u Moni.

_DSC1031 _DSC1001 _DSC1003 _DSC1006 _DSC0800 _DSC0815 _DSC0785 _DSC0795 _DSC0771 _DSC0755 _DSC0756 _DSC0971 _DSC0972 _DSC0977 _DSC0958 _DSC0761 _DSC0763 _DSC0969 _DSC0852 _DSC0832 _DSC0843 _DSC0845 _DSC0846 _DSC0817 _DSC0818 _DSC0822 _DSC0827 _DSC0824 _DSC0812 _DSC0858 _DSC0862 _DSC0860 _DSC0864 _DSC0936 _DSC0944 _DSC0947 _DSC0950 _DSC0966 _DSC0895 _DSC0915 _DSC0908 _DSC0995 _DSC1022 _DSC1028 _DSC1009 _DSC1042 _DSC1107 _DSC1105 _DSC1101 _DSC1097 F44A7523 F44A7501 F44A7519 _DSC1019 _DSC1033 F44A7541 F44A7556 F44A7559


bardzo łatwo nawiązuję kontakty z ludźmi. ze wszystkimi. w sklepie, na ulicy, w kolejce, w windzie. gadam ze wszystkimi i zawsze mam o co zagadać. lubię tę cechę bo ułatwia mi życie. przy milionie moich wad dobre i to 😉

jednak zanim zdecyduję się poznać Kogoś Kogo znam jedynie wirtualnie, mija dużo czasu.
Monikę znałam dwa lata. przez facebooka, telefon, sms-y.. dopiero po dwóch latach się spotkałyśmy. świat jest mały, bo świetnie znam Jej brata. od lat ośmiu. 
spotkanie na żywo nie rozczarowało mnie ani odrobinę. to człowiek z ogromnym sercem, z wręcz niespotykaną zdolnością odczuwania empatii. zawsze na miejscu, z klasą. z kobiecą czułością, ciepłem. spokojna i zarazem charakterna. z cudowną Mamą i mężem, który na powitanie pocałował mnie w rękę.. jakie to było ujmujące.. rany, kiedy mężczyzna przy powitaniu pocałował mnie w rękę..
Monika jest pracowita, dokładna, prędka… zupełnie tak jak lubię. Ktoś skroił Ją na najlepszą miarę..
spędziliśmy ostatnio u Moni uroczy dzień. z obiadkiem Maminym, z tortem małej Tośki..
pozwoliłam sobie pokazać Wam kawałek Ich pachnącego i błogiego domu..

Historia pięciu zdjęć.

_DSC1144

– słuchaj Benek, ja tu mieszkam i mam to już opracowane. otworzę Ci. 
– weź przestań! wielki problem szafkę otworzyć.. to męska sprawa.

_DSC1145

-nie to nie.. radź sobie sam – odpowiedziała i odchodząc pomyślała  „ach Ci mężczyźni…”

_DSC1096

– wielki mi problem! szafkę otworzyć. ile te kobity się nagadają niepotrzebnie. pięć bab i ja jeden, to mi szafkę będą pomagać… 

_DSC1090

– ło pierun! mam coś! luknę czy nie patrzą. każda baba zajęta sobą. jest git!

_DSC1098

– zostawiła to Jej strata.. jak se Peppy wyrwała to niech se zje ten swój tort!

Koniec.

linki:
domek dla lalek i huśtawka – nasza Kochana Arte Aria Artesania. strona tutaj, facebook tutaj.
świat królików, myszy i zająców – Maileg. duży wybór tutaj.
lale – Muc Muc
plakaty i rysunki – @kasiags
dywaniki – DaWanda, wózki – Allegro
okrągłe obrazki – kalaluszek.pl
pólki białe – bambooko
Benia body – lotiekids. (mało gdzie można spotkać a są genialne. mamy body, sukienki, spodenki. materiał jest rewelacja)

Kilka zdjęć jest autorstwa Moniki  @takaja1980

32

_DSC0642
w dzień moich trzydziestych drugich urodzin, o piątej nad ranem skrzypiała podłoga.

tam skrzypi zawsze. w przedpokoju, kiedy idę od łóżeczka Benia do pokoiku Tosi.  w tej idealnej ciszy.
jadłam mój ulubiony chleb z żurawiną na śniadanie.
dostałam kwiaty z tych małych łapek, które rozdał Im Tata.
Tosia nadawała ton do „sto lat”. dałam Jej jeden kwiat z bukietu.
mąż mój zamówił ulubiony nasz tort. czekoladowo malinowy.
w szarej papierowej torbie dostałam od Niego wymarzony prezent.
rodzina zapewniająca mnie telefonicznie, że będą wszędzie, ale na pewno nie tu, byli tu.
kiedy usypiałam Benka na tarasie. i to był chyba ten dokładnie moment gdy zasnął.
stanęli za moimi plecami i z torcikami bezowymi w dłoniach śpiewali głośno.
Bena nawet to zaciekawiło na tyle, że postanowił już nie spać i łypać wielkimi oczyskami.
wzruszyli mnie do łez. najprawdziwszych na świecie, mokrych łez.
chowałam twarz w dłonie.
na kolację zamówiłam żeberka. sałatkę w słoiku podali. On jak zwykle kluski i roladę.
po kinie rozmawialiśmy długo.
o tym, że tak wielkie znaczenie w naszym życiu mają nasi rodzice.
jak kształtuje się człowiek, ktory uwielbia swoich rodziców.
pomyślałam, że koniecznie w wolniejszej chwili muszę napisać o tym posta..
a potem zaczęłam się zastanawiać na tym słowem „wolniejsza chwila”..
dzień moich urodzin trwał dni trzy..
miałam babski wieczór w Krakowie i mogłam spać do woli..
i mój mąż mi to wszystko poplanował i dopilnował.
w dzień moich urodzin miałam trzy życzenia..
byśmy byli zdrowi, by nie było wojny i…
niech skrzypi podłoga.
niech skrzypi.

stacyjkowo

_DSC0347 _DSC0349 _DSC0351 _DSC0354 _DSC0381 _DSC0396 _DSC0400 _DSC0398 _DSC0445 _DSC0450 _DSC0457 _DSC0465 _DSC0486 _DSC0491 _DSC0488 _DSC0468 _DSC0503 _DSC0511 _DSC0583 _DSC0523 _DSC0531 _DSC0624 _DSC0545 _DSC0615 _DSC0546 _DSC0564 _DSC0570 _DSC0625 _DSC0635 _DSC0651 _DSC0636 _DSC0618 _DSC0616 _DSC0664 _DSC0667 _DSC0670 _DSC0672 _DSC0671 _DSC0699 _DSC0684 _DSC0712 _DSC0731 _DSC0727 _DSC0766 _DSC0782 _DSC0791 _DSC0802 _DSC0798 _DSC0792 _DSC0815 _DSC0824 _DSC0832 _DSC0822 _DSC0834 _DSC0825 _DSC0744 _DSC0762

upał niemiłosierny trzy tygodnie. sachara, pustynia. nie mamy już trawy bo ją wypaliło.
i kiedy akurat jedziemy całą bandą na popołudnie w stacyjkowie, to leje niemiłosiernie.
ale czy Komuś to przeszkadza? na szczęście dla Benka miałam rampersa z długimi rękawami, a reszta biegała po deszczu zanurzając sandałki i nogi po łydki. 
chowaliśmy się pod daszkiem kawiarenki na dworze, dookoła nas błyskało, zacinało, grzmiało..
ale kolejka o 15ej ruszyła z planem.
dzieci trochę może zasmucone, że deszczysko zebrało Ich z placu zabaw wcześniej. 
a tam jest labirynt w lesie między drzewami. tunele do przechodzenia z drzewa na drzewo. niestety przez deszcz już nie zdążyłam zrobić zdjęcia, ale koniecznie zobaczcie na stronie bo bardzo estetyczne, z pomysłem, dużo zabawy, bezpieczne.
w kawiarence przepyszna kawa, przepyszne panini i ciasta.
na tych zdjęciach niestety nie widać tej części stacyjkowa gdzie można się wygodnie rozsiąść..
przede wszystki co dla mnie ważne, tam jest bardzo czysto i estetycznie. 
przemili ludzie. czasami można trafić na otwarte pomieszczenia z zabytkami wojennymi.
kolejka wąskotorowa biegnie przez las. parowa i spalinowa. o każdej godzinie odjeżdża inny. w tygodniu jeździ tylko do 15ej.
w weekend od 11ej do 17ej. co godzinkę. 
na podróż  dali nam koce dla dzieci, żeby przed deszczem się uchronić, przed chłodem po burzy w lesie.
a wszystko tamtego dnia parowało. parowóz z silnikiem diesela i piach, runo w lesie, drzewa…

cudowne miejsce na popołudnie z dziećmi. a i samemu na posiedzenie z książką. zabranie znajomych na kawę w niebanalne miejsce.
no fajnie – stacyjkowo w Rudach

image-3