co znalazłam w aparacie..

_DSC0086 _DSC0074 _DSC0079 _DSC0067 _DSC0151 _DSC0322 _DSC0974 _DSC0474 _DSC0327 _DSC0094 _DSC0038 _DSC0043 _DSC0002 _DSC0011 _DSC0087 _DSC0081 _DSC0324 _DSC0991 _DSC1020 _DSC1023 _DSC1027 _DSC1030 _DSC1036 _DSC1033 _DSC1058 _DSC1038 _DSC1085 _DSC1074 _DSC1090 _DSC1068 _DSC0035 _DSC0983 _DSC0979 _DSC0988 _DSC0019

dziś dla tych co szukają inspiracji w zakupach.
przez ostatni czas trochę posiedzieliśmy w domku. ferie, choroby.. 
znalazłam więc w aparacie zdjęcia z tego okresu. niektóre firmy z którymi współpracuję przysłały nam coś do zabawy, do otulenia.. to co się sprawdziło, porwało serce Tosiulki (bo Ona jest najlepszym opiniotwórcą) podlinkuję dziś dla Was.

kolorwanka – chyba już wszyscy ją znają. są w wielu sklepach. za 15zł. a zabawy na kilka dni. różne skale trudności. a potem piękny plakat na ścianę. genialna. mamy już zarysowanych kilka. i cała rodzina zmieści się z ręką i kredką do jednego obrazka.
są też w internecie – monumi.pl

gra układanka Mali Melo Bingo marki Lilliputiens. rzuca się kostką i losuje jakąś część ludzika. każdy ma plakat swojego stworka i układa. 

drewniana kolejka – to jest zdecydowanie w pierwszej trójce ulubionych zabawek Tosi. jest rozkładana codziennie. (nie wiem czy na stronie jest jeszcze ta co my mamy).

kocyk w liski Tosiulki – kocy mamy milion. jestem na ich punkcie jakaś powariowana. ale jak wspomniałam najlepszą ocenę daje dziecko. Jego nie da się oszukać, omamić. to jest duży kocyk, dla średniaka, z jednej strony bardzo miły, miękki. Tosia jeździ z nim w aucie, śpi pod nim, wyjeżdza na ferie z nim w plecaku, na spacer do wózka.. i nikt nie może go dotknąć. mało jest rzeczy, przedmiotów, do których tak pała sympatią. kocyk Fresk tutaj. ale cała kolekcja jest genialna – tutaj.

pojemniki Beniowe z materiału na zabawki – moimili.

bluza szara Tosiulki – mało ją widać na zdjęciach, ale jest bardzo fajna, polecam zerknąć. mięsista taka, ciepła. my mam większy rozmiar i jest taką tuniką. super aplikacja z wilkiem. marka Pan Pantaloni. (i widzę, że jest promocja).

koc z kapturkiem colorstories jest już klasykiem. wełna w dotyku przemiła, myślę, że użytkownicy mogą zostawić opinię w komentarzach, wielu się przyda. teraz wyszła wersja z futerkiem. fantastyczny. no lubię ten kapturek bardzo.. 

domek drewniany z bali 🙂 to też zabawka często wyciągana przez Tosiulkę. i ja bardzo lubię. można składać dowolne rzeczy.
do zobaczenia tutaj – varis toys.

klocki kolorowe z magnesem w środku. przepięknie wykonane. Tegu.

książka – jak Tata pokazał mi wszechświat.

śpiochy w siłacze – wyprzedaż w tuliluli.

drewniany parking  dostał Benek, a Tosia jest w swoim żywiole :). jedna z moich ulubionych marek drewnianych zabawek. Janod – mają swoją stronę w Polsce.

żyrafa Sophie – dla mnie, ale przede wszystkim dla Benka coś doskonałego. wszystkie gryzaki można sobie odpuścić. u nas z rąk Benka nie wychodzi, tym bardziej teraz kiedy zaczynają się wykluwać zęby. genialna. dostępna w Mamissima (wykupili i dostawa będzie we wtorek)

kombinezon Benia, to ta sama marka co Tosi. powiem Wam, że aż mi szkoda, że się zima kończy, bo jest po prostu boski!!
mają kobinezony przeciwdeszczowe i uważam, że na wiosnę jest niezastąpiony po prostu. Ducksday.

i nasze hity to trzy gry. 
domino z djeco. kosztuje 38zł a codziennie układamy. w pięknym kartoniku z uchwytem. polecam bardzo mocno.
ruletka dotykowa – losuje się sierść zwierzątka. dotykasz (genialne! futro, skrzydełka, wełna barania 🙂 )a potem za pomoc dotyku musisz znaleźć w woreczku zwierzątko z tą samą powłoką wierzchnią 🙂
królik w ogrodzie jest wyciągany codziennie. ja uwielbiam takie gry, bo czuję, że spędzamy cudnie czas, mnóstwo przy tym śmiechu jak prawie rzucamy się rodzinnie na żabę. no dla mnie te trzy gry są słusznie uwielbiane przez Tosiulę. ja stara baba a z takim samym entuzjazmem gram.

107 odpowiedzi na “co znalazłam w aparacie..”

    1. Wszystko zależy od tego, jak bardzo dziecko lubi kolorować. My mamy 2 – zoo i mapę Polski, mapę moje dziecko częściej wyciąga, żeby pokazywać, gdzie już była z rodzicami i co widziała np. smoka wawelskiego czy poznańskie koziołki. Ale jakoś do kolorowania aż tak bardzo się nie garnie, więc jako plakat może zawiśnie za jakieś… 2 lata 🙂 My kupiliśmy w Auchan po 10 zł 🙂

  1. Nie wiem gdzie Ty wynajdujesz te cuda, ale zgapiam i papuguje i wcale mi nie wstyd. Mój synek kończy dwa latka w maju, ale juz wiem że nie będziemy sie nudzić przyszłej zimy. Pozdrawiam

    1. wiesz Martuś, ja nie jestem kreatywna jak często powtarzam, muszę więc mieć gotowy pomysł na zabawę, wtedy baaardzo chętnie, z największą rozkoszą gram, układam… 🙂

  2. Aaaaa, boskie! A ja tu się nad jakimś kosmetykowym postem produkuję po nocy… Chrzanić to, wolę połazić po Twoich linkach. Ta ruletka futerkowa zwłaszcza mi się podoba:) Oooo… i to djeco! A myślałam że wykupiłam już wszystko co możliwe na najbliższe pięć lat. Stokroć dzięki Jula:*

    1. djeco nigdy za dużo. ja jestem zakochana. to futerko to ja czasami oszukuje, żeby to losować, ale ciiii 🙂 nie mów Tosi..
      zresztą Ona też oszukuje jak się obrócę do Benia 🙂

  3. haha Tosia podziel się ciachem! jedzenie z talerzyka jest nuuudne 😀

    z torby Pink no more jesteś zadowolona? jak się sprawuje? przestronna w środku, łatwo coś wyciągnąć z samego dna?

    1. jestem bardzo. ma kilka kieszonek w środku. taka jest posiaśna 🙂 ja w niej najwięcej chodzę też jako sama, bez wózka.
      ten materiał fajny, dobrze wykonana. ja sobie chwalę. a wiesz, jak się naładuje to z każdej trudno wyciągnąć 🙂
      wiadomo, że nie jest to to co taka z 17toma kieszonkami, przewijakiem.. ale tamte najczęściej są tylko do wózka i ciężkie, duże.
      ta jest lekka i do codziennego noszenia idealna.

  4. Julia te zabawki są wprost genialne. I muszę to napisać, ale na jednym ze zdjęć na kołach wózka są paproszki 😀 Nie myślałam, że kiedykolwiek to u Ciebie zobaczę, a śledzę bloga od początku świata 😀 Twój dom jest po prostu sterylny!
    Szkoda, że moje dziecię ma dopiero 6 miesięcy a ja nie mogę kupować na wyrost, bo zwyczajnie nie mam gdzie ich trzymać. Ale pod koniec roku przeprowadzka i będzie szał 😀
    Powiedz jak to jest, że u Ciebie nie widać tych wszystkich „ochydek” smykowych, biedronkowych itd… Moja córka jest tym zasypywana przez babcie, ciotki itp. I chociaż proszę, żeby zamiast 10 zabawek kupili jej raz w roku jedną to nikt mnie nie słucha. I tak toniemy w tej stercie plastiku pod hasłem „made in china” 🙁
    I jeszcze jedna rzecz, czy myślisz że kiecka od miszkomaszko będzie dobra na osobę 155cm i niespełna 50 kg (rozmiar 34 generalnie), bo cały czas się waham a wzory piękne.
    Pozdrawiam Cię serdecznie.

    1. o nie, o nie! nie wierzę 🙂 wiesz ile ja się nawkurzałam na to 🙂
      na dworze jeździmy wózkiem tym od navingtona a w domu i mieście tym z mimy. i ostatnio poszliśmy na spacer mimą. i z tymi brudnymi kołami mi Adaś do domu wstawił. czekałam aż wyschną żeby je odkurzyć i wytrzeć, ale zaczeli mi nim jeździć.. patrz, nic się nie ukryje 😉
      tak, niestety sprzątam jak głupek. no lubię jak jest porządek. tak mi wtedy lekko na duchu 🙂
      wiesz, czasami mamy plastikowe różowe, ale to się szybko psuje najczęściej, Tosia do babci wywiezie. ale sporadycznie, bo wszyscy wiedzą, że takich nie lubię 🙂 dużo mamy tych plastikowych z gazetek dupereli. z jajek niespodzianek.
      co do sukienki.. ja mam 164 i 55kg. na mnie najmniejszy rozmiar jest za duży i zwężam u krawcowej. zwęzić możesz ale trudniej ze skróceniem, bo jest tak fajnie wykończona. jednak jak dla mnie jest ona warta tych zwężeń, ja uwielbiam! materiał, wygoda, to ja się w niej wyglada. baaaardzo lubię.
      dobrego dnia Małgosiu :*

    2. Małgosiu, z tymi niereformowalnymi ciociami nic nie zrobisz, niestety 🙁 Ja też tak mam. I co dziwne, jak przychodzą do nas to podziwiają wszystkie zabawki, jakie piękne, jakie cudne, o! drewniane itp. A sami kupią takie badziewiaki, że aż żal 🙁 I wiesz co? To nie do końca jest kwestia ceny, bo oni za te chińskie cuda płacą niemałe pieniądze. Wg mnie to zwyczajny brak gustu i stwierdzenie, że dziecko na pewno tym, co wybiorą, będzie się chętnie bawić. Mam już na to sposób – na bieżąco pozbywamy się ich z domu, by nas nie przytłaczały 😉

      1. Troszkę mi lżej, że nie tylko moje dzieci maja taka ciotkę (ile ja sie nakombinuję, żeby toto tatałajstwo gdzies poupychać albo najchetniej wyrzucić, ooooch. Ruzzowe lale w ruzowych ubrankach, ruuzowe stwory dzińdzibały, a najgorsze są ubranka – aż mi szczęka drży z obrzydzenia jak widzę taki prezent. Masz rację to brak wrazliwości na piękno.

  5. Masz naprawdę dar do znajdywania pięknych zabawek i rzeczy. Mój synek ma 5 lat więc inna płeć i przekrój wiekowy niż Tosia i Benek ale i tak znajduje coś dla niego lub siebie. Dla niego zabawki albo pojemniki a dla siebie coś dla ducha.
    P.S. chciałam zapytać się stolik i krzesełko.

  6. Mam nietypowe pytanie ;),proszę napisz jakiej firmy są włączniki światła w Waszym domu…bardzo mi się podobają.
    Blog wspaniały…uczy szczęścia w codziennym życiu.
    Pozdrawiam ciepło.
    Edyta

  7. Julka, z innej beczki od kiedy będzie można zamawiać koszyki twenty?
    I jak udało Ci sie zamówić do Polski buty Minnetonki?
    Z góry dziękuję.

    1. koszyki Twenty to okropni oszuści. w czerwcu przelałam im 6 tysięcy złotych i do dziś ani koszyków ani kasy. na dzień dzisiejszy Hiszpański prawnik próbuje odzyskać moje pieniądze..
      buty zamówiła mi moja znajoma z ameryki i przysłała.
      a jakie chcesz i jaki rozmiar bo moja znajoma ma do sprzedania.

      1. To mnie zaskoczylas z tymi koszami, wydaja się być profesjonalna firma (znani w Hiszpanii, strona, FB) może wystarczy postraszyc oficjalnym pismem z kancelarii prawnej . Mój mąż ma kontrahentów Francja/Szwajcaria i jak ktoś zalega z płatnościami to po 1 piśmie z francuskiej kancelarii, pieniądze wpłacaja. Głupi są bo maja w Tobie swietnego ambasadora na Polskę.
        a butki to te długie, bezowe, wiązane, 41. Podpytaj w wolnej chwili, jakby to nie był kłopot.

  8. Uwielbiam Wasz świat dzieci,pięknych zabawek,wyszukanych dodatków.Mamy podobny gust i upodobania!Nie lubię plastiku,marnego wykonania,no dziadostwa nie lubie no:))))Swietny post,pełen inspiracji! Dziekuje!

  9. Jak zwykle u was przepiękne zdjęcia, ciepłe wnętrze i zawsze uśmiechnięte dzieci, a ubranka i zabawki boskie, aż wstyd że moim dzieciom po domu zakładam takie ciuszki co to ich nie szkoda jak upaćkają farbą albo czymś co się sprać nie da:) Ale ta szafa na ubranka jakoś mnie najbardziej tym razem urzekła, świetny pomysł muszę go od ciebie zgapić, takie osobne miejsce na ubranka tylko dzieci. Pozdrawiam i zdrówka życzę:)

  10. Nasz Adaś dostał drewnianą kolejkę od mikołaja i codziennie się nią bawi, to był udany prezent 🙂 Ja sama uwielbiam drewniane zabawki, więc bawimy się razem.

  11. I ja dziekuje za garsc pomyslow na najblizsze zakupy!domino djeco mamy i tez lubimy:)
    Gre kupie teraz w takim razie:)ktora wg Ciebie nr 1?dla poczatkujacych graczy?
    Od siebie mozemy polecic puzzle djeco pory roku, ukladane u nas co najmniej 3 razy dziennie;)

  12. Ok, ja z innej beczki! Bo nie zabawki ani ciuszki, tylko podloga! Skad te piekne biale sloje? My tez mamy debowe dechy olejowane, ale daleko im do Waszych:/ a w biedronce wsrod rozu i plastiku znalazlam najlepsze olowkowe kredki na swiecie, bambino. Miekkie, rysik az plynie po kartce, sama uwielbiam nimi malowac:) usciski:))

  13. Cudne te Wasze Dzieciaczki! A przedmioty, którymi się otaczacie naprawdę świetne, wszystko chciałoby sie kupić, jak się na Was patrzy :)) Bardzo po mojemu to wszystko urządzasz, bardzo… ;):) Za każdym razem zachwycam się podglądając Twoje zdjęcia, Wasze chwile, w kadrach niezwykłych, złapane przez Mamę (wrażliwością obdarzoną bez wątpienia ogromną), mam na myśli Ciebie Julka 🙂 Ściskam mocno i pozdrawiam cieplutko.

    1. powiem Ci, że z wrażliwością w ogóle się trudno żyje w dzisiejszych czasach.. wiesz, ja wszystko analizuje, przykro mi często, staram się..
      lepiej być chyba dziś tak hej do przodu 🙂
      ściskam Aneczko :*

      1. zgadzam sie z Tobą w 100%, ja odkąd pamiętam mam wrażenie, że urodziłam się nie wtedy, kiedy trzeba 🙂 bardzo mi nieraz ciężko i nie rozumiem wielokrotnie „dzisiejszego świata”, myslenia ludzi, tej gonitwy, bezduszności, zawiści?, nie wiem jak to nazwać. Ciężko dziś być poprostu „wrażliwym”, też baaaardzo chciałabym nauczyc się żyć tak z dnia na dzień, bez analizowania, roztkliwiania, przeżywania, ale chyba jak sie ktos takim urodził, na zmianę szanse nikłe 🙂 Całuję i trzymam za nas kciuki ;))

  14. Julia! No to ja Ci powiem tak: czytam Cię codziennie mniej więcej od wakacji, bo wtedy trafiłam na Twojego bloga. Jak włączam rano komputer, to pierwszą stroną, jaką otwieram, jest szafa tosi. Jak widzę nowego posta, to dzień mam lepszy i fruwam po domu, takich to skrzydeł mi dodajesz. Zaraziłam też Tobą moją kochaną Mamę. No i tak we dwie sobie Ciebie czytamy 🙂
    Masz piękne dzieci, piękny dom, otaczasz się samymi cudeńkami. A ja sobie te cudeńka podglądam i w miarę możliwości sobie sprawiam 🙂 Pierwszą rzeczą, na którą „zachorowałam”, było tipi. Jako, że mój mąż potrafi chyba zrobić wszystko, pojechał do Lidla, przytargał Singera i takie to tipi mi uszył 🙂 No Anioł nie chłop 🙂 Później była skrzynia Wooden Story. Kupiliśmy, uwielbiam 🙂 Mamy tę pełną, bo szczebelkową mąż mój obiecał mi zrobić. Jest też u nas koszyk TV, kule świetlne i książeczka „Moje szczęśliwe życie”.
    A w marcu moja Ola kończy cztery latka i zastanawiam się właśnie nad którąś z gier, które polecasz, bo ona właśnie na etapie gier planszowych jest …
    Tulę Cię Julia wirtualnie z Irlandii! Ubieram Kubusia i lecimy po Oleńkę do przedszkola.

    1. Aurelko, uwielbiam takie komentarze. uwielbiam!! ludzie piszą często „fajne, ale kogo na to stać!”
      i mnie wtedy szlag trafia trochę bo…
      ja mam tego dużo z racji tego, że dostaję to na bloga. dostaję mnóstwo ofert i wybieram to co uważam za najlepsze, w moim guście.
      ale wracam do tematu.. uwielbiam bo nie marudzisz tylko masz! a masz bo chcesz i jestś pełna zapału. zrobicie sami, coś kupicie, zobaczycie jak zrobione i kolejne sami. no ja kocham takich ludzi. co biorą się do czynów zamiast narzekać.
      dlatego pokłony do stóp składam!
      gry.. hmmm. to tak. domino jest cudne. niedrogie a bardzo często się Tosia bawi. albo zaczynamy i ja idę w jedną stronę a ona układa w drugą i ūto więcej..
      i gry z djeco..
      ściskam Was mocno!

  15. śliczne to wszystko i takie nieoklepane. uwielbiam twój blog a Tosia jest cudna, Benio oczywiście też ale ja mam swojego minimena więc ze względów oczywistych zachwycam się swoim …hihihih … u nas tez miała być Tosia , tym bardziej że mam już 10 letniego boya … a jest Tosiek 🙂 … właśnie szukam dla niego jakiegoś fajnego rowerka / jeździka … co prawda ma niespełna roczek ale myśle zeto bedzie fajny prezent na urodzinki w marcu … co polecisz ?? …widziałam u Ciebie taki fajny rowerek czerwony (na tym filmiku) i wpadł mi w oko ..co to ?? …..pozdrowionka od Tośka dla Tosi …no i całuski dla Benia

  16. no cuda,jak zawsze:)a mi najbardziej ta kolejka sie spodobala,jak bys Julia sobie przypomniala kiedys gdzie co i jak to bede wdzieczna,bo szukam i nic.
    zdrowka i slonca Wam zycze.wiosna idzie-hura!!!

    1. tak między… jak Benio zaśnie a Tosia coś ogląda to lecę z odkurzaczem, jak Adaś wieczorem przyjdzie i się z nimi bawi to lecę z praniem.
      ale ja non stop sprzątam na bieżąco i wtedy jest łatwiej. np niegdy nie wyjdę z domu zostawiając bałagan, bo wtedy wracam, Benio chce jeść, tosia też, buty rozwalone, torbe z zakupami rozpakować a jak jeszcze by został bałagan to bym się nie odgruzowała 🙂
      jak wieczorem się kąpię to przy okazji myję zlew, kran, lustro 🙂 tak cały czas sprzątam 🙂

  17. A ja dziś, zainspirowana Twoim zimowym apelem, wysłałam patyczki z próbkami śliny do bazy dawców szpiku 🙂 Już dawno o tym myślałam, ale zabrakło przysłowiowego „kopa w tyłek”, żeby to zrobić. Twój post spełnił rolę owego kopa i jestem z tego powodu bardzo szczęśliwa. Dziękuję Ci za inspirację, Dobra Kobieto!!!
    A jeśli chodzi o powyższy wpis, to jako że nie jestem fanką kolorowanek (z różnych względów), ale jestem fanką wspólnego rysowania i malowania na dużych formatach, już nie mogę się doczekać, kiedy moja córcia podrośnie na tyle, że będziemy razem na wielkiej płachcie szarego papieru malować swoje czarodziejskie miasteczko albo ogród, albo wyspę… To jest dopiero frajda dla wyobraźni 🙂
    Pozdrawiam serdecznie!

    1. wiesz co ostatnio odkryłam? podchodziłam z dystansem a tak się uśmialiśmy, tyle wiedzy..
      książka pt „kupa”.http://www.mamissima.pl/ksiazki/wydawnictwo_dwie_siostry_-_kupa.html
      wiesz, trzeba podchodzić z dystansem do niej. jednemu się bardzo spodoba innego zszokuje ta tematyka 🙂
      a widziałaś tę serię „uczucia co to takiego?” „miłość, co to takiego?” „życie, co to takiego?”
      „moje szczęśliwe życie”
      http://planetadziecka.pl/pl/searchquery/zakamarki/1/phot/5?url=zakamarki

  18. Cudne te zabawki, jak zwykle zreszta 🙂 szczegolnie te drewniane. Ja mam bzika na ich punkcie ale moje dziecko niestety nie za bardzo :))
    Ostatnio szukam jezdzika dla swojego Malucha. Zastanawialam sie nad jezdzikiem Vilac ale nie jestem pewna czy jest wygodny dla dziecka. Jakie Tosia ma z nim doswiadczenia? Pozdrawiam

    1. wiesz, u nas jest on od kiedy Tosia skonczyła rok. jest cały czas w salonie i wszystkie dzieci nim jeżdżą. on jest dosyć toporny, tzn, nie ma żadnych resorów. sztywne zawieszenie i na dwór na polną drogę to odpada, ale w domu jak najbardziej.
      nie jest też super lekki. jednak u nas dzieci go lubią.

  19. Jula, dziękuje za piękne zdjęcia – naprawdę poezja dla oczu 🙂 i jak zwykle potężna dawka inspiracji, to niezmiennie 🙂 Chciałam tez zapytać, w sumie to drugi raz, o to gdzie szukać materiałów na obicia foteli – ogromnie mi sie podobają te Twoje! Pozdrawiam ciepło, Asia

    1. odkurzam co drugi dzień, ale myję bardzo rzadko, to fakt, nie widać na niej plam, ale kurz widać, jakieś paprochy.
      ja lubię chodzić boso i jak coś mi się przyjkleja do stóp to dostaję szału 🙂

  20. Ja też teraz odkurzam i myje co drugi dzień bo moje szkraby opanowały sztukę pełzania.U nas parkiet dębowy,zle jak patrzę na te dechy…ech.Zazdraszczam,ale tak pozytywnie.
    A blog czytam regularnie do porannej kawy i złoszcze sie jak długo nie ma nowego wpisu;))).Ale rozumiem dlaczego,oczywiście.Pozdrowienia dla całej inspirującej rodzinki.Buziole.

  21. Julio,jesteś mistrzynią robienia cudownego klimatu!!!!!!! uwielbiam być gościem w Twoim domu ;))))) dziękuję że dajesz nam taką możliwość. A tak z innej beczki- nie masz wrażenia,że mnóstwo jest Antoś??? cztery lata temu jak byłam w ciąży bardzo chciałam mieć Konstancję, ale mąż i córka stawiali czynny opór,więc wybraliśmy drugą opcję Antoninkę. I teraz mamy;))))) na każdym” zakręcie ” Tosie;) no ale co się dziwić to w końcu piękne imię;))Pozdrawiam cieplutko

    1. Nawet nie wiesz jak żałuje, ze dałam tak na imię bo wlasnie wszedzie są Tosie.
      Tak chciałam dac Adela ale Adaś nie chciał 🙁

      1. To ja podejmę temat jako mama Adelki 😉 Cztery miesiące temu staliśmy przed dylematem – Tosia, Pola czy Adela. Ja obstawiałam Tosię, ale u mnie odwrotnie – to Mąż odmówił Antoniny ze względu, o którym wspominacie – gdzie nie spojrzeć tam Tosie. Mi nagle odwidziała się Pola (też dosyć modna), więc mamy Adelkę. To imię idealnie pasuje do naszej córy, ale poprzez reakcje ludzi na imię przez pierwsze miesiące zastanawiałam się nad zmianą imienia. Dziękować Bogu, siostry skutecznie wybiły mi to z głowy 😉 Teraz mam w planach założyć zeszyt z reakcjami, kiedy na pytanie o imię odpowiadam Adelka. Przeważnie słyszę, że odważnie, staromodnie, czasami przemilczą (komentując potem na boku), czasami wybuchają śmiechem i ogromnym zdziwieniem, skąd nam to przyszło do głowy? (eee po prostu się podobało??) zawsze pytają czy po babci (nieeee), a moja własna babcia wprost powiedziała mi: „nie mów do niej Adela! Ona nie będzie lubiła tego imienia!” No i masz babo placek. Troszkę się boję, że potem ktoś jej będzie dokuczał czy coś. Ale jak słyszę z ust starszej o 2,4 siostry – Adeeelkaaa no weeeź albo poważniej – Adeeelooo to serducho mi mięknie. Jest też Aduszka, muzycznie brzmiąca Adele, albo przekornie Adelajda mała srajda 😉 Dobrze wiedzieć, że komuś też się to imię podoba 😉

        PS. Jakiś czas po narodzinach A. sis zagadała – a wiesz, że Tosia z Szafy Tosi ma na drugie Adela? Jakże się ucieszyłam!

        Pozdrawiam serdecznie Julia!

        1. i po co mi to zrobiłaś?!?! 🙂 teraz jeszcze bardziej żaluję :(((
          moja babcia była Adela. to imie jest zjawiskowo piękne!!

  22. Julka z jakich stron czytasz wiadomości codzienne ? Bo szukam jakiejś strony gdzie nie ma propagandy i jakiś bzdet. Jak na razie to znalazłam wykop.pl – wiadomości dodawane przez zwykłych ludzi z różnych stron internetowych. Ludzie tam wykopują najciekawsze rzeczy, wiadomości.

    1. Nie czytam w ogole. Jeżeli siadam do internetu to tylko po to by dodac posta lub odpisać na maile. Nie mam niestety czasu na żadne strony.
      Wchodzę tylko na piec ulubionych blogów raz w tygodniu.

  23. Julio ja z innej beczki 🙂 Gdzie mogę kupić ten cudowny cytat O szcxęściu, oprawiony w ramy? Odkąd obejrzałam film z twojego pięknego domu, nie mogę przestać myśleć o cytacie 🙂 Tak wrył mi się w pamięć i serce, że dopóki nie zawiśnie w moim domu, nie będę mogła spać spokojnie 😉

  24. Po wpisie o szatni zaglądam regularnie i z niecierpliwością czekam na kolejne wpisy. Produkty, które wybierasz, zarówno te dla dzieci jak i te dla dorosłych, trafiają w moją estetykę dlatego zapytam, skąd te piękne plecione kosze zwłaszcza ten z gwiazdką?

    1. Kiedyś te kosze sprzedawalam, ale okazali sie oszustami i zamknęłam ten sklep.
      To firma twenty violets. Sa mi winni dziesiątki tysiecy jakie im przelalam i nigdy nie zobaczyłam towaru 🙁

  25. Hej Julka kochana dziękuje ci za super kolejny wpis piękne te rzeczy , które polecasz. Na pewno skusze się na te kolorowanki patrz nawet nie wiedziałam, że są takie super. I obkupię inne dzieci.

  26. Julka mam ogromną prośbę do Ciebie, poleciłabyś mi jakieś fajne, ciekawe książki do poczytania? 🙂 Z góry bardzo dziękuje !

  27. a jakiej firmy są Tosi sandałki?powoli rozglądam się za rzeczami na lato dla mojej córeczki i właśnie te są idealne (nie różowe i nie w kwiatki) 😉 czy dobre się noszą?

  28. Julio gdzie można dostać kosze Twenty Violets? Wiem, że kiedyś był jakiś sklep internetowy ale niestety ta strona już nie działa 🙁 HELP!

    1. ja to kiedys sprzedawałam, ale zrezygnowałam. są mi winni kilka tysiecy złotych od roku.
      jestem z nimi na drodze sądowej. i chyba wiele ludzi oszukali bo się zwineli ze sklepem internetowym.

  29. Oj nie pod tym postem komentarz (widzisz jak się podjarałam, że słysze Twój głos 😀 ) Przerzuć Kochana pod ten właściwy z filmikiem. Ściskam Was mocno :*

  30. Lubię i nie lubię taki rodzaj wpisu, taki co to milion pięknych rzeczy widzę! lubię bo wiadomo 😉 a nie lubię bo nie ma mocnych…coś kupię 🙂
    Ania

  31. Julka a ten donek to lego? Ktory zestaw? Bo poluje dla Cory na taki ale nie wiem czy warto czy to duze ? A tu wyglada odpowiednio do moich oczekiwan;)

    1. super jest ten zestaw z domkiem. kurde nie pamiętam jaki numer tego zestawu, ale na allegro kupowałam.
      strasznie dużo budowli zniego powstaje. jest genialny.
      jest dużo w nim kloców, pomysłów na budowanie.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.