyk Cable jasny szary. Całoroczny. Na całe życie.
    Dla chłopczyka, dla dziewczynki. Dla mamy.
    Dla mojego dziecka. Dla mnie.

    Odpowiedz
  12. Wiele rozmawiałam z mamą na temat jak to będzie „kiedyś”. To „kiedyś” to były rozmowy o tym jak to będzie, jak będę miała swoje dzieci i zawsze słyszałam „będę przyjeżdżać i kochać te Twoje maleństwa”. Czasem dodawała „wiesz córeńko pomogę Ci zawsze i będę najlepszą babcią (tego akurat byłam pewna)”.
    Kiedy miałam 21 lat usłyszałam od niej: „diagnoza nowotwór złośliwy. Tak mi żal córeńko, że nie dane mi będzie patrzeć jak budujesz swoją rodzinę”. Walka z nowotworem trwała 3 lata, w tym czasie poza walką moja mama gotowała pyszne obiady dla swojej studentki, czytała książki (na które miała w końcu czas) i robiła coś jeszcze… wyciągnęła druty, kupiła wełnę i robiła na drutach maleńkie ubranka dla moich dzieci – których nigdy miała nie poznać. Kiedy zerknęłam na śpiworek diamond w kolorze szarym od razu przypomniała mi się kamizelka w romby, którą moja mama zrobiła. Pamiętam dobrze jak siadłam na jej łóżku i patrzyłyśmy na te maleńkie ubranka i wspólnie wymyślałyśmy imiona… kiedyś będzie Zuzia…
    Od tamtego czasu minęło 12 lat, moja córka Zuzia ma 6, jej młodsza siostra skończyła rok. Nie dane im było poznać najwspanialszej babci na świecie, ale wiedzą, że mają swojego osobistego anioła tam w górze.

    Odpowiedz
  13. Lineczka192 says:

    Poszperałam,przekopałam i znalazłam mój ideał: http://jollein.pl/caloroczny-spiworek-z-odpinanymi-rekawami-bow-pink-18-36-miesiecy.
    Właśnie ten śpiworek od razu „wziął mnie za gały”. Niech będzie przykuł wzrok,ale utożsamiam się z o wiele młodsza siostrą i próbuję zrozumieć jej język.
    No super rulezzzowy spiworek,na małe kosteczki mojej córeczki. Zawsze by jej było ciepło w piętki,najdelikatniejsze na świecie. Rękawki odpinane to czysta funkcjonalność. Ale mnie się spodobał ten wzór tkaniny:małe kokardeczki na różowym tle,skrywające moj mały prezent!
    Wysokogatunkowa bawełna to najlepsze co może byc dla delikatnej skórki atopowej. Więc nic dodać nic ując ,to moj ideał!

    Odpowiedz
  14. Kinga says:

    Muszę Ci coś powiedzieć, bo pięknie mnie urządziłaś z tym Poldarkiem. Skoro poleciłaś, to wiedziałam, że muszę obejrzeć. Ufam, bo About time pokochałam dzięki Tobie :).
    Myślę sobie, jakiś romans to pewnie sama będę oglądać, a tu mój Macio ze mną siada wieczorem. Nawet nie wiesz ile się musiałam namęczyć, żeby mu nie powiedzieć, że Ross Rudzielca pokocha…
    Ja to jestem z tych, co się doczekać nie mogą, spojlery czytają, a on nawet te skróty co w następnym odcinku będzie wyłącza zawsze. Pod tym względem dwa bieguny :). A wczoraj sama byłam wieczorem i ostatni odcinek obejrzałam, zryczałam się oczywiście, a on jeszcze nie widział… Ja mu potem mówię, że skończyłam sezon i w ryk, a on się ze mnie śmieje, że bardzo dyskretna jestem. No nic. Zmuszę go, żeby dzisiaj już zobaczył, bo ciężko mi wytrzymać… :).

    A rzeczy Julio… jak zawsze piękne, wspaniałe! Najbardziej to marzy mi się ten kocyk co się nazywa na stronie całoroczny. Ten splot mi się kojarzy miło z Babcią mojego męża najukochańszą Helą, co mi moją zastąpiła, której nigdy nie poznałam. To jest taki dobry człowiek, całą siebie by innym oddała. No cudna, mam nadzieję, że moja mała Helenka też na taką osobę wyrośnie 🙂

    Buziaki!

    Odpowiedz
    • julia says:

      ja jestem pewna!!! pewna, że w poprzednim wcieleniu żyłam w XVIII wiecznej Anglii.
      jak dziecko zwariowałam na punkcie tego filmu… jak wariatka 🙂
      a widziałaś „Dumę i uprzedzenie” z Kairą Knigtley?

      Odpowiedz
  15. Magda B. says:

    http://jollein.pl/szary-melanzowy-kocyk-stonewashed-duzy

    Piękny kocyk dla chlopca, bez printów, bez pasteli. Męski kocyk dla chlopca, który wciąż lubi się tulić 😉

    Odpowiedz
  16. Agnieszka says:

    Pobawimy się? Ty zadajesz pytanie a ja w kilku słowach-kluczach opisuje przedmiot o którym pomyślę. Twoim zadaniem jest zgadnąć co Mamie chodzi po głowie 🙂 Wchodzisz w to? A więc zaczynamy grę.
    1. Dla kogo to jest? Dla dziecka takiego jak Ty, ale może używać tego maluszek który nauczył się siedzieć samodzielnie, a nawet przedszkolak.
    2. Jaki to ma kolor? Granatowy, jak samochód Twojego dziadka
    3. Czy jest mięciutkie? Bardzo i do tego lekkie, stabilne i bezpieczne. Nie ma mowy o wywrotce.
    – Wiesz mamo myślę, że to krzesełko.
    – Blisko, blisko z tym że krzesełka zazwyczaj są twarde i nie wygodne. Podpowiem Tobie, że jest to wykonane z jeansowego materiału i wyglądem przypomina fotel dorosłego.
    – Już wiem, to będzie mini sofka ( Stonewashed ) – Super. Taka sofa byłaby idealną rzeczą w moim nowym pokoju, mogłabym sobie siedzieć i czytać książki przygodowe, a czasami nawet wygodnie pooglądać bajki.
    – Brawo. O sofie pomyślimy na pewno, a tymczasem może na początek jakiś ekstra kocyk??
    – Wchodzę w to Mamo 🙂

    Odpowiedz
  17. Konsia says:

    Ta pufa to cudo
    http://jollein.pl/sofka-dziecieca-stonewashed-jeansowa
    Moi mogliby się poczuć wreszcie tak jak to ich imiona zobowiązują 🙂
    idealna dla Księżniczki Antoniny albo Księcia Aleksandra 🙂
    Może skończyłaby się walka o worek Sako…

    Odpowiedz
  18. Ivi says:

    Bezapelacyjnie kocyk! Piękny w swej prostocie, przytulaśny w dotyku. W dodatku w najpiękniejszym z możliwych kolorów czyli szarym z dodatkiem melanżu 😀
    Pytanie dlaczego? Bo koców NIGDY za dużo! I wszyscy lubią mięciutkie koce. Parafrazując osiołka ze Shreka – czy znacie kogoś, kto jak mu powiesz „kup sobie ten mięciutki, cieplutki kocyk” powie „Nie stary, nie lubię koców” 😉 No właśnie 😉

    Odpowiedz
  19. Magda says:

    Torba na akcesoria! Tak, tak, tak !

    Odpowiedz
  20. Gabriela says:

    Z pewnością nie będzie to najbardziej niezwykły przedmiot z całej kolekcji, ale z pewnością jest to rzecz, której już długo poszukuję i nigdzie nie mogę znaleźć odpowiadającej mi do końca. Ponieważ w marcu ma urodzić się moje pierwsze cudowne dzieciątko kompletuję dla niego wyprawkę. Mam już wiele rzeczy, ale do tej pory wciąż brakuje mi kilku – między innymi ładnego ręcznika kąpielowego… Myślę, że ten spełnia moje wymagania w każdym względzie… Z resztą zobaczcie sami, prosty design bez żadnych udziwnień i infantylnych motywów:
    http://jollein.pl/mieciutki-recznik-z-kapturem-75x75cm-mietowy

    Odpowiedz
  21. Daria says:

    http://static.shoplo.com/8866/products/th640/aaai/618-010-870-00023-8717329323711.jpg

    Wchodząc na stronę, byłam raczej nastawiona na to, ze to tolejna firma z pięknymi, wzorzystymi gadżetami, którymi już jestem dość nasycona

    Odpowiedz
  22. Martyna says:

    http://jollein.pl/kocyk-tkany-diamond-check-vintage-green-mietowy-duzy
    Tkany koc.. Taki przytulny, miętowy w moim ulubionym domowym kolorze. I ten rozmiar. Schowałabym się z córeczką pod nim podczas czytania książek.

    Odpowiedz
  23. Aleksandra says:

    Niedługo zostanę drugi raz mamą. Już jednego maluszka w domu mam. Synek ma 15 miesięcy. Dziadki zaproponowali że zabiorą malucha na wakacje nad morze, żeby świeżo upieczeni rodzice mogli chwilke odetchnąć. Mnie już za serce ściska na myśl o rozłące, ale wiem że dla niego będzie to super zabawa. Dla Wojtka kochttp://jollein.pl/kocyk-tkany-diamond-check-vintage-green-mietowy-duzy. Żeby mu cieplutko i milutko było na wieczorych leżakowaniach na plaży, przy bajkowych opowieściach babci. No i żeby babcia też się zmieściła pod koc 🙂

    Odpowiedz
  24. Ala says:

    Właśnie się dowiedziałam, że moja najlepsza i najukochańsza przyjaciółka, jest w ciąży. Najchętniej caaały asortyment bym jej wykupiła, ale wybieram ten oto śpiworek:
    http://jollein.pl/spiworek-zimowy-melanzowy-szary-0-12
    – kolor neutralny (no bo płci jeszcze nie znamy)
    – śpiworek ciepły i praktyczny, więc przyda się na pewno
    – no i jest argument, żeby odwiedzali mnie z maluszkiem jak najczęściej 🙂

    Odpowiedz
  25. M. says:

    Urządzamy właśnie pokój naszemu synkowi i widzę go w tym oto fotelu: http://jollein.pl/sofka-dziecieca-stonewashed-jeansowa No czad! 😉

    Odpowiedz
  26. Zuzia says:

    Tkane kocyki!!!
    Ciężki dzień w pracy. Koniec i początek miesiąca to zawsze bieg z przeszkodami, z wywalonym jęzorem i obłędem w oczach. Pobudka o 5.30, dziecko do przedszkola, drugie do żłobka. Pędem do pracy na 7. 8 godzin w oku cyklonu, jakby przez biuro przeszła trąba powietrzna. Tu potrzebny podpis prezesa, tam fakturę trzeba wystawić, przyszli goście – zrobić kawę. O 15 koniec. Marzę o domu. Odebrać dzieci, szybkie zakupy z nieustannym „mama, kup to!”, „mama, a obiecałaś”, „mama, a mogę spać u Majki”…. bliska szaleństwa wpadam z tobołami do domu i próbuję jakoś zabrać się do obiadu…. a potem padam na łóżko… tylko nie ma nic do czego by można się przytulić, chociaż na chwilę zamknąć oczy i poczuć przyjemny materiał przy twarzy.
    Tak będzie wyglądał dzisiejszy dzień.
    Ale jakbym miała taki tkany kocyk….. ( np. Cable antracyt ) za miesiąc to samo, z tym, że padłabym na łóżko przykryta takim cudem!
    Oczywiście, podzielę się z dziećmi. Ale w takie dni jak ten, kocyk będzie cały i tylko mój 🙂 I nazwę go „regenerator” 😉 Będzie moją osobistą ładowarką kiedy baterie będą siadały.

    Pozdrawiam gorąco

    Odpowiedz
  27. Paulina says:

    Julio, lepszego wyczucia czasu mieć nie mogłaś!
    W grudniu żyłam świętami, zaległymi zajęciami, w styczniu zaczęliśmy remont. no bo po co wcześniej? Mąż pytał. W kartę ciąży remont powinien być wpisany z urzędu, jak badanie moczu. w pakiecie z nerwami, kłótniami i pochłaniaczem kurzu gratis.
    miał trwać tydzień. i tak dziś jest zakończony.
    I dziś mój termin porodu. w końcu mogę zostawić te ściery, mopy i nie martwić się, że dziecko w kurzu zamieszka. W końcu mogę usiąść, nadrobić zaległości internetowe, poganianie Męża zastąpić satysfakcją, a przede wszystkim skupić się tylko na oczekiwaniu, tym najradośniejszym.
    I nie napiszę, że do szczęścia brak mi tylko kocyka. Bo większego szczęścia, jak zdrowa Córcia mieć nie mogę!!
    Ale kocyka nam właśnie brak do wyprawki, a ten beżowy idealnie trafia w me gusta 🙂
    delikatny, mięciutki, nie pstrokaty, ponadczasowy. idealny.

    Pozdrawiam Cię Julia. podwójnie! 😉

    Odpowiedz
  28. Jagoda says:

    Wertuje stronę jollein na wszystkie możliwe sposoby i zachwycam się nad każdą rzeczą z osobna. Te szare tony, pikowane materiały, filcowe torby i misie….niby kolorowe, a jednak w klimacie wszystkich produktów. I próbuje sobie wyobrazić co bym kupiła, gdzie postawiła w co ubrała. Ale to przecież nie dla mnie;) Myślę, że Staś byłby zachwycony z Sofki dziecięcej Stonewashed. Wdrapywałby się (mamy teraz etap nauki wchodzenia na wszystko;)) układał się wygodnie, przytulał i wtulał. Następnie niezdarnie obracał i tyłem zsuwał się z sofki. I tak w kółko…..to jego ulubione zajęcie. A jaki dumny z siebie jest! A ja dumna z niego! No i z takiej sofki dumna też bym była;) ale od siebie dorzuciłabym melanżowy kocyk, żeby okryć go takiego wtulonego w sofke;) a co! niech ode mnie też coś będzie:)

    Odpowiedz
  29. Kasia says:

    Marka Jollein ostatnio bardzo mnie zaciekawiła, widziałam już na innym blogu produkty tej firmy. Dzisiaj obejrzałam dokładniej stronę i przyznam, że przepadłam nad tymi śpiworkami samochodowymi -CUDA
    TEN to MÓJ FAWORYT: http://jollein.pl/spiworek-zimowy-melanzowy-szary-0-12
    Jeśli nie uda się nam wygrać, czego bardzo pragniemy, to na pewno go kupimy, 🙂

    Odpowiedz
  30. Choć za oknem jeszcze resztki śniegu i dzień dziś tak ponury myślę o cieplejszych, dłuższych dniach i wspólnym czasie. Patrzę na to jak on rośnie, jak uczy się nowych słów i wymawia je w taki śmieszny sposób, jak błyszczą mu oczy kiedy patrzy na huśtawkę i drewno złożone w ogrodzie na biały domek po dwóch schodkach, który w ciepłe dni obiecał zrobić mu ukochany tata. Nie mogę doczekać się wspólnych, rodzinnych popołudni, kiedy siedząc na trawie zjemy najprostszy obiad świata – gotowane ziemniaki ze świeżym koperkiem i maślanką pitą prosto ze szklanej butelki. Wspólnych zabaw w piasku, puszczania baniek i obserwowania jak delikatnie przysiadają na trawie, by za chwile pęknąć wywołując: „och”, „ahh” i głośny śmiech. Chwil kiedy pod wieczór owiniemy się ciepłym kocem i będziemy czytać „nawet nie wiesz jak bardzo Cię kocham” McBratney’a. W te marzenia wpisuje się wzornictwo Jollein i boski koc: http://jollein.pl/szary-melanzowy-kocyk-stonewashed-duzy.
    Będzie nam jeszcze milej, jeśli poowijamy się najbliższej wiosny właśnie takim <3

    Odpowiedz
  31. aska says:

    Zdecydowalabym sie na cudna mate Playpen! Wraz z 1,5 roczna corka jestesmy rodzina iscie „kaskaderska”-fikolki i turlanie (to z mama) i podstawowe kroki w judo (oczywiscie z tata), to u nas chleb powszedni

    Odpowiedz
  32. Gina says:

    http://jollein.pl/sofka-dziecieca-little-star-szara

    Kiedy byłam w ciąży miałam wyobrażenie pokoju dla córki. Oczywiście biele, szarości, drewniane klocki, anioły od rękodzielników, koce, takie którymi Gwiazdka będzie się otulała. Po części zrealizowałam plan, po części czekam na własne cztery kąty, które będę dopieszczać tak, jak w głowie. Kiedy te wszystkie pomysły i pragnienia krok po kroku będę przenosić do rzeczywistości. Powoli plany się klarują, a miejsce nabiera realności.

    Miałam w głowie też obrazek, małej damy siedzącej z książeczką w swoim foteliku, przykrytej kocykiem, z kokiem na głowie, kosmykiem brązowych włosów, co niesfornie spada na oko i cięgle trzeba je poprawiać, albo zapinać wspinką z kokardką… przeglądałam sobie stronę firmy, o której napisałaś i zobaczyłam tą sofkę… szarą, z gwiazdką dla mojej Gwiazdki, taką właśnie, w której Mała się umości z misiem i książeczką o Królowej Śniegu z pięknymi ilustracjami… i chyba ta najbardziej umościła się w głowie, zakotwiczyła gdzieś w wizji pokoju dla Niej.

    To właśnie ona skradła mi serce, to właśnie do niej nieśmiało wyciągam łapkę:)

    Odpowiedz
  33. Mimbla11 says:

    Zauroczyły mnie kocyki Diamond Check, bo przypominają mi serdaczki, które moja Babcia robi na drutach dla swoich wnuków i prawnuków. Serdaczki są baaardzo retro, kolorowe i cieplutkie, a Babcia jest najlepsza na świecie, więc wszystko, co mi się z nią kojarzy, sprawia, że się uśmiecham 🙂

    Odpowiedz
  34. Ania says:

    Pięknych jest wiele produktów, ale jako że mam w domu niemal 😉 przedszkolaka a kolejny maluch jest marzeniem, które jak narazie nie chce się zrealizować 🙁 moje serce skradła http://jollein.pl/sofka-dziecieca-stonewashed-jeansowa.

    Patrzysz na nią i myślisz sobie: „Sama chętnie zapadłabym się w niej czytając jakąś ciekawą książkę :)” , przywołuje poczucie ciepła, miękkości, mie spędzonych chwil także chętnie zapewniłabym takie chwile mojemu synkowi 🙂

    Odpowiedz
  35. Nie dalej jak 2 dni temu szperałam po stronie internetowej Jollein i zakochałam się w Kocyku tkanym Diamond check Vintage green w kolorze miętowym. Zachwyca mnie ich splot i to że są takie subtelne, patrząc na nie przywodzą mi na myśl moją ukochana babcie, która robiła na drutach i szydełku, gdyby tylko była z nami wyczarowałaby nie jedno takie cudo dla prawnuków.
    A o kocykach Jollein, co tu dużo pisać, są on doprawdy bajeczne, subtelne a zarazem wydają się być takie dystyngowane z najwyższej półki, z chęcią owinęłabym w nie nie tylko moje szkraby a i sama bym pod niego wskoczyła. Dlatego bardzo chciałabym mieć taki kocyk dla moich małych chłopców, bo tego nam bardzo w domu brakuje. Przed zakupem go powstrzymują mnie jedynie finanse i na razie mogę sobie do nich powzdychać na ich stronie, dlatego tak bardzo ucieszyłam się z tego konkursu. Dużo nie myśląc, postanowiłam szczęścia spróbować …a nóż widelec będzie nasz 🙂

    Odpowiedz
  36. Cudowne produkty! Ciężko się na coś jednego zdecydować :). Ale u mnie prym wiodą kocyki, aż samemu chciałoby się w nie zakopać po uszy. Chętnie zakupiłabym po jednym dla każdego z mojej szóstki :). Ale to byłaby ruina finansowa… Zdecydowanie wybieram:
    SZARY MELANŻOWY KOCYK STONEWASHED DUŻY – 🙂 🙂 🙂 Ania

    Odpowiedz
  37. Yasmin says:

    A mnie z miejsca zauroczył,
    całoroczny ciepły kocyk.
    Mam tu bowiem małego zmarzlucha,
    na którego trzeba chuchać. 😉
    Taki Cable jasny szary
    byłby dla nas doskonały!
    Wygląda elegancko i tak przytulnie,
    że marzy nam się okryć nim wspólnie. 🙂

    http://jollein.pl/caloroczny-kocyk-cable-jasny-szary

    Odpowiedz
  38. aga says:

    Witaj.Podoba mi sie melanzowy kocyk,choc juz w domu kocow pelno ale zawsze sie przyda.A i zyrafa zolte tez piekna.Firmy do tej pory nie znalam,prawda maja piekne rzeczy i zapewne kazdej mamie by pomogli otulic i zabawic swoje skarby.Pozdrawiam P.Julio i zycze pieknego dnia.Dla nas dzisiaj sie pieknie sie zaczal:wstala cala rodzina 2+4 skarbow,dwoje do szkoly,jedno do babci i osttnie do okulisty na kontrole.Mam nadzieje,ze caly tydzien bedzie wesolo i zdrowo.

    Odpowiedz
  39. wer says:

    gdyby było mnie stać wybrałabym koc Szary melanżowy Stonewashed Duży
    bo wydaje się niesamowicie przytulny a wielkością odpowiedni dla moich maluchów i dla mnie 🙂
    lub http://jollein.pl/caloroczny-kocyk-cable-antracyt choć szkoda że wymiarowo jest mniejszy od poprzedniego
    niestety oba pozostaną tylko w moich marzeniach

    Odpowiedz
  40. Aleksandra says:

    Kiedy 4 lata temu urodził się pierworodny nie byłam doświadczona w zakupach niemowlęcych. Dostawałam i czasem nawet kupowałam infantylne ubranka i akcesoria (jak teraz o tym pomyślę to mi wstyd).
    Teraz, kiedy za niecale 3 miesiące urodzi się „młodszy bracik” wiem już czego potrzebuję 🙂 Poza kocykiem, który sama uszyje będzie mi potrzebny jeszcze jeden i ten mały, tkany, melanżowy szary byłby idealny na wiosne… choć całoroczny antracytowy też jest atrakcyjny, nie powiem. Więc gdybym miała wybrać prezent dla mnie (bo myślę, że dziecięciu będzie wszystko jedno, aczkolwiek trzeba w dzieciach starać się wyrabiać poczucie piękna) to byłby właśnie kocyk 🙂

    Odpowiedz
  41. Anna says:

    Zakochałam się w całorocznym kocyku Cable. Jestem zmarzluchem. A do tego „kinestetykiem” – uwielbiam wszystko, co jest miłe w dotyku, ma przyjemną fakturę, uroczy splot. Dotykiem poznaję świat. Moje córeczki odziedziczyły po mnie te cechy. Lubią milusie, przytulne, cieplutkie… Do tego ten delikatny jasno szary kolor! myślę, że pod takim kocykiem byłoby nie tylko ciepło, ale i przyjemnie, i ładnie. Już widzę oczyma wyobraźni obydwie moje córcie wtulone w ten kocyk, przytulone do siebie i oglądające wspólnie baję. A i synio by się tam z pewnością wcisnął. Po prostu urocze!

    Odpowiedz
  42. Natalia T says:

    Fajne rzeczy mają na jollein. Kocyki przepiękne, tkane wzór warkocz. No cudo. Jak by tego mało to kolory piękne. Najbardziej do gustu przypadła mi mata Pleypen szaro miętowo biała. Od razu kojarzą mi się stare amerykańskie filmy gdzie w domu na łóżku były narzuty patchworkowe. Ten styl kojarzy mi się z ciepłym i rodzinnym domem.

    Odpowiedz
  43. Paradise says:

    Najbardziej mnie zauroczyła a raczej najbardziej mi się spodobała Mata Playpen Mini waffle Szara. Nie będe się rozpisywać bo nie umiem tak ładnie jak większość 🙂 ale jak patrzę na tą matę to widzę na niej mojego synka pełnego skupienia, z językiem wyciągniętym na bok :D, próbującego ułożyć swoje pierwsze puzzle 🙂

    Odpowiedz
  44. joasia says:

    Oj trudny wybor!!! Wszystkie rzeczy sa przepiekne a jedna szczegolnie mnie zwuroczyla! Chyba juz to u nas rodzinne ze jestesmy „zmarźluchami” uwielbiamy zawijac sie w koce i wspolnie spedzac czas czytajac
    ksiazki lub ogladac tv.
    Niestety ciagle jest
    „wojna” zwlaszcza miedzy chlopcami (rodzice to sie lubia przytulic i jeden wystarczy a chlopcy to mimo iz sie kochaja
    niebardzo) o cieplutkie
    okrycie 😉 Rada na to jedna potrzeba nam wiecej!!! Granatowy melanzowy to marzenie!!!!!!

    Odpowiedz
  45. Martyna says:

    Julia, melanżowe koce są przecudowne. Jest zima, ale już niedługo…mieszkamy przy rezerwacie przyrody, już za chwile zabierzemy koce poduszki, ulubione zabawki, bańki mydlane, książki, picie i kanapki z dżemem. W pewnym miejscu widok jest przecudowny, nagle rozstępują się dwa wzgórza i otwiera się widok na łąki i w oddali miasto. Moja Maja będzie biegać przebijając bańki mydlane patykiem, mąż będzie ją zaczepiał, a ja leżąc na poduchach pośród koców będę udawała, że czytam książkę, ale będę ich obserwować tracąc co chwilę oddech z dumy i miłości. Będę marzyć dalej dotykając swojego rosnącego po raz drugi brzucha…Będę urządzać swoje życie jeszcze raz, tym razem za jakiś czas we czwórkę, więc kolejny koc by się przydał Julio, lub jakiś inny drobiazg. Wiesz… teraz już wiem co jest ważne. PRZYTULANIE :p

    Odpowiedz
  46. Marlsna kb says:

    Koce,koce i jeszcze raz koce.Wszystkie piękne i narzuty dwustronne na łóżko.

    Odpowiedz
  47. lulu says:

    I coz mnie oczarowalo? Sofka jeansowa! Jest fantastyczna…juz widze oczami wyobrazni te nasze wyglupy (moje i corki ma sie rozumiec

    Odpowiedz
  48. KarolinaWu says:

    Mija trzeci tydzień od kiedy najstarszy Jan Szczepan, lat 3, przywlókł z przedszkola wirusa ospy i czem prędzej podczas wspólnych zapasów zaraził Franciszka Józefa,co dwa lata dopiero skończył. Obaj bracia zgodnie opiekują się najmłodszym Kazimierzem Michałem (miesięcy 8), podrzucając mu swoje ulubione,acz obślinione i zawirusowane, koparki, śmieciarki, książeczki, puzzle (po jednym,żeby się nie zakrztusił), czasami przehandlują z nim klocek na gryzaka po czym oddadzą, bo to Kaziutkowi przecież zęby rosną a oni to są DUZI.. a więc i najmłoszego wiatrówka też dopadła, bo nie miałam serca tłamsić tej braterskiej miłości i ich izolować od siebie (brakowałoby mi też do tego jakiś 7 par rąk).. i tak siedzimy już cały czas ten w domu (a oni normalnie mocno spacerowi są!) ja już naliczyłam,że Młodym kropek na ciele ubywa za to ja mam nowe siwe włosy 🙂 i w tym całym niby chorobliwym nastroju (bo energii w nich jest tyle,jakby się z wirusem replikowała), wymyślają nowe zabawy..mi jest słabo,gdy karmię najmłodzsego, a zza ściany słyszę, że sobie „na sankach zjeżdżają”-tzn materacyk z łóżeczka wyjęli oparli o krzeslo i szust w dół w różnych konfiguracjach..więc ja pierś poganiam,żeby szybciej mleko dawała i pędzę ostatnie ichnie zęby ratować.. i tak myślę,że wstawienie im do pokoju miękkiego mebla jak te jolleinowe sofy byłoby źródłem nowych i choć trochę podasekurowanych pomysłów dla całej trójki i to pewnie na kilka lat, bo oni mimo całej tony zabawek,gier i książeczek to mają przede wszystkim siebie.. Ciepło pozdrawiam i dziękuję, za miłe chwile,które spędzam zawieszając (prawie dosłownie) zmęczone oko na Twoim blogu i fotografiach (przyznaję,że czasami na tekst nie mam siły,ale nadrobię jak się lazaret zwinie) Karolina

    Odpowiedz
  49. markdottir says:

    A mnie zauroczył Całoroczny śpiworek z odpinanymi rękawami Jasny szary melanżowy 18-36 miesięcy. Piękny i praktyczny.

    Odpowiedz
  50. Ania says:

    Julio,

    Mnie bezapelacyjnie powalił na kolana królik długouchy, co jedno oko tym swoim uchem długim zakrywa 🙂 No słodziak taki! i mi tą swoją miną Misia Uszatka przypomina 🙂 O ten http://jollein.pl/granatowy-melanzowy-krolik-jollein. I włożyłabym go to tej cudnej torby o tej http://jollein.pl/torba-baby-stuff-na-akcesoria-granatowa, która wygląda, jakby szyta specjalnie dla tego królika 🙂

    Odpowiedz
  51. Aneta says:

    Sofka dziecięca jest przeurocza! Oczami wyobraźni widzę już mojego uśmiechniętego synalka, który rozsiada się na niej niczym król Lew na swoim tronie! Leo byłby z pewnością nią zachwycony. No i idealnie wpasowałaby się w klimat naszego mieszkanka… Sofka marzenie 🙂

    Odpowiedz
  52. Asia says:

    Szary melanżowy kocyk Stonewashed mi się zamarzył,
    z kocykiem takim będzie mojej malutkiej do twarzy,
    śniadą ma buzię i włoski przyciemnione,
    takim opatulona kolorem wzbudzi zachwyt w którą nie spojrzy stronę 🙂
    a dodatkowo mięciutko jej będzie i milutko przy ciałku –
    więc chyba bez tego kocyka się nie obejdzie 😉

    Odpowiedz
  53. Marek says:

    http://jollein.pl/granatowy-melanzowy-kocyk-stonewashed-duzy
    akurat dla mnie i dla syna bo wybieramy się do szpitala, a w szpitalu wiadomo jak jest, więc coś miłego by się przydało

    Odpowiedz
  54. Patrycja says:

    Mnie również najbardziej zauroczyła sofka: http://jollein.pl/sofka-dziecieca-stonewashed-jeansowa. Mój prawie dwuletni synek uwielbia takie foteliki, ma w domu jeden, ale ten ma wspaniały kolor i fason – nigdzie wcześniej nie widziałam takich modeli 🙂 Wygląda na bardzo wygodny. Piotruś uwielbia siadać w swoim foteliku, mówi wtedy: „Potut tu, miś tu” – sadza obok siebie Kubusia Puchatka i każe sobie czytać książki, przynieść miseczkę z jabłkiem a mama ma siadać obok niego na twardej podłodze ;-))

    Odpowiedz
  55. Magda says:

    Torba na akcesoria! Tak, tak, tak!

    Odpowiedz
  56. Zuzia says:

    Najcudowniejsza kolekcja kocykow ever. Ja jestemna etapie szukania kocyka. Córcia uwielbia zasypiać z kocykiem, a ostatnia jej ukochany sie podarł. Zachwycily mnie kocyki tkane, dla Lili różowy pasuje idealnie, a ja zakochalam sie w szarych i melanzowych <3. Mam nadzieje, ze uda mi sie znalesc idealny kocyk zastepczy

    Odpowiedz
  57. Marlena says:

    Bardzo podoba mi się cała oferta sklepu, bo wszystko jest w moich ulubionych „stonowanych poważnych” kolorach. Najfajniejsze są sofki http://jollein.pl/sofka-dziecieca-stonewashed-jeansowa. Szukałam jakiś czas temu podobnych, ale niestety moje poszukiwania zakończyły się klęską, ponieważ to co widziałam kompletnie nie przypadło mi do gustu. Standardowe kolory dziecięce lub nawet ich połączenia: różowy, żółty, niebiestki, zielony plus disneyowskie postaci, wzory, kropki itp. Zupełnie nie moja bajka 🙂

    Odpowiedz
  58. Ada says:

    Synku, gdybys miał tę szarą Sofkę dziecięcą little star siedziałbys z mamusia i tatusiem w pokoju i zaśmiewal sie do łez oglądając świetna komedię, towarzyszyłbyś nam gdy gramy w kości, opowiadamy sobie jak nam minął dzien, przyjmujemy gości. To byłoby tylko Twoje miejsce, nie musiałbyś sie nikim z nim dzielić. Byliby Ci wygodnie i czułbyś sie bezpiecznie ( a do tego ten design!

    Odpowiedz
  59. Nadia says:

    Przyznam, że Jollein faktycznie
    oferuje rzeczy nader estetyczne.
    Zachwyciła mnie szczególnie ta filcowa torba,
    co pomieści przeróżne dzieciowe akcesoria.
    Czuję, że ich Baby staff,
    to na nasz bajzel świetny traf!
    Pozdrawiam serdecznie☺

    Odpowiedz
  60. Weronika says:

    Całoroczny śpiworek z odpinanymi rękawami jest genialny – po co kupować dwa, skoro można mieć jeden, piękny i porządny na każdą porę roku. Zresztą cała kolekcja Jollein jest przepiękna.

    Odpowiedz
  61. mjakmama says:

    Cudnowny różowy słonik w sam raz do malutkich rączek, do przytulania i całowaniahttp://jollein.pl/rozowy-slonik-jollein 🙂

    Odpowiedz
  62. Kasia says:

    Cześć jestem Kasia mnie najbardziej zauroczyła Sofka dziecięca Little star Szara jeśli byłaby taka w normalnym rozmiarze (a normalny rozumiemy duży dla kogoś kto do tej pory nie zrzucił kilku nadprogramowych kilo po ciąży) to chętnie bym się w niego zapadła i poczytała Dzieci z Bulerbyn:) A jesli moja córka Łucja go wygra chyba nigdy z niego nie zejdzie:)
    pozdrawiam

    Odpowiedz
  63. Kinga says:

    Mnie najbardziej zauroczył ciepły bawełniany kocyk szaro-biały w kratkę vintage, 100% bawełny i uroku. Przepiękny!
    A śpiworki wspaniałe. Moje dzieci (2 i 4 lata) od urodzenia śpią tylko w śpiworkach 🙂 Mamy ich pewnie ze 20 🙂

    Odpowiedz
  64. Asinka says:

    Sofka jeansowa to idealna sofka dla moich dziewczynek. To byłoby miejsce w którym może mogłabym zaszczepić w nich taką prostą miłość do książek …której mnie brakuje. Pozdrawiamy

    Odpowiedz
  65. justyś says:

    w jakim ja dylemacie jestem… gdyby był wrzesień, lub październik to z pewnością kupiłabym śpiworek do fotelika samochodowego – wygląda BOSKO i cena atrakcyjna – żałuję że już luty… syn zaraz z tego fotelika wyrośnie i tyle. Koce piękne, misiowate, ale rozmiar dla nas mały… Ten, co na zdjęciu – numer jeden – piękny, męski, w sam raz dla syna mego… chrzciny za kilka dni – w kościele bym otuliła, nie zmarzł by mój miły… I rozmiar konkretny – poproszę bardzo w imieniu Aleksandra Wielkiego – szefa mojego 🙂 na tym moim macierzyńskim…
    Szanse mam niewielkie, tyle tu próśb, życzeń, może ja aż tak bardzo tego koca nie potrzebuję… może tu ktoś z rozpaczą oczekuje wyników…
    piękny ten koc – męski, w sam raz żeby razem z synem się zakokonić… żeby córa wślizgnęła się niepostrzeżenie… a i żeby mężowaty skorzystał, gdy mecz po nocy ogląda…
    🙂

    Odpowiedz
  66. Aneta says:

    A mi najbardziej w oko wpadły rzeczy w kolorze miętowym, który uwielbiam! Kocyk tkany Diamond Check Vintage Green-piękny! Słonik Jollein-cud, miód i malina! Ale wygrywa coś bardzo praktycznego-Całoroczny śpiworek do spania z odpinanymi rękawami Mini Waffle- całe niemowlęctwo mojej córki męczyłam się ze śpiworkami bez rękawków, które niestety dominują na rynku dziecięcych rzeczy. Odcinałam rękawy z brzydszego lub zniszczonego ubranka i zakładam na zmarznięte rączki, ale one często się zsuwały, kupiłam też dziecięce getry, ale te znów były za ciepłe…A tu coś absolutnie genialnego-odpinane rękawy-czy można wymyślić coś lepszego? I jeszcze w miętowym kolorze? 🙂 Dla mnie hit wyprawki dla drugiego dziecka, choć do jej kompletowania zostało jeszcze trochę czasu 🙂

    Odpowiedz
  67. lidka says:

    Hej,wiele rzeczy ze strony sklepu wpadło mi w oko,ale z podanych produktów najbardziej podoba mi się Granatowy melanżowy kocyk Stonewashed Duży.Duży z tego względu,że mam już przedszkolaka,który uwielbia drzemki w ciągu dnia i taki kocyk byłby w sam raz,poza tym wygląda na bardzo przytulny ,pozwala skórze swobodnie oddychać,co dla mnie jest bardzo ważne.

    Odpowiedz
  68. Monika says:

    Ah, co za cudna marka!!!! dzieki! nie slyszalam dotad o niej. Mnostwo maja pieknych rzeczy! ale z tych 6 to ten spiworek bylby gednialny 🙂 Moja Hania zaczela robic takie piruety w lozeczku, ze bez dobrego spiworka sie nie obejdzie, a poniewaz spimy zawsze przy otwartm oknie to nie moge ryzykowac, ze sie odkopie i zmarznie. Ale ludzie zloci, te sofki sa mega! Moja druga corka Sofia mialaby swoj tron ;D A co, niech ma ksiezniczka 😉 Pozdrawiam goraco!!

    Odpowiedz
  69. Melania says:

    Zima to dla mnie gorąca herbata (lub kakao – zależy od pory dnia, czy też nocy), tabliczka czekolady, książka (najlepiej Astrid Lindgren… co z tego, że wszystkie je znam na pamięć), czasem także film (najlepiej o „starych czasach”) oraz kocyk, pod którym można się skryć jak w jaskini. I właśnie coś ostatnio tego kocyka mi brak… Ten byłby idealny… http://jollein.pl/tkany-kocyk-cable-jasny-roz-duzy

    Odpowiedz
  70. Edyta says:

    Witamy. Wszystkie rzeczy są cudne! ale dla mnie i mojej córeczki numerem jeden jest kocyk !! 🙂 wybieramy go ponieważ od jakiegoś czasu Lenka uwielbia wszystkie koce tzn zabawę w nich. Tatuś chwyta dwa rogi , drugie dwa mama i huśtania w kocu nie ma końca 🙂 dlatego jednogłośnie Koc !

    Odpowiedz
  71. kasia says:

    Koc.
    Ten właśnie http://jollein.pl/szary-melanzowy-kocyk-stonewashed-duzy
    By dawał ukojenie po ciężkim dniu a dzień dobry jeszcze lepszym mógł zrobić.
    By nakrywając sześć nóg sprzyjał rozmowom i sklejaniu tego, co akurat się rozbiło.
    By dawał poczucie bezpieczeństwa i kojarzył się z ciepłem domowego ogniska.
    By pozwalał docenić każdą wspólnie przeżytą chwilę, którą zechcemy się ze sobą pod nim podzielić.
    By pomagał nam uświadomić to, co najważniejsze i pomógł przetrwać to, co najtrudniejsze – scalając i jednocząc.
    By towarzyszył nam przy wspólnych wieczorach z miską popcornu.
    By się mógł zmieścić do walizki, kiedy jedna para z tych sześciu nóg zechce swój dom rodzinny opuścić, by nowy dom założyć.
    By tam przywoływał miłe wspomnienia i wskazywał drogę, która wiedzie na wspólną sofę.
    Bo, pomimo, że to tylko koc, ma wielką siłę on 🙂

    Odpowiedz
  72. Siekierka says:

    01.01. 2016 dołączyła do nas Adusia i jest nasz już czworo. Mamy swoje małe, szczęśliwe siekierkowo. Adusia śpi z mama i tatą… rano słychać „Hania do was idzie” i przychodzi… a ja uwielbiam te poranki, gdy się wszyscy tulimy. Nie było tak fajnie gdy było nas dwoje, nie było tak fajnie, gdy było nas troje. Teraz jest fajnie. Uwielbiam koce, kocyki, kocyczki… Małych mamy dużo, dużych mamy mało, więc chciałabym koc, duuuży koc. Ten bardzo mi się podoba http://jollein.pl/kocyk-tkany-diamond-check-vintage-green-mietowy-duzy. przykryłabym nim całe nasze siekierkowo 🙂

    Odpowiedz
  73. aga b says:

    Najbardziej urzekły mnie kocyki, szary melanż Stonewashed i beżowy Cable. Piękne…I może mojej Lence przydałby się różowy by nie słyszeć więcej „a to nie jest chłopczyk?..”Jednak jestem fanką szarości i beży. Ostatni mój zakup to szary melanżowy sweterek i tylko żeby nie usłyszeć od Męża ZNOWU SZARYYY ???, wybrałabym ten beżowy ☺

    Odpowiedz
  74. Anilina says:

    Starałam się, starałam się jak mogłam, grzebałam, wybierałam, myślałam!
    No ale nie da się, no nie da się, przepraszam ale się nie da 🙁
    Nie da się wybrać jednego produktu który by mnie tak zauroczył bo WSZYSTKIE SĄ ZABÓJCZO PIĘKNE!!!
    Jak ja mam wybrać pomiędzy tym kocykiem
    http://jollein.pl/caloroczny-kocyk-cable-jasny-szary
    a tym śpiworkiem
    http://jollein.pl/spiworek-diamond-check-w-kolorze-szarym-18-36-miesiecy
    Jak one się uzupełniają jak Flip i Flap czy Kasia i Tomek 😉

    Trudno nie wygram ale jednego nie wybiorę, to niestety nie współgra z moją kobiecą naturą 😉

    Odpowiedz
  75. Kamila says:

    Produkty Jollien są doskonałe
    Spełniają moje wymogi małe.
    Zauroczył nas kocyk szaro-biały
    Stópki córki by się ogrzały.
    Z grubej bawełny
    Gwiazdek pełny.
    To miłe okrycie z dwustronnym wzorem
    Może być wkładem w pościeli wieczorem.
    Na spacery w chłodniejsze dni
    Little Star przyda się Oliwii.
    Dzieki Juli wasze produkty poznałam
    I kocyk corce wybrałam.

    Odpowiedz
  76. Magda says:

    Mała Hania ma ciemne włosy i różowe okulary. Widzi mniej dokladnie niż inni, ale wszystkie misie kocha mocniej. Marzy nam się różowy słoń, jest w kolorze jej okularów. http://jollein.pl/rozowy-slonik-jollein

    Odpowiedz
  77. ela f. says:

    Już miałam wybrać szary kocyk na szare, krótkie dni, kiedy spojrzała na mnie żółta żyrafa. Patrzy na mnie, a ja od razu się śmieję. Mięciutka i wesoła, spałaby razem z moim najmłodszym synkiem.
    ( żółta żyrafa chunky )

    Odpowiedz
  78. mania says:

    Witaj Julio, pierwszy raz zdecydowałam się na komentarz, choć od paru lat czytam Twojego bloga i nie jedną łezkę uroniłam czytając Twe tak mądre życiowo wpisy. Jeśli chodzi o podarunki to zachwycił mnie śpiworek do fotelika, byłby idealny dla mojego maluszka, który przyjdzie na świat lada dzień. Będzie to moje czwarte szczęście. Sama jeszcze w to nie mogę uwierzyć! Jak to się stało? Na dobry początek moja córeczka Juleczka dostała w bonusie siostrę bliźniaczkę Natalię. Było bardzo ciężko, lecz nigdy wcześniej nie czułam się tak kochana i potrzebna jak wtedy gdy One pojawiły się w moim życiu. Po 8 latach zdecydowałam, że pragnę jeszcze jednego dziecka i pojawił się na świecie Synek a wraz z nim dodatkowa porcja miłości. Lubię w życiu wszystko dokładnie planować, więc stwierdziłam, że na trójeczce poprzestanę. A że praktykuję rozdawnictwo wszystkie cudeńka które miał synuś rozeszły się po świecie. I nagle jak grom z jasnego nieba spadła wiadomość na”panią perfekcyjną” że po raz czwarty zostanie mamą. Bałam się okrutnie, zwłaszcza publicznego linczu. Jednak dziś jestem silniejsza, m.in. dzięki Tobie Julio. Kocham moją rodzinę i jestem szczęśliwa że Ktoś tam na górze mi tak zaufał. Pozdrawiam gorąco

    Odpowiedz
  79. Paulina says:

    Kocyki .. Małe kocyki , duze kocyki … Szare , różowe .. Kocykow nigdy dość 🙂
    Kolory takie stonowane, widać , ze jakościowo na pewno
    Ok ( zreszta rekomendacja jest wiec na pewno ok : )
    Pozdtawiam serdecznie z Krakowa 🙂

    Odpowiedz
  80. Agnieszka says:

    Prawdę mówiąc, trochę głupio mi pisać, ale jednak piszę… Czytam, lubię, ale nie komentuję, czuję się raczej z zewnątrz..
    Miętowy kocyk duży- to jest COŚ .
    Na trzy pary kolanek moich trzech córek siedzących z tyłu samochodu (kiedy ja prowadzę) i pytająch, czy już mogą spiewać i opowiadać i mnie pytać, tzn, czy już przejechałam to trudne skrzyżowanie…
    Pozdrawiam serdecznie.
    Agnieszka

    Odpowiedz
  81. Aga says:

    Cieszę się niezmiernie z informacji o tej firmie. Nie długo dołączy do nas druga córeczka i nie będzie skazana na kocyk minky/bawełna. Najbardziej zauroczyl mnie właśnie kocyk różowo biały w kratkę vintage.
    Dlaczego? Dlatego że dokładnie takim samym otulala mnie moja mama 34 lata temu. Kocyk zdobywała przez znajomych w Londynie. Od razu przypomniał mi smak mojego dzieciństwa. Ten mój mam zachowany dla coreczki ale teraz będzie on służył mi 😉 a ten na pewno kupię dla córeczki. Tak jak i ciepły kocyk w gwiazdki biało szare Little Star bo będzie idealnie pasował do wystroju pokoika/ kacika dzieciecego. Piekne roznorodne wzory i przystępne ceny.

    Odpowiedz
  82. bapril says:

    http://jollein.pl/caloroczny-kocyk-cable-bezowy najpiękniejszy. Ideał kocyka, miękki,ciepły, delikatny, aż mamochotę się w niegowtulić przez monitor. Koców nigdy dość. Są świetne do ochrony pred całym światem i super pocieszają wgorszedni. Powstają z nich najlepsze „bazy”, a w nich toczą się najlepsze przygody.

    Odpowiedz
  83. Bea says:

    Westchnęłam na widok dużego melanżowego koca. Taki koc jest ponadczasowy i rośnie z dzieckiem. Ach – piękny jest.
    http://jollein.pl/szary-melanzowy-kocyk-stonewashed-duzy

    Odpowiedz
  84. MaUa Basia says:

    Reeeetuuuśkuuu!!! Beżowy kocyk w warkocze na polarku jest jak… wspomnienie z dzieciństwa☺️ tak tak wtedy to dopiero była MANUFAKTURA przez wielkie M!!! pamiętam że za czasów „komuny” podobny kocyk wyczarowała mi moja dziś 90 letnia Babcia. na drutach ze zdobycznej (spod lady) szwedzkiej bawełny, w te warkocze. cudeńko! na drugiej stronie kocyka nie było polaru ale mięciutka flanela. ów kocyk towarzyszył mi niemalże wszędzie do czasów późnego dzieciństwa aż do czasu kiedy znacznie nadgryzł go Fafik☹☹☹… ahhhh… wspomnienie beztroskiego dzieciństwa… BEZCENNE❤️

    Odpowiedz
  85. naat says:

    szarego slonia, turkusowa zyrafe i sofke dzinsowa – koniecznie w takim zestawie, gdyz alebowiem pasuje jak ulal 🙂
    ps. kolorystyka produktow „jollein” – zasluguje na wyroznienie i w gust moj celuje idealnie. prosze ode mnie pogratulowac producentom.

    Odpowiedz
  86. Tina says:

    Nigdy nie brałam udziału w konkursach, jakoś zawsze wydawało się to mało realne do zdobycia. Ale,że w tym roku wygrałam już patelnie,więc idziemy z nurtem 🙂 Droga Julio, chciałabym Duży Kocyk Cable Jasny Róż. Mam starszego synka i tak się zatracilam w tym niesamowitym męskim świecie,że dopiero powoli poznaje uroki tego różu na mojej ślicznej coreczce. Julio wprowadź nas w ten dziewczęcy świat dzięki Jollein 🙂

    Odpowiedz
  87. justyna says:

    Tyle rzeczy mi się podoba, że ciężko wybrać. Dla swojego łobuza przygarnęłabym wszystko, ale najbardziej przydałaby nam się sofka litter star szara, może dzięki niej moja mała wiercidupka czasem by przysiadła i posłuchała np. jak mamusia czyta bajeczkę. Wierze, że w takim dizajnerskim foteliku mój maluszek chodź chwilkę by odpoczął 😀 A cudownie by było, gdy w taką pogodę jak dziś można byłoby się przykryć ciepłym kocykiem, oczywiście mój wybór padłby na kocyk szarym stonewashed 😀

    Odpowiedz
  88. Lena says:

    Trudno mi oceniać rzeczy bez możliwości ich dotyku:) Wizualnie jednak przypadły mi do gustu. Najbardziej jednak ten śpiwór do fotelika samochodowego. Piękny kolor i tkanina wydaje się być dobra gatunkowo. Zaletą jest też to, że można zrobić kapturek i otulić malucha, szczególnie gdy jest zmarzlakiem jak jego mama;)
    Oto ten śpiwór: http://jollein.pl/spiworek-do-fotelika-samochodowego-0-12-mietowy

    A o dorosłych kto pomyśli? Jadąc zimą w dłuższą podróż też chętnie weszłabym w taki śpiwór (oczywiście nie jako kierowca).

    Odpowiedz
  89. Justi says:

    A mnie najbardziej marzy się Granatowy melanżowy kocyk Stonewashed Duży . Ma cudny niebieski kolor- niczym wielkie oczy mojego dziecka. Zawsze uśmiechnięte, zawsze wpatrzone we mnie, beztroskie. I okryć to moje dziecko tym niebieskim kocykiem, gdy zamyka swoje cudne oczka, aby następnego dnia znowu mogły były uśmiechnięte, aby znowu mogły na mnie patrzeć 🙂

    Odpowiedz
  90. Zosia says:

    Poszperałam, przejrzałam wszystko, oko nacieszyłam. Po całym dniu „pracy” w domu oglądanie pięknych rzeczy dla dzieci to najlepszy sposób na odstresowanie. Człowiek może patrzeć i marzyć. „Mój uśmiechnięty Leonek w tym szarym fotelu czyta książkę, taki skupiony…”/” Moja Karolcia wtulona w gruby grafitowy koc, mizia się tą polarkową stroną po buźce i zasypia….”
    Każdy produkt to marzenie o szczęściu, bezpieczeństwie czy miłości – bo tego chcemy mieć najwięcej w życiu, po prostu piękna 🙂
    Całoroczny kocyk Cable Antracyt – to jest moje marzenie o śpiącej Karolci. Wspaniały. Piękny. Ciepły – dla małego zmarźlaczka.

    Odpowiedz
  91. SZARY MELANŻOWY KOCYK STONEWASHED DUŻY marzy Nam sie nie od dziś, chętnie przykrylibyśmy się Nim z moim Małym Kasztankiem, gdy czytamy jego ulubione książeczki. Wojtek skończył właśnie 7 miesięcy jest strasznie duży i niestety wyrasta ze swojego tkanego kocyka noworodkowego colorstories. Pozdrawiamy

    Odpowiedz
  92. Marta says:

    Piękne są te rzeczy! wszystkie. Nie sposób wybrać jedną, tą naj… Z praktycznego punktu widzenia, wybrałabym jednak całoroczny śpiworek do spania, z odpinanymi rękawami, najlepiej w szarości… Dlaczego? Z mężem jesteśmy zapalonymi fanami wczasów naprawdę BLISKO natury. Od lat jeździmy na urlop tylko pod namiot. Teraz jesteśmy już w trójkę 🙂 i od małego chcemy Jaśkowi pokazać piękno, to naturalne, a nie to ‚all inclusive’. Śpiworek Jollein byłby jak znalazł… 🙂

    Odpowiedz
  93. Marta says:

    długo szperać nie musiałam, bo od razu rzucił mi się w oczy całoroczny kocyk cable antracyt.. te plecione warkocze i ciepły polar totalnie mnie zauroczyły. po prostu cudowny! z resztą jakąś słabość mam do kocyków różnej maśći. duże, małe, lżejsze, ciepłe.. a me dziecię na przekór. okryć żadnych nie lubi, za to, to co miękkie i pluszowe zaraz do mordki swej przytula. myślę, że ten koc był by kompromisem- matczyne oko by cieszył a dziecięcą buźkę otulał 🙂

    Odpowiedz
  94. Aga says:

    Produkty firmy Jollein całkowicie w moim guście, zwłaszcza koce szary melanż czy beżowy są po prostu piękne. Są ponadczasowe i zawsze na czasie.Modne teraz, za 20 lat i 20 lat temu…Kojarzą mi się z ciepłem, zima, feriami u babci na wsi, kiedy to ganialysmy z kuzynkami po zamarznietym kanale (ile w tym było frajdy

    Odpowiedz
  95. Aga says:

    Produkty firmy Jollein całkowicie w moim guście, zwłaszcza koce szary melanż czy beżowy są po prostu piękne. Są ponadczasowe i zawsze na czasie.Modne teraz, za 20 lat i 20 lat temu…Kojarzą mi się z ciepłem, zima, feriami u babci na wsi, kiedy to ganialysmy z kuzynkami po zamarznietym kanale (ile w tym było frajdy

    Odpowiedz
  96. Aga says:

    C.d. I kiedy już ogrzewalysmy się w babcinej kuchni, siedzialysmy wszystkie razem na jednej wersalce i zajadalysmy najlepsze na świecie placki Babci Jasi, patrząc jak nasze przemoczone ubrania schna wiszac nad piecem. Tak, z takim ciepłem kojarzą mi się te koce…

    Odpowiedz
  97. Karolina says:

    Tkany kocyk Cable Antracyt duży <3 Przepadłam! Idealny! Kolor idealny dla mojego czterolatka, co to potrafi sobie z koca pelerynę stworzyć i biegając po całym domu tak go dobrudzić, że żadne cuda techniki ani ręce matki nie są w stanie go doprać 😉 Ale najważniejsza jest ta radość w oczach. Kocyk idealny, piękny, pleciony – nasze MARZENIE!

    Odpowiedz
  98. Magda says:

    ze mną to jest tak…. mam dwóch cudownych synków i jeszcze wspanialszego męża… i kogo to obchodzi?do rzeczy!oni uwielbiają się kitlasic na naszej kanapie.wkurza mnie to trochę,bo wtedy strasznie piszcza ,chichraja się i przepychaja.zawsze to się odbywa wtedy,gdy z radością usadawiam się na tej kanapie i chcę posiedzieć w spokoju choć jedna sekunde…. więc naburmuszona uciekam z tej kanapy….na duży fotel nie ma u nas miejsca,ale gdy zobaczyłam ten malutki jeansowy!!!!o Boże jaki piękny!zmieści się u nas!wygląda bajecznie!!!!pomyślałam,że w takich sytuacjach wcisne w niego swój zadek i tam będę odpoczywać!super plan,prawda?????

    Odpowiedz
  99. ol. says:

    http://jollein.pl/granatowy-melanzowy-krolik-jollein
    królik…
    za te uszy opadające,
    do tarmoszenia, przytulania i ciągania po podłodze, do Bycia (koniecznie przez duże B:)) razem

    Odpowiedz
  100. ania says:

    W tę pogodę co teraz za oknem wieje, tej z cyklu „ciemno, zimno, i do domu daleko” to taki kocyk duży bym z córką wybrała, bo my we dwie jesteśmy, i we dwie akurat byśmy się pod niego zmieściły 🙂
    http://jollein.pl/kocyk-tkany-diamond-check-vintage-pink-brudny-roz-duzy

    Odpowiedz
  101. Anka says:

    Chciałabym po prostu, aby mój synek miał coś ładnego, przyjemnego dla jego delikatnej skóry, pachnącego mną, kiedy będę w pracy. Kocyk, melanżowy jest przepiękny… Marzę, bo kupić nie mogę. Oglądałam kiedyś film „Edi” i tam Henryk Gołębiewski mówi: „uważaj o czym marzysz, bo kiedyś to się spełni”. Zapisałam i wyznaję…

    Odpowiedz
  102. Joasia says:

    Najbardziej uroczy jest szary słonik. Mój młodszy brat (obecnie już całkiem dorosly, ale dla mnie zawsze zostanie małym barciszkiem) właśnie po słoniku otrzymał drugie imię.
    6-latka zafacynowana bajkowym słoniem z białej porcelany, który urósł karmiony witaminami, uparła się, że brat musi zostać Dominikiem ( i oczywiście być tak samo mądry i miłym, niekoniecznie porcelanowy:)).
    Szary słonik Jollein na drugie imię też mógłby otrzymać Dominik:) – mojemu bratu dobrze służy, jemu pewnie też by posłużyło. Zwłaszcza gdyby urósł:)

    Odpowiedz
  103. Marta says:

    Jak ja nie cierpiałam zetpetów (ZPT czyli praca technika) w podstawówce. Musiałam się uczyć o surówce (tej wytapianej w piecu hutniczym), jak zbudowany jest adapter (nawet do odpowiedzi zostałam wezwana), musiałam robić metalowy świecznik (który tak naprawdę mój tata wykuwał na kamiennych schodach) i koszyk plastikowy z butelki po płynie do mycia naczyń. A ja tak marzyłam o robieniu sałatek, czy innych pyszności.
    W każdym razie na tych zetpetach mieliśmy do zrobienia pudełko filcowe. Zabrałam się za szycie. Efekt był taki dostałam uwagę do zeszytu, która brzmiała „dziewczynka w różowym sweterku szuka czegoś pod ławką”. Na nic zdały się tłumaczenia, że igła mi upadła… (nie muszę pisać, że tak oto szybko zabito we mnie pasję krawiecką)
    Pewnie Jollein nie miało takich problemów przy szyciu organizera na łóżko 😉

    Odpowiedz
  104. Bożena says:

    Julia, dzięki Tobie zakochałam się w przeróżnych kocykach. Mam ich już kilka – co prawda nie aż tyle ile u Ciebie. Dlatego też bez dwóch zdań zauroczył mnie ten kocyk http://jollein.pl/szary-melanzowy-kocyk-stonewashed-duzy. Wiem, bo już kilka razy zakupiłam co polecasz i naprawdę się nie zawiodłam, dlatego też bez wahania przygarnęłabym ten koc na chłodne wieczory we dwoje kiedy dzieci już śpią.

    Odpowiedz
  105. Przepadłam na stronie Julio, zamiast korzystać z chwili gdy jedno śpi, drugie w przedszkolu, szperam i marzę. http://jollein.pl/tkany-kocyk-cable-antracyt-duzy dla moich zmarzlaczków idealny,zwłaszcza że Julia moja ostatnio upodobała sobie zabawę w szpital,wciąż nas i młodszą siostrę przykrywa, tuli więc idealny do naszych zabaw. Chociaż znowu patrzę i każdy kocyk jest cudowny!

    Odpowiedz
  106. atram86 says:

    Synku najdroższy,
    Jeszcze kilka dni i wreszcie będę mogła wziąć Cię w ramiona, wtulać się w Ciebie i w nieskończoność liczyć Twoje maleńkie paluszki. Głaskać Twoją małą główkę, całować Twoje czółko i wpatrywać się w patrzące w otchłań spojrzenie…

    Czekając na Ciebie, przygotowujemy z Tatą i z Twoją starszą Siostrą dom. Pralka chodzi na okrągło, a sterta ubranek do wyprasowania zdaje się nie maleć, mimo że nie pamiętam już wieczoru bez żelazka w dłoni. 😉 Uzupełniliśmy kosmetyczkę i domową apteczkę, zamówiliśmy mięsiste ręczniki i delikatne otulacze. Wszystko z myślą o Tobie i Twoim małym ciałku, które w pierwszych tygodniach będzie odbierać bodźce dużo mocniej niż my, dorośli.

    Wózek, chusta i łóżeczko też już czekają. W łóżeczku pościeliłam świeże prześcieradło i położyłam poduszkę z poszewką w drobne szare gwiazdki. Ty i Twoja Starsza Siostra jesteście takimi moimi gwiazdkami, wiesz? Gwiazdkami z nieba. 🙂 Wyobrażam sobie, że tak jak w bezchmurne gwieździste niebo, tak i w Wasze twarze będę mogła wpatrywać się godzinami. I nigdy nie będę mieć dość. (No, może chwilami, kiedy będziecie drzeć się wniebogłosy lub drzeć ze sobą koty o rzeczy – moim zdaniem – błahe).

    W tym łóżeczku z białym prześcieradłem i gwieździstą poduszeczką wciąż brakuje dla Ciebie okrycia. Wiem, wiem… Miałam mnóstwo czasu, ale uwierz mi, że trudno wybrać spośród dziesiątek pięknych kocyków i kołderek… Chciałabym, żeby był najpiękniejszy, wyjątkowy! Jeden kocyk podoba mi się szczególnie (http://jollein.pl/caloroczny-kocyk-cable-antracyt). Jest utkany z delikatnej bawełny i podszyty polarem koloru antracytowego. Myślę, że idealnie komponowałby się z mięsistą poduszką (nawet pasowałby do koloru wózka! Dla Ciebie to może nieistotne, a dla mnie i owszem 😉 ). Sprawdziłby się zarówno w nocy, jak i podczas spacerów, a zapewniam Cię, Synku, że spacerować będziemy dużo. I żaden deszcz czy wiatr nie będą mi straszne!

    O, poruszyłeś się! To chyba znak!

    Czekam na Ciebie, Kochany.
    Mama

    Odpowiedz
  107. Sendi says:

    No jak zobaczylam to od razu ah! westchnelam. Ta fotelopufa cudowna dla mego gwiezdnego chlopczyka. Absolutnie jestem zauroczona, juz od jakiegos czasu mysle nad takim fotelikiem, mieciutkim i przyjemnym do ogladania bajek i czytania ksiazek. Wygodnie a nie gdzies po katach. Czasem nawet pewnie tez idealnym do zasniecia

    Odpowiedz
  108. Ziolo says:

    Siedzi Corka na kolanacja ja odpalam strone, w poszukiwaniu tego produktu.
    Nagle glosny okrzyk” Musia! Sionik! kocham”. No i co tu dużo gadac, wybor został dokonany:)

    Odpowiedz
  109. Monika Kot says:

    My zakochaliśmy się w narzutach na łóżeczko BOSKIE BOSKIE zakryją wszystko przed nie zapowiedzianymi gośćmi czy wizyty teściowej ha, narzuta Również do wykorzystania na później np. jako mata do zabawy. 🙂

    Odpowiedz
  110. Agata says:

    Tak, ten szarak usłyszałby pewnie niejedną piracką tajemnicę mojego najmłodszego synka. A te cudownie długie uszy… w sam raz w małą łapkę i w drogę:)
    http://jollein.pl/szary-melanzowy-krolik-jollein
    A wieczorem, otuleni melanżowym granatowym kocem, rozpoczęliby wspólnie kolejną tajemniczą podróż do Krainy Snów…

    Odpowiedz
  111. Ania W-P says:

    Poszperałam. Cudne wszystko. Kocyki mnie urzekły bardzo, każdy jeden właściwie… ale że pojawił się w domu Tymo, nasze drugie dziecię… i jak to czasem drugie dziecię – ma trochę mniej uwagi poświęcanej. Gaja, siostra starsza, pokoik gotowy miała zanim się jeszcze urodziła… a Tymo… na szybko kupiona szafa w pewnym dużym szwedzkim sklepie, co by ubranka mu gdzieś poukładać. Łóżeczko po siostrze, mama na starym materacu na podłodze… więc pomyślałam, że już czas powoli mu ten pokój urządzać i ta sofka szara z gwiazdą albo bez by sie nadała na dobry początek urządzania pokoju dla Tymcia. To mój wybór (choć właściwie wszystko bym przygarnęła)…

    Odpowiedz
  112. Iza says:

    Kocyk Cable jasny szary jest naprawdę piękny i wyjątkowy. Potrafi zauroczyć. Już zdjęcie oddaje jego miękkość i jakość. Zdecydowanie nasz faworyt. Ale to nadal tylko koc leżący na półce. Ktoś go może pieczołowicie poskładał i nawet pogłaskał żeby wygładzić. Ale to nadal tylko koc. Koc czekający na swoją historię…
    A jego historia w naszym domu może być taka:
    To koc, który otula małe gołe stopy dziecka…
    To koc, którym wyścielamy wózek gdy idziemy spoglądać w niebo…
    To koc, do przytulania gdy mama tak daleko….
    To koc, gdy w bajce jakieś potwory…
    To koc , gdy łzy na policzku…
    To koc, gdy zabawa w chowanego, ulubiona…..
    To koc, gdy gorączka spać nie daje…
    To koc, gdy sen błogi i spokojny…
    Taki nasz koc. Koc mojego dziecka. Koc co ma swoją historię. Zapach mojego dziecka. Kawałek roztartej czekoladki. Wytulony i wygłaskany. Taki marzy się nam jasno szary koc…

    Odpowiedz
  113. Marta says:

    Mnie zauroczył Szary melanżowy kocyk Stonewashed duży,
    który mógłby całej mojej rodzince posłużyć.
    Kocham wszystko co melanżowe,
    mięciutkie, milutkie i odlotowe.
    Kocyk ten o uniwersalnym kolorze
    ma wszystko czym kieruję się przy kocyka wyborze.
    Przede wszystkim jest lekki i cieplutki
    a jednocześnie taki ładniutki,
    że można być dumnym będąc jego właścicielem,
    ponadto podczas chłodu jest najlepszym przyjacielem.

    Odpowiedz
  114. Agnieszka says:

    Dziś mieliśmy ciężka noc. Syn budził sie w nocy wiele razy, ostatecznie wstał o 5 rano. Ma 11 miesięcy. Budzi sie w nocy po kilka razy, wstaje bardzo wcześnie, w ciagu dnia nie spi zbyt wiele. Zastanawiamy sie z mężem co robimy złe.. Gdzie popełniamy błąd. Chcielibyśmy sie wysypiać 🙂 ale i ten mały kochany chłopczyk potrzebuje przecież snu! Pisałam juz w tutaj wcześniej, pisałam o pięknym spiworku i o tym, ze synowi by sie nie przydał. Ze jednak kocyk bedzie prakrycznym rozwiązaniem. Ale dzisiejszy a noc dała mi do myślenia, ze moze jednak śpiworek by nam pomógł? Moze młody budzi sie bo jest wiecznie odkryty…?! Sama nie wiem, ale nie przekonam sie dopóki nie spróbujemy spania w spiworku:) pozdrawiam

    Odpowiedz
  115. i boje się przyznać, że to byłby wielowielo’nasty z kolei koc w naszych progach. no ale kocham koce, kocyki, otulacze, narzuty i wszelkie takie. na szczęście mój mąż już odpuścił i wie, że to walka z wiatrakami wyperswadować mi je z głowy. a ostatnio sam sięga przy wieczornym filmie. (choć to niepozorne podbieranie mojego miało swój urok) 😉 no kocham, ot tak.

    Odpowiedz
  116. Monika B says:

    Marka Jollein skradła moje serce już jakiś czas temu.
    Uwielbiam kocyki i wszelkie otulacze. Egzemplarze tej firmy urzekają prostotą i elegancją – tak najłatwiej trafić do mojego serca 😉
    Uwielbiam te tkane kocyki z warkoczami i i idealnie pasujący do nich, przecudnej urody słonik.
    Kocyki są w wersji cieńszej i z ocieplinką – rewelacja! Ciężko pośród całe gamy piękności zdecydować się na jeden produkt, ale ja właśnie skłaniałabym się ku tym warkoczom… Są piękne, urocze i przywodzą na myśl robutki ręczne naszych babć 😉

    Odpowiedz
  117. Natalia says:

    CAŁOROCZNY KOCYK CABLE ANTRACYT, to jest nasz wybór, kocyków nigdy za wiele, a ten ciepły przyjemny koc nadaje się na zimowe spacery jak i na okrycie do łóżeczka, dzięki polarowi.

    Odpowiedz
  118. Agnieszka says:

    Cały asortyment Jollein jest fantastyczny! Estetyka na najwyższym poziomie i cudowna gama kolorystyczna. Jestem zachwycona dostępnymi kocykami i śpiworkami. Delikatne, pastelowe kolory, które dużo bardziej przypadają mi do gustu niż krzykliwy, typowo dziecięcy misz masz, który niestety przeważa na rynku dziecięcym. Szczególnie mocno przypadł mi do gustu szary śpiworek – szukam czegoś neutralnego kolorystycznie, ale estetycznego i pieknego dla mojej córeczki, która przyjdzie na świat w kwietniu. Szary śpiworek 0-6 miesięcy byłby idealny <3

    Odpowiedz
  119. honorata says:

    Całoroczny kocyk z warkoczami!♡ Idealny dla mojej malutkiej córeczki;) Piękne kolory! A przede wszystkim cieplutki i milutki niezbędnik podczas snu i spacerów. Nasze marzenie!

    Odpowiedz
  120. Jeśli mogłabym coś wybrać z tych wszystkich pięknych rzeczy to wybrałabym http://jollein.pl/spiworek-diamond-check-w-kolorze-glebokiej-miety-0-6-miesiecy 🙂 dla mojego synka, który już za parę dni ma pojawić się na świecie 🙂 oj nie możemy się już doczekać 🙂 Taki śpiworek na pewno zapewnił by spokojny sen naszemu maluszkowi już od początku 🙂 i nas pozbawił obaw, że maluszek przysłoni sobie twarz kołderką albo wręcz przeciwnie, że się rozkopie i będzie mu zimno <3

    Odpowiedz
  121. Katarzyba says:

    Mnie najbardziej podoba sie spiworek do fotelika. Jeszcze nie mamy nic podobnego w kompletowanej wyprawce,a teraz gdy juz wiem ze taki istnieje mysle ze przeciez nie mozemy sie bez niego obejść 🙂 maluszek ma pojawic sie w kwietniu a niestety od wczoraj jestesmy w szpitalu i okazuje sie ze moze jednak zechce wczesniej przyjsc na świat. No i jak my wtedy pojedziemy do domu w foteliku a bez śpiworka?! To wręcz niemożliwe! Wiec trzymamy kciuki….moze nam sie uda dokompletowac wyprawke Leosia z tą cudowna marką 🙂 pozdrawiamy mama Kasia i Leoś

    Odpowiedz
  122. Magdalena says:

    A mnie zauroczyl ich melanżowy króliczek <3 jest poprostu boski !!! Taki elegancki i stonowany hi hi 😉 male lapki chętnie go wyprzutulaja i wysciskają. I w każda podróż z nami pojedzie bo to naprawdę fajne jest zwierze 🙂
    A gdybym mogła coś jeszcze wybrać to oczywiście byłby to spiworek..chociaż według mnie powinien sie nazywać snówworek bo dzięki niemu lepiej sie spi a wtedy piękniejsze maja dzieci sny. Wiec w swerze marzeń spiworek mamy a teraz kciuki mocno trzymamy :-))

    Odpowiedz
  123. Blanka says:

    Już od dłuższego czasu jestem zachwycona śpiworkami do spania Diamond. Piękne wzornictwo w skandynawskim duchu połączone z wysoką jakość materiałów i wykonania. Takie akcesoria w połączeniu z prostym, dobrze zaprojektowanym wnętrzem pokoiku wpływają na poczucie estetyki naszych pociech od najmłodszych lat 🙂 Mój wybór padł na śpiworek Diamond Check w kolorze głębokiej mięty (http://jollein.pl/spiworek-diamond-check-w-kolorze-glebokiej-miety-6-18-miesiecy), który byłby genialnym dopełnieniem geometrycznej, miętowo-szarej aranżacji pokoiku mojej córci. Jednak największą nagrodą byłby niczym niezmącony i bezpieczny sen mojego dziecka 🙂

    Odpowiedz
  124. Pati says:

    Najbardziej ujęła mnie sofka dziecięca little star w szarości 🙂 coś wygodnego dla mojej małej Gwiazdy 😀 mam nadzieję, że taka sofka zmotywuję moją córcię do samodzielnego siedzenia, bo jak na razie niezły z niej leniuszek! chyba ma to po rodzicach 😉

    Odpowiedz
  125. Produkty tej firmy śliczne;) a zauroczyły mnie kocyki tkane a najbardziej kocyk tkany diamond check vintage grey szary duzy http://jollein.pl/kocyk-tkany-diamond-check-vintage-grey-szary-duzy
    I jeszcze Krolik z tymi oklapnietymi uszkami jest bombowy!!! http://jollein.pl/szary-melanzowy-krolik-jollein

    Odpowiedz
  126. Whiltierna says:

    Tak się zastanawiałam, czy napisać coś, czy nie napisać … Jakoś tak zgrabnie mi to nie wychodzi i rzadko pozostawiam ślad po sobie… bo współczucie mnie ogarnia dla tych co mogą to przeczytać. Ale myślę – co mi tam – raz kozie śmierć… :
    Jakoś tak w połowie grudnia szperałam po necie (już sama nie pamiętam co właściwie szukałam, ale mniejsza o to) i tak trafiłam na markę Jollein. Od razu spodobała mi się pewna narzuta na łóżeczko – taka pikowana, szara w rąby. Marzyło mi się właśnie coś takiego zgrabnego i stonowanego żeby ukryć ten ciągły rozgardiasz na łóżku starszej córki i wprowadzić odrobinkę spokoju w tym „magicznym” zakątku. A nawet jak niechcący narzuta spadłaby na podłogę, to będzie świetną matą (a muszę w tym miejscu napomknąć, że u nas podłoga to miejsce największych psotów, harców ale także zastępczy stół do prac plastycznych a także miejsce spożywania matczynych wiktuałów). Pomyślałam sobie – to jest to czego szukam – 10 w 1 (narzuta, mata, kołderka, kokon, baldachim i co tam sobie obie wymyślą) a przy tym jak zewsząd docierały do mnie komunikaty – jakość pierwsza klasa. A że w domu się nie przelewa to zawsze stawiam na rzeczy uniwersalne a do tego baaaardzo trwałe, bo mam manię na punkcie czystości i pralka chodzi u nas codziennie. No i tu wraca ta połowa grudnia – taaa już kupiłam – budżet świąteczny zamknięty, portmonetka świeci pustkami, zaskórniaki pochowane po książkach już dawno wyjęte i …klapa. Ok, nie teraz to po świętach – tak sobie pomyślałam, no i po świętach to na śmierć zapomniałam o tej całej narzucie. I jak się post pojawił to mnie oświeciło. Wchodzę na stronę Jollein a tam narzuty już nie ma… No i masz babo placek. Jednak dzięki temu że marka wchodzi na nasz rynek z wielkim szumem to można jej produkty dostać już w wielu miejscach i narzutkę znalazłam na stronie pewnego sklepu z akcesoriami dla dzieci, tylko, że znów pojawił się problem, że trzeba będzie na nią odkładać. Oby po raz kolejny nie zniknęła z sieci … 😉 Pozdrawiam serdecznie.
    Ps. Kocyki melanżowe wyglądają super – ten szary to wypisz-wymaluj sweterek, który kupiłam jakiś czas temu mojemu M. Jemu niezbyt przypadł do gustu, a ja go z wielką chęcią przygarnęłam hehehehe 🙂

    Odpowiedz
  127. Sylwia says:

    Kocyki uzależniają, a jeszcze takie dobre jakościowo, powodują że są nieustającymi towarzyszami dziecięcego niewinnego świata pełnego śmiechu i zabawy, są targane a to po podłodze, a to po trawie, towarzyszą na spacerach i wieczorami kiedy to leci dobranocka, a nawet jak zdarzy się mała chandra to będzie można się do milusiego kocykowego przyjaciela przytulić, są też one wiernymi towarzyszami codziennych zabaw, a jak przypałęta się niechciane przeziębienie to i utulą malutkie ciałko.

    Ja osobiście kocham koce, a te stworzone dla maluszków kojarzą mi się z beztroską, miłością i zabawą. Pamiętam kiedy jako dziecko z kocy budowałam z mamą bazę, wystarczyły 4 krzesła z salonu, klamerki i klika maminych kocy, jakie to były cudowne chwile, a kiedy do zabawy wkraczał mój tato to brzuch bolał od śmiechu. Teraz kiedy mam i ja swoje pociechy, dzięki nim znów wkraczam razem z nimi do dziecięcego świata fantazji, czytamy książeczki w namiocie tipi przykryci moim kocem przy nastrojowym
    świetle. Wieczorami kiedy zrobi się ciemno starszy 2,5 letni syneczek wyciąga z mojej szafki nocnej latarkę chowa się pod kocykiem i zaczyna się zabawa na całego. A kiedy jesteśmy wszyscy razem (w czwórkę + pies rasy york) zabawa w BAZĘ pod stołem w towarzystwie naszych kocy jest cudownym sposobem na okazywanie sobie miłości i pogłębianie więzi między nami, takie chwile są bezcenne.
    U nas kocykowi atrakcji nie zabraknie, gwarantujemy mu moc atrakcji na co dzień i żeby za bardzo się nas nie wystraszył, obiecujemy, że z młodszym łobuziakiem będzie mógł wieczorem odpocząć 😛 Dlatego z chęcią przygarnęłabym taki luksusowy koc dla moich malców, bo jak każda mama wiem że i moje pociechy zasługują na taki luksus jak zapewnia JOLLEIN, a co jak co ale kocyków ciągle nam brak, więc nie pozostaje mi nic innego jak spróbować naszego szczęścia w zabawie i ustawić się w kolejce,
    nieśmiało podnosząc rękę do góry.

    Wybrałabym świetny jakościowo, przepięknie wykonany, z dbałością o każdy szczegół i detal,
    duży kocyk Stonewashed melanżowy w kolorze granatowym <3

    Odpowiedz
  128. Fiku Miku says:

    Marka przebojem weszła na rynek, bo ma piękne produkty! Podoba mi się chyba wszystko, ale skoro trzeba wskazać jedną rzecz, to niech będzie to Tkany Kocyk Stonewashed Granatowy. Jakkolwiek dziwnie by to nie zabrzmiało, wzbudził we mnie ciepłe uczucia, nie tylko dlatego, że świetnie wygląda, ale głównie dlatego, że kojarzy mi się ze swetrem mojego męża, w którym go bardzo lubiłam, w czasach, gdy go (tzn. męża) jeszcze lubiłam 😛

    Odpowiedz

Zostaw komentarz.