szybko, szybko..

_DSC0377

„Szybko, zbudź się, szybko, wstawaj!

Szybko, szybko, stygnie kawa! 
Szybko, zęby myj i ręce! 
Szybko, światło gaś w łazience! 
Szybko, tata na nas czeka! 
Szybko, tramwaj nam ucieka! 
Szybko, szybko, bez hałasu! 
Szybko, szybko, nie ma czasu! 

Na nic nigdy nie ma czasu? 

A ja chciałbym przez kałuże 
iść godzinę albo dłużej, 
trzy godziny lizać lody, 
gapić się na samochody 
i na deszcz, co leci z góry, 
i na żaby, i na chmury, 
cały dzień się w wannie chlapać 
i motyle żółte łapać 
albo z błota lepić kule 
i nie spieszyć się w ogóle… 

Chciałbym wszystko robić wolno,
ale mi nie wolno?

D. Wawiłow

_DSC0427 _DSC0439 _DSC0421 _DSC0348 _DSC0442 _DSC0473 _DSC0463 _DSC0466 _DSC0468 _DSC0356 _DSC0341 _DSC0561 _DSC0585 _DSC0417

filcowe łóżeczko Benia – wool nest
bujak który jest reniferem, bawołem albo łosiem.. – tamiku (widzę, że strona jeszcze w budowie)
pomalowany słup – Tosia & Rozalka (udajemy z Tatą, że jesteśmy bardzo źli 🙂 )

Napisz komentarz...
  1. MaFille says:

    Artystki 😀
    P.S.Czekaj teraz na pytania: skąd macie słup? 😀 😀

    Odpowiedz
  2. iza says:

    czy ten bujak jest z drzewa?a czy bardzo ciezki jest?

    Odpowiedz
  3. Ola says:

    No właśnie Julio wolnej. Jak ja bym tak chciała…móc mieć czas cieszyć się tym co teraz♡

    Odpowiedz
  4. jola says:

    Slup najlepszy my mamy takie sciany

    Odpowiedz
  5. Aga says:

    super zdjęcia jak zawsze:)

    Odpowiedz
  6. Sylwia says:

    OMG ten słup…zawał na miejscu byłby u mnie, a u męża podwójny…ale Benko i Tosia rosną jak na drożdżach! Pozdrawiam z bliska, z Rybnika:)

    Odpowiedz
  7. Nell says:

    Śliczne zdjęcia! W Waszym domu mieszka MIŁOŚĆ. Cudnie 🙂

    Odpowiedz
  8. Nell says:

    Jeszcze raz ja, bo przypomniało mi się, jak mój mały pomalował w naszym drewnianym (też) domku taki słup farbkami 🙂 Też mi się podobało 😉

    Odpowiedz
  9. Ależ mi się gęba do Was śmieje:))) Bosko!:)))

    Odpowiedz
  10. dzieciakiija says:

    Słup jest cudny!! Też udajemy. Łatwiej jest udawać samemu, w dwójkę nieco trudniej opanować mowę ciała :D. Celebruję, każdy ślad dziecka w domu… uwielbiam!

    Odpowiedz
  11. Kasiula says:

    Zdjęcia cudne. Oglądałam wolno…bez pośpiechu. U nas nie ma słupa ale czekam na piękną grafikę na ścianach. Ale to za jakiś czas… 😉

    Odpowiedz
  12. uwielbiam D.Wawiłow. Czytam czesto jej wiersze dzieciom w przedszkolu 🙂 Pomalowany słup to świetna sprawa, mam zamiar „pozwolić” na takie coś córeczce na ścianie za drzwiami 🙂 pamiątka nie da zastąpienia 🙂 Jula uściski ode mnie wielkie :*

    Odpowiedz
  13. o rety!!! Ten słup to chyba tez pomalowany na szybko? 😉
    Obstawiam ze byśmy z mężem zawału dostali, zwłaszcza ze mieszkamy w wynajmowanych domach … właściciele nie doceniliby tego rodzaju sztuki;)
    I tak mi teraz przyszło do głowy? Zbierasz wszystkie dzieła sztuki Antki? Bo mnie za każdym razem jak wyrzucam do kosza rysunek serce boli… Ale ile można trzymać dzieł ze słonkiem w domu ? 😉

    Odpowiedz
  14. lu says:

    Lipikar baume AP+ ?
    jak Wam się sprawdza?

    Odpowiedz
    • julia says:

      ja myślę, że tym wyleczyłam Benka z AZS. potem tylko tym smarowałam i po dwóch miesiącach z rąk i nóg całkowicie znikło a na buźce jeszcze ciut zostało, ale idzie ku lepszemu. jak dla mnie – najlepszy.

      Odpowiedz
    • Bea says:

      Dla mnie to też najlepszy!!! Próbowałam znaleźć tańszy odpowiednik ale szkoda czasu i pieniędzy.

      Odpowiedz
  15. MamaEm says:

    hahahaha slup jest artystyczny co tu duzo mowic:))))))))

    Odpowiedz
  16. Emilia says:

    U nas również ostatnio było „malowane”. Odświeżyliśmy dziewczynkom pokój, wyszedł piękny, brudny róż… idealny!
    Po tygodniu sprzątałam po obiadku dziewczynek, u nich cicho. Teraz wiem, że zbyt cicho. Wchodzę – mega plama na ścianie.
    Ja: Co to jest dziewczynki????
    Marta (młodsza – ma te dumne 20 miesięcy) ze stoickim pokojem: Ziemniaczek!
    I to był ziemniaczek, taki ugotowany z obiadu, wypluty na potrzeby artystycznej twórczości 🙂

    Odpowiedz
  17. Ewelina says:

    Słup piękny, niegdyś miałam na świeżo pomalowanej ścianie „wspomnienia z pobytu nad morzem” – piękne przeogromne fale:) Podoba mi się bardzo szary narożnik za słupem, można wiedzieć gdzie zakupiony?

    Odpowiedz
  18. Edyta says:

    W kapeluszu Tosia wyglada jak Ania z Zielonego Wzgorza 🙂

    Odpowiedz
  19. sylwia says:

    patrze i czuje niedosyt pieknych zdjęć 🙂 jak Benio sie rozwija? turla sie? pełza? próbuje siadać? pokrzykuje piszczy i mruczy? mam córkę miesiąc starszą i uwielbiam zytać co u innych dzieci w tym wieku ciekawego sie dzieje 🙂

    Odpowiedz
    • julia says:

      wszystko to co napisałaś plus u nas dochodzi fakt, że On się ciągle śmieje. 24 na dobę. nawet w nocy na mleko jak się obudzi.
      chyba się urwał z kosmosu, ja serio nie wiem skąd takie dziecko co się ciągle śmieje 🙂

      Odpowiedz
  20. Ewa says:

    Witam,

    poproszę o radę gdzie i jaką matę do zabawy na podłogę kupić,
    no i aby była w miarę korzystna cenowo?

    dzięki, pozdr. Ewa

    Odpowiedz
    • julia says:

      ja mogę polecić swoją, bo jestem zadowolona bardzo. ja mam z ebulobo. ale jest dosyć droga.
      w tym temacie mał wiem. dla Tosi miałm w spadku a dla Benia mam właśnie z ebulobo.

      Odpowiedz
  21. Nefertari says:

    Kapitalny wiersz! I codzienne kadry… No właśnie… Zatrzymać się w tym biegu i sycić chwilą… :>

    Odpowiedz
  22. Magda says:

    Ach ta sztuka dziecieca! Serduszko bije mocniej:)))

    Zakochalam sie w kowbojkach Antki- czy mozesz zdradzic Julio skad je wzielas?
    xxx

    A swoja droga to polecam goraco plyte Ani Brody- A ja nie chce spac!

    Odpowiedz
  23. Marlena1 says:

    Pozdrawiamy mocno małą kowbojkę i kosmiczne dziecię, matkę także ofkorz

    Odpowiedz
  24. ewa says:

    dawno nie pisalam,bo walcze z chorobskami:(ale jak slonce juz tak sie wdziera do domu,a u Was tak cudnie..to sie odezwe.bo Benio taki kochany,ze nic tylko wytulic i wycalowac:))a Tosienka-jak na nia patrze,jedno zdjecie,drugie,to taaaka spokojna,opanowana,a tu-ciach na nastepnym za szafce,na kolejnym Ten Słup,hahahha.usmialam sie bardzo!no i te kowbojki…od razu widac,ze nie byle jakie,ze AmerykaNskie:)))czad!a ten tekst uwielbiam.i tak sobie teraz pomyslalam,zeby z niego zrobic taki plakat,jakie sa u Was w domu…podlinkujesz Julcia gdzie to sie robilo,bo szukam i szukam,ale…jak wchodze na stare strony i teksty i zdjecia..to nic mi z szukania nie wychodzi,bo siedze i czytam i gapie sie jak sroka w…..Was:)
    zdrowka zycze i niech slonko grzeje,a czas z zimowego i letniego zmieni sie na..wolniejszy:)buziole
    p.s Benio taki uhahany,bo dom szczesliwy ma,toć proste:)

    Odpowiedz
    • julia says:

      Ewciu, też pomyślałam o tym tekscie na plakat, ale dziewczyny z babafu mnie już chyba ukatrupią, bo teraz zamóiwłam chyba z 10 🙂
      babafu.pl
      niech to słoneczko odgoni i przegoni te cholerne choróbska od Was! a sio!

      Odpowiedz
  25. megi84 says:

    cudnie, ja takie malunki miałam na tapecie w wynajętym mieszkaniu i to nie za drzwiami tylko na centralnej ścianie ale zła nie byłam bo dało się zmyć 🙂 a skad macie wózeczek-pchacz bo szukam czegoś dla mojej Lulki???

    Odpowiedz
  26. M S-P says:

    Piękne zdjęcia, jak zwykle zresztą. Mój synek jak był malutki też zawsze był uśmiechnięty, ale jak zobaczył aparat w moich rękach w momencie poważniał:) Chciałabym się zapytać, gdzie Pani kupiła króliczka? Chyba rękodzieło? M S-P

    Odpowiedz
  27. Monika says:

    Z tym tekstem jest piosenka na youtube, jeśli ktoś jeszcze nie słyszał. A pewnie chodzi o króliczka wciśniętego w filcowe łóżeczko 🙂 Co do Kowbojki – tu widzę w 100% Ciebie Julia 😀

    Odpowiedz
  28. M S-P says:

    Może to zajączek?:) Na pierwszym zdjęciu leży koło synka i poduszki kurczaka, ma ubrane krótkie spodenki:) M S-P

    Odpowiedz
  29. Anita says:

    Piękny wiersz Danuty Wawiłow. Czytałam jej wiersze moim córką, a teraz czytam dzieciom w szkole. Polecam też wiersze jej córki Natalki Usenko. Są równie dobre w tym samym stylu. Lubię przypomnieć historię pisarki, która tworzyła dla swojej córki a teraz ta córka tworzy dla swojego synka. Usiądź przy mnie mamusiu coś ci powiem do uszka………Dobrze, że jestem nauczycielką i mogę czytać uczniom. Mam stały kontakt z literatura dla dzieci, która jest super literaturą dla dorosłych. Pozdrawiam

    Odpowiedz
  30. Małgorzata says:

    Julio!!!!! Kiedy będzie post o BUTACH!!!!!!!!!!!! CZEKAM;)

    Odpowiedz
  31. Miałam rok temu taką podłogę, jak Twój słup. Zmyłam. Żałowałam, ale krótko. Teraz mam ściany :D.
    Ja mam trójkę dzieci i moim motywem przewodnim jest ostatnio:
    Niech ktoś zatrzyma wreszcie świat, ja WYSIADAM…
    Na pierwszej stacji. Teraz. Tu…………

    Odpowiedz
  32. Asia says:

    Zdjęcia jak zawsze cudne 🙂 bardzo lubię do Was zaglądać. Chciałam zapytać o sukienkę Tosi, zieloną. To Nosweet? Tosi we wszystkim pięknie :). Przeczytałam,że wybieracie się na wakacje. Maleństwo zostaje w domu? Ja mam bliźniaki 20 miesięczne i chcielibyśmy polecieć gdzieś razem ale… Jak je zostawię to umrę z tęsknoty. Jak zabiorę ze sobą to chyba będzie nam ciężko. Czy Tola już gdzieś była będąc mniejsza? Wiem,że to pewnie temat rzeka a Panią ciągle ktoś o cos pyta ale może tak słów kilka czy zabierać takie maluchy i jak się ewentualnie przygotować. Taka prośba moja, absolutnie nie konieczna do spełnienia ;). Serdecznie Was pozdrawiamy.

    Odpowiedz
    • julia says:

      wiesz, nie mogę powiedzieć jak jest lepiej i co się powinno, bo każdy myśli i chce inaczej, ale mogę Ci powiedzieć co ja na ten temat uważam.
      wakacje z dziećmi to wakacje dla dzieci. nie odpoczywam. jestem cały czas na najwyższych obrotach a do tego jeszcze nie na swoim miejscu więc organizacja wszystkiego jest gorsza. wakacje z dziećmi są super, ale trzeba się nastawić, że to nie wakacje a inne miejsce pobytu 🙂
      ja uwielbiam wakacje z mężem, nigdy jeszcze na nich nie byłam :))) ale byliśmy kilka razy na weekendowym wypadzie i było cudnie!
      teraz lecę tylko z Tosią, żeby być tylko dla niej. na codzień jesteśmy z Benkiem i Ona nie mam mamay tylko dla siebie. a Benio ma. śpi z nami i jest tylko ze mną gdy Tosia w przedszkolu. chcę być tylko dla Niej. Benio jedzie do mojej Mamy i mojej Siostry. czy będę tęsknić. na pewno bardzo, ale nie da się pogodzić w życiu wszystkiego.
      byłam z Tosią na Cyprze gdy miała 1,5 roku. same byłyśmy i było bardzo fajnie. Ona była super grzeczna. ale trudno powiedzieć żebym odpoczeła.
      po prostu spędziłam cudowny czas z córką. myślę, że na takie wakacje z wielkim wypoczynkiem zaczekam jak dzieci podrosną. One pojadą na kolonie a my sami gdzieś.. 🙂
      moja siostra ma bliźniaki i powiem Ci, że teraz gdy mają 13 lat zabieram Je ze sobą. są cudowne dziewczynki, ale gdy miały 20 miesięcy to było trudno. mało tego, kiedy leci się na wakacje z dziećmi to masz wielkie oczekiwania od męża, że akurat tam będzie we wszystkim super pomagał, a On często się nie domyśla bo na codzień z Nimi nie jest i jest jeszcze gorzej. z dziećmi , nie na swoim miejscu i w wiecznym rozżaleniu, że On się nie domyślił :))
      ale wiem, że są meżowie, gdzie kobiety leżą plackiem a Oni latają. także zależy na jakiego trafiłaś 😉
      buziak :**

      Odpowiedz
      • karla says:

        a można wiedzieć gdzie lecicie z Tosią same ? 🙂
        pozdrawiam Was :*

        Odpowiedz
        • julia says:

          na ciepłą wyspę 🙂

          Odpowiedz
        • julia says:

          a czemu Ty piszesz z tego samego komputera a podpisujesz się innym imieniem i innym adresem mailowym w każdym komentarzu?

          Odpowiedz
          • karla says:

            Julka szczerze nie zastanawiałam się nad tym, myślałam że żadnej różnicy to nie robi, tak sobie myślałam że i tak nic takiego nie pytam Ciebie, więc i tak mnie po nicku mnie nie zapamiętasz, nawet nie miałam pojęcia, że Ty widzisz IP i adresy e-mail. Tak więc wpisywałam sobie losowe nicki i adresy e-mail. Nie lubię nigdy swojego e-maila podawać, bo nie wiem czy ktoś inny to może zobaczyć czy nie, bo później obawiam się, że może ktoś będzie mi spamować e-maila. Ale ok nie ma żadnego problemu, będę pisała jednym nickiem i jednym e-mailem. Teraz jeszcze odpowiadam tym samym nickiem, ale innym e-mailem, bo po prostu go nie pamiętam, a nie zapisało mi się.

            Szczerze przepraszam Ciebie Julka za jakikolwiek kłopot.

            Pozdrawiam Was. Miłego popołudnia życzę 🙂

      • Asia says:

        Nie jestem z leżących plackiem, nie lubię tego akurat. Za to mój mąż jest z tych wiecznie marudzacych pracoholikow… Ile on w tym czasie mógłby zrobic ;). I masz racje w tym wszystkim, co napisałaś. Wakacje są dla dzieci. Dziękuję :). Bawcie się dobrze.

        Odpowiedz
        • julia says:

          ja też nie z tych leżących, ale tak książkę poczytać na leżaku na plaży.. choć 20 stron bez odrywania.. a tam! choć jedną! 🙂

          Odpowiedz
          • Asia says:

            Kiedy ja ostatnio książkę przeczytałam… tzn. wczoraj wwłaściwie. Trzy świnki… Dlatego narzekać nie mogę ;). Musimy poczekać z maluchami jednak. W maju jedynie nasze morze polskie. Jednak są za małe jeszcze. Każdy wyjazd przy blizniakach to wyprawa a co dopiero taki wakacyjny. Serdecznie Was pozdrawiam.

  33. ewa says:

    Ten piasek to wasz jest (nie mam instagrama, więc pytam tutaj) ?

    Odpowiedz
  34. Melania says:

    Czy ludziom naprawdę nie wystarcza, to, że życie tak szybko leci, a oni chcę je jeszcze popędzać, i jeszcze, i jeszcze bardziej? Tak, że, gdy ich tempo jest zawrotne, to oni wysiadają?

    A panienka Tosieńka w kapeluszu najlepsza!

    Odpowiedz
  35. Karolina says:

    Julka, magnesy z Waszymi zdjęciami na lodówkę gdzie robiłaś? Buziaki!

    Odpowiedz
  36. Dagmara says:

    Jak mówi stare przysłowie pszczół: „Pośpiech jest niezbędny tylko przy łapaniu pcheł, jedzeniu ze wspólnej miski i rozstroju żołądka.” 😉
    A co do klapek polecam Ipanemy, a jeszcze bardziej ich japonko-sandały. Ależ to są wygodne buty!!! Już nie mogę się doczekać, kiedy założę swoje, a mam takie:
    http://mojenowebuty.pl/sandaly/142-sunset-sandal-fem.html
    Mają też sandałki dla dzieci. Choć wiem, że nie każdy lubi japonki.
    Buziaki!

    Odpowiedz
    • julia says:

      ja sandałki mam, mi zależy na wsuwanych klapkach, że tak wiesz, bez schylania. wsunąć lacia :)))

      Odpowiedz
      • Dagmara says:

        Wiem 😉 Latem dla mnie klapki to podstawa. Ipanema ma głównie klapki. Przede wszystkim japonki, ale tez i fajne na koturnie normalne klapki mają. Mnie urzeka ich kolorystyka, taka soczysta. I ta guma, z której są zrobione. Jak druga skóra. I opłuczesz to pod wodą raz dwa.

        Odpowiedz
  37. Karolina O. says:

    Jak zwykle świetne zdjęcia. A ja dla odmiany chciałabym się zapytać o kosz wiklinowy, który podpatrzyłam na zdjęciach z łazienki? Gdzie można taki kupić? Jest świetny, bo zamykany!!! Dzięki

    Odpowiedz
  38. Marta says:

    A skad te piekne poduchy ozdobne na zdjeciu od gory z Beniem?

    Odpowiedz
  39. ineess says:

    Mam pytanie z innej beczki czy będzie kiedyś ten post o azs? Bo czekam i czekam 😀 mam tez pytanie bo jestem ze śląska szukam dobrego rzeczowego alergologa czy mozesz kogos polecic oczywiscie mam na mysli jakiegoś prywatnego bo w nfz nie wierze juz.

    Pozdrawiam 🙂

    Odpowiedz
    • julia says:

      nie polecę arelgologa bo byłam u 8 i każdy był średni.
      ale mogę Ci polecić krem, którym wyleczyłam Benia, dla mnie to zjawisko a nie krem, ale wiadomo każde dziecko jest inne.
      wszystkie Mamy, które znam i używały tego są zachwycone. jest drogi, bo buteleczka kosztuje 90zł ale starcza na dwa miesiące i działa cuda.
      nazywa się la roche posay lipikar ap+
      nawet jak jest nawrót to smaruje bardzo grubo na noc i rano jak ręką odjął.
      ręce i nogi wyleczyłam Mu w miesiąc. buźkę w dwa.

      Odpowiedz
      • ineess says:

        dzieki wielkie za odpowiedz dokladnie to stosujemy od jakiegos czasu plus zel do mycia 🙂 ps mozna kupic znacznie taniej niz za 90 zl 😉 bo za tyle to mozna miec dwa kremy o pojemnosci 400 ml pozdrawiam

        Odpowiedz
  40. Słup świetny, taki artystyczny. Mój jak był mały narysował nam na ścianie babcię w skali 1:1.

    Odpowiedz
  41. ineess says:

    Jeszcze chciałam do pytać czy podajesz może jakieś leki przeciw hitaminowe my braliśmy fenistil długo jednak trzeba było przestać tu znalazłam takie cuda http://alergie.mp.pl/chorobyalergiczne/choroby/show.html?id=57988 mała strasznie się drapie i nie wiem co jej dać a lekarze heh szkoda gadac…

    Odpowiedz
  42. Wanda says:

    Julio kochana gdzie można kupić taką huśtawkę z poduchą?? bo sie nie mogę z niej wyleczyć! a nie udało mi sie jej samodzielnie odnaleźć 🙁

    Odpowiedz
  43. Wanda says:

    dzięki wielkie :* i nawet baldachim tam znalazłam taki jak sobie go wymarzyłam!! cuudo 🙂

    Odpowiedz
  44. StudioBarw says:

    Te filcowe łóżeczko jest cudne! Gdzie można takie kupić? Poszukuję tego typu rozwiązań 🙂

    Odpowiedz

Zostaw komentarz.