przed południem

_DSC0056 _DSC0050 _DSC0068 _DSC0011 _DSC0045 _DSC0007 _DSC0051 _DSC0081 _DSC0054 _DSC0098 _DSC0096

przed południem poszliśmy z Benkiem na spacer. choć mocno wiało.
zadzwoniła Ola. znaleźliśmy w polu list naszej Tosi. chyba w nocy z werandy wywiało.
list jak widać miał bardzo ważną i tajemną treść, więc wzięliśmy z powrotem do domu.
i nie wyprostowałam włosów pierwszy raz od szesnastu lat.. 
a Benek spał trzy godziny, tak mu ten wiatr szumiał i sprzyjał..

53 odpowiedzi na “przed południem”

  1. HEJ
    moje jedno jedyne pytanie – jak Ty kobieto w te trzy lata bloga zapuściłaś tak długie włosy…? bo na pierwszych wpisach-zdjęciach masz do ramion, a teraz po pas… zazdroszczę…. i pogody też, bo u mnie to nie dość, że wieje, to jeszcze deszcz ze śniegiem…
    pozdrawiam 🙂

  2. Ale Ty zdajesz sobie sprawę, że to zbrodnia prostować kręcone włosy? Czego bym nie dała za takie pukle… 🙂 a skoro sama mieć nie mogę, to lubię się napawać ich widokiem u obdarowanych. Dałabyś się częściej nacieszyć… 🙂
    A wiatr od zawsze dobrze robił dzieciom. I ich rodzicielkom 😉

  3. cudne takie włosy, sama chciałabym takie mieć, pięknie pofalowane, jakby wprost od fryzjera, u nas słonko i wieje ale jak tylko synuś wstanie ruszamy na spacerek i do przedszkola po Młodą, pozdrawiamy,miłego dnia

  4. Ja już prawie zapomniałam co to porządny spacer, bo ciągiem jedziemy z ospą.. najpierw Jaguszka 2 tyg, potem ja 2 tyg, bo nie przechodziłam w dzieciństwie (i wolę iść rodzić 3x bez znieczulenia niż mieć ospę) a teraz biedak Jerzyk, także w sumie 1,5 mca kropek :-/ Pocieszam się, że z głowy i już tylko lepiej będzie! A rano taka ulewa była, że mała przyszła się poskarżyć, że spać nie może a że na poddaszu mieszkamy to bardziej słychać 😉 Piękne masz te włosy!!!

    1. no u nas przez wiatry nie spacerujemy.. ale miejmy nadzieję, że idzie już wiosna wielkimi krokami, tylko jeszcze ten świąteczny śnieg 🙂
      zdrówka!

  5. A ja myślałam, że dzisiaj pogoda to do niczego… A tu proszę!
    pogoda do robienia fajnych fotek…
    pogoda na pogadanie
    pogoda do spania…
    pogoda co tajemne listy roznosi…
    Jakoś tak u Was dzisiaj pięknie!
    pozdrawiam
    B.

  6. Julia!!!!!daj ze tym wlosom troche luzu hihihi!! musze przyznac ze wygladasz swietnie w falowanych. Sa takie naturalne!! Naprawde! I czasu bedziesz miala troszke wiecej na cos innego. Podoba mi sie tez ten miks kobiece dlugie fale na glowie plus koszula w krate!! Milego dnia.. Ja bede szukowac nas do wyjscia. U nas niestety tez wiatr!

  7. a u nas potężne gradobicie, by zaraz słonko zza chmur wyjrzało 🙂 jak ja kocham wiosnę , tyle w niej zmienności:)) prawdziwa kobitka
    cudna jesteś!

    1. a wiesz jaka porządna. no z remingtona i już mi od 10 lat służy i nie zanosi się na zepsucie. normalnie polecam bardzo..
      ale chyba dam Jej odpocząć, bo najzwyczajniej na świecie, czasu mam mało na to prostowanie..

  8. U nas na Mazowszu też wściekle wieje. Ale przynajmniej świeci słońce, więc jakoś łatwiej znieść ten wiatr. Moja Rózka nie lubi być na dworze, jak tak wieje, boi się, że ją zdmuchnie. A że w sobotę ni z tego ni z owego dostała gorączki, wczoraj doszła jeszcze biegunka (nie wiem, czy to jakaś trzydniówka, czy zęby idą), więc odpuściłyśmy dziś sobie wyjście na dwór. Sprzątamy na piętrze przy dźwiękach piosenek Turnaua. Rózek delektuje się ostatnio słowem „pompa”, więc na okrągło każe sobie puszczać „Pompę” Turnaua 😉
    Jak moje poprzedniczki powiem, że w niewyprostowanych włosach wyglądasz super! Po prostu bajkowo! Niczym Śnieżka – alabastrowa cera, włosy czarne jak heban 🙂 Za każdym razem patrząc na Tosiulkę zastanawiałam się, do kogo jest podobna i jakoś nie mogłam doszukać się podobieństwa. Ale jak zobaczyłam Twoje zdjęcie z dzieciństwa (w poście o skarbach ukrytych w walizkach), to już nie mam wątpliwości 🙂

    1. a widziałaś na tamtym zdjęciu jak mi skóra wisi nad kolanami z grubości ? 🙂
      jednak do zdjęcia z Adasia dzieciństwa jest podobna bardziej.
      zdrówka Wam życzymy, dla Rózki najbardziej teraz.

      1. Oj, te kolanka, po prostu cud-miód 😉
        Zarówno Tosiulka, jak i Benio są tak rozkosznie pulchniutcy 😉 Te stópki Benia…
        Ja od dziecka byłam „szkieletorkiem” (średnio atrakcyjny widok) i tak mi do dziś zostało. Miałam cichą nadzieję, że w ciąży się trochę zaokrąglę, ale gdzie tam… I moja Rózka też szczuplina, nie uświadczysz u niej żadnej pulchności nigdzie. Idzie za to w długość.
        Podczytuję sobie Twoje archiwalne posty i á propos postu o Twojej strasznej polonistce – ja też jestem polonistką, ale daleko mi do „koszmarka”, jakim była Twoja nauczycielka. Bliżej mi do tej pani obdarowanej przez małą Zosię wymemlaną czekoladą (cudna opowieść, spłakałam się jak bóbr). I jako polonistka Ci powiem, że Twoje pisanie nie jest bełkotem. To chwilami cudny „strumień świadomości”! Co ja bym dała, żeby tak pisać… Jeśli chcesz zakosztować „strumienia świadomości” najwyższych lotów, polecam „Finnegans Wake” Joyce’a. To jest dopiero bełkot. Nie wiem, kto normalny jest w stanie to przeczytać. A uchodzi za wybitne dzieło. Tak więc pisz, Kochana, tak jak piszesz, nie poprawiaj, nie uładzaj tych zdań, co z Ciebie wyskakują, nie przejmuj się, czy poprawnie czy nie.
        Fantastycznie się to czyta, właśnie dlatego, że jest takie spontaniczne i emocjonalne. U mnie pewnie miałabyś z polaka 5 i 6, bo zawsze ceniłam u uczniów oryginalność i nieszablonowość.
        A Rózek już zdrowy, już bryka i fika 🙂 Ona cycowe dziecko jest, do dziś ciągnie cyca, choć lada moment 2 latka jej stukną 🙂
        Buziaki!

        1. ta polonistka od czekoladki i Zosi to moja jedyna, rodzona siostra 🙂
          jak ja uwielbiam chude dzieci! 🙂
          wiez, ta polonistka to była stara panna z kotem i mamą mieszkała. i tak na prawdę nie była polonistką chyba z wykształcenia a krytykiem literackim czy sztuki czy czegoś tam… 🙂 więc tak krytykowała. ale najbardziej mnie. 🙂

          1. Wspaniałą masz siostrę! Taka siostra to los na loterii. Podobne do siebie jesteście, choć na pierwszy rzut oka inne. I w dorosłym życiu różnica paru lat między rodzeństwem nie ma w ogóle znaczenia, prawda? Ja mam trzy siostry i najlepszy kontakt mam z najmłodszą, 6 lat młodszą ode mnie. Niestety, nie widujemy się zbyt często, bo one na Dolnym Śląsku, ja na Mazowszu. Ale jak się spotkamy, to wszystko jest po staremu. Nadajemy wspólnym, sobie tylko znanym kodem.
            Nie narobiło szkód u Was to wichrzysko? Trzymajcie się ciepło 🙂

  9. Piękne loki! piękne włosy. 🙂 Ja też nie prostuję!!! U mnie moda na rozczochrańce w domu nastała. Tak ogłosiłam, Mąż ze spokojem do sprawy podszedł… Kupiłam też wczoraj szminkę w kolorze bardzo, bardzo czerwonym i koniec z poprawnością. To co, że 9m-c! Paradowałam z tą czerwienią na usta wczoraj cały dzień i włosami poczochranymi a on tylko głową kręcił 😀 😀 :D.

  10. piękne włosy,myślałam że kręcone-takie spiralki a to falowane są
    też mam takie i lubię,często nie jak chce żeby były bardziej kładę się z mokrych spać:P
    zdjęcia cudne

    1. tak są niestety 🙂 spiralki jakbym poszła w mokrych spać. ale umyłam rano i chodziłam, są za ciężkie więc wtedy powstają tylko fale 🙂

  11. Wszyscy piszą byś nie prostowała, bo włosy takie piękne. Zgoda, piękne. Ale wiesz, bardziej rozchodzi się o to, że takie naturalnie falowane bardziej do Ciebie pasują. Nie, że do wyglądu tylko. Do osobowości 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.