pokój Beniamina

_DSC0464 _DSC0466 _DSC0541 _DSC0450 _DSC0455 _DSC0493 _DSC0482 _DSC0458 _DSC0535 _DSC0525 _DSC0476 _DSC0468 _DSC0473 _DSC0497 _DSC0503 Kolaże1549 _DSC0520 _DSC0516 _DSC0522 _DSC0490 _DSC0472 _DSC0487 _DSC0461 _DSC0447 Kolaże1551 _DSC0590 pokoik dziecięcy _DSC0586 Kolaże1550 _DSC0556 _DSC0547 _DSC0573 _DSC0561 _DSC0550 _DSC0558

Ben będzie spał na początku z nami w sypialni. to oczywiste. jednak pokoik już jest. 
jeszcze coś muszę pomyśleć o jakimś większym dywanie..
pokoik nigdy nie był planowany. co znalazłam i mi się podobało to ulokowałam.
jest jeszcze nieskończony, brakuje kilku ciepłych dodatków. pewnie już jutro coś poprzestawiam, pozamieniam.. ale tyle ile mam pokażę.

łóżeczko, szafa, drabina – giełda staroci. 
prześcieradło – effii (bardzo fajna jakość i mała cena)
ochraniacz w łóżeczku – little tresors
kocyk i poduszeczka – Numero74
złota girlanda z kuleczek i poduchy gwiazdy – Radosna Fabryka vel BabaGaba
plakat nad łóżeczkiem z wierszem – babafu
fotel – odrestaurowany przez nas. materiał kuipny w USA, tapicerowany przez moje krawcowe.
leżaczek – Quax
kocyk na leżaczku – Lodger (bardzo! fajny, miły, grubszy a cena przy tym mała. są różne kolory)
podstawa szklana w lampce, wiklinowy klosz, dywanik – Ikea 
abażur z wełny – HK living
gwiazdka lampka – Pabobo (w nocy wyświetla niebo, zmienia kolory, jest delikatna muzyczka. na razie Tosia siedzi z nim w dzień w piwnicy i ogląda 🙂 )
plakat z misiami – xwall
koszyk z bykiem – Twenty Violets
czerwone autko – Kid O
koszyki vintage z trawy morskiej – tutaj
roleta okienna – xwall
kapcie osiołki – Sew Heart Felt
mokasyny – marta mede it
kocyki bambusowe w woreczkach (ananas i trójkąty) – pink no more
przewijak z wysuwaną wanienką – Quax
kieszonka na przewijaku i girlanda z łódek – moi mili
koszule na drzwiach – tocoto vintage
koń na biegunach – moover (jest aktualnie na fajnej przecenie)
walizka na ścianie – po dziadku. 
autka z włóczki – small stuff
autobus i ciasteczkowy ludzik – pebble 
kotek szary – maileg
worek na pieluchy – blacksis
lampka miffy – Mr Maria
głowa łosia – tutaj

każdy komentarz widoczny dopiero po zatwierdzeniu przez administratora strony – Adama.

podarunki 23

bambino_last2_ró?ne wersje kolorystyczne
dzisiejsze podarunki sponsoruje firma St. Majewski i Ich produkty Bambino.
do wygrania są trzy zestawy wyprawki szkolnej, w skład której wchodzą:
plecak, blok rysunkowy, blok z kolorowymi kartkami, blok z kartkami samoprzylepnymi, zeszyt papierów kolorowych, farby, plastelina, kredki drewniane 18szt, kredki 24szt.
aby wziąć udział w konkursie, proszę zostawić komentarz z pomysłem na zabawę z dzieckiem.
może być z użyciem wyżej wyminionych produktów.

poprzednie podarunki, czyli wózek marki Navington wygrywa komentarz numer 54.
proszę o kontakt mailowy. w razie braku kontaktu przez 7 dni, losowanie odbędzie się po raz drugi.
Obrazek 1 Obrazek 2

 

obojętne mi to.

_DSC0313 _DSC0308 _DSC0307 _DSC0328 _DSC0353 _DSC0359 _DSC0384 _DSC0388 _DSC0395 _DSC0407 _DSC0421 _DSC0426 _DSC0365 _DSC0361 _DSC0417 _DSC0370 _DSC0372 _DSC0346 _DSC0347 _DSC0322 _DSC0432

ogólnie jest mi obojętne, kiedy moje dziecko zostanie odpieluchowane, kiedy samo zacznie się ubierać, kiedy pić z kubeczka, a kiedy przestanie przychodzić do nas w nocy…
jak będzie uważało, że to ten czas, to tak się stanie. nie mam w związku z tym ciśnienia żadnego.
nie miałam również z mową. jednak mój Mąż jakieś ponad pół roku temu mówi, „idź z Nią do logopedy, może mówi za mało.”
mało kiedy o co mnie prosi, to poszłam. dowiedziałam się np. że ma przestać pić z butelki ze smoczkiem bo to krzywi zgryz.
o zgrozo! ja piłam bardzo krótko, a od dziecka po ortodontach jeździli ze mną. moja kuzynka piła mleko z butelki do pierwszej klasy podstawówki (kryła się w pokoiku przed koleżankami, ponoć świadkiem tego była tylko Babcia Adela), i zgryz miała i nadal ma prawidłowy. a Jej mowie nie brak niczego.
logopedka mówi „czytać dziecku codziennie 15 minut”. zapytałam czy w takim razie godzina to za dużo?
no. to byłam tylko raz. dziś nawet żałuję, że tak wcześnie zaczęła mówić, mogła zaczekać jeszcze z rok.. jaki był spokój.. 
kiedyś pewna kobieta zapytała mnie „Tosia pije jeszcze z butelki? bo mi lekarze kazali odstawić i mój syn przestał pić mleko. teraz nie chce pić go w ogóle, a ja bardzo nad tym ubolewam”.
lekarze, pedagodzy, psycholodzy, z pewnością mają większą wiedzę ode mnie, ale zawsze kiedy ich wysłucham przykładam swoją miarę. czy moje dziecko jest na to gotowe? czy tego chce? czy to więcej dobrego czy złego wyrządzi.. ale najczęściej, najzwyczajniej to mi obojętne. nie skupiam się na tym, nie szukam w książkach i artykułach rad, porad i mądrych opini.
o! mojej Mamy i Teściowej w tej kwestii chętnie wysłucham.
i że musi jeść przy stole? nie musi. jak chce na kanapie, to niech tam sobie je.
jest cała masa ważniejszych wartości w życiu jakie chciałabym Jej przekazać…
i kiedy mówią mi, że na farby jest za mała to pytam „a dlaczego?”. kiedy rozkładam Jej kartki, pędzelki, wlewam wodę do kubeczka, to inny świat dla niej nieistnieje.
w sekundę zostawia iPada i bajki.
najczęściej macza pędzel najgłębiej jak się da, więc z niego cieknie. wylewa pół kubeczka na kartkę. czasami się rozbiera i maluje sobie ciało. w farbach jest podłoga, stół, poduszki, łazienka, zlew… wszystko. ale zabawa trwa godzinami. czasami Jej pomagam, ale Ona najczęściej chce po swojemu. no bo Kto powiedział, że farbami trzeba dom, płot i drzewo..?
każdy ma swój sposób na szczęście.. Jej jest taki, a ja nie mam nic przeciwko.
a jak chce z wody po pędzlach robić zupę bananową wlewając żółtą farbę to robi.. nie wycieram Jej rąk co sekundę i nie ścieram ze stołu każdej plamki.. 
oczywiście są pewne zasady. nie można malować książek, ścian. uczymy się szacunku do zabawek, ale wszystko w swoim czasie i swoją drogą. każde dziecko jest zupełnie inne, zupełnie innych ma rodziców.
ważne by każdy idąc swoją drogą, pozwolił idącym obok, skręcać kiedy chcą..

_DSC0338 _DSC0437

u nas więc schodzi niezliczona ilość farb, i nie szkoda mi na to pieniędzy. kiedy więc firma bambino zapytała jakie mamy potrzeby, to pierwsze na liście były farby. kredki, bloki, plastelina..
kredki najbardziej sprawdzają nam się trójkątne, bo już wcześniej takie kupowałam (najłatwiej jest Tosi trzymać w małej łapce).

są teraz kolekcje różnych bajek na przyborach szkolnych, ale mnie bambino kojarzy się z dzieciństwem, to przecież firma stara jak świat..
a jak Ktoś bloga już dawno śledzi to wie, że u nas zajęć z pracami ręcznymi mnóstwo. a kiedy pojawiają się u Tosi kuzynki, to ten rodzaj zabawy jest każdego dnia.. dlatego takie prezenty blogowe cieszą nas najbardziej.

produkty Bambino firmy St. Majewski dostępne TUTAJ.
chodząc po stronie znalazłam fajny zestaw szkolny, cały komplet Tutaj (nie, nikt mi tego nie kazał pisać 🙂 )