obiad w Krakowie


Pewnego razu napisał do mnie mężczyzna.. Zapytał o spotkanie z Jego żoną, która jest moją czytelniczką..
Z okazji Jej urodzin..
Do samego końca była to niespodzianka. Spotkaliśmy się w połowie drogi. Krakowie.
Przemiłe popołudnie, z pełnymi uroku i ciepła ludźmi.
I zdecydowanie uważam, że był to prezent również dla mnie.. bo jeżeli Ktoś w dzień urodzin wybiera spotkanie ze mną.. to dla mnie wielki zaszczyt.
A potem wiadomo… Stare dobre przyjaciółki,wspólne plotki pod kołdrą do późna, kawa poranna na mieście..
Tak zwyczajnie a tak dobrze..