Tosia jeszcze nieświadoma. mam jednak nadzieję, że kiedy podrośnie z radością wrócimy do tych wszystkich pięknych życzeń od Was. tych na blogu i na facebooku. tyle serdecznych, dobrych słów. zamykam oczy, zaciskam kciuki i wypowiadam „oby się spełniło”.
chciałam podziękować każdemu z osobna w komentarzach. pomyślałam jednak, że podziękuję razem z Antką.
z tej okazji Antonia uwałkowała dla Was ciasto i foremkami wycieła serduszka, gwiazdki i ludziki (jak to Ona mówi „lale”, którym potem poodgryzała głowy. każdej z osobna.)

misternie, niezwykle cierpliwie jak na Nią, poukładała na blasze i pozwoliła Mamie włożyć do prawdziwego piekarnika.

spróbowała czy dobre …

a potem dla każdego z Was nałożyła po serduszku w podziękowaniu za życzenia..

z całego serducha więc.. tego prawdziwego i z ciasta kruchego.. dziękujemy za słów całe garście..

dostałam od Was mnóstwo pytań odnośnie rzeczy na stole i budowy..
odpowiadam szybciutko tutaj..
butelki na stole ze słomkami to najzwyczajniejsze na świecie wazony z ikea 🙂 tutaj.
kubki i talerze w kratkę to bloomingville, kupione tutaj.
projekt domu jest nasz, z naszej głowy, a pomógł nam go złożyć w całość nasz przyszły sąsiad architekt i Jego pracownia HIKO.
dom budowało nam kilka ekip. z czego najważniejszą ekipą budowlaną jest mój mąż i mój Tato, który pobudował już dwa domy drewniane, więc Jego wiedza na wagę złota. mieliśmy cudowną ekipę, która wykonała nam piwnicę, dach, ściany działowe z cegły itp.. po dwóch miesiącach byli jak rodzina. bardzo pracowici, dokładni, sympatyczni ludzie. firma Termas.
ściany z bala postawiła firma Sielanka.










































































