poranek

_DSC0061
_DSC0081 _DSC0063 _DSC0002 _DSC0057 _DSC0092 _DSC0080 _DSC0059 _DSC0084
dla takich poranków w kuchni warto zrywać się z łóżka..
warto marzyć.
ale najbardziej.. warto pracować.
dzień dobry moi Drodzy. dobrego dnia dla Was.

Napisz komentarz...
  1. Dzień dobry! : )
    Wasz dom wygląda, jakbyście tam od zawsze mieszkali…

    Odpowiedz
    • julia says:

      i tak się prawie czuje.. tylko ile się trzeba nachodzić..!? 🙂 kiedyś to człowiek dwa kroki zrobił i już w kuchni, dwa kroki i juz pod prysznicem.. a tu nie daj Boże czegos zapomnieć po drodze.. 🙂 ale może i dobrze.. bo juz dwa kilo schudłam 😉

      Odpowiedz
  2. Magda says:

    Aż mam dreszcze. Tak pięknie u Ciebie. Najlepsze zdjęcie z Tosia na blacie!

    Odpowiedz
  3. agaz says:

    dzień dobry moje drogie 🙂 fajnie od rana zobaczyć takie cudne zdjęcia. kuchnia z charakterem, piękna. A Tosiulka jakie ma miejsce widokowe 🙂
    Pozdrawiam i życzę miłego dnia :*

    Odpowiedz
  4. cassia.wu says:

    Piękny poranek, miłego dnia:)

    Odpowiedz
  5. Julia, masz przepiękny dom! A zdjęcie z Tośka na blacie….cudowne i mam wrażenie, że doskonale oddaje charakter Waszego domu-spokój, miłość, ciepło 😉 Pozdrawiam <3

    Odpowiedz
  6. Ela says:

    Cudny poranek….Pięknie u Was….Tosia na blacie, jak dobry duszek…Przyroda zaglądająca przez duże okna.A te widoki będą się zmieniać z porami roku. Wspaniale.

    Odpowiedz
    • julia says:

      boję się by nie zmieniały się z roku na rok na coraz więcej sąsiadów 🙂
      bo choć sąsiad to piękna sprawa to zasłoni mi te mgły poranne i zwierzatka dzikie co pod płot podchodzą..

      Odpowiedz
  7. marta says:

    przecudnie!!!!!!!!!
    wymarzona kuchnia,wszystko takie naturalne….
    zycze tylko takich szczesliwych chwil!
    beczka z poduszka,i stojak na filizanki….bardzo mnie ujely!

    Odpowiedz
    • julia says:

      dziękujemy za życzenia 🙂
      na dom czeka się widząc różne przedmioty ustawione w nim.
      najbardziej czekałam by ustawić fotele z prl i te beczkę 🙂
      pozdrawiam ciepło :*

      Odpowiedz
  8. gosik says:

    Ach dech zapiera normalnie dom jak marzenie! :*

    Odpowiedz
  9. 🙂 Jaki klimat! mmm…
    Moja Agata też uwielbia siedzieć na blacie, gdy ja kręcę się w kuchni. Wchodzenie na niego ma już dopracowane prawie do perfekcji 🙂 A ja uwielbiam, kiedy umila mi czas swoim widokiem , rozmowami, wierszykami, wymyślanymi piosenkami… Pewnie nieźle by się zgrały z Tośką 🙂 :*
    Wzajemnie Miłego dnia! 🙂

    Odpowiedz
    • julia says:

      u nas na razie to ja Ją podnoszę, ale juz sobie podsuwa różne rzeczy by się wdrapać 🙂
      i u nas przede wszystkim jest gadanie , że za oknem „chlap, chlap”.
      ten blat jest taki duży, że na pewno z Agacinką by się zmieściły 🙂
      także wiesz.. jakbyś była w okolicach śląska to zapraszam najmocniej :*

      Odpowiedz
  10. Polanka says:

    patrzę i …. patrzę i zachowuję się jak moja mama :), która najpierw szybko ogląda wszystkie zdjęcia, a później powolutku jeszcze raz analizując każdy szczegół … cudnie … warto, oj warto!

    Odpowiedz
  11. Monika says:

    Twój dom… to dom MOICH marzen;):D
    pozdrawiam cieplutko:)

    Odpowiedz
  12. Droga Julio;)
    Chcialam piekny komentarz napisac…. O chodzeniu po Twej kuchni na palcach, o nowych planach i marzeniach na początek dnia….ale w głowie mi siedzi jedno , głupie zdanie: Julka , motywujesz lepiej niż Chodakowska!!!!!
    Pozdrawiam!

    Odpowiedz
    • julia says:

      rozwalił mnie ten komantarz na łopatki!! uwielbiam!! uśmiałam się w głos.
      to więcej niż napisałabyś dwie strony A4 o tych planach i marzeniach 🙂
      ściskam :*

      Odpowiedz
  13. Adulka says:

    No dobre popołudnie już 🙂 Cudnie Juluś, aż zazdroszczę

    Odpowiedz
  14. Cudny poranek… śliczne zdjęcia (piękną masz kuchnię)! Pięknego dnia życzę i pozdrawiam.
    okiem-ani.blogspot.co.uk

    Odpowiedz
  15. Mifufu says:

    Dzień dobry 🙂
    Wysyłam uśmiechy, dobre prądy i serdeczności do Was.

    Odpowiedz
  16. lesia says:

    O, u nas tez cudowny sloneczny dzien. Szkoda, nie mamy takich pieknych wielkich okien 😉 Dlatego bedziemy dzis duzo spacerowac :))

    Odpowiedz
    • julia says:

      Ja Lesiu, nie miałam nawet balkonu przez ostatnie 5 lat 🙂
      przez dwa mieszkałam na poddaszu w bielsku i balkonu nie było, a potem w tej 120 letniej kamienicy. choć ostatnio ten brak balkonu rekompensowało to okno w kuchni.
      no ale się doczekałam.. 🙂
      my też pomimo okien na spacer i zbieranie liści idziemy 🙂

      Odpowiedz
  17. Asia says:

    Piękny ten Wasz poranek i jaka kuchnia cudna, tyle detali które mi się podoba:-) Uwielbiam kubki, kosz metalowy, półeczki, karafki i inne detale. Kocham takie rzeczy, z chęcią bym kawkę w takiej kuchni wypiła, ciasto upiekła i śniadanie zjadła 🙂 Ściskam!!

    Odpowiedz
  18. Martuś says:

    Piękne widoki i miejsce do wypicia porannej kawy…:) Okna jak drewniane ramy zmiennych pejzaży – tak jak Tosia siedząc można patrzeć i patrzeć i wciąż coś nowego dostrzegać. Po prostu Wasza prywatna bajka. Pozdrawiam cieplutko!

    Odpowiedz
  19. Mamusia says:

    Czwarte zdjęcie – jest moc 😀

    Odpowiedz
  20. Patrycja says:

    Uwielbiam Was. Jesteście moją nieustanną inspiracją i o poranku i późnym wieczorem!

    Odpowiedz
  21. Julia, prześlicznie tam macie!!! cudownie!! a na żywo pewnie jeszcze ładniej! czekam niecierpliwie na inne „pokoje” 🙂

    Odpowiedz
  22. Ula BB says:

    kochana to mój pierwszy komentarz… piękny dom-ale kuchnie to bym sobie po babsku obejrzała dokładniej hihi jak wygląda jak sprawdzają się zasłonki jakie półki…takie cudeńko na oko….pochwalisz się Juleńko?

    Odpowiedz
    • julia says:

      ok 🙂 jak juz się rozpakuję i ogarnę to pokażę 🙂
      zasłonki są chwilowe, czekamy na drzwiczki do szafek i by brzydko nie wyglądało to są chwilowo zasłonki. drzwiczki ma robić mój mąż, a że teraz ma złamany kręgosłup to troszkę poczekamy. i powiem Ci, że zasłonki się nie sprwadzają. tzn nie są wygodne.
      może łatwo się wyciąga, ale jakoś nie jest to poręczne..

      Odpowiedz
  23. Hiena says:

    Ech ten dom, wasz dom… piekny… I stol jak sie zadomowil… 🙂

    Odpowiedz
  24. Maryś says:

    Wsiadłabym w pociąg by tak 5:30 zapukać kołatka na kawę i zostałabym do końca roku, bo mi takich poranków trzeba. Śnią mi się, zasypiam obok, budzę się z nimi i dnię

    Odpowiedz
  25. OLQA says:

    Z takiego domu nie wychodziłabym chyba nigdy! No może na chwilę do ogrodu:)

    Odpowiedz
  26. Lena says:

    Szczęście aż kipi w każdym doskonale z ciepłem i uczuciem dobranym szczególe….
    Pięknie i tak „u siebie”…u Ciebie…
    „Słodkiego,miłego…życia…”

    Odpowiedz
  27. Aga says:

    Julio, pieknie u Ciebie! Ale nic innego sie tez nie spodziewalam.
    Ja od razu moglabym zamieszkac w tym cudownym miejscu!
    Z checia odwiedzilabym Was na sniadanie:) Szczypior i twarozek wystacza!:-)
    Zycze Wam samych szczesliwych chwil w tym waszym Raju;-)

    Odpowiedz
  28. Patrycja says:

    Za każdym razem ilekroć zasiadam do czytania kolejnych postów to tak zupełnie jakby mi języka w gębie zabrakło, mowę odjęło, konstruktywne myślenie wyłączyło…Eh….. Magicznie tam u Ciebie, przytulnie, ciepło i bardzo ‚domowo’…. :*

    Odpowiedz
  29. Marta says:

    A ja śledzę każdego dnia jak wklejasz po kawałeczku swoje nowe wnętrza , szukam inspiracji do swojego….bo tuż tuż już niedługo…. Kran usiłuje kupić od kilku tygodni i nie mogę zdecydować sie ..dziś mam wiem taki właśnie jak w „szafie Tosi” ,dziękuje ze mogę podglądać bo twój dom jest tak cudny..ja nie jestem taka odważna ..ale mój dom jest taki mój Twój taki Twój….,ps .z siostra moja średni co drugi dzień zawsze jest tak” a widziałaś w Szafie Tosi to…… Pozdrawiam

    Odpowiedz
    • julia says:

      „ps .z siostra moja średni co drugi dzień zawsze jest tak” a widziałaś w Szafie Tosi to……”
      – to dla mnie największy komplement 🙂
      czy ja wiem czy on taki odważny.. zwykły. coś tam ze staroci wyszperane, coś w ikea kupione, coś po babci.. tak nazbierałam, coś kupiłam i powstawiałam 🙂
      ważne by było w tym domu ciepło 🙂
      pozdrawiam Was z siostrą Twą bardzo mocno! :*

      Odpowiedz
  30. Lucy says:

    Wschód i zachód słońca. Poranek i wieczór. Dzień i noc. Tak sobie myślę, że tam wciąż cudnie. A widok z okna rodzinnego domu pewnie będzie Tosię, Ciebie, Was zachwycał niezmiennie każdej godziny, każdego dnia, każdego lata i każdej zimy i po latach pewnie też będzie w głowie pejzażem jednych z najpiękniejszych wspomnień.
    A ja, gdy dziś zmuszona byłam jechać małym, przepełnionym, dusznym busem, ledwo stojąc, bo na stopy miejsca prawie brakło i jedyną czynnością, którą mogłam zrobić było spoglądanie w zakurzony szyberdach to ja wtedy o wpisie Twoim sobie przypomniałam, o zdjęciach, które dziś rano podziwiałam. I piękne niebo i pejzaże, które chyba bardziej oczami wyobraźni przez ten zapaskudzony szyberdach widziałam pomogły mi wytrwać bez frustracji, złości, irytacji i załamania tą moją dzisiejszą drobną niedogodność. Widzisz, jak Ty działasz, nawet zwykłą podróż małym białym busem przetrwać pomagasz 😉

    Odpowiedz
    • julia says:

      Wiesz… to jest być dobrym, niezwykłym człowiekiem.. stoisz w tym autobusie. ledwo co. ten zaduch. i myślisz sobie.. a tam tak spokojnie.. i poprawia Ci to humor.. nie myślisz.. „ja tu stoje w tym autobusie,a Ona tam kurde o poranku ma czas pisać..”
      bo wiesz.. ludzie często nie potrafia przyłożyć miary swojej. wczoraj o tym rozmyślałam.
      wczoraj był taki jeden ze zwyczajnych dni.. tzn, mój mąż wisi na telefonie cały dzień, wkurza się , rozwiązuje milion problemów w firmie, ma miliard zmartwień. ja nie wiem w co pierw ręce włożyć. paczki trzeba spakować do wysyłki, na maili 50 odpisać, obiad dla 7 chłopa zrobić (bo wciąz prace trwają w domu), dziecko, sprzątanie, pranie powiesić.. no nic tylko usiąśc i ryczeć.. a ludzie myślą, że z nieba nam wszystko spada.. a my cięzko na to pracujemy. bardzo cięzko. ale ja się nie żale tutaj Broń Boże. tylko tak mi się to nasunęło. że to bardzo fajnie czytac to co piszesz. że to jest takie „dobre”.. wiesz o co mi chodzi? 🙂

      Odpowiedz
      • Lucy says:

        Wszystko co piękne powiesz, co stworzysz, co macie, co pokażesz to ja tylko podziwiam, tzn. nie tylko, bo tak bardzo mocno podziwiam, bo wiem ile to pracy. I tą pracę Waszą podziwiam i to, że do tej pracy Wy zabrać się umiecie. I wiesz, ja nawet bym Wam życzyła, żeby wszystko co najlepsze Wam z nieba spadło ot tak, bo czuję, że na to zasługujecie. Tylko, że czuję coś jeszcze, że to Ty jesteś dopiero tak dobrym i niezwykłym człowiekiem, że pewnie dobrze czujesz się z tym wszystkim co masz, co osiągnęłaś tą ciężką pracą, niż gdyby ot tak spaść to miało. I nie wiem, jak podziwiać Ciebie bym nie miała, tą całą cudną Julię 😉 Ale już zamilknę, bo to moje podziwianie to zaraz w ubóstwianie przejdzie 😛

        Odpowiedz
  31. Pięknie,ale mi jakoś żal. Żal tamtego mieszkania…bo Wy mi się zawsze kojarzyć będziecie z tym wielkim oknem w kuchni, tą kanapą w kwiaty, tapetą w sypialni…..

    Odpowiedz
    • julia says:

      a kanapa do sprzedania idzie, tapeta została, okno… wiesz.. za tym oknem to ja do końca życia będę tęsknić i wzdychać. było tak magiczne.. nie ma teraz takich.. o rany, aleś mi przypomniała.. 🙂
      ściskam Cię mocno

      Odpowiedz
  32. kocimięta says:

    Dom jest przepiękny. Zachwyciły mnie zwłaszcza surowe cegły. Ciekawa jestem czy to już efekt końcowy :)??

    Odpowiedz
  33. dorcia says:

    Juleczko ♥ tak pięknie uchwycone poranne promienie słońca :-)))), szczęśliwy dom w którym mieszkacie – ma Was
    buziaki i dobrej nocy

    Odpowiedz
  34. mama pisarka says:

    Złapałaś to słońce w obiektyw i Pana Boga za nogi 😉
    Oby tak się to wszystko pięknie toczył, jak papryczka po drewnianym kuchennym blacie.
    Samych takich poranków!
    :*

    Odpowiedz
  35. Juleczko!
    Jak strasznie fajnie mieć taki poranek z Tobą u Ciebie…Przepięknie!
    Nawet, gdy się go ogląda późnym wieczorem;-)
    Mam nadzieję, że w końcu wszystko zwolniło i się unormowało…
    Przytulam Cię cieplutko!
    PS. Uwielbiam Twój dom, tak samo jak Ciebie;-)

    Odpowiedz
    • julia says:

      mało tego.. zamist zwolnić i unormować to jeszcze bardziej szalenie pędzi..
      oczywiście mam nadzieję, że do końca listopada tylko będzie pędzić.. ale 6go jadę na targi do Warszawy więc pewnie się rozpędzi na dobre.. 🙁
      chyba pojadę na urlop. Z Tobą najlepiej :*

      Odpowiedz
  36. Leni says:

    Julcia
    Czytam czekam każdego dnia na jakiś post gdzie nigdy wcześniej jakoś nie miałam na to czasu dopóki nie przeczytałam Twojego, a w sumie to wszystko dzięki komuś kogo obie znamy…. :))
    I nadal twierdzę, że Twoje poranki pokoje przygody słowa …. są tak piękne, że żałuję, że moja mama nigdy dla mnie tak nie pisała …heh czasy były inne kiedyś … ale wiem też jak bardzo będzie mi ciężko gdy mi jej zabraknie ….. zmuszasz do przemyśleń zastanowienia się nad życiem tym co mamy i jak bardzo warto to docenić … Dziękuję Ci za to 🙂 N

    Odpowiedz
    • julia says:

      jak ja bym chciała tak zobaczyć ja wyglądaliśmy gdy miałam dwa lata. gdzie chodziliśmy, jak byliśmy ubrani, jak meble stały w salonie.. tylko czy zanim Tocha dorośnie to czy internetu szlag nie trafi? 🙂
      staram się na bieżąco wszystko kopiowac do komputera by mi tego przestrzeń nie porwała 🙂
      bardzo Ci dziękuję za tyle dobrych słów.
      ściskam mocno :*

      Odpowiedz
  37. jola says:

    Zawsze trzeba podejmować ryzyko. Tylko wtedy uda nam się pojąć jak wielkim cudem jest życie, gdy będziemy gotowi przyjąć niespodzianki jakie niesie nam los. Paulo Coelho
    chociaż nie znam Cię osobiście jakoś ten cytat pasuje mi do Ciebie 😉

    Odpowiedz
  38. Joanna says:

    Ale pięknie u Was! I te widoki z okna – bajka!
    I wszystko z takim stylem urządzone – pięknie, naturalnie, drewno, pole, las – marzenie 🙂

    Odpowiedz
  39. Aga says:

    Jak cudowanie, aż mnie ciarki przeszły. Cały czas zastanawiam się czy kupować mieszkanie czy dom. I jak zaglądam do Ciebie, zawsze szala przeważa się na jedna stronę….

    Odpowiedz
  40. Ewa M says:

    Ależ tu pięknie, tak swojsko, tak klimatycznie, tak rodzinnie… A widok za oknem…. Marzenie… Mniegeneralny remont i rozbudowa domu i przeprowadzka czeka w przyszłym roku. I wtedy też będę miała podobny widok za oknem, już nie mogę się doczekać. A tymczasem porozkoszuję się widokami od Was 🙂 No bajka….

    Odpowiedz
  41. Monika says:

    Marzy mi się taki poranek! Bezcenne!

    Odpowiedz
  42. Danuta says:

    cudownie, cudownie i jeszcze raz cudownie 🙂 🙂 🙂

    Odpowiedz
  43. Natalia says:

    Piękna kuchnia 🙂
    Ja to bym z wielka przyjemnością wstawała do takiej kuchni z klimatem 🙂

    Odpowiedz
  44. Uwielbiam was :o* przepiękny dom, dom z duszą…
    Takkk dla takiego poranku warto zrywać się z łóżka. Ściskamy

    Odpowiedz
  45. Iwona says:

    Marzę o takich porankach ….cudnie 😀

    Odpowiedz
  46. Emma says:

    rewelacja! przed chwila rozmyslalam sobie, ze do szczescia tak niewiele potrzeba, najukochansze dzieci, kochajacy maz przyjaciel, rodzina, a jak jest taki dom z takimi oknami i widokiem to juz luksus, no i spokojny wieczor przy lampce wina 😉

    nie udal mi sie „maz”, ale mam cudna coreczke 😉

    pozdrowienia dla Twojego ukochanego, powrotu do zdrowia

    Odpowiedz
  47. marta says:

    Dom, w którym są dzieci od razu można rozpoznać po śladach ich obecności. Tu mały kubeczek, tam zostawiona zabawka. Marzę o takim domu jak Twój. Jest piękny wizualnie, ale przede wszystkim czuć tam rodzinną atmosferę. Taki spokój.

    Odpowiedz
  48. malutka says:

    Od kilku dni wchodzę i oglądam te poranki. I codziennie mam też takie piękne widoki za oknem. Dzięki Tobie 🙂

    Odpowiedz
  49. Agnieszka says:

    Zazdroszę Ci Julio tego że znalazłaś swoje miejsce na ziemi, tego przekonania że tam będzie Twój dom, rodzina ..Twoje życie. Kilka lat temu miałam okazję zakupu domu na jednej ze wsi za Gliwicami, wystraszyłam się.. bo pole, bo tak cicho, bo..kurcze centrum tak daleko, a czy dziecko znajdzie przyjaciółkę, czy nie powie „mamo a inni to na ławce przy bloku się spotykają”. Jestem rozdarta nadal więc tak z podziwiam i patrzę na te Twoje decyzje i zazdroszczę no..
    P.S. I jak ja Ci dziękuje za te wpisy na fb ( ja nie mam więc nie mogę tam pozostawić komentarza) o Macieju i Warsztatach – szycie misiów-miodzio:-)

    Odpowiedz
  50. A ja zinspirowana Twoim (osmiele na to Ty bo jestesmy w podobnym wieku i z tego samego wojewodztwa nawet bo z wsi to juz niestety nie) blogiem sama postanowilam takowy zalozyc. Zapraszam w moje skromne progi http://fabrykapomponika.blogspot.com/

    Odpowiedz
  51. ola says:

    Pytałam już post wcześniej i nadal bardzo bardzo liczę na odp.
    „Mam pytanie dotyczące kubeczka Tosi. Kiedyś miała Pacific, teraz kid basix. Który lepszy? Moja Tosiczka ma już 2 lata i chcę jej kupić, ale nie mogę się zdecydować…”
    Dziękuję z góry za wszystkie sugestie w ww temacie i gorąco pozdrawiam.

    Odpowiedz
    • julia says:

      Olu, przepraszam Cię, że dopiero teraz odpisuję.
      te dwa kubki to zupełnie coś innego.
      Pacific jest bardziej nastawiony na trzymanie ciepła. ma zmienne ustniki. może mieć smoczek, może mieć dziubek.
      kid basix może mieć słomkę i jej nie mieć. ma wygodne uchwyty. ale nie trzyma tak ciepła. pacific to typowy termosik.
      to zależy czego oczekujesz od tej butelki. jak najczęściej będziesz ją użytkowac. czy w domu przy stole czy na spacery?
      pozdrawiam ciepło

      Odpowiedz
      • Ola says:

        Dziękuję za odpowiedź.
        Szukam czegoś do codziennego domowego użytku, ale chciałabym żeby na spacerze też dało sobie radę. Chciałabym, żeby moja To mogła sama wygodnie pić. Mieliśmy avent 360 i odczucia pozostały po nim mieszane. Mamy też doidy cup, teraz czasem wchodzi na stół, ale pod ścisłą kontrolą, a i tak zazwyczaj po piciu trzeba przebrać Tosię…
        Jeszcze raz dziękuję za opinię.
        PS. śliczny masz dom, zazdroszczę mocno. Właśnie weszłam w etap planowania takich rzeczy w moim życiu i szukam inspiracji. Jesteś w ścisłej czołówce. 😉 Moja córka urodziła się w podobnym czasie, co i Twoja, więc z przyjemnością zerkam na obie Tośki. 😀 I widzę, że obie to niezłe urwisy. Buziaki dla Was!

        Odpowiedz
  52. Mifufu says:

    Kolejny poranek od wizyty u Ciebie zaczynam by w dobry nastrój się wpędzić, przed codzienną bieganiną. Pozdrawiam 😀 Kochana

    Odpowiedz
  53. monina says:

    zdjęcie 2 i 4!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! pzdr:)

    Odpowiedz
  54. Magda says:

    Piękne takie poranki….moja córka też na blacie mieszkać by mogła….a spróbuj ją ściągnąć…to płacz wniebogłosy na dom cały 🙂

    Odpowiedz

Zostaw komentarz.