lubię burzę

_DSC0564
_DSC0514 _DSC0526 _DSC0536 _DSC0634 _DSC0638 _DSC0644 _DSC0620 _DSC0604 _DSC0591 _DSC0566 _DSC0570 _DSC0443 _DSC0437 _DSC0412 _DSC0599 _DSC0383 _DSC0328 _DSC0391 _DSC0039 _DSC0030 _DSC0404 _DSC0003 _DSC0007 _DSC0279 _DSC0276 _DSC0499
_DSC0565

mignął mi ostatnio taki obrazek.. najpiękniejsze rzeczy w życiu są za darmo, a pod spodem spanie, śmiech, pocałunek…
i od tamtego czasu, tak sobie gdzieś w głowie wymieniam te moje ulubione za które nic nie płacę..
uwielbiam zapach świeżo skoszonej trawy.
zapach pieczonego chleba.  w mojej rodzinnej wsi, obok mojego domu jest piekarnia, jak tam pachniało gdy wracało się z wiejskich zabaw nad ranem. taka letnia noc. już świta. nogi niemiłosiernie bolą od tańca. człowiek widzi tylko to łózko do którego zaraz padnie jak zabity… a tu ten zapach. pamiętam do dziś.
otwarte okna na oścież w pierwsze wiosenne dni. to jest takie uczucie nie do opisania. jakaś dawka energii dzięki której można góry przenosić. wszystko się chce, problemy wydaja się mniejsze… jedna z największych przyjemności w życiu – pootwierane okna w ciepłe dni. a mój mąż wtedy załamuje ręce i twierdzi, ze go wykończę, bo po co on te rekuperacje powietrza robił skoro ja te okna i okna.. że te muchy… jak On nic nie rozumie 🙂
lubię mgłę. jak się tak kładzie po polach, łąkach.
jedną z najpiękniejszych rzeczy w życiu to jazda autem w nocy. muzyka najgłośniej jak się da. tańczę wtedy na światłach, śpiewam… wtedy świat należy do mnie.. choć zaraz zaraz… to nie tak do końca za darmo, bo potrzebne auto i benzyna.. no dobra… ale uwielbiam.
lubię gdy moja siostra się nigdzie nie spieszy i nic nie musi. i łazimy tak wtedy za sobą, między podwórkami, coś gadamy, jemy, śmiejemy się z głupot.
pierwszy śnieg kocham szalenie. takie wielkie płaty płynące z nieba.
nad życie wielbię wspomnienia. a jeszcze gdy wspominasz z Kimś. on pamięta to o czym Ty zapomniałeś, a jedna myśl prowadzi Was do innej i śmiech do łez.
posiłki na świeżym powietrzu. pomiędzy drzewami, w lekkim cieniu. letnia sukienka. woda z cytryną.
spotkanie z miłymi ludźmi. jak Pani w sklepie coś już zagada, żartujemy, trzeci z kolejki się wtrąci i dopowie z uśmiechem i nikt nie ma skwaszonej miny. wtedy mój dzień nabiera tak diametralnie innych kształtów.
rysunek mojego dziecka wychodzący na szafę. śmieje się wtedy, ze prawdziwy artysta wychodzi poza bariery, schematy, łamie zasady. i koniecznie musi mieć przykrótkie spodnie na lewą stronę.
burze. uwielbiam burzę. ten wiatr przed burzą. grzmoty i błyski. deszcz zacinający. nic się nie boję. uwielbiam.
czekam więc na pierwszą wiosenną burzę...

linki ze zdjęć:
okulary – Beaba. posiadaja w zestawie pudełeczko, gumowy sznureczek mocowany do uchwytów, tak by okularki sie nie zgubiły. już testowane przez nas od dwóch miesięcy i nadal żyja, więc dobrze o nich świadczy. wytrzymałe. są super modele na takich maluszków. jest kilka opcji. można idealnie dobrać do wieku model okularków.
łopatka piaskowa i wiaderko – Quut. dla mnie mistrzostwo. łopatka jest sitkiem, grabkami, łopatką, trochę wiaderkiem. Tosia przepada. do piachu, do wody. suuuper. wiaderko świetnie uzupełnia łopatkę. pomysłowe, zgrabne.
piaskowy zestaw do robienia ciastek – Melissa&Doug . zestaw zawiera bardzo dużo elementów. są talerzyki, foremki, łopatka, taca,”posypywaczka” i wałek. ja jestem mamą mało twórczą, a ten zestaw pomaga nam zorganizować fajna, kreatywną zabawę.
organizer na wózek – Skip Hop. kompatybilny z każdym wózkiem. podziałki na napoje, mleko, większa kieszeń. osobno, dopinana na zamek mała kieszonka na telefon czy pieniądze, którą można odpiąć i wziąć ze sobą. kieszonka ma swój, osobny uchwyt na rękę. 
plakat na drzwiach Tosi pokoiku –  babafu.
wianek – miss puppet . zamawiając go bardzo się bałam, że będzie za bardzo sztuczny. okazało się wręcz odwrotnie. wianek pasuje i na Tośkę i na mnie. jest genialny.
czapka myszka – Radosna Fabryka.
Tosi stolik i krzesełeczko – Les Gambettes. kilka z czytelniczek pisało do mnie z zapytaniem o jakość. tak, są wykonane bardzo porządnie, estetycznie. pierwotnie miał trafić do Niej do pokoiku, ale z racji tego, że większość czasu spędzamy na dole to zamieszkał już z nami w salonie. trudno powiedzieć mi, ale wydaje się dosyć wygodne, gdyż Tocha spędza tam naprawdę dużo czasu.
kury w żonkilach – kura d.

czas na lale.


_DSC0225 _DSC0231 _DSC0251 _DSC0286 _DSC0210 _DSC0264 _DSC0260 _DSC0256 _DSC0294 _DSC0291 _DSC0194 _DSC0249 _DSC0157 _DSC0304 _DSC0334 _DSC0339 _DSC0360 _DSC0331 _DSC0330 _DSC0345 _DSC0382

w dzień wiosny firma wooden story miała premierę wózka dla lalek o nazwie Montmartre.
my mieliśmy okazje i możliwość testować go już troszkę wcześniej.
w testach i pracy blogera są takie chwile, kiedy zachodzisz w głowę cały dzień z myślą… jak im to powiedzieć.
zdarzaję się takie produkty, nawet często, kiedy nie spełniają swojej roli, wydajności, trwałości.. i ja go najprościej nikomu nie polecam..
i wtedy pojawia sie ten moment kiedy musisz powiedzieć właścicielowi, że bardzo Ci przykro, ale nie pokażesz go na blogu. i jest mi wtedy zawsze naprawdę bardzo przykro.
producent/dystrybutor/importer wierzy w swój produkt, podarowując mi go liczy na reklamę, dobre słowo.. a to często jest tak, że wydał a nic z tego..
trochę ten czas blogowania mnie już nauczył. wiem co wybierać, jaką drogę obierać by wpadek było jak najmniej.
w tym wszystkim są takie firmy za którymi idę jak w dym. z zamkniętymi oczami. tak, że jak klient będzie niezadowolony to może przyjść do mnie na skargę.
o Wooden Story już kiedyś pisałam. posiadamy skrzynię na zabawki oraz klocki. zachwyt jaki towarzyszył mi wtedy, nie gaśnie nawet na moment.
dlatego wiedząc, że wózek jest fajnych, dużych rozmiarów, że jego jakość będzie na lata.. zdecydowałam się bez zastanowienia.
kiedyś, pisząc o nich stwierdziłam, że on nie jeździ, on pływa. i to jest idealne podsumowanie.  siedząc w jednym kącie domu, dotykam palcem rączki, on przejeżdża 12  metrów i bezgłośnie zatrzymuje sie na zasłonie. koła są ogumowane i jeżdżą na łożyskach. nie jesteś w stanie usłyszeć odgłosu jakiegokolwiek.
to jest firma, którą ja szanuję wielce. nikt tam nie proponuje Ci fuszerki za gigantyczną sumę. tam jest perfekcjonizm za odpowiednią dla tego cenę.
widać, że Komuś zależy na szacunku do klienta, na Jego zadowoleniu wieloletnim, a nie tylko wtedy gdy czeka na paczkę.
nie, nikt mi za tę reklamę nie płaci. myślę tylko, że o takich firmach trzeba dosyć głośno krzyczeć, bo jest ich coraz mniej..
jeżeli Ktoś z Was ma ochotę zobaczyć rozmiary, cenę i opis szczegółowy zapraszam tutaj.
dostałam informacje od producenta, że niedługo możemy spodziewać się również pościeli dedykowanej wózkowi.
ja już od dawna zapatrywałam się na pościele u Elizki. i kiedy tylko przyszedł wózek, napisałam do Niej bez zastanowienia. każda gwiazdka ręcznie wyszyta, kocanki, kolory…
urzekająca. można znaleźć na stronie Kollale.

zdjęcia na spacerze robiła moja 12letnia siostrzenica.

podarunki 17

_DSC0076
_DSC0093
_DSC0107
przyszła do nas paczuszka. pięknie zapakowana. a w niej dziesiątki naszych blogowych fotografii. o jakże ja się cieszę, że Ktoś za mnie te zdjęcia wybrał. to zawsze jest dla mnie najtrudniejsze. zdobią naszą lodówkę oraz zostały rozdzielone na podarki dla Babć. mój mąż za każdym razem gdy zamyka lodówkę komentuje „o jak mnie się one podobają..”
no to mnie sto razy bardziej..
dzisiaj w kolejnych podarunkach mamy dla Was bony zakupowe w firmie magnetCards.pl

MagnetCards.pl  (facebook tutaj) oprócz takich magnesików ze zdjęciem naszych maluszków zajmują się produkcją wyjątkowych zaproszeń z magnesem na urodziny, Chrzest, Komunię Św. lub ślub.  Magnes jest zapakowany w wysokiej jakości okładkę i kopertę. Pamiętajcie, że magnes możecie stworzyć w dowolnej grupie zaproszeń i pozmieniać go same. Z szablonu na urodzinki możecie zrobić magnes na chrzest, z chrzestnego możecie stworzyć urodzinowy itd  Wspólnie z magnetcards.pl zapraszam Was na konkurs w którym do wygrania są bony rabatowe na samodzielnie zaprojektowane magnesy do zaproszeń na uroczystość Waszego dziecka.
           
            Co trzeba zrobić?
            1.Zaprojektować magnes na uroczystość. (ja mam dwie lewe ręce do komputerów a zrobiłam z łatwością).
            Na grafice poniżej znajdziecie krok po kroku, instrukcję, jak zaprojektować swój wymarzony magnes.
             (wpisując kod bierzecie tylko udział w konkursie, nie dokonujecie zakupu).
            Z przesłanych propozycji wybrane zostaną 3 najciekawsze magnesy które otrzymają nagrodę:

  • 1 miejsce – 200 zł
    2 miejsce – 100 zł
    3 miejsce – 100 zł

    Wszyscy uczestnicy konkursu otrzymają 15% rabatu na zamówienie w magnetcards.pl
    3. w ostatnim kroku zamówienia podać kod SZAFATOSI314
    3. Konkurs trwa do 09.04.2014 do godziny 23:59
    4. Wyniki konkursu zostaną ogłoszone 11.04.2014 
    Wyboru najciekawszych grafik dokonają Ja, Sabina Pelczar właścicielka magnetcards.pl mama 3 letniej Jagody oraz Marcin Pelczar grafik magnetcards.pl.


10008424_681790485213828_1384610876_n

10008542_681790648547145_981239088_n

 poprzednie podarunki wygrywa komentarz numer 121. poproszę zwycięzcę o kontakt.

10150965_10202715178192560_2041486792_n
10013087_10202715177872552_1979676015_n