moje szczęśliwe życie

_DSC0158 _DSC0163 _DSC0144 _DSC0156 życie

od kiedy Tocha chodzi do przedszkola, robi z nami rano co chce…
może niedokładnie, ale uważam na każdy gest i słowo, by tylko nie straciła humoru i nie protestowała..
dlatego już od świtu jest cudny spokój i radosna atmosfera.
jako, że moje dziecko kocha nad życie czytanie książek, to przed wyjściem jest jeszcze bardzo często czytanie.
Ona wtedy pije mleko, tata już się szykuje, a ja smyram Ją po nóżce i giniemy w opowieściach.
stąd te zdjęcia. kiedy odprowadziłam Ją na podwórko i wróciłam do sypialni, by posprzątać… postanowiłam sfotografować to co rano po nas w łóżku zostaje..

pytacie o przedszkole…
zaskoczyło mnie wyjątkowo.
Tocha nie zapłakała ani razu. Tata Jej tłumaczy, że te dzieci co płaczą rano, to te co odprowadziły rodzeństwo z Mamą i nie mogą zostać. 
genialnym wprost rozwiązaniem jest to, by dziecko odwoził do przedszkola Tata. Im łatwiej się rozstać, nie ma tych emocji, które wprowadzają Mamy..
przez pierwsze dni była cicha, lekko wystraszona, zdziwiona. obserwatorka z boku.
dziś podobno Tata nie zdążył Jej zdjąć sweterka bo tak leci do sali.
a jak po nią zajeżdzam to krzyczy „Mamo, było super!!”
jak to mówią moje przyjaciółki… „co się dziwić, ileż można z Tobą wytrzymać?”
myślę, że największe ukłony należą się przedszkolance i całemu personelowi. kiedy Ją odbierają (u nas rodzic może wejść tylko do szatni, nie zachodzi do sali) i przyprowadzają to widzę zaangażowanie. jak się zwracają do Niej i jak Ci mali ludzie są dla Nich ważni. 
oby tylko tak dalej.. oby nie zapeszyć i by nie przyszedł kryzys. dziś spotkanie rodziców to się dowiem więcej. chyba to całe Matczyne rozczulenie bierzę się z faktu, że nagle uświadamiasz sobie, iż to dziecko masz dla świata a nie dla siebie. że Ono idzie. do ludzi. samo. radzi sobie a Ciebie tam nie ma..
i obojętnie czy pijesz wtedy spokojnie kawę w domu, czy obgryzasz paznokcie z nerwów… to emocji temu towarzyszących ukryć się nie da..
moja Teściówka mówi:
– tylko nie płacz..
– ja? ja Mamo mam płakać? a niby czemu? na wojne nie idzie, tylko do przedszkola.

o jak cwaniakowałam… a jak wyszli 1 września, to usiadłam i zaczęłam szlochać w głos!
a jak u Was z przedszkolakami? są już choroby? znudzenie? Ktoś zrezygnował?

_DSC0149 _DSC0146 _DSC0153 _DSC0160 _DSC0166 _DSC0157

książeczka na zdjęciach jest o Duni, ktora idzie do pierwszej klasy.
ale najważniejsze w Niej jest poszukiwanie szczęścia. 
wybieranie z dnia drobnostek jakie nas uszczęśliwiły… 
bo przecież każdy z nas tyle ich ma..
klasyczne obrazki, bez wydziwiania. proste słowa i zdania. piękny przekaz.
a potem zamykamy i każdy z nas szuka cóż też u nas trafiło się dziś niezwykłego..
książeczkę poleciła Maja, która prowadzi bloga how to catch a star. (jak dla mnie najpiękniejszy polski blog. i choć czasami czekam na wpis dwa miesiące to warto.. )
książeczkę „Moje szczęśliwe życie” można kupić np w Endo.
skrzydła – N74 
poduszka w motylki (bo pytaliście kiedyś) – garbo&friends
musztardowy pled – Imps&Elfs (na zdjęciu rozmiar 110×150)
królik – Glow Cuddles  (Tosia dostała na urodziny, świeci Mu brzuszek w ciemności. dzięki temu jak się obudzi w nocy, może sama sobie pod ręką zapalić światełko. Benek dostał podobny, bo miś ma też funkcję bijącego serduszka.)

368 (rajd red bull 111 megawatt)

10458316_690197931066912_8349307416848752955_n
_DSC0038 _DSC0084 _DSC0124 _DSC0044 _DSC0048 _DSC0028 _DSC0064 _DSC0015

tylko dzieci kochamy za sam fakt istnienia. wszystkich innych kochamy za coś. nawet jak to jest tylko „to coś”.
możemy Kogoś kochać za to, że jest mądry, pracowity, dobry..
możemy kochać też za to, że jest ciekawy, interesujący, z pasją..
moją największą pasją w życiu były motocykle. (kiedyś pisałam o tym posta. dwa lata temu. można zobaczyć tutaj.)
z nimi była związana zawsze moja praca, wyjazdy, przyjaźnie, miłostki..
oczywistym było, że mój mąż, partner, ojciec moich dzieci będzie motocyklistą.
ja.. będąc w ciąży, potem na macierzyńskim, a teraz znowu w ciąży, odpuściłam.. nigdy tego nie żałowałam ani na moment.
wiem, że kiedyś do tego wrócę, ale bez żadnej wielkiej tęsknoty czy liczenia dni.
jeżeli ta pasja była we mnie przez 20 lat, najadłam się nią pod każdym względem do syta, to nie mam dziś problemu by chwilę odpocząć, poszukać spełnienia w czymś innym..
jak wracam myślami do niektórych imprez motocyklowych, to może bym i na chwilę się tam przeniosła..
ale potem zastanawiam się jak długo można żyć życiem nastolatki, panienki..
dziś już wolę weekend w spa niż namiot i zmywanie makijażu w podróżnym lusterku… ile ja się tak „wytułałam”.

jest mi dziś dobrze z tym co jest. choć motocykl dla mnie na za kilka lat już wybraliśmy..

są teraz takie niedziele, gdzie jestem sama z Tosią, bo Tata jeździ z kumplami. oczywiście wtedy Go nieznoszę do granic możliwości.
obrażam się  i nie odzywam. ale doskonale wiem, że gdybym założyła Mu kapcie i kazała obierać włoszczyznę na zupę to przestałabym Go kochać. mnie musi mężczyzna imponować. Czy to pasją czy wiedzą. czy kiedy się w Nim zakochiwałam i decydowałam na dziecko to nie jeździł? był inny? nie, dokładnie taki…
teraz po kilku latach związku patrzę na Niego w ubraniu motocyklowym, kasku, ochraniaczach to mam wrażenie jakbym wczoraj się w Nim zakochała.. i nie odrywam wzroku od Niego dopóki nie zniknie za zakrętem.

liczę na te Jego pasje. że zimą kiedy ja będę pić dobrą ciepłą herbatę i czytać książkę przy kominku, to On z dziećmi będzie szusował na stoku.. że kiedy będę opalać się na plaży, to On będzie z nimi nurkowal. 
że potem będzie taki czas dla Taty, a Mama odpocznie 😉
oby tylko nam wszystkim zdrowie dopisało..

więc gdybym kiedykolwiek miała powiedzieć „rodzina albo motocykl” to niech wcześniej stracę mowę..

_DSC0033

z brzuchem pod nos siedziałam na fotelu rybackim (Szwagier jesteś mą miłością dozgonną za ten fotel.. i za wszystko inne też), i przy lodówce z kanapkami i napojami (siostro ma, to były najlepsze kanapki we wszechświecie)!

_DSC0109

podarunki 24

sterntaler_logo 36303 92303 94334 NEULogo_weiss auf hblau_cmyk
dzisiejsze podarunki sponsoruje Niemiecka firma Sterntaler, która istnieje od 1965 roku
do wygrania jest śpiworek, poduszka i komplet pościeli. trzeba jedynie wejść na stronę marki i wybrać rzecz, która podoba Wam się najbardziej. link i krótki opis zostawić w komentarzu.
stronę można odwiedzić TUTAJ. fanpage TU.

poprzednie podarunki, wyprawkę firmy Bambino otrzymują komentarze numer 103, 51 oraz 75.
proszę o kontakt mailowy by odebrać nagrodę.

Obrazek 1 Obrazek 2 Obrazek 3
Obrazek 4 Obrazek 5 Obrazek 6