czas na lale.


_DSC0225 _DSC0231 _DSC0251 _DSC0286 _DSC0210 _DSC0264 _DSC0260 _DSC0256 _DSC0294 _DSC0291 _DSC0194 _DSC0249 _DSC0157 _DSC0304 _DSC0334 _DSC0339 _DSC0360 _DSC0331 _DSC0330 _DSC0345 _DSC0382

w dzień wiosny firma wooden story miała premierę wózka dla lalek o nazwie Montmartre.
my mieliśmy okazje i możliwość testować go już troszkę wcześniej.
w testach i pracy blogera są takie chwile, kiedy zachodzisz w głowę cały dzień z myślą… jak im to powiedzieć.
zdarzaję się takie produkty, nawet często, kiedy nie spełniają swojej roli, wydajności, trwałości.. i ja go najprościej nikomu nie polecam..
i wtedy pojawia sie ten moment kiedy musisz powiedzieć właścicielowi, że bardzo Ci przykro, ale nie pokażesz go na blogu. i jest mi wtedy zawsze naprawdę bardzo przykro.
producent/dystrybutor/importer wierzy w swój produkt, podarowując mi go liczy na reklamę, dobre słowo.. a to często jest tak, że wydał a nic z tego..
trochę ten czas blogowania mnie już nauczył. wiem co wybierać, jaką drogę obierać by wpadek było jak najmniej.
w tym wszystkim są takie firmy za którymi idę jak w dym. z zamkniętymi oczami. tak, że jak klient będzie niezadowolony to może przyjść do mnie na skargę.
o Wooden Story już kiedyś pisałam. posiadamy skrzynię na zabawki oraz klocki. zachwyt jaki towarzyszył mi wtedy, nie gaśnie nawet na moment.
dlatego wiedząc, że wózek jest fajnych, dużych rozmiarów, że jego jakość będzie na lata.. zdecydowałam się bez zastanowienia.
kiedyś, pisząc o nich stwierdziłam, że on nie jeździ, on pływa. i to jest idealne podsumowanie.  siedząc w jednym kącie domu, dotykam palcem rączki, on przejeżdża 12  metrów i bezgłośnie zatrzymuje sie na zasłonie. koła są ogumowane i jeżdżą na łożyskach. nie jesteś w stanie usłyszeć odgłosu jakiegokolwiek.
to jest firma, którą ja szanuję wielce. nikt tam nie proponuje Ci fuszerki za gigantyczną sumę. tam jest perfekcjonizm za odpowiednią dla tego cenę.
widać, że Komuś zależy na szacunku do klienta, na Jego zadowoleniu wieloletnim, a nie tylko wtedy gdy czeka na paczkę.
nie, nikt mi za tę reklamę nie płaci. myślę tylko, że o takich firmach trzeba dosyć głośno krzyczeć, bo jest ich coraz mniej..
jeżeli Ktoś z Was ma ochotę zobaczyć rozmiary, cenę i opis szczegółowy zapraszam tutaj.
dostałam informacje od producenta, że niedługo możemy spodziewać się również pościeli dedykowanej wózkowi.
ja już od dawna zapatrywałam się na pościele u Elizki. i kiedy tylko przyszedł wózek, napisałam do Niej bez zastanowienia. każda gwiazdka ręcznie wyszyta, kocanki, kolory…
urzekająca. można znaleźć na stronie Kollale.

zdjęcia na spacerze robiła moja 12letnia siostrzenica.

50 odpowiedzi na “czas na lale.”

  1. Cudowne zdjęcia………….uwielbiam ten Wasz Tośkowy świat!
    Wózek marzenie……………piekny,nie trzeba go dotknąć,aby sprawdzić,że jest stworzony z pasją:-)

  2. Nie mam słów, żeby opisać co czuję, bo z zachwytu mnie zatkało. Czasem tak mam. Wszystko rozłożyło mnie na łopatki. Wymiękłam. Pozdrawiam, całuję i idę spać. A co mi się tam przyśni……………

  3. Wozek jest swietny:-) ale chyba dla mojej Gabi juz za maly…
    Nie moge napatrzec sie na pokoj Tosi, na lozko, na polki, na wszystko….
    A Ty Julia promieniejesz:-)
    SCISKAMY O PORANKU, mam nadzieje ze u was tyle slonca co w Czestochowie:-)

    1. czemu nie jest do końca funkcjonalny? u nas spełnia wszystkie funkcje jakie ma za zadanie. a mysle, że latem to na podwórku bedzie juz wożone tam wszytsko 🙂
      pozdrawiam ciepło

  4. Zdjęcia są PIĘKNE. Zauroczyło mnie zdjęcie na którym Tola pije z kubka 🙂 jest na nim taka cudowna 🙂
    Juluś Tobie ciąża Bardzo służy, nawet już Twój brzusio się lekko zaokrąglił 🙂

  5. Jak zwykle wymiękłam, wszystko: Ty, Tośka, pokoik, okolica i Wasz dom mnie zachwyca 🙂 Wózeczek wygląda wspaniale! A jakbyś miała go porównać z mooverem? Który lepszy? Julia i jeszcze jedno… Proszę zdradź skąd jest Tośkowa półeczka na książki?? Strasznie mi się taka marzy dla mojej Julci 🙂 Buziaki!

    1. półeczkę miałam ze skklepu monmonandbrunto, ale Oni już nie maja ich w ofercie 🙁
      co do wózka. moover jest mniejszy. ale jest równie solidnie wykonany, do dziś go mamy i nie dzieje się z nim kompletnie nic.
      myslę, że tutaj to kwestia gustu i wielkosci ulubionej lali, którą trzeba tam ułożyć 🙂
      buźka

  6. Wózek rzeczywiście śliczny i wygląda bardzo solidnie, ale moje serce po raz kolejny skradła Tośka 🙂 zdjęcie gdzie pije herbatkę <3

  7. My tez mamy drewniany wózeczek, co prawda innej firmy – bo mi się tak bardzo podobał – ale moja córka nie koniecznie się nim interesuje- dobrze że choć pluszaki mają gdzie spać 🙂
    Ślicznie wyglądasz w tej spódnicy i włosy śliczne – taka wypoczęta 🙂

    Zgadzam się , że o fajnych firmach trzeba mówić – bo skąd byśmy się o takich dowiedziały ? raczej nie z tv, ani reklam gdzie wyskakuje sama masówka i chiński plastik…………….

    A.

  8. Od godziny mam otwartą stronę i co chwilę wracam przeglądać na nowo zdjęcia. Nawet nie zdajesz sobie sprawy jak dużo one o Was mówią!
    Jak będziesz w Warszawie, to przyjeżdżaj do nas, koniecznie z Tosią!
    :**********************

  9. Wózek prześliczny! może go kupię córce na drugie urodziny 🙂 podoba mi się też baldachim nad łóżeczkiem Tosi i Twój metalowy koszyczek! Możesz zdradzić gdzie można taki kupić?
    pozdrawiam i życzę dobrego samopoczucia 🙂 Magda

    1. koszyczek na giełdzie antyków w Niemczech. a baldachim zrobiony z dwóch starych narzut na łóżko 🙂
      pozdrawiam serdecznie i dziękujemy 🙂

  10. Cudowne zdjęcia ze spaceru. Brawo dla fotografa! oko ma i w duszy pięknie… Fajne z Was dziewczyny! Światło macie w sobie…

    Pozdrawiam serdecznie

  11. Zdjęcia ze spaceru bardzo w moim klimacie (Ach! ta spódnica …♥) Siostrzenica ma przed sobą karierę fotografa ! Wózeczek uroczy – wkomponował się u Was idealnie…tak patrzę i myślę że szkoda że małego chłopca z takim wózeczkiem na spacer nie wypuścisz ;))…Wstąpiłam, odetchnęłam, muszę wracać…Pozdrawiam wiosennie!

  12. Piękne jesteście i z każdym nowym postem zachwycam się waszym domem, a firmę znamy i polecamy. Wózeczek piękny, może się skuszę na Lenki roczek. Pozdrawiam

  13. Kochana aż czuć u Was tą wiosnę a przecież moja taka sama ale ja zamiast skakać z Wami po tych łąkach to zapuszczam tu korzenie w tych godzinach tragicznych… :(:*

    1. baldachim zrobiłam sama. z dwóch starych narzut na łózko. gwiazdki zrobila dla mnie radosna fabryka. na górze zrobiłam stelaz z patyków i na nim pozaczepiałam. jest tam jeszcze obrus tez zaplatany i koc bambusowy. zajęło mi to 7 minut dosłownie

  14. Hejka,
    mi również się wszystko u was podoba. Wózka akurat nie potrzebuję, córka ma paskudny z tesco od babci (jak pozbywać się takich rzeczy żeby nikogo nie urazić???) i usiłuję go jakoś zlikwidować od paru lat, bezskutecznie… Za to bardzo podoba mi się regał, czy da się taki gdzieś kupić? Czy to jest unikat z targu staroci? Czy on jest rattanowy?

  15. Wow, wózek śliczny, Tosia fajnie się bawi.Fotka w ciemnym pokoju mega(!), ale zdjęcia ze spaceru i Twoja spódnica najbardziej do mnie przemawiają:) To mój styl, a Ty wyglądasz szałowo. Pozdrawiam wiosennie. Żanka

  16. Szkoda, że moja Niunia już troszkę za dorosła na taki wózeczek. Pozdrawiam Wszystkie Dziewczyny wiosennie.
    Julio, styl Pani ubierania bomba! Bardzo mnie inspiruje – naturalność, swoboda a przede wszystkim indywidualność i kobiecość. Tak trzymać!

  17. uwielbiam zdjęcia<3 dzięki Marcie z pędze lecę wiem gdzie siedzi moja lala, na półeczce w doborowym towarzystwie, ja jej nie wypatrzyłam, ale fajnie że u Was jest. A Tośka pewnie dlatego że ją nie przegrzewasz nie choruje. Sukienkę podobną szyłam dla Tosi 🙂 I sama dla siebie taką bym chciała bo jest super. Ale masz boskie duże liczydło stare to pamiątka czy kupiłaś gdzieś? Super jest u Was w domu, tak ciepło , domowo swojsko..

  18. Uwielbiamy oglądać, czytać, napawać się… Zazwyczaj się nie odzywamy, bo wszystko już u Was powiedziane i niedopowiedziane… A zaglądamy co dzień:) Ale dziś jakoś czuję, że muszę pozdrowić! Czujemy, jakbyśmy Was dobrze znały, a to przecież ta magia wirtualnej przestrzeni. Miłych wiosennych dni! Ola i Róża

  19. A mnie w oko wpadła parka 🙂 Moja wymarzona, której nigdzie nie mogę dostać… Gdzie kupiłaś, jeśli mogę zapytać? Kiedyś podobną widziałam w H&M – ale się zagapiłam i ktoś mi sprzątnął sprzed nosa mój rozmiar 🙁
    Zdjęcia klimatyczne i piękne jak zawsze… Zawsze można poczuć atmosferę i radość chwili. To największa sztuka!
    Pozdrawiam!!!

    1. kurtka kupiona w Zarze jakieś 7 lat temu 🙁 ale jeden z najlepszych zakupów jakie w zyciu dokonałam 🙂
      chodze w niej cały czas a ona jak nowa i do wszystkiego pasuje. uwielbiam ją. choc wtedy nie byla tania,a dosyc droga i taki kawalek materialu. a okazalo sie, ze jestesmy nieodłączne 🙂
      pozdrawiam serdecznie 🙂

  20. tyle zachytow nad wami, ale nie ma się co dziwic, i ja sie dołanczam do tych ochów i achów, buziolinki dziewczynki i dla malego lokatora :*

  21. Wy jesteście jak kosmici z innej planety. Czy tak można żyć?? Idealnie w zgodzie z harmonią i naturą, łacząc wszystko co piękne dookoła w jedną całość. Takie oderwanie od rzeczywistości.. sielsko, magicznie.. a zapach Waszego domu czuć aż przez ekran.
    Marzy mi sie tak „naturalny” dom..
    PIĘKNIE .. z jakiej Wy planety..

    1. Z taj samej Paula 🙂 mamy tez problemy, mam fochy 🙂
      Choć nieukrywam chyba los nam sprzyja, ale cieżko tez na to pracujemy.
      Bardzo fajny komentarz, uśmiechem sie sama do siebie 🙂 znaczy, do Ciebie sie uśmiecham 🙂

      1. Kiedyś, jak spełni się i moje marzenie o domu, będziecie moją inspiracją.. w zgodzie z harmonią! Buźka Kosmici i oby pomyślne wiatry nigdy nie ustały 🙂

        ps. będzie mały Tosiek? 😀 czy coś mi się rzuciło na oczy między wierszami..

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.