za książkę dziękuję… / premiera

za książkę dziękuję…

Moim rodzicom. jeżeli jest we mnie coś wartościowego, jeżeli jest coś co robię dobrze, to całkowita zasługa leży w Ich dłoniach.
Gdyby nie moi rodzice prawdopodobnie nie miałabym o czym pisać, inaczej patrzyłabym na świat..

Mojej siostrze, za to, że razem z Nimi dzieliła trud wychowawczy i tak wiele dobrego wniosła do mojego postrzegania świata i ludzi. za to, że jak nikt inny potrafi postawić mnie na nogi i pchać dalej.

(tutaj już się rozpłakałam na całego)

Mojemu mężowi. Bez którego nigdy nie powstałby blog. To On dał mi spokojny byt, wspierał, chwalił, pomagał.. To On stworzył mi codzienność dzięki której mogę robić coś dla siebie.
Nawet gdybym miała takich rodziców i taką siostrę to książka nie powstałaby, gdyby nie ten mąż.

Moim dzieciom, gdyby nie pojawienie się na świecie Tosi, to pewnie siedziałabym dalej w branży motocyklowej i nigdy nie usiadła kiedyś spokojnie na kanapie otwierając miejsca w sieci pt „szafa tosi”..

Moim Czytelnikom. bo czy gdyby nie Wy, to nie straciłabym sił i wytrwałości w pisaniu po kilku postach? To Wy nadajecie sens temu co robię. Wasze komentarze, maile, obecność..
Wy jesteście moją siłą napędową, moją motywacją.

Mojej Teściowej, że dzięki Jej pomocy mogłam nie raz poświęcić czas pisaniu.

Moim przyjaciółkom, Kamili i Andzi, za bycie przy mnie bez względu na wszystko. od zawsze i na zawsze.
Alicji za mistrzowsko ogarniętą redakcję mojej książki.

i losowi, że tak to wszystko poskładał w całość..

dziękuję.

 

 

baner_juliarozumek2

114 odpowiedzi na “za książkę dziękuję… / premiera”

  1. Boże Julka, nie znam Cię osobiście, ale lubię Cię bardzo 😉 przez to jak piszesz mam wrażenie, że się znamy. W ogóle, dzięki za wszystko!
    P.S
    Książka oczywiście już kupiona

  2. Moge zapytać co jest w książce? Czy sa to wpisy z bloga czy może jakieś dodatkowe przemyślenia ? Czy sa tam tylko wpisy czy tez zdjęcia z bloga?

    Bardzo gratuluje wydania książki ! Proszę o szybka odpowiedz, bo z pewnością wszystkie egzemplarze szybo zostaną wyprzedane, a ja po prostu lubię wiedzieć co kupuje zanim zamówię.
    Pozdrawiam.
    Kasia

  3. Gratulacje dla Ciebie Julia za Twoje Piękne słowa uwiecznione w książce. Ale również chylę czoła i gratuluję rodzicom takiej córki (córek) ? Pozdrawiam serdecznie Kochana ?

      1. Julcia sorki za te pytania ale wyjeżdżam we wtorek i ostatnie pytanie czy w sobotę lub poniedziałek będzie można odebrać w sklepie? Buziak i więcej nie męczę 🙂

          1. To ja przyjadę po nią ino ten autograf tam zostaw bo spotkanie zorganizuję na rynku w Katowicach i wtedy to dopiero będzie się działo 🙂 będę jutro lub w poniedziałek to niech między tymi motocyklowymi klamotami gdzieś na honorowym miejscu czeka 🙂

          2. Odebrałam przeczytałam spłakałam się i czekam na spotkanie z czytelnikami żeby podpis zdobyć ?

  4. KUPIONA 😉 co prawda to nie czas, żebym sobie takie zachcianki spelaniala ale to jest pozycja, ktora musze miec 😉 GRATULUJE z calego serca !!
    Sciskam
    Mery

    arttotiblog.wordpress.com

    1. Buuu zamówiłam a o prośbie o autograf zapomniałam o dedykacji nie wspominając:( Jestem z województwa pomorskiego a pewnie w tych rejonach nie będziesz żeby podpisać 🙁
      Podpisz ile się da:) To będzie wisionka na torcie i dla nas miła niespodzianka. Taka spersonalizowana.

  5. Książka kupiona!!! Ja również dziękuję za bloga , za to że zawsze z otwartą gębą czytam i oglądam twoje posty 🙂 i GRATULUJĘ z całych sił!!! Justyna

    1. rany, jak się uśmiałam 🙂 bo ja też kupiłam wino na tę okazję siedzenia jutro do nocy i podpisywania 🙂
      tylko, że u mnie to będzie rozkosz, bo ja „Szczyłem” nie jestem 🙂 (p.s uwielbiam gościa)

    1. nad tym się zastanawiamy. z różnych powodów.
      może będzie gdzie gdzieś stacjonarnie, ale to będziemy myśleć o tym za miesiąc/dwa.
      buźka

  6. I gratuluję Ci bardzoooo!!!
    I dziękuje za wszystkie posty, bardzo dużo się nauczyłam dzięki Tobie.
    I książkę muszę mieć koniecznie.
    Dobrego dnia Julka 🙂

  7. Gratulacje wydania książki.
    Mam pytanie czy wysyłasz za granicę do Irlandii? Będę dopiero w Polsce we wrześniu, nie wytrzymam aż tak długo…

  8. Szczerze gratuluję i ogromnie jestem wdzięczna że kiedyś znalazłam Szafę Tosi już kupiłam czekam i biorę na wakacje, jedziesz ze mną Julia .

      1. Wybierałam te opcje przelewy24 ,ale niestety nie było płatności kartą. Mieszkam za granicą i mogę tylko zapłacić kartą lub paypalem.

  9. Cześć Julia:)
    A ja mam pytanie czy mogę teraz zamówić książkę i zapłacić a odebrać osobiście dopiero w sierpniu? Dziękuję za odpowiedź.

  10. Cudownie. Książka zamówiona i oczywiście też z rozpędu zapomniała poprosić o autograf. Gdybyś miała chęć miło by było. Moje zamówienie: CREJAIBCC
    Jeszcze raz gratulacje. Nie mogę się doczekać

  11. Gratulacje, Kochana! To niezwykłe uczucie trzymać swoją książkę w ręku, prawda? To piękne, że Ci się marzenia spełniły. Zasłużyłaś na to! Mnie się kiedyś wydawało, że też chciałabym swoją książkę napisać. Ale dziś już nie mam takiego parcia. Bo w sumie co ja takiego miałabym światu powiedzieć? Wolę czytać innych. Mądrzejszych od siebie. Na razie skrobię sobie coś tam na tym moim blogu. I to mi daje radość. Reszta jest milczeniem. Jak wszystko w życiu, co jeszcze przed nami. Uściski!

  12. Julio jeszcze raz gratuluję i dziękuję że napisałaś dla Nas książkę 🙂
    Zakupiłam ją sobie, bo inaczej nie mogło być 🙂
    Chciałam się zapytać czy również mogę prosić o dedykacje, będzie mi bardzo miło z tego powodu 🙂

    Pozdrawiam serdecznie 🙂
    Agnieszka

    1. Aguś, jeżeli nie napisałaś tego w uwagach podczas zamówienia to błagam, napisz mi maila z nr. muszę mięc to choć trochę w jednym miejscu bo nie ogranę.
      dziękuję :*

  13. I wszytsko wróciło na swoje miejsce…w końcu w jednym miejscu będę miała Twoje słowa, które tak często spisywałam na karteczkach, w kalendarzu zawsze podkreślone i z notatką „pamiętaj”. Mało jest ludzi, którzy tak pięknie celebrują codzienność…a ja dla takiej codzienności składającej się z małych rzeczy żyję…

  14. zamówiłam dwie książki…jedną dam w prezencie siostrze 🙂 dlaczego akurat twoją ksiązkę?? ponieważ po przeczytaniu jednego z Twoich postów ,przeprosiłam moja siostrę z którą tylko raz w życiu się pokłuciłam 🙂 dziękuję za BLOG!!! ściskam mocno 🙂

  15. Przede wszystkim wielkie Gratulacje dla Ciebie Julko droga. Osiągnęłaś wielki sukces!!!!
    Zawsze chciałam napisać takie podziękowania , ciekawe ,że ja też jak sobie wyobrażam je to zaraz płaczę:)

  16. Jezusie kochany gratulacje ogromne!!!! wieszzzz, czytam Twojego bloga juz od dawna….wiem, ze tresc ksiazki powala na kolana! ale te kartki ktore wygladaja na przeczytane przez „tysiace rak” sa takie mega „juliowe”! ogromne gratulacje! podziekowania piekne
    ❤️❤️❤️❤️❤️❤️❤️

    1. dziękuję 🙂
      tak, jest. trzeba przy wpisywaniu danych zaznaczyć swój kraj i będzie możliwość wyboru wysyłki za granicę.

  17. Julka, ja dostanę zawału nooo padnę normalnie padnę, bezsenność w nocy gwarantowana. Cały dzień czekałam, aż będę mogła zasiąść do komputera i w końcu zamówić. Założyłam konto, dodałam do koszyka, chcę zamówić, da pierwsze kroki ok, trzeci na dole komentarz wpisuje i klikam żeby dalej poszło: przejdź do realizacji zamówienia i tu występuje błąd. Błąd serwera 🙁 Ja wiem, ja wiem, ze może to chwilowe, minie, przeciążenie, cokolwiek, ale jak tu wytrzymać, milion razy probowałam, na telefonie też to samo, a ja tu z nerwów umieram, bo tak czekałam, a co jak jutro nie będzie. No Julka wiem, wiem może drobnostka ten błąd serwera, ale no doczekać się nie mogę i spokojnej nocy nie zaznam jak zmówienie złożone nie będzie. Ach gratulacje razy milion 🙂 Bo w komentarzu do zamówienia też troszkę się rozpisałam 🙂

    1. haha 🙂 wariatka 🙂
      nie wiem jak mogę Ci pomóc.
      może jest przeciążenie serwera. spróbuj może jeszcze przed snem 🙂
      ja w każdym razie odkładam dla Ciebie jedną i czeka aż się uda więc śpij spokojnie.
      strasznie mi miło że to jest takie ważne :*

      1. Dziękuję Julka za odpowiedź. Tak już lżej na duszy troszeczkę, może ten zawał przezwyciężymy 😛 ale ta bezsenność bez złożenia zamówienia raczej zostanie, no ale nic będę dalej klikać milion razy do skutku 😉 choćbym przed czwartą wstać miała, żeby jeszcze przed wyjściem zdążyć, bo jak na złość, jutro wychodzę świtem wracam po zachodzie, to tyle to ja nie wytrzymam bez zamówienia 🙂 heh no ale co się dziwić, że przeciążenie serwera na bestsellery wszyscy polują 🙂 No pewnie, że ważne, mega ważne 🙂 a jakżeby inaczej 😉

        1. Zakupiona ☺ Udało się ☺ Szczęśliwa ja ☺ Chociaż rano też kilka razy wyskakiwał ten błąd serwera, ale ostatecznie się udało. Tylko chyba całego komentarza do zamówienia nie dodało, więc jak coś wysłałam na meila sklepu ; ) czekam na przesyłkę ☺

  18. o tak, o tak, o tak…. doczekałam się. zamówione. czekam…. na kuriera. niewyspana chodzić będę, bo po nocach książkę czytać będę. ale warto, wiem to. i mam nadzieję, że jeszcze nie jedną książkę twojego autorstwa w swym życiu przeczytam. buziaki…

  19. Julia, bardzo Ci gratuluję książki, tak czułam że po książce Iwonki wcześniej czy później przyjdzie i Twoja kolej:) Masz lekkie pióro, bardzo przyjemnie się Ciebie czyta a Twój blog to jest takie miejsce do którego chce się wracać. To jest po prostu taki symbol jak ważne jest w życiu pewne zaplecze, które stanowi rodzina. Tego Ci zazdroszczę bardzo, ale w pozytywnym sensie, daje mi to dowód że takie rodziny są i to są rodziny wspaniałe, bo wspierające się. Bo co prawda ja nie mam takiego zaplecza ze swojego dzieciństwa, bo u mnie nawet moje dzieci są problemem dla mojej mamy, bo przecież są głośne, drą się, a że mam dwójkę to już w ogóle fanaberia jakaś, nie starczyło jedno? Ale to nic, im jestem starsza tym robię się odporniejsza. Dzięki Tobie uświadomiłam sobie że mogę stworzyć taki dom własnym dzieciom. Dzięki temu może one potem będą szczęśliwymi ludźmi, pewnymi swojego, a nawet jeśli czasem wątpiącymi lub błądzącymi to ja ich nie odrzucę i będą miały to swoje we mnie i w mężu. Pozdrawiam i życzę niech książka się sprzedaje w tysiącach:)

  20. Julio…

    Jedna kobieta… jeden blog… jedna książka… jeden ważny dzień… 7 lipca…
    a tyle różnych osób czekało… robiło zamówienie…
    ile historii dokonywania jej zakupu można by opisać…
    każdy z nas… każdy z Twoich czytelników…
    …jadąc tramwajem do pracy/z pracy…
    …jadąc taksówką na spotkanie…
    …robiąc zakupy na targu między jednym straganem a drugim…
    …usypiając swe dziecko…
    …robiąc sobie makijaż…
    …gotując obiad…między wrzuceniem ziemniaków do garnka a obieraniem fasolki szparagowej…
    …podlewając ogród…
    …piekąc ciasto…przed wyciągnięciem go z piekarnika…
    …czytając książkę…
    …myjąc podłogi…
    …robiąc raport w pracy…
    …pisząc skrypt na szkolenie…
    …bawiąc się z dziećmi…
    …jedząc obiad…
    …pijąc kawę…
    …relaksując się u kosmetyczki…
    …patrząc w chmury…
    …słuchając radia…
    …będąc z dziećmi na wycieczce rowerowej… jedno w foteliku z tyłu a drugie jadąc niedaleko…zatrzymuję się na chwilę… (to akurat ja)
    Każdy kto od dawna czekał…
    Przerwał dziś na chwilę swe zajęcie…
    Aby móc mieć Twą książkę…
    Ile historii nowych będzie gdy książki dotrą do naszych domów… firm…
    Ilu kurierów będzie je dostarczać…
    Czy zaczniemy czytać zaraz po jej otrzymaniu… w pośpiechu rozrywając papier…
    Czy zostawimy ją sobie na moment szczególny… gdy wokół cisza… zachód słońca…
    Na ilu półkach będą stały…
    Jak wiele łez wzruszenia…śmiechu na nie spadnie…
    Ile osób będzie czuć jej zapach…zapach druku…
    Jakie zakładki będą w środku…
    Ile osób zaznaczy ważne dla siebie fragmenty…
    Jak wiele dzieci weźmie je do rąk…
    Jak wielu osobom ją polecimy…
    Jak wiele razy będziemy do niej wracać…

    Julio…

    Ja na pewno czekam na tę książkę z niecierpliwością…
    Moja historia otrzymania jej… jaka będzie zobaczymy… napiszę…
    Ale znając mnie nie będę czekać… otworzę…i zaraz zacznę choć kilka stron czytać… nieważne czy będę akurat gotowała obiad… wieszała pranie w ogrodzie… podlewała kwiaty wodą ze studni… robiła ogórki małosolne… wyrywała chwasty… układała kwiaty w wazonie…wieszała lawendę na ścianie…. spieszyła się na spotkanie… czekała na gości… piekła ciasteczka owsiane…
    przerwę zajęcie choć na chwilę tak jak dziś wiele z nas zrobiło to by zamówić Twą książkę….

    Gratuluję Ci z całego serca tego czego dokonałaś!!!!
    Dziękuję Ci, że jesteś, że piszesz i że miałaś swój duży udział w zmianach w moim życiu… w moim podejściu do wielu spraw…
    I choć się nie znamy… to mocno Cię ściskam i bądź dumna z siebie!!!!

    Ewa…

    1. Ewo….
      Ja też dziękuję Ci za ten komentarz. Nie mogłaś tego lepiej opisać. Ja jestem w grupie tych w pracy, szykujących raport na tzw. JUŻ. Jedną ręką wpisywałam liczby a na laptopie dokonywałam zakupu książki.
      Pozdrawiam Cię!

    2. Ewcia ty tez jestes cudowna duszyczka!!! 🙂
      Uwielbiam takie osoby….pozytywne…..stapajace twardo po ziemi….znajace wyjscie z kazdej sytuacji……juz po chwili czytania twojego komentarza stwierdzam iz nadajesz na moich falach i z checia pogadalabym z toba przy porannej kawie 🙂
      Tylko dzieli nas pewnie duuuuzo km :/
      Pozdrawiam
      A Jula—-niesamowita!!!
      Kocham jej podejscie do zycia!!!Tak naturalne….zwyczajne….piekne!!!
      Ludzie w tych czasach sami stwarzaja sobie problemy :/
      Ciagla gonitwa….stwarzaja sobie sami problemy tak naprawde z niczego 😉 …. pragna wiecej i wiecej bo ciagle za malo….zamiast zatrzymac sie i cieszyc ze zwych prostych rzeczy….cieszac sie dniem…dana chwila….wschodzacym sloncem…patrzac na te nasze dziaciaczki…robiac sniadanie dla rodziny….rosa na trawce…..spiewajacymi ptaszkami…podlewajac kwiatuszki tak jak piszesz woda ze studni 🙂
      Hahaahaa cala ja :/
      Pozdrawiam was dziewczynki i zycze milego dnia!!! :*

      1. Elwiro,
        Dziekuje Ci za miłe słowa;) poranne rozmowy Ty przy kawce ja przy herbacie;) uwielbiam takie poranne chwile;) ja z lubuskiego jestem wiec pewnie troche nas kilometrów dzieli;) a Julia czasem słów brakuje aby opisać wdzięczność za to ze jest i za to co robi… Pozdrowienia!!!!

    3. Przecudowny komentarz. Jak dobrze Ewo, że Juli tak pięknie napisałaś. Ona zasługuje na takie piękne komentarze, na takich cudnych czytelników jak Ty, bo po Twoim komentarzu czuć jak piękne jest Twoje myślenie, jak fajną osobą musisz być 🙂 Pozdrawiam serdecznie 🙂

      1. AsortaFairytale heheheh to taka nowa krzyżówka leśnego elfa z całą jego drobnością, delikatnością i wdziękiem z kosmitą czyli czymś zupełnie nieodgadnionym nie znanym zaskakującym ale i pociągającym.pozdrawiam

  21. Ewo, a ja się wzruszyłam czytając Twój komentarz. Jadąc tramwajem do pracy. Wydało mi się to takie niezwykłe i fajne – właśnie ten moment! Kiedy każdy kupujący przerwał coś co właśnie robił, żeby kupić książkę Juleczki. Wyobraziłam ten moment 🙂 Miłego dnia!!!

  22. Gratuluję 🙂
    Oczywiście zakupiłam już wczoraj. Nie dla siebie, bo bloga znam doskonale. Do niektórych wpisów często wracam. Kupiłam ją dla potomności. Jak moje córki podrosną, to podrzucę im żeby sobie poczytały, co jest naprawdę ważne w życiu.

    PS. A czy dla pierwszych „KUPUJĄCYCH” przewidziane są jakieś egzemplarze z autografem ?
    Pozdrawiam i jeszcze raz gratuluję !

  23. Kilka lat temu Ci tę książkę Julka wywróżyłam (w komentarzu pod jednym z wpisów) ;). Zamówiona. Teraz z radością jej oczekuję.

  24. Jak mało jest tak pięknych a równocześnie kolorowych,energicznych i zarażających optymizmem osób jak TY Julio,gdy mam zły dzień…..zawsze przypominam sobie Twój sposób patrzenia na życie,ogromnie się cieszę,że wydałaś książkę-gratulację z całego serca!!!!:* Przyjedź kiedyś do Trójmiasta,zapraszamy:)))))

  25. Julio – czytam bloga Twego od dawna jednak przyznał szczerze że nie znam go od deski do deski. Książkę zamowilam bo Twoje słowa,myśli, życie pozwala mi w codzienności znaleźć więcej dobrych chwil. Życie tak mi się ułożyło jak ułożyło i musze żyć z dnia na dzień bo już wielokrotnie przekonałam się że nie ma co planować . Życie i tak potoczy się po swoich torach. Mam wspaniałą rodzinę- dwójkę dzieci i cudownego męża, którego zdrowie/ życie po raz czwarty zostanie wystawione na szaleńcza próbę . Czwarta operacja guza mózgu – o wznowie choroby dowiedzieliśmy się niedawno i myśli co chwile uciekają daleko. Twoje słowa pozwalają się cieszyć w tym nieszczęściu naszym. Czekam na książkę zeby powąchać i dotknąć Twego kawałka szczęścia.

  26. dziękuję za…
    bliskość myśli,
    porywy dobrych uczuć,
    nieskomplikowane podejście do świata,
    proste, mądre i romantyczne spojrzenie na życie wokół i trochę dalej od nas,
    nieuświadomione pole rażenia miłością,
    chwile refleksji,
    zachwyt nad małymi rzeczami,
    docenianie szczerego życia,
    uśmiech, odwagę i dobro.

  27. Julia książka kupiona , tylko głupia nie poprosiłam o autograf :((((( Szkoda ..
    Już nie mogę się doczekać 🙂 Swoją drogą ciekawe ile razy ją przeczytam :)))) Sybilla

  28. Julia gratuluje!! 😉
    I mysle ze my wszyscy czytelnicy bloga Tobie powinnismy podziekowac, za to ze stworzylas to miejsce. Cudowne miejsce 😉

  29. Serdeczne gratulacje!!!
    Zakupiłam 2 egzemplarze, dla siebie i przyjaciółki. Jestem pewna, że książka będzie niezywkła, już nie mogę się doczekać.

    Julia jeszcze raz dziękuję za… wszystkie chwile wzruszeń, mądre słowa, emocje i porządek w mojej głowie 😉 Dziękuję!

  30. Właśnie odebrałam od kuriera Twoją książkę. Cudna. I tak pięknie zapakowana.Śliczna dedykacja… Dziękuję za książkę i za wszystkie Twoje słowa. Chociaż Cię nie znam osobiście jesteś dla mnie jedną z najbliższych osób na świecie. Pozdrawiam najcieplej Ciebie i Twoją Wspaniałą Rodzinę.

  31. JEEEEST !!! Mam ją !!! Dziękuję … połykam ją, chłonę , natycham się bez pamieci 🙂 dziekuję za 270 stronę i za wszystkie 392 <3

  32. Jestem na 96 stronie, czytam i wiem że muszę zamówić dla mojej bliskiej koleżanki. Wiem, że ona musi ją mieć u siebie. Blisko na dziś na jutro na wczoraj. Julia kobieto Twoje teksty są potrzebne tak cholernie potrzebne na codzień czy od czasu do czasu ale czytać Ciebie się powinno !! ?

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.