Teneryfa – film

Zapytał mnie ostatnio mój mąż co chcę na urodziny..
A ja za cholerę nie mogłam wymyślić co to by mogło być..
Wszystko co potrzebuję do szczęścia – mam.
A chwilę później i On ma urodziny.. I On też materialnego nic nie pragnął.
(Wszystko co się dało kupić do motocykla – kupił, a reszta jest zupełnie nieistotna.)
Jakiś czas temu dostałam w prezencie bon na wykorzystanie tygodnia w apartamencie na Teneryfie (klik). Polecam. Bardzo czysty, przytulny. Taki „apetyczny”. (A kiedy u nas w grudniu jest – 10 mrozu, tak pięć godzin samolotem od nas jest 24 stopnie.)
Zatem stwierdziliśmy, że kupimy sobie bilety lotnicze jako prezenty urodzinowe.
Dzieci pojechały na wakacje do Dziadków i rodziny mojej Siostry, zatem my na 5 dni uciekliśmy na Wyspy Kanaryjskie.
Wynajęliśmy auto i bez pośpiechu zwiedziliśmy całą wyspę.
(Oczywiście zalecam przed oglądaniem kliknąć na kółko zębate w prawym dolnym rogu i nastawić jakość 720HD)

63 odpowiedzi na “Teneryfa – film”

  1. Ja to czasem nie wiem czy czytać Cię wolę, czy filmiki Twoje oglądać. Genialnie Juleczko! Oby więcej takich prezentów, co to na zawsze w sercu zostaną… <3 Uściski!

        1. Cieszę się 🙂 jestem tu od 6 lat i nigdzie się nie wybieram. Czytam,oglądam,czasem płaczę ze szczęścia. Nigdzie nikt nie ma takiego pięknego bloga, a ja kiedyś głupia myślałam że „szafatosi” to musi być o rzeczach,jakże się myliłam!

  2. Was Lubię.
    Ten tekst też
    ,,Twoje ramiona – nie kruszące się ciasto
    Nie pachną miętową maścią
    Ja w twoich ramionach – nieistotny dysonans
    Deszcz szczęścia strzał nad przepaścią,,

  3. Pięknie!!! Można oglądać i oglądać:)
    Dwa pytania: jakiego programu używasz do montażu filmików i skąd te śliczne zielone trampeczki :))?

  4. Julia, to chyba najfajniejszy film, jaki u Ciebie widziałam. Mega!
    Podoba mi się ta scena (1:30) jak obalasz halbę. Takie wakacje to ja rozumiem 😉

    1. W iMovie. To zależy, czasami 5 godzin a czasami 8. Zależy ile masz materiału, ile musisz przeglądać itp.. samo składanie jest bardzo łatwe.

  5. Wspaniały prezent urodzinowy sobie sprawiliście! Film bardzo mi się podoba. Takie wakacje we dwoje to luksus przy dzieciach. Z jednej strony takie wakacje są bardzo bardzo zachęcające a z drugiej to bym strasznie tęskniła za dziećmi 😉 No i masz nowe włosy (ja nie jestem na czasie z blogami). Pozdrowienia!

  6. Urlop mam, więc zaglądam na blog lifestylowy, który podobał mi się kiedyś – znów o malowaniu paznokci i znów lakierem konkretnej firmy. Paznokci nie maluję ( no, raz na parę lat), bo i tak się zaraz zdrapie, więc nuda. Ale nawet gdybym malowała, ileż można o tym czytać. Zaglądam na inny, który kiedyś wpadł mi w oko – teraz autorka skupia się na poznawaniu świata, więc kolejna relacja z kolejnej podróży, bardzo egzotycznej. Zdjęcia piękne, opowieść napisana sprawnym językiem, ale jakoś brak w tym ducha, iskry. Ta opowieść mnie wcale tam nie przenosi. Zaglądam któryś raz tego samego dnia na Twój blog, co czynię codziennie, kilka razy dziennie, kiedy jestem w zasięgu komputera. Tu ciepło i radośnie, choć nieraz też refleksyjnie i trochę smutno. Nie ze wszystkim się zgadzam, ale wszystko mnie ciekawi, nic nie nudzi. Zrobisz zdjęcie kalosza na kiju albo listka na desce, a takie piękne. Film zmontujesz – jaki sympatyczny, jak barwnie, ale nienachalnie pokazuje miejsce, w którym byłaś. Zawsze muzyka świetnie dobrana. Pachnie mi tu czasem kowbojskimi klimatami; uwielbiam zdjęcie z Instagrama w indiańskim pióropuszu. Nawet gdybyś napisała o lakierze do paznokci, na pewno by mnie to zainteresowało. Mogłoby dojść nawet do tego, że pomaluję. Już tak masz:-).

    1. hmm… no to jak maluję sama to lakierem z biedronki za 4,90. i jest najlepszy po prostu!
      tak, gdybyś zechciała pomalować.
      a tak, to czasami robię wypad u nas na wsi do kosmetyczki i robię takie na dłużej.
      se poplotkujemy bo teraz nasze dzieci razem do przedszkola idą..
      Myślę Kasiu, że dużo ludzi mi może coś zarzucić, coś im się nie podoba..
      ale nie jestem w stanie na to wpłynąć. staram się być sobą, robić wszystko w zgodzie ze swoją głową, żeby potem w lustro móc spojrzeć.
      Dziękuję Ci bardzo, bo to strasznie miłe słowa. :*

      1. Och, Julio, Julio. No to mnie urządziłaś: czuję wewnętrzny imperatyw, by w pierwszym możliwym terminie udać do Biedronki i kupić lakier do paznokci. Oraz użyć go:-))))))))))))). Za Twoją sprawą kupiłam już m.in. kowbojki (przez internet, świetne, lecz za duże, ale już tak chciałam mieć, bo Ty w swoich tak rewelacyjnie wyglądasz) oraz dzbanek Tupperware (kompoty w rzeczy samej genialne!), kupiłam używaną kurtkę Lee (chyba taka sama jak Twoja), wypożyczyłam i przeczytałam „Guguły”, obejrzałam „Poldarka”…. Robiłam sałatki z czerwonej cebuli, z kurczaka i pierożków ravioli oraz tort słonecznikowy, że nie wspomnę o puddingach Yorkshire. Nie napomykaj przypadkiem i mimochodem o tym, że lubisz skakać nad przepaścią, bo mogę zechcieć spróbować:-))))))))))).

        1. Serio?? Kasia, wiesz jaką ja czuje teraz wielką odpowiedzialność przed kolejnym poleceniem? 🙂
          Na szczęście nie lubię skakać a wręcz przeciwnie, mam paniczny lęk wysokości. Taki, że nogi się składają, płaczę, lamentuję..
          Zatem zostajemy na lądzie. :*

          1. Serio. Ląd? Co za ulga:-). Julio, naśladownictwo jest najszczerszą formą pochlebstwa, choć w tym przypadku słowo „pochlebstwo” zastąpiłabym zdecydowanie wyrazem „uznanie”. Ale nie obawiaj się kolejnych poleceń:-).

  7. Film fantastyczny, Wy tak cudownie zrelaksowani, az mi się zamarzyla taka Teneryfa. Powiedz, czy tam jest faktycznie tak wietrznie, jak plotki głoszą?

  8. Kochane pomóżcie czy ktoś może mi podpowiedzieć wykonawce utworu z filmiku? Czy jest gdzieś opisane? Muzycznie się też zakochałam i barrrrdzo chciałabym wiedzieć 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.