loki

taki poranek…

marsz do łóżka

złapała mnie ostatnio policja. siedzę, czekam. podchodzi Pan, zagląda przez okno i pyta „pasy zapięte?”
patrzę na Niego dosyć zdziwiona i odpowiadam „wie Pan, ja pasów nie zapinam przed Policją, ja zapinam je dla siebie. za mocno lubię swoje życie. Panu zapłacę jedynie kilka stów, a w życiu mam do stracenia o niebo więcej.” 
nie zapytał nawet o dokumenty..
dziś pokazałabym mu jeszcze ten filmik z wczorajszego poranka.. 
bo niewyobrażam sobie, że do tych skaczących loków mogłaby nie wrócić Mama.

na instagramie pytacie o Tosi piżamkę, to wyprzedaż w Endo. jest mnóstwo do wyboru po 29,90.

45 odpowiedzi na “loki”

  1. Bardzo dobrze mu powiedziałaś! Nie rozumiem argumentów, że w ciąży nie trzeba zapinać pasów, bo niewygodnie, bo uciskają dziecko. Bzdura. Mam zawsze zapięte pasy – dla mnie, dla moich dzieci, tego w brzuchu też, bo jakby mi się coś stało, to maleństwo nie ma szans.

    A skacząca Tosia – cudna!!!

    1. ale przecież istnieje banalny bezpieczny sposób na pasy w ciąży. dolny pas przekładasz pod prawą nogą (gdy prowadzisz, jako pasażer z przodu pod lewą) i tym sposobem pasy Cię całkowicie trzymają a dziecko podczas wypadku nie byłoby uciśnięte.
      mało kurde Kto o tym wie 🙁
      buziak

    2. hmm dla ciężarnych są specjalne pasy.. tymi normalnymi możesz doprowadzić do odklejenia łożyska i innych tragedii… wiem,bo przez to przeszłam przy nagłym hamowaniu.

      zdrówko i bezpieczeństwo naszych bliskich najważniejsze!
      🙂

      1. tak, lub inny sposób zapinania ich. ale lepiej je zapinać nawet zwykłe niż nie, bo wtedy naraża się dwie osoby.
        pozdrawiam 🙂

  2. Gdyby wiekszosc rodzicow tak podchodzila do pasow,byloby wiele pokolen lepiej wychowanych.Moja cora tez miala takie loki a nawet bardziej poskrecane.Pozdrawiam i trzymam kciuki za cesarke i za Ciebie.

  3. Cudne loczki! 🙂

    A z tymi pasami to racja. Ja zapinalam w obu ciazach. Mnie jeszcze śmieszą albo moze raczej przerażają rodzice którzy wkładają dziecko w fotelik i nie zapinaja pasów i tłumacza, ze przecież pojadą ostrożnie…

  4. A jak rozmiarowo te piżamki ? np. w porównaniu do ubranek z H&M , jeśli kupuje dla córki 104 to te z Endo mają podobne wymiary ?
    Ostatnio kupiłam sukienki dla siebie i Majki z Mosquito i totalna porażka , rozmiar 104 to malutkie 98 , mieszkam w Niemczech i straciłam tylko kasę na wysyłkę ;/

  5. Tośka-BOSKAAAAAA!!!!! Cud natury, po prostu po championach;-)
    A co do pasów, to wczoraj nasza Tosiulka mówi do lalek w trakcie zabawek – proszę zapinać pasy , drzwi zamykać. A na to mój mąż-widzisz jak się mentalność zmienia na przestrzeni kilku dekad, Ty tak do swoich lalek nie mówiłaś:-D.

  6. Ja nawet kiedyś wymyśliłam, ze powinna powstać akcja ” jestem Mamą- dbam o siebie” często dbamy o dziecko , uważamy na nie a zapominamy, ze to czego ono najbardziej potrzebuje to my sami….
    Filip nie wie co to znaczy jazda bez pasów i zawsze pyta czy my mamy zapięte;)
    A loki to cud natury!!!!:)

  7. na pytanie Hani mej ” mamusiu a za co ty naś kochaś?”
    odpowiadam zawsze ” za to że jesteście” to jakby z drugiej strony.
    Tosiula rządzi i JUŻ

  8. i chyba gdy takie małe loki, rączki pojawiają się w naszym życiu na wiele spraw inaczej patrzymy, myślimy, czujemy. Nawet nie chyba tylko na pewno.
    Ja na pewno.
    Jest większa motywacja i chęci
    Do życia
    Do tego żeby jak najdłużej mieć siłe, chęci, być…

  9. A ja Cię już proszę o kolejny wpis:), bo córcia to mnie teraz zamęczy „o skaczącą Tosię”. Poza tym przecudna ta Twoja córa, loki urocze
    Co do pasów, każdy ma do tego inne podejście. Znam osoby, które wręcz kazały mi ich nie zapinać, bo krzywdzę dziecko…
    Pozdrawiam

  10. Taki blog mam nadzieję nie ma złych komentarzy!!!Uwielbiam tutaj zaglądać jesteś wspaniała.Przepraszam jesteście wspaniali 🙂

  11. Boże jak ja uwielbiam tego Twojego bloga…nawet teraz jak mam tragiczną sytuację w domu,wszystko mi się wali na łeb na szyję i nie wiem co z własnym życiem zrobić….to jak wejdę na Twojego bloga…trochę zdjęć pooglądam,pięknych słów poczytam to jakaś nadzieja we mnie wstępuje,że może za jakiś czas będzie lepiej i znów zacznę się cieszyć życiem….

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.