obiecałam sobie, że do tych zdjęć, do tego posta, pisanego poniedziałkową nocą dołączę coś do czytania. coś od siebie.
najbardziej chciałam o organizacji czasu w domu. z dziećmi. z pracą. dostaję wiele maili na ten temat.
ale pozwólcie, że przełożę to na następny tydzień.
dodając te zdjęcia zdążyłam wstać od laptopa kilkanaście razy do dzieci gorączkujących, kaszlących, smarkających, ząbkujących, płaczących, wołających „mamo”, oraz dzieci całkowicie o 23ej wyspanych w liczbie dwóch egzemplarzy.
dziś do zdjęć dołączę tylko krótką informację o nowej akcji Skip Hop. i dopiję kawę, bo noc zapowiada się ciekawie..
portal „ładne bebe” oraz „mamissima” rozpoczęli kolejną kampanię blogowo-promocyjną – Mamissima loves SKIP HOP.
dziś zaczynamy cykl testów i promocji na 10 blogach.
jako, że jesteśmy rodziną mocno spacerującą to dziewczyny sprezentowały nam drugi śpiwór z marki Skip Hop.
pierwszy jaki mamy z lodgera upodobała sobie Tosia i w nim jeździ na wieczorne spacery z zasypianiem.
ten zaś będzie Beniaszkowy. jest bardzo prosty w swojej budowie, a dzięki temu łatwy w obsłudze, szybki i banalny.
nie ma tam miliona zaczepów, wpinek, podpinek itp…
będzie więc idealny dla tych co wielbią klasykę i nie lubią wymyślatych udogodnień.
amerykańska marka zadbała o fajny, gruby, porządny materiał. zgrabne odszycie.
miły dla oka dorosłego i ciałka dziecka.
dziewczyny prosiły bym przy okazji stworzyła swoje TOP 5 zimowych spacerów..
nie ma sprawy!! 🙂
1. nie ma złej pogody, jest tylko złe ubranie. tak znane, a tak często przemarzniemy my, dzieci..
stopy jak lody po spacerze.. ręce czerwone.. głowy przewiane..
jak mawiają… lepiej nosić niż się prosić. (o! i tutaj widać moje korzenie i rymy Częstochowskie 🙂 )
dlatego ubieramy się na cebulę, ale nie przegrzewamy!
zawsze jak jadę gdzieś autem to mam z tyłu głowy rady mojego Taty, by wozić w bagażniku ciepłe ubrania i koc.
na wszelki wypadek gdyby zepsuło się auto i trzeba było zimą czekać na pomoc.
2. kremujemy buzię! 20 minut przed wyjściem. zawsze się wkurzam na siebie gdy zapomnę, bo moje dzieci po mnie odziedziczyły szybko czerwieniące się policzki, które potem zostają na długo… albo spierzchnięte usteczka. dlatego kremujemy! ja np. lubię zwykły krem na mrozy dla dzieci z nivea baby za 10zł.
3. wychodzimy często. kiedy dziecko nie jest przyzwyczajone do mrozów, deszczu, wiatru to szybko złapie przeziębienie.
4. oświetlenie. odblaski, latarki (zimą szybko robi się ciemno).
5. rozgrzewające powroty. ciepłe herbaty z miodem i cytryną. stopy do miski z ciepłą wodą. poczytanie książki pod kocem.
miłe zakończenie wyprawy wraz z ukojeniem dla ciała.
na stronie „ładne bebe” można śledzić akcję testów (i nie tylko, to piękny, stylowy portal, pełen nowości w świecie dzieci i rodziców. jedno z piękniejszych miejsc w sieci. ).
a tutaj link do śpiworka Skip Hop i Jego większy opis. (-15% do czwartku.)
na zdjęciach Babcia Elutka 🙂 nie mam do Niej linku, a szkoda..



























































































