
Miało być tak, by po założeniu, czuć jedność.
Miało być lekko, niezwykle przyjemnie dla ciała, przewiewnie, naturalnie,wygodnie, luźno, ale kobieco..
Wszystko to co „miało być” się stało.
Pierwszy raz pożałowałam, że nie posiadam sklepu stacjonarnego, bo ten materiał trzeba poczuć, założyć na siebie.. i już nie chce się zdjąć.. nie chce człowiek niczego innego.
100% bawełny.
Swoboda i komfort noszenia.
Klasyczne kolory, stonowane, dziś są na lato, ale zostaną i na jesień do ciepłych skarpet i ciężkich butów.
Lekkość materiału trudna do opisania. Nosisz na sobie mgłę, która nic a nic nie prześwituje.
Och, zresztą… Zapraszam na stronę… TUTAJ.
_____________________________________
za zdjęcia dziękuję Justynie.
za wnętrza do sesji dziękuję parze architektów z pracowni HIKO.








































