z gazety kilka słów…

Zanim napiszę o Tacie… wklejam kilka słów znalezionych kiedyś w Angorze. 

Tak w przeddzień Dnia Taty…

 

„Tak mi błogo, że sławię chwilę spotkania u wrót Matki Twojej.

Z krwi krew, z kości kość…

Kosteczka raczej maleńka.

Całując oniemiały cóż mogę powiedzieć? Może tylko… obiecuję słuchać zanim mówić zaczniesz, łzy wysuszać pocałunkiem, policzyć stokrotki na łące, do nieba rozbujać, bez pukania do pokoju nie wchodzić, prawdę mówić i prawdy żądać, trzymać kciuki za dyplomy, nauczyć łowić pstrągi i prowadzić ciężarówkę…

A pewnego dnia spojrzeć w oczy Temu który weźmie Cie za ręke i świata dla Ciebie bez Niego nie będzie…

 

Obiecuję.

 

Tata. „

8 odpowiedzi na “z gazety kilka słów…”

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.